Login lub e-mail Hasło   

Żywność "light" - pułapka dietetyczna !

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.dieta-trening.eu/main/o-tym-w(...)etyczna
Na rynku rozgrywa się cicha wojna. To wojna między nami - zwykłymi ludźmi wierzącymi słowu pisanemu - a koncernami przemysłowymi, które wiedzą, co wydrukować na etykietach...
Wyświetlenia: 3.096 Zamieszczono 26/07/2010

Żywność "light" - pułapka dietetyczna


 Wraz z modą na szczupłą sylwetkę, dbałość o linię oraz szerzącą się populację ludzi otyłych zaczęto produkować żywność o obniżonej wartości energetycznej. Zachowanie linii należy jakby do obowiązków współczesnego człowieka. Wymaga jednak wysiłku i wyrzeczeń. Wynaleziono więc sposób, by zadowolić leniwych i dać im poczucie, że dbają o zdrowie. Ten sposób to żywność „light” – z ang. lekka.

 

Skąd ta obniżona wartość energetyczna?

Żywność „light” powinna zawierać mniej tłuszczu poprzez niskotłuszczowe substytuty oraz zastąpienie cukru sztucznymi środkami słodzącymi. Dzięki odtłuszczeniu mleko staje się czterokrotnie mniej kaloryczne niż to "prosto od krowy", a dzięki wyrzuceniu cukru szklanka coli ma wartość bliską 1 kalorii. Wszystko dzięki aspartamowi - słodzikowi 40-krotnie mniej kalorycznemu niż cukier.

Problem polega na tym, że brakuje prawnie usankcjonowanej definicji tego, co jest „light”. Kategoria light nie podlega żadnej kontroli i nie potrzeba do niej certyfikatu. Na skutek czego producenci indywidualnie dopasowują etykiety przetworów light do własnych produktów. Choć przyjęto zwyczajowo, że produkt „light” zawiera o 30% mniej kalorii od tzw. produktu tradycyjnego (np. majonez niskokaloryczny-dietetyczny i zwykły), to w praktyce niejednokrotnie się okazuje, że w przeliczeniu na 100g różnice mogą się okazać niewielkie. W niektórych czekoladach cukier został zastąpiony słodzikiem, lecz tłuszczu jest tyle samo, co w zwykłej czekoladzie.

Żywność „light” jest poważną pułapką dietetyczną, bo stanowi łatwe rozgrzeszenie dla wszystkich łakomczuchów. Kierować się mogą błędnym przekonaniem, że dzięki obniżonej kaloryczności mogą sobie pozwolić na więcej niż przy tradycyjnych posiłkach, a ponadto niejednokrotnie tkwią w błędnym przekonaniu, że żywność „light” równa się zdrowa żywność. Niestety nic bardziej błędnego. Rozgrzesza tylko łakomczuchów: pozwala jeść to, co dotychczas, a nawet więcej. Czyli hulaj dusza, piekła nie ma!

Tłuszcz jest niezbędny dla organizmu

Moda na odchudzanie sprawiła, że niejako z rozpędu uważamy każdy tłuszcz za zbędny i szkodliwy, bo dostarcza dużo kalorii. Nie rozpatrujmy jednak jego przydatności wyłącznie w kategoriach energetycznych. Jest potrzebny organizmowi do przeżycia i tak samo ważny dla zdrowia jak woda. Podobnie jak białko stanowi budulec komórek. Jest wykorzystywany m.in. do produkcji żółci, niektórych hormonów, witaminy D. Umiarkowane stosowanie tłuszczu jest jak najbardziej korzystne dla zdrowia, choćby dlatego, że wyłącznie w jego obecności organizm może spożytkować witaminy A, D, E i K, rozpuszczalne w tłuszczach. Z tego powodu odtłuszczone mleko jest niepełnowartościowe, a poza tym gorzej trawione i przyswajane. Produkowane z niego niskokaloryczne jogurty i kefiry zawierają w dodatku niezdrowe mleko w proszku, czyli utleniony cholesterol. Chudy ser nie tylko nie dostarcza witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, ale powoduje fermentację w jelitach (najzdrowszy jest ser półtłusty).

Odtłuszczone produkty, takie jak mleko, kefiry, jogurty czy ser nie tylko powstrzymują wchłanianie witamin A, D, E i K ale mogą powodować fermentację w jelitach i inne niestrawności. Warto też wiedzieć, że warzywa powinno się jeść z dodatkiem tłuszczu, bo pomaga on przyswoić wartościowe karotenoidy (likopen i beta-karoten) zapobiegające chorobom serca i nowotworom. Bez tłuszczu te związki nie będą wchłonięte przez organizm.

Odtłuszczone produkty oraz te bez cukru

Ostatnio pojawiły się na rynku “dietetyczne majonezy i tłuszcze do smarowania pieczywa. Niektóre mają rzeczywiście bardzo niską wartość kaloryczną (270-390 kcal) w porównaniu z normalną margaryną lub masłem (740 kcal). W majonezie niskokalorycznym tłuszcz stanowi tylko 40 proc. masy, ale uzyskano to przez zastąpienie części oleju wodą i chemicznymi zagęszczaczami. Rozsądek podpowiada, że nie dodaje mu to wartości odżywczych.

Wiadomo od lat, że biały cukier nie odżywia, tylko tuczy i sprzyja rozwojowi cukrzycy. Niestety, niektórzy nie potrafią się przyzwyczaić do gorzkiej herbaty czy kawy. Unikając cukru, używają w zamian słodzików. Ale należy pamiętać, że one też są szkodliwe!

Pijąc Coca-Colę w wersji „light”, zaoszczędzisz na szklance ok. 100 kcal. Pamiętaj jednak, że cola nie jest napojem zdrowym! Zarówno ta z cukrem, jak i w wersji „light” zawiera kofeinę, która jest używką.

W obu napojach znajduje się też kwas fosforowy (używany, jako regulator kwasowości). Zakwasza on organizm oraz zaburza gospodarkę wapniową. Cola odwapnia kości.

Pijąc gazowane napoje słodzone aspartamem, nie schudniesz. W pułapkę takiego myślenia wpadli Amerykanie. Popijają napojami „light” kaloryczne hamburgery i nadwaga jest nadal u nich problemem numer jeden.

 

Na rynku rozgrywa się cicha wojna między nami – zwykłymi ludźmi wierzącymi słowu pisanemu – a koncernami przemysłowymi, które wiedzą, co wydrukować na etykietach. Szereg wątpliwości i zagrożeń, jakie płyną z spożywania produktów „light” nie oznacza, że mamy całkowicie wyrzec się ich w naszej diecie, ale ma być ostrzeżeniem, aby zachować w nich umiar. Produkty "light" nie mogą być postawą zdrowego żywienia. Aby dbać o zdrowie, nie wystarczy kierować się nalepką “produkt dietetyczny”. Trzeba mieć własny rozum, nauczyć się wnikliwiej czytać etykiety, myśleć logicznie i wyciągać wnioski. I nie wierzyć hasłom reklamowym.

 Ewelina Wieczorek
www.dieta-trening.pl

 

 

Jedzenie wielu z produktów niskokalorycznych tylko pozornie wzbogaca dietę, w rzeczywistości zaś tuczy lub wręcz szkodzi !!!

Dietetyczne pułapki

  • Witaminizowany sok owocowy. Pijamy go regularnie, obiecując sobie podwójną korzyść: "porcję" owocu i dodatkową dawkę witamin. Tymczasem soki owocowe zwykle są słodzone cukrem. Co do witamin - ich nadmiar jest z organizmu usuwany. Tak więc przyswajamy najwyżej dodatkową porcję cukru.

Rada: pijajmy soki bez dodatku cukru, najlepiej świeżo wyciśnięte.

  • Dżemy niskosłodzone. Dzięki nim oszczędzamy kalorie i... faszerujemy się chemią. Zamiast cukru, który jest naturalnym konserwantem, producent dodaje konserwanty chemiczne.

Rada: zdrowsze są konfitury domowej roboty lub zwykły dżem dobrej firmy (powinien mieć jak najwięcej kawałków owoców). Niewielka ilość dżemu w racjonalnej diecie to przecież żaden dramat.

  • Margaryna zamiast masła. Smarujemy nią pieczywo w przekonaniu, że jest zdrowsza i mniej kaloryczna od masła. Niektóre margaryny rzeczywiście są mniej kaloryczne, jednak masło zawiera witaminy A, E i D w postaci naturalnej, a więc lepiej przyswajalne niż witaminy dodawane do margaryny. Ponadto tłuszcze, z których zrobiona jest margaryna, zostały poddane procesom utwardzania - te tzw. transtłuszcze są szkodliwe dla zdrowia.

Rada: osobom zdrowym dietetycy zalecają jedzenie masła - w umiarkowanych ilościach. Tym zaś, którzy wolą margarynę, radzimy wybierać tę najmniej utwardzoną.

  • Ciemne pieczywo wielu z nas jada w przekonaniu, że jest ono bogatym źródłem składników mineralnych. Lecz nie każde ciemne pieczywo jest wypiekane z razowej mąki. Bywa, że jest to chleb z pszennej lub zwykłej żytniej, barwiony karmelem.

Rada: czytajmy etykiety! Najwartościowszy jest chleb upieczony z mąki z pełnego przemiału, z dodatkiem całych lub łamanych ziaren.

  • Muesli, czyli mieszanka ziaren i płatków zbożowych oraz suszonych owoców i orzechów, uchodzi za wyjątkowo zdrowe śniadanie. Istotnie, zawiera dużo witamin, minerałów i błonnika, ale i całkiem sporo kalorii (ok. 350 kcal w 100 g).

Rada: jeśli chcesz zachować szczupłą sylwetkę, wybieraj mieszanki bez dodatku cukru (lub komponuj je sama) i zjadaj codziennie porcję nie większą niż 50 g.

  • Ciasteczka, czekolada, lody bez cukru. Wydaje się nam, że możemy się bezkarnie zajadać takimi łakociami, bo nie są tuczące. A przecież wiele wyrobów bezcukrowych ma tyle samo kalorii co produkty słodzone. Czekolada, lody i ciasteczka bez cukru zawierają za to sporo tłuszczu.

Rada: zamiast opychać się ciasteczkami bezcukrowymi, zjedz mały kawałek zwykłego ciasta. A lody zastąp sorbetem owocowym.

 
 
 
Linki:
www.kobieta.pl/zdrowie/

 

 

 

 

Podobne artykuły


10
komentarze: 173 | wyświetlenia: 1143
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1110
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1014
7
komentarze: 13 | wyświetlenia: 605
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1096
6
komentarze: 22 | wyświetlenia: 615
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1691
6
komentarze: 5 | wyświetlenia: 240
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 274
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 143
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 142878
119
komentarze: 23 | wyświetlenia: 245451
 
Autor
Dodał do zasobów: Mirka_ B
Artykuł

Powiązane tematy





@darkwater (piotr grunt) - czy mógłbyś odpowiedzieć na pytanie dlaczego Twoim zdaniem są to nieprawdziwe informacje?

>Co do witamin - ich nadmiar jest z organizmu usuwany.< - bzdura.
>Zamiast cukru, który jest naturalnym konserwantem, producent dodaje konserwanty chemiczne.< - bzdura.
>Niektóre margaryny rzeczywiście są mniej kaloryczne, jednak masło zawiera witaminy A, E i D w postaci naturalnej, a więc lepiej przyswajalne niż witaminy dodawane do margaryny.> - bzdura.

W

...  wyświetl więcej

>Co do witamin !?!>.... Weźmy przykład mleka CANDII -”To odtłuszczone mleko dla kobiet dbających o zachowanie szczupłej sylwetki i prowadzących zdrowy tryb życia” – ten napis widnieje na etykiecie półlitrowej butelce tego mleka.- CANDIA ma ok. 0,1% tłuszczu i wyposażona jest dodatkowo w witaminę D. Po co? Jeśli zabieramy tłuszcz, tracimy na tym przyswajalność witamin A, D, E i K. DLACZEGO ? ...  wyświetl więcej

Ad. witaminy - Dostrzegasz różnice pomiędzy "ich nadmiar jest z organizmu usuwany" a " wydalany jest nadmiar wit. C i częściowo wit. B"? Słyszałaś o hiperwitaminozie?

Ad. tłuszcze i witaminy w nich rozpuszczalne. - Zdecyduj się może czy witaminy z masła są przyswajalne lepiej bo są "w postaci naturalnej", czy dlatego że w maśle jest więcej tłuszczu niż w margarynie? Notabene, akapit "marga

...  wyświetl więcej

  Mirka_ B,  26/07/2010

Wiesz co Piotrze...nie masz żadnego swojego artykułu! Piszesz tylko komentarze! i śmiesz pisać, że gardzisz ludźmi ! rozumiem, że te słowa są skierowane do mnie ! Nie znasz mnie więc nie życzę sobie takich sformowań pod moim adresem !.. to jest chamskie i świadczy o Tobie.... i nie mam zamiaru z Tobą dyskutować.
Artykuł oryginalny jest tutaj : ...  wyświetl więcej

>Wiesz co Piotrze...nie masz żadnego swojego artykułu! Piszesz tylko komentarze!<
Dzięki za informację, sam nie zauważyłbym.

>... i śmiesz pisać, że gardzisz ludźmi ! <
Non sequitur. Kim i dlaczego gardzę wyjaśniłem całkiem jasno. Jeśli nie rozumiesz, poproś kogoś inteligentniejszego o tłumaczenie. A spacje stawiamy PO znaku interpunkcyjnym, nie PRZED.

>

...  wyświetl więcej

  Tomasz Het  (www),  26/07/2010

ciekawy artykuł na ten temat

  ulmed,  26/07/2010

Czytać, pisać, nie 'zawierzać', myśleć i wyciągać wnioski, to chyba nic wielkiego!. Każdy tak mieć powinien. Bardzo dobrze, że poruszasz ten temat. Człowiek wolny ma wybór, niewolnik wierzy na słowo.

  Dark66,  26/07/2010

Bardzo dobry artykuł !! Proszę nie zawracać uwagi na beznadziejne wypowiedzi Pana ( darkwater (piotr grunt)) który nie zamieścił żadnego artykuły a krytykuje wszystkich jak leci !! Nie rozumiem takich ludzi i gardzę nimi potrójnie !!

"Cicha wojna" - trafne stwierdzenie! :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska