Login lub e-mail Hasło   

Ciężki los tych, którym zależy by i inni zrozumieli...:)

Ludzie, którzy dostrzegli w jak zakłamanej i zafałszowanej rzeczywistości funkcjonuje ludzkość, którzy zrozumieli skalę manipulacji, kontroli mas - mają wielki problem...
Wyświetlenia: 15.247 Zamieszczono 22/07/2010

My – ludzie, którzy dostrzegli mniej więcej w jakim matrixie żyjemy, w jak zakłamanej i zafałszowanej rzeczywistości funkcjonuje ludzkość, którzy zrozumieli skalę manipulacji, kontroli mas oraz skalę zbrodniczej działalności globalnej elity na całym globie opartej na okultyzmie i manipulacji energetycznej poprzez odwieczne i celowe dzielenie ludzi, prowokowanie wojen, konfliktów i nienawiści na wielu polach, świadomi tego, że cała historia ludzkości powinna być tak naprawdę napisana zupełnie na nowo, bo ta oficjalna jest tylko zbiorem zmanipulowanych przypowieści

– my wszyscy mający tego świadomość mamy wielki problem.

Bo mając świadomość ogromnej wagi i znaczenia tego wszystkiego dla całej ludzkości stajemy się często bezradni i sfrustrowani próbując dotrzeć do ludzi z tą informacją i wyjaśnić im co odbywa się za kurtyną światowych wydarzeń i wykazać jak bardzo to dotyka nas każdego dnia całkiem bezpośrednio.

Jest tego tak wiele, jest to tak trudna materia, wielowątkowa, skomplikowana i wymagająca poświęcenia nieco czasu oraz wysilenia (nieco) umysłu – co w dzisiejszych czasach jest dla wielu celem nie do osiągnięcia – że czasem zwyczajnie opadają nam ręce w tej syzyfowej pracy w rozbudzaniu ludzkiej świadomości.

Oczywiście mówiąc, że ta materia jest "trudna" sam osobiście nie uważam, żeby była ona jakoś szczególnie trudna, niemniej średni poziom zdolności umysłu szarego człowieka XXI wieku – celowo programowanego i ograniczanego przez tenże system kontroli – jest na takim poziomie, że wymaganie od niego nieco abstrakcyjnego myślenia i otwarcia umysłu graniczy z cudem i jest porównywalne do próby otwarcia konserwy za pomocą plastikowego noża (Bez urazy Konserwa:)).


Pewne schematy myślenia i reagowania na określone bodźce są oczywiście w nas implementowane z premedytacją, ale inne odpowiedzialność przecież zawsze jest w nas samych i nie musimy temu wcale ulegać – na co jesteśmy dowodem – ci "którzy wiedzą" lub "starają się wiedzieć" – bo wydostaliśmy się z tej mentalnej pułapki, umysłowej blokady.

Ja sam przecież przykładowo przez 5 długich lat mego życia byłem programowany przez studia w kierunku politologia, bym posłusznie świat, politykę i globalne problemy społeczno-ekonomiczne w sposób jaki jest dla elity jest odpowiedni. I wierzyłem w tę zakłamaną wersję rzeczywistości!

A jednak gdy zetknąłem się z alternatywną informacją nie odrzuciłem jej całkiem – owszem – zakwestionowałem ją (zaczęło się to po studiach od 9/11, niemniej duchowością i tajemnicami tego świata interesowałem się już znacznie wcześniej, tylko nie miałem pojęcia o tej tajnej władzy nad światem), ale zbadałem temat, zweryfikowałem go. I wówczas rozpoczęła się moja wielka przygoda z odkrywaniem świata za kurtyną, burzeniem iluzji i poznawaniem kulis matrixa...

Pewnie każdy z Was niezależnie od okoliczności przeszedł podobną ścieżkę – jej sednem jest to, że narzucamy nam program, blokady – nie zadziałały, albo inaczej – uwolniliśmy się od nich i to Wy o tym zdecydowaliście – zdecydowaliście się zażyć pigułkę prawdy. A więc nie ma takiej siły totalnej, która zniewala nas totalnie aż nie mamy nic do powiedzenia – mamy wolną wolę. Potrzebne jest swego rodzaju przyzwolenie, być okłamywanym, oszukiwanym i manipulowanym. Jest jedno takie mądre powiedzenie angielskie – "Gdy oszukasz mnie raz – powinieneś się wstydzić, gdy oszukasz mnie po raz drugi – to ja powinienem się wstydzić" (tłumaczenie mniej więcej). Jest to sentencja jaka powinna zapaść ludziom w pamięć, bo oznacza, że to my jesteśmy odpowiedzialni za wszystko co dzieje się na świecie. Nie są winni ONI – gdzieś tam daleko, straszliwi iluminati i NWO. Nie – to my jesteśmy winni bo dajemy się tak perfidnie oszukiwać i nabierać cyklicznie niemal na te same numery, na te same kłamstwa i te same mechanizmy. A więc skoro tak – to wynik mamy jaki mamy. Czas wydorośleć i wziąć na siebie odpowiedzialność. Oni mają prawo oszukiwać, my mamy prawo nie dać się nabierać i usunąć ten chory system z naszej rzeczywistości.

I nie oto chodzi, że my - "wiedzący" mamy rację, świętą rację i najprawdziwszą rację, jesteśmy oświeceni i macie nas słuchać bo jesteśmy lepsi niż stado owieczek.. Ten poziom pychy niestety ( jak wynika z moich obserwacji) staje się często kolejną pułapką w jaką wpadają jakże łatwo ludzie znający nieco tę tematykę, co powoduje że zatrzymują się w "rozwoju" umysłu i ducha. "Tak – iluminati istnieją i NWO, ale te UFO to ściema!" albo tę drugą część zdania można by tylko zamieniać na: "...co za bzdury tymi bioenergoterapeutami", "...co za bzdury z kręgami zbożowymi!", "...co za bzdury z tymi reptilianami!" - itp, itd. Wpadają oni w kolejne pudełko, jeno tylko nieco większe, bo spotykają na swej drodze kolejne informacje, które nie mieszczą im się w głowie i odrzucają je – zapominając, że tak samo kiedyś odrzucali NWO i iluminati. Jednym słowem nie odrabiają zadania domowego...

I tak obserwuję tych ludzi i staram się do nich dotrzeć z informacją w każdy możliwy sposób i staram się ich zainspirować, wzbudzić ciekawość...I zastanawiam się, gdzie się podziała właśnie ta normalna ludzka, najzwyczajniejsza w świecie ciekawość, ta dziecięca ciekawość świata jaką każdy z nas miał w czasach młodości, dążenie do poznania jego tajemnic, zadawanie pytań, szukanie informacji...?

Ten system stara się to w nas zabić i niestety jest w tym skuteczny na skalę masową. Ludzie zachowują się jak roboty, nie są już ciekawi, nie szukają już odpowiedzi, bo uznają, że nie trzeba, że już wszystko co najważniejsze jest wyjaśnione, że już wszystko jest ustalone...

To jest bardzo smutne i to mocno podtrzymuje ten system.


A dziś żyjemy już w takich czasach że nie ma wymówki, że nie wiedziałem, nie mogłem dotrzeć to tych informacji. Wszystko jest niemal jak na tacy – wystarczy chcieć wiedzieć! To wszystko niby, a jak się okazuje – jest to tak wiele. Dlatego właśnie między innymi uważam, że żyjemy w tzw. "czasach ostatecznych" w znaczeniu tego – że stoimy na rozdrożu, u progu rozstrzygania się jaką drogą pójdzie nasza cywilizacja. Bo kiedyś te tajne stowarzyszenia, ta globalna elita miała ogromną przewagę nad ludzkością – ludzie żyli w ogromnej większości odseparowaniu od siebie, podzieleni, nie znali świata, nie mogli ujrzeć tych tajemnych symboli w tak wielu miejscach nie potrafili "połączyć kropek" bo nie mieli ku temu narzędzi. Żyli w strachu kontrolowani przez religię i strach – nie mieli dostępu do jakiejkolwiek informacji, a ci którzy wiedzieli mogli co najwyżej spisać kilka papirusów czy książkę, co łatwo było zablokować i kontrolować.

Dziś jest internet, który stał się naszym niemalże "zbawieniem" – ogromna baza wiedzy, baza danych, centrum informacji – która wymknęła się spod kontroli. Ludzie wzięli go w swoje ręce, rozbudowali tę sięć. A przede wszystkim rozpoczął się proces wymiany informacji pomiędzy ludźmi, którzy wcześniej nie mieliby szans się ani spotkać, ani porozmawiać! (Czego my sami na tym forum jesteśmy sami dowodem).

A więc blokady zniknęły. Mamy teraz możliwość zrzucić te łańcuchy a każdy ma szansę wiedzieć i dokonać odpowiedniego wyboru "u końca czasów" – co oczywiście nie oznacza końca świata, ale koniec tego walącego się systemu kontroli. Nie ma już wymówek, nie będzie już takich, że nie mogłem wiedzieć – teraz to tylko kwestia otwartości umysłu, chęci i wyboru – a więc pełnia wolnej woli.

Jednym programów potrzebnych systemowi jest totalne rozleniwianie nas. Oczywiście także celowo obniża się nasze IQ, ale także przyzwyczaja do umysłowego lenistwa. W czym to się objawia? A no np. By nie pobudzać nas do zbytniej aktywności umysłowej tworzy się coraz banalniejsze filmy napakowane efektami specjalnymi bez treści, to samo z grami komputerowymi (zwykłe rąbanki a nie np. Gry logiczne) oraz teledyski i generalnie muzyka, coraz głupsze seriale, teleturnieje, krótsze i prostsze tematy wiadomości , obniża się trudności egzaminów w szkolnictwie itp itd – wszystko to taki umysłowy Fast Food – krótko, szybko, tanio i jak najmniej treści.

Jesteśmy też stadem ignorantów. Uważamy się za takich mądrych i wykształconych bo oglądamy codziennie Fakty, czytamy Gazetę Wyborczą no i mamy papierki świadczące o naszym wykształceniu - "Jak to! Ja jestem oszukiwany i manipulowany?! Dobre sobie!! He he he – głupi teoretyk spiskowy będzie mi tu wmawiał, że ja nic nie wiem, że mną manipulują, że to kłamstwo wszystko i że tyle lat miałem całkiem fałszywą wizję świata?! Niech spada – ja jestem mądry i wykształcony i wiem wszystko co potrzeba..."

I dotrzyj do takiego zakonserwowanego umysłu...To bardzo smutne, ale mam wrażenie, że im bardziej wykształcony człowiek, im więcej ma tych tytułów naukowych przed swoim nazwiskiem, tym bardziej ograniczony umysłowo i mentalnie jest taki osobnik... Niestety. No bo przecież ten system daje mu tyle pieniędzy, wpływów, stanowisk, poczucie ważności, podbudowuje jego EGO, umieszcza wysoko w hierarchii społecznej a do tego on poświęcił na podtrzymywanie tego systemu tyle lat życia, nauki, pracy i energii poprzez programowanie innych obywateli ( W szkolnictwie, poprzez stanowiska państwowe itp) bądź wpływanie na nigdy w inny sposób – że teraz ma przyznać, się do tego, jak bardzo był okłamywany, oszukiwany i ja bardzo wierzył w całkiem fałszywą wizję świata??!!

Nie – tacy ludzie prawie nigdy nie zmienią poglądów, będą ich bronić jak niepodległości a podważających ich wizję świata będą wyśmiewać i wyszydzać ze szczególną zaciekłością...Bo ich ego strasznie by ucierpiało, gdyby sobie uświadomili jak bardzo nie rozumieją tego co się na świecie dzieje...Uznali by to za druzgocącą porażkę, której nie umieli by przełknąć.

A prawdziwa mądrość to nie to samo co inteligencja, a już tym bardziej nie to samo co wykształcenie, choćby nie wiem jakie.


Podsumowując ten przydługawy artykuł:



Czasem naprawdę mi ręce opadają w tej mojej "misji" docierania do ludzi z informacją, z pobudzaniem ich ciekawości, inspirowaniem ich do szukania prawdy. Czasem po "starciu" z taką mentalną konserwą mam totalnie dość tego wszystkiego i chęć rzucenia tego zupełnie. Wpadam w depresję kompletną i nie widzę szans. Ale potem gdy przypomnę sobie o setkach już przebudzonych, szukających prawdy, o odradzającej się wiedzy i świadomości - dostaję nowego kopa do działania i staram się mimo wszystko działać wierząc, że jeśli nawet chociaż kilka osobom coś to da, że coś zdziałam – nie będzie to na marne, że to ma sens.

Takie ciężkie wahania i zmiany nastojów zdarzają cię do czasu do czasu. Niemniej chyba nic już nie zbije mnie z tej ścieżki, bo już wiem, że i tak nie zmienię swojej natury i że muszę działać.

To nie w moim stylu się poddać, nie w moim stylu być biernym.

A doskonałego paliwa do działania dajecie mi Wy – wszyscy jesteście mi podobni, myślicie jak ja i czujecie jak ja. I dzięki Wam w dużej mierze chce mi się to robić.


Pozdrawiam ciepło!

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 723
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 565
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 764
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 737
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 845
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 938
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 786
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 793
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 836
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 626
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 491
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 539
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 651
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 725
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 492
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





To wszystko prawda co piszesz, ale skoro postrzegasz rzeczywistość w ten sposób to muszę powiedzieć Ci, że jesteś jeszcze daleki od prawdy i powinieneś pracować nad sobą. Oczywiście możesz mi nie wierzyć, być może to Ty jesteś bardziej rozwinięty, lecz moim argumentem który pewnie nie przekona Cię nich będzie to, że podobnie myślałem jakiś czas temu zanim zorientowałem się w jakim punkcie jestem. ...  wyświetl więcej

wciąż szukam prawdy i tyle. Wiem, że nic nie wiem. ale wiem że idę w dobrą stronę;)

Kochany Panie Mikołaju, proszę - aby już nie przychodziły Panu do głowy myśli typu: ręce mi opadają..., itd.itp
Jest Pan potrzebny jeszcze bardzo wielu ludziom wątpiącym, poszukującym, myślącym odrobinkę inaczej ...
Proszę także nie przejmować się zbytnio kąśliwymi i złośliwymi uwagami ludzi, którym dobrze jest jak jest, oni - tak jak my wszyscy też kiedyś nagle stwierdzą i dojdą do ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  22/07/2010

Jesteśmy Bogami a bawimy się w jego karykaturę goniąc za władzą, sławą, bogactwem. Weż wrzuć sobie na luz i powiększ dystans. Ziemia jest lunaparkiem dla kosmitów i a interes musi się kręcić. By zadowolić wszystkich chętnych wymyśla się coraz więcej bzdetów. Polecam wariacje na ten temat jaką jest serial Ucieczka w Kosmos.

Być może NWO jest fikcją taką samą jak kościół katolicki oraz święty mikołaj. Ale to nie może być prawdą.

  sci,  22/07/2010

Niestety, muszę Cię rozczarować, ale wcale się z tego nie wyrwałeś. Po prostu po raz drugi stałeś się ofiarą, tym razem ludzi, którzy dzięki dostrzeżeniu "że coś jest nie tak" i zdobyciu mniej lub bardziej prawdziwych informacji nieświadomie, bądź częściowo świadomie zaczęli tworzyć mniej lub bardziej trafne teorie. Bądź co bądź znowu stałeś się ofiarą. Ale nie martw się, spiski z pewnością istnie ...  wyświetl więcej

Wątpliwości można poddać jedynie to, czy jeden człowiek przed drugim może zataić swoje myśli i zamiary.

Powtórzę tylko - wiem, że nic nie wiem. Ale wiem, że oficjalna wersja nie ma sensu:)

Powtórzę - nic nie wiesz i jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć trzymaj się tych którzy mówią Ci, że wiedzą więcej od Ciebie. W innym razie nic nie będzie.

Myślę, że rozwiązaniem jest pisanie takich artykułów jak ten. Piszesz od siebie, autentycznie a jednocześnie nie przytłaczasz nadmiarem wiedzy ... to jest bardziej strawne dla statystycznego Kowalskiego. Czyń tak dalej a aż się zdziwisz jak zachęcisz do samodzielnego myślenia, myślę, że o to ci chodzi. Więc rób tak dalej- od siebie i dla siebie w innych.
Gratuluję i punktuję
Pozdrawiam

  Tomasz Het  (www),  23/07/2010

Problem nie, nie ma znaczenia w co wieżą inni ważne w co wierzymy my

  tewie,  23/07/2010

Mikołaju - przebudź się!
Nawet w obozach koncentracyjnych robiono "kariery". To się ma nijak do świadomości, że "jesteś w Matriksie".
Ludzie chcą się najeść, ubrać, mieć ciepło (lub zimno) itp. itd. - jak w piramidzie Masłowa. Życie krótkie, ale syte. Co z tego , że w Matriksie?
Moim zdaniem większość durniów jest durniami bez żadnej manipulacji. I mało tego - jest im z tym dobrze, a na pewno lepiej niż tobie.
Oczywiście subiektywnie - ja.

  2o5ia,  23/07/2010

Do niepopularny@ :,,... skoro postrzegasz rzeczywistość w ten sposób to muszę powiedzieć Ci, że jesteś jeszcze daleki od prawdy i powinieneś pracować nad sobą....nic nie wiesz i jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć trzymaj się tych którzy mówią Ci, że wiedzą więcej od Ciebie..."
Wydaję mi się, że znajomość technik NLP, nie czyni Ciebie lepszym i bardziej ,,rozwiniętym" od autora tekstu.

  vitella,  23/07/2010

Można wymuszać pewne standardy, ale trzeba się organizować, by stanowić siłę. Ludzie organizujcie się, nie olewajmy problemow i nie zgadzajmy się na świństwa w naszym otoczeniu.

  2o5ia,  23/07/2010

Do Mikołaja: Poruszasz bardzo ciekawe kwestie,o których nie każdy ma odwagę mówić, bojąc się narażenia na krytykę. Brawa za odwagę!!!

  ulmed,  23/07/2010

Kiedyś poznałam politolożkę. Niestety, beton jest twardy i trwały. Słowa spływają po nim jak deszczyk.
Pozdrawiam, i życzę twardej...

Człowiek, kiedy poznaje prawdę i dowiaduje się w jakim zakłamanym świecie żyje, czuje się zagubiony, ale też i w jakiś sposób oświecony. Jednak nalezy pamietać, że równie dobrze my też możemy oklamywac siebie mówiąć, że istnieje NWO, UFO etc., bo wtedy osoby "oświecone" także kreują rzeczywistość, którą starają się dopasować do swoich poglądów, aby czuć się komfortowo w świecie. Ten bunt, przeciw ...  wyświetl więcej

ufo nie istnieje powiadasz?

Bardzo dobry artykuł. Świat się kreci wokół mechanizmów i jak zaczynasz je dostrzegać, to zabawa rozkręca się na całego :)

  ulmed,  31/07/2010

Szkoda, że one dość pokrętne są.

JA TEZ TO POWOLI ROZUMIEM , TO CO SIE DZIEJE Z NAMI Z PRZYRODA.........I CIARKI MI PRZECHODZA PO PLECACH......CALY CZAS SZUKAM , OGLADAM,CZYTAM....I WYDAJE MI SIE , ZE ROZUMIEM CORAZ WIECEJ .WIEM TEZ , ZE IM WIECEJ WIEM TYM BARDZIEJ MNIE TO PRZERAZA.....LUDZIE MNIE PRZERAZAJA....JA JUZ STARAM SIE TO JAKOS WSZYSTKO ZMIENIC .....ZACZYNAM OD SIEBIE I SWOJEGO DOMU......WIDZE PEWNE ROZNICE.....A CO BEDZIE DALEJ............??????!!!!!!!! JAK TO MOWIA ...."CZAS"POKAZE

  Psst,  26/07/2010

Prawda nigdy nie jest widoczna gołym okiem. Myślisz, że wiesz a tak naprawdę nie wiesz nic. Paradoks.

Polecam prace z wewnetrznym dzieckiem i ayahuasce każda misia jest urojona człowiek zajmujący sie globalnymi sprawami tak naprawde ucieka od własnych problemow nie uszczesliwisz innych jeśli sam nie czujesz sie szcześliwy

podtzrymuję ten komentarz. Mikołaj, wróć do początku. już wystarczająco zmęczyłeś swój mózg milionem zbędnych informacji. a depresja o której sam piszesz mówi sama za siebie... kręcisz się w kółko...:)

Swiat jest pięknym i cudownym miejscem do zycia. My go tworzymy wystarczy otworzyc sie na to piekno. Walcząc ze złem wzmaciasz je poprzes swoja koncetracie na nim .Chyba lepszym rozwiązaniem jest zająć się sobom i tym co jest w nas najpiękniejsze. Więcej takich ludzi i świat zapełni sie szcześciem odpowiednim dla każdego ,tu mam namysli każdemu tak jak sobie życzy pozdrawiam i powodzenia.

  Cairns,  10/08/2010

Nie chcę Ci odbierać chęci do działania (mając w pamięci dwa ostatnie zdania Twojego artykułu), ale zżera mnie ciekawość: czy Tobie chodzi o to, że ludzie powinni dostrzec, że od dziecka są wtłaczani w sztywne ramy systemu, które niekoniecznie do wszystkich pasują, a które mają stworzyć tzw. "przeciętnego człowieka", czy też masz na myśli to, że UFO wylądowało na pastwisku w Polsce południowej, po ...  wyświetl więcej

popieram Cię na maxa :D my "z cięzkim losem" musimy sobie radzić i tak jak napisałeś - świadomosć, że jest nas jakaś ilość daje kopa.... bo faktycznie, jak się na to patrzy, na te wszystkie chore systemy, jak i słucha/ogląda tych paskudnych manipulantów w tv, to si e płakać chce i opada z sił.... ale trzeba być silnym :)

pozdrawiam :)

  jotko49,  31/08/2010

W labiryncie życia przez który idziemy trudno być pewnym swej drogi..Jednakże zawsze mamy możność wyboru.Od nas zależy jaką wybierzemy,łatwiznę czy cierniową drogę.Droga do przodu nie zawsze jest ta najprostsza i oczywista.Nieraz trzeba nieco zboczyć by osiągnąć cel.Zycie ,niejednemu pod koniec drogi pokaże że łatwo, to tylko można zmarnować czas "ziemskiej lekcji".Wielu , choć niby ma oczy szerok ...  wyświetl więcej

My sami kreujemy swój los.

Ludzei zachowuje sie jak "trendowaci" w nic juz nie wnikaja. dobry tekst.

Dobrze napisane i zwraca uwagę na otwarcie poszukiwania wiedzy... szczególnie teraz, bo czasy ciekawe...

mieszkam w 40 tys mieście.Nikt z moich znajomych nie widzi chemtrails ,nie wie co to GMO ,Codex,Międzynarodowy fundusz walutowy,wszyscy lekarze i matki sa przekonani o cudownym wpływie szczepionek. Potrzeba ludzi którzy są wiarygodni dla społeczeńsatwa ,tacy jak ja spotykają sie z ironia , ze złością ,nie chcą widzieć ,nie chcą słyszeć ,nie wierzą. Autorytety milczą.Dlaczego????

Zaiste, błogosławione to miejsce. Czterdzieści tysięcy ludzi, a wśród nich TYLKO JEDEN nawiedzony szaleniec z poczuciem misji. Podaj dobry człowieku nazwę tej oazy racjonalizmu, niebawem się tam przeprowadzę. :)

  kosaty,  06/02/2011

to było budujące kiedy znalazłam filmiki Mikołaja i kiedy przeczytałam że w Poznaniu ludzie zaczynają się spotykać w większych grupach i rozmawiać .Może w moim mieście też są ludzie którzy mają podobną świadomośc ,tylko jak ich odnaleźć. Obawiam się że w niedługim czasie podobne strony w necie bęą blokowane i co wtedy

Mikołaj!!! Ja mam 60 lat i też czasami byłem zmęczony TYM gadaniem. Dziś rozumiem, że to tylko chwilowe zmęczenie, być może jakaś osłabiająca Fala. Przychodzi, odchodzi, życie płynie... Weż głeboki wdech i Tak Trzymaj!!! Pisz, prowadż wykłady- fajnie się Ciebie słucha!

ludzie są tylko ludźmi i usilnie starając się do nich dotrzeć rozbijasz się o skały których nie jesteś w stanie skruszyć. nie tędy droga. masz zapał, chęci i bardzo chcesz coś zmienić, ale mam wrażenie, że pukasz do drzwi za którymi są tobie podobni i też pukają. i to nie daje ci spokoju. gdzie oni są? ci którzy zostawiają komentarze i czytają twoje teksty to tylko garstka. a jak dotrzeć do pozost ...  wyświetl więcej

  Dodi,  15/11/2012

Bardzo dobry tekst, czuje sie zrozumiana. Myslalam, ze jestem sama i z tej samotnosci juz "glupialam" czy abym nie wpadala w paranoje widzac to wszystko co sie dookola dzieje o czym piszesz Mikolaj . Probowalam czasami w zdaniach przemycic jakas informacje, pozostala albo niezauwazona albo jako nieszkodliwa ciekawostka :) Dobrze, ze jestes !! Dziekuje :)

  no3e,  09/07/2013

gratuluje to dopiero początek świat a w zasadzie nie swiat tylko elity są bardziej zaklamane niż się wszystkim wydaje. ja wierze ze internet z czasem z demaskuje wszystkie matactwa i klamstwa . to się juz powoli zaczyna dziać. patrz służba zdrowia a w zasadzie powinna się nazywać służba koncernom medycznym dymajaca pacjentów najlepiej dożywotnio. ludzie powoli się budzą ...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska