Login lub e-mail Hasło   

Sens życia

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://i.imgur.com/VlwP6.jpg
Kolejny po następnym, jednak sensowny ponad wszelkie religie. Temat oczywiście oklepany, jednak proszę o zwrócenie na niego uwagi.
Wyświetlenia: 4.278 Zamieszczono 13/07/2010

Byłeś w drodze do domu, kiedy umarłeś.

To był wypadek samochodowy. Nic wielkiego, ale i tak śmiertelny. Zostawiłeś żonę i dwójkę dzieci. Twoja śmierć była bezbolesna. Sanitariusze robili co mogli, ale się nie udało. Twoje ciało było w kawałkach, więc i tak lepiej na tym wyszedłeś.

A potem spotkałeś mnie.

- Co się... co się stało? - spytałeś - Gdzie ja jestem?
- Zginąłeś. - powiedziałem zgodnie z prawdą. Nie ma co owijać w bawełnę.
- Tam była ciężarówka... wpadliśmy w poślizg...
- Nom. - powiedziałem.
- Ja... umarłem?
- Tak. Ale nie przejmuj się. Wszyscy umierają.
Rozejrzałeś się dookoła. Nic nie było. Tylko ty i ja.
- Co to za miejsce? - spytałeś - Życie pozagrobowe?
- Mniej więcej.
- Jesteś Bogiem? - spytałeś
- Tak. - odpowiedziałem - jestem Bogiem.
- Moje dzieci... Moja żona... Co z nimi?
- To jest to co lubię. Właśnie zginąłeś, a twoim największym zmartwieniem jest twoja rodzina. Dobrze to o tobie świadczy.
Spojrzałeś na mnie z fascynacją. Nie wyglądałem ci na Boga. Po prostu jakiś tam facet, może kobieta. Jakaś mało znacząca osoba. Raczej nauczyciel z podstawówki, niż wszechmogący Bóg.
- Nie martw się - wyjaśniłem - Wszystko będzie dobrze. Twoje dzieci i tak zapamiętają cię jako idealnego ojca. Nie dorosły do tego by tobą gardzić. Twoja żona będzie płakać na zewnątrz, ale w środku poczuje ulgę. Tak naprawdę wasze małżeństwo się rozpadało. Jeśli to pomoże, to nie będzie się dobrze czuła z uczuciem tej ulgi.
- Aha. A co teraz? Idę do nieba, piekła czy coś?
- Nic z tych rzeczy. Reinkarnacja.
- A. To Hindusi mieli rację.
- Wszystkie religie miały rację, na swój sposób. - wyjaśniłem - chodź ze mną.
Podążyłeś ze mną, ruszyliśmy w pustkę.
- Gdzie idziemy? - spytałeś
- Nigdzie. Po prostu przyjemniej jest rozmawiać idąc.
- Więc o co w tym chodzi? Kiedy się ponownie urodzę, będę miał czystą kartę, tak? Dziecko. Więc wszystkie moje doświadczenia i wszystko co robiłem w tym życiu nie będzie miało znaczenia.
- Nie całkiem! Masz w sobie całą wiedzę i wszystkie doświadczenia ze swoich wszystkich poprzednich wcieleń. Po prostu tego nie pamiętasz.
Zatrzymałem się i chwyciłem cię za ramiona.
- Twoja dusza jest o wiele cudowniejsza, piękniejsza i większa niż możesz to sobie wyobrazić. Ludzki umysł potrafi przechowywać jedynie drobną cząstkę wiedzy o tym, czym jest naprawdę. To jak włożyć palec do szklanki wody by sprawdzić czy jest ciepła, czy zimna. Wkładasz tylko mały kawałek siebie do naczynia, a kiedy go wyjmujesz, masz w sobie wszystkie doświadczenia jakich doznałeś. Byłeś w człowieku przez ostatnie 48 lat, więc nie wyciągnąłeś się jeszcze ani nie poczułeś jeszcze ogromu swojej świadomości. Gdybyśmy tu siedzieli jeszcze trochę, zacząłbyś sobie przypominać to wszystko co do tej pory przeżyłeś. Ale nie ma sensu byś to robił między każdym kolejnym wcieleniem.
- Ile razy więc już przechodziłem reinkarnację?
- Oj wiele. Bardzo, bardzo wiele. Oraz do wielu różnych wcieleń. - odpowiedziałem - Tym razem będziesz Chińską wieśniaczką w roku 540 po Chrystusie.
- Zaraz, co? - wyjąkałeś - wysyłasz mnie w przeszłość?
- Cóż, wygląda na to, że w praktyce tak. Czas, jak go rozumujesz, istnieje tylko w twoim wszechświecie. Inaczej wszystko wygląda tam, skąd pochodzę.
- Skąd  pochodzisz?
- No tak - wyjaśniłem - Skądś pochodzę. Skądinąd. I są jeszcze inni, tacy jak ja. Wiem, że chciałbyś wiedzieć, jak tam jest, ale szczerze mówiąc, nie zrozumiałbyś.
- Aha. - powiedziałeś lekko przygnębiony - ale zaraz. Jeśli trafiam do różnych miejsc w czasie, będę mógł spotykać sie z samym sobą.
- Pewnie. To sie zdarza cały czas. A oba wcielenia wiedzą tylko o swojej egzystencji, wiec nawet nie wiesz, kiedy to się dzieje.
- Więc o co w tym wszystkim chodzi?
- Naprawdę? Poważnie? Pytasz mnie o sens życia? Czy to nie jest trochę typowe?
- Cóż, to dość uzasadnione pytanie...
Spojrzałem ci w oczy.
- Sensem życia, powodem dla któego stworzyłem świat, jest dorośnięcie.
- Masz na myśli ludzkość? Chcesz, żebyśmy dorośli?
- Nie, twoje dorośniecie. Stworzyłem ten wszechświat dla ciebie. Z każdym kolejnym życiem rośniesz i dojrzewasz, jesteś coraz mądrzejszy, z potężniejszym intelektem.
- Tylko ja? A inni?
- Nie ma nikogo innego. W tym wszechświecie jestem tylko ja i ty.
Wbiłeś we mnie puste spojrzenie.
- Ale ci wszyscy ludzie na ziemi...
- Wszyscy to ty. Różne twoje wcielenia.
- Zaraz. Jestem wszystkimi?!
- Wreszcie zaczynasz pojmować - poklepałem cię po plecach.
- Jestem każdym człowiekiem, który kiedykolwiek żył?
- Lub będzie żył, tak.
- Jestem Abrahamem Lincolnem?
- Oraz Johnem Wilkes Boothem też.
- Jestem Hitlerem? - spytałeś przerażony
- Oraz każdym z tych milionów które zabił.
- Jestem Jezusem?
- Oraz każdym kto za nim podążał.
Wyciszyłeś się.
Za każdym razem gdy kogoś skrzywdziłeś, skrzywdziłeś siebie. Każdy gest przyjaźni wykonałeś sobie. Każdy radosny i smutny moment doświadczony przez każdego człowieka był doświadczony przez ciebie.
Zamyśliłeś się na nieco dłużej.
- Po co? - spytałeś mnie - Po co to wszystko?
- Bo któregoś dnia, staniesz się tym czym ja jestem. Bo po to to wszystko. Jesteś jednym z moich. Jesteś moim dzieckiem.
- Whoa - powiedziałeś z niedowierzaniem - Jestem Bogiem?
- Nie. Jeszcze nie. Jesteś płodem. Cały czas się rozwijasz. Kiedy przeżyjesz wszystkie życia wszystkich ludzi ze wszystkich czasów, będziesz na tyle dorosły, by się urodzić.
- Więc cały wszechświat... to tylko...
- Jajko. Czas byś udał się do następnego wcielenia.
I wysłałem cię dalej.
Koniec.

 

__DISCLAIMER__

To kolejny mój artykuł którego autorem nie jestem. Muszę jednak zaznaczyć iż jestem autorem tłumaczenia, czyli poniekąd samego artykułu też - przynajmniej w połowie :P Jeśli obrazek w linku nic ci nie mówi to dodam, że treść została pierwotnie zaprezentowana przez anonimowego autora w serwisie 4CHAN, który nawiasem mówiąc jest ostatnim miejscem gdzie ktokolwiek szukałby jakiegokolwiek sensu życia innego niż "wetknij sobie marchewkę w tyłek, zrób zdjęcie i pokaż w tym serwisie".

Więc co myślą inne moje wcielenia na temat tego artykułu? ;>

Aha, jeszcze jedno. Wszelkie uwagi co do tłumaczenia jak najbardziej pożądane, jeśli widzisz lepsze tłumaczenie któregoś fragmentu, napisz proszę o tym.

Podobne artykuły


31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 8814
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10076
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65405
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27125
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7119
39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6918
30
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5613
21
komentarze: 23 | wyświetlenia: 26850
16
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2089
16
komentarze: 82 | wyświetlenia: 9434
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2456
 
Autor
Dodał do zasobów: Max King
Artykuł



  swistak  (www),  13/07/2010

I znowu problem jajka i kury !

  Elba,  13/07/2010

 Drogi Świstaczku! Problem jaja i kury mamy już rozwiązany. Cytuję za odkrywcą.pl:
[…Nowy trop dotyczy skorupki jajka, nieodłącznego jego elementu. Białko to o nazwie OC-17 spełnia rolę katalizatora reakcji utwardzania skorupki jaja. Jej struktura musi być na tyle wytrzymała, aby chronić rozwijający się kurzy zarodek, ale również umożliwić kurczaczkowi wydostanie się z jego wnętrza. Okazuj ...  wyświetl więcej

  Elba,  13/07/2010

Z artykułem skojarzył mi się pewien cytat z książki J.Krishnamurti:
„Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości. Tym samym jesteśmy niewolnikami myśli i czasu. Myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie rzeczywistości, prowadzi więc do ci ...  wyświetl więcej

  Max King,  13/07/2010

Czasem też mam takie wrażenie. Parę razy miałem silne wrażenie, jakbym się odwracał od telewizora, na którym ten film oglądam, ale dookoła widzę tylko pustkę.

Pierwsze było jajko.. bo na drodze ewolucji już gady składały jaja (o rybach nie wspomnę), a ptaki czyli też kury wyewoluowały z gadów...
pytanie nie jest precyzyjne.. co było pierwsze jajo czy kura, a nie kurze jajo czy kura..
Pozdrawiam

Podoba mi się ta teoria. Jest bardzo ciekawa i jak dla mnie nowa, aczkolwiek nie zgadzam się raczej ze wszystkim :)

Nie martw się. Grunt że to teoria zgadza się z tobą :P

  Evey,  18/07/2010

Na rzeczywistość to nie bardzo pasuje, ale film byłby z tego zajebisty! Uwielbiam takie popaprane scenariusze. ;-)

  Max King,  21/07/2010

Uwielbiam ludzi którzy uwielbiają popaprane scenariusze i uwielbiam V for Vendetta :P

moja pierwsza myśl po przeczytaniu tego dialogu była "kolejny odcinek matrixa"?

Ale magiczny tekst !
Super się czytało, ciekawe myśli poprzychodziły mi do głowy i uleciały w siną dal.
Ciekawy bardzo jestem jak to naprawdę jest po śmierci i jaki jest sens życia.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Piotrek.

Świetny przekaz, przemijanie ma sens

  Gamka  (www),  31/08/2011

;) Na dzisiejszy dzionek mam świetną lekturę ;)
Czegoś się tak dawno nie odzywał !! znikłeś z pola czytania wielu Eiobowicznom ! a szkoda ;)

Uch... skupiłem się na innych rzeczach i porzuciłem w pewnym sensie pisanie. Ciągle jeszcze zwlekam z opublikowaniem artykułu o demotywatorach, jest bardzo długi i mam problemy z zachowaniem spójności poszczególnych elementów, zapewne jeszcze sporo czasu minie, chociaż już miałem nawet parę razy ochotę porzuć go całkowicie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska