Login lub e-mail Hasło   

Dowody matactwa katastrofy smoleńskiej

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://nczas.com/?height=800
Ze względu na to, że Autora nie można zaklasyfikować do kategorii "oszołomów", których nam nie brakuje, publikacja ta, jak mi się zdaje, jest wstrząsająca.
Wyświetlenia: 23.293 Zamieszczono 02/08/2010

Na łamach ostatniego wydania "Najwyższego Czasu",pisma konserwatywno-liberalnego odnalazłem dziś tekst autorstwa Leszka Szymowskiego, który mną wstrząsnął. Jego autor jest wszak jednym z najpoważniejszych polskich dziennikarzy śledczych. Publikuje m.in. w "Polska the Times" i w miesięczniku "Stosunki Międzynarodowe". 

Ze względu na to, że Autora nie można zaklasyfikować  do kategorii "oszołomów", których nam nie brakuje, publikacja ta, jak mi się zdaje, jest wstrząsająca. 

Albo Autor zwariował i zwariowały redakcje pism, w których Leszek Szymowski publikuje swoje artykuły.

Albo wszyscy jesteśmy wariatami?

Albo robią z nas wariatów?

Albo jednak nie.




Dowody matactwa katastrofy smoleńskiej
Leszek Szymowski »

Działania rosyjskiej prokuratury nie mają faktycznie na celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy tupolewa, lecz uwiarygodnienie wersji o błędzie pilotów. Zdobyliśmy rosyjskie dowody, że rosyjska wersja nie pokrywa się z prawdą.

Przyczyną upadku Tu-154M był błąd pilota i ekstremalnie trudne warunki do lądowania – tę wersję rosyjski komitet kierowany przez Tatianę Anodinę lansuje jako jedynie słuszną od samego początku śledztwa. Według Anodiny, jej pracowników i rosyjskich polityków, nie istnieją najmniejsze przesłanki uzasadniające tezę o jakiejkolwiek inspiracji rosyjskiej ani o próbie zamachu. Tatiana Anodina i współpracujący z nią rosyjscy prokuratorzy od początku wykluczają też jakąkolwiek winę Rosjan. Co więcej – w swoich komunikatach MAK podkreśla, że strona rosyjska dochowała wszelkich procedur od samego początku. Już po kilku minutach po tragedii na miejscu pojawiła się bowiem rosyjska ekipa ratunkowa, której niestety nie udało się nikomu pomóc, bowiem żaden z pasażerów nie przeżył.

Według MAK, Rosjanie dochowali również wszystkich innych procedur: zabezpieczyli zwłoki, zidentyfikowali je, a później przetransportowali do Polski. Zapewnili również opiekę i pomoc dla rodzin ofiar. Ta propaganda zaczęła się w dniu katastrofy i trwa nieprzerwanie czwarty miesiąc. „Najwyższy CZAS!” zdobył dowody, że wersja strony rosyjskiej w całości rozmija się z prawdą. I co ciekawe, są to dowody wytworzone przez stronę rosyjską.

Tajne zdjęcia

W ręce dziennikarza „Najwyższego CZASU!” wpadło ponad 100 zdjęć wykonanych w miejscu katastrofy przez funkcjonariusza Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Zdjęcia te zdobył polski wywiad, a naszej redakcji przekazał je znajomy oficer Agencji Wywiadu. Najważniejsze zdjęcie zostało wykonane o godzinie 14.52 czasu moskiewskiego czyli o 12.52 czasu polskiego. Przedstawia zwłoki Lecha Kaczyńskiego leżące wśród szczątków rozbitego samolotu. Zwłoki są w stanie zbliżonym do nienaruszonego. Gdyby nie oderwana noga, Lech Kaczyński wygląda, jakby spał. To zdjęcie obala wiele fałszywych informacji na temat katastrofy. Po pierwsze: dowodzi, że zwłoki prezydenta zostały zidentyfikowane znacznie wcześniej, niż ogłosili to oficjalnie Rosjanie. Bowiem dopiero kilkanaście minut po godzinie 16.00 gubernator obwodu smoleńskiego poinformował opinię publiczną o odnalezieniu zwłok Kaczyńskiego.

Omawiane zdjęcie nie pasuje do wersji, którą przedstawili później Maks Kraczkowski i Joachim Brudziński – dwaj posłowie PiS, którzy 10 kwietnia wieczorem towarzyszyli Jarosławowi Kaczyńskiemu w drodze na identyfikację zwłok. – Zwłoki prezydenta były zmasakrowane. Noga i ręka były oderwane od korpusu – wspominał jeden z posłów, odmawiając podania do publicznej wiadomości dalszych szczegółów. Jest absolutnie niemożliwe, aby Jarosław Kaczyński i jego najbliżsi współpracownicy kłamali, mówiąc o tym, w jakim stanie są zwłoki prezydenta. Wyjaśnienie tej zagadki może być tylko jedno: zwłoki Lecha Kaczyńskiego najpierw przez ponad 4 godziny leżały nie pilnowane obok wraku samolotu, a później zostały celowo zmasakrowane przez Rosjan! I w takim stanie zobaczyli je dopiero wieczorem posłowie PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Nasuwa się więc pytanie: czy zwłoki zmasakrowano po to, aby ukryć prawdziwe okoliczności śmierci polskiego prezydenta?

Zdjęcie zwłok prezydenta dowodzi również tego, że na miejscu nie ma ani polskich ochroniarzy z BOR, ani nikogo z Rosjan, kto pilnowałby ciała Kaczyńskiego. W oczywisty sposób przeczy to zapewnieniom BOR o dochowaniu procedur (kierownictwo BOR zapewniało, że na miejsce natychmiast przybyli funkcjonariusze BOR, którzy przykryli zwłoki prezydenta marynarką i zapobiegli wykonywaniu zdjęć).



Tajny zapis

Na omawianych zdjęciach bardzo dobrze widać poszczególne fragmenty rozbitego Tupolewa. Bardzo dobrze widać silniki i wirniki, które zachowały się w stanie niemal nienaruszonym. Ekspert-pirotechnik, który jako jeden z pierwszych obejrzał te zdjęcia, doszedł do wniosku, że przeczą one wersji MAK o przebiegu katastrofy. W ostatnich sekundach lotu kapitan Arkadiusz Protasiuk otworzył całkowicie przepustnicę i zwiększył ciąg do maksymalnego. Nie zdążył jednak podnieść samolotu. Maszyna uderzyła więc o ziemię na pełnym ciągu. Z danych technicznych tupolewa wynika, że jego turbina pracuje średnio z prędkością 12 tys. obrotów na minutę a w sytuacji całkowitego otwarcia przepustnicy – z prędkością dochodzącą nawet do 20 tys. obrotów na minutę. – Jeśli o ziemię uderzy silnik pracujący z taką prędkością, wirniki i części turbiny muszą rozpaść się na drobne kawałki, które można znaleźć w odległości kilku kilometrów – uważa biegły (prosił, by na razie nie podawać jego nazwiska do publicznej wiadomości). – Tymczasem silniki Tupolewa zachowały się prawie niezniszczone.

Według jego ekspertyzy, może to świadczyć tylko o tym, że w momencie uderzenia silnik nie pracował. Tylko ten fakt stanowi jedyne logiczne wytłumaczenie tego, że tuż przed uderzeniem o ziemię samolot nagle zniżył lot. – Zniżył lot, bo silniki nie pracowały i nie było mocy, aby pchać maszynę – mówi biegły. Według niego, ślady barwy popielatej, które zachowały się na wraku silnika, to ślady materiału grafitowego, który zablokował pracę turbiny i wirników, powodując najpierw gwałtowne zejście samolotu, a później uderzenie o ziemię. Zatrzymane silniki, które nie pracowały w momencie uderzenia, nie wybuchły i dlatego pozostały całe. Z oficjalnego komunikatu rosyjskiego komitetu wynika, że samolot zahaczył skrzydłem o drzewo, w wyniku czego odwrócił się na grzbiet i uderzył o ziemię.

Tej wersji przeczą zdjęcia, na których widać koła i golenie samolotu (metalowe elementy łączące koła z kadłubem). Są wyraźnie zabrudzone błotem. Jak to się stało, że koła i golenie samolotu wybrudziły się błotem, skoro maszyna uderzyła o ziemię odwrócona? Elementy te mogły mieć co najwyżej ślady zachlapania odpryskami błota, tymczasem ich wygląd (gruba warstwa błota) wskazuje, że samolot uderzył dolną częścią o rozmiękczoną ziemię, przekoziołkował i odwrócił się na grzbiet.

Tajne nagranie

Wersji lansowanej przez MAK i rosyjską prokuraturę najbardziej przeczy amatorski film nagrany telefonem komórkowym tuż po katastrofie. Widać na nim sylwetki biegających ludzi i słychać odgłosy strzałów. Film został umieszczony na popularnym serwisie internetowym YouTube kilka godzin po katastrofie. Do jego wykonania przyznał się Władimir Iwanow – 30-letni mechanik samochodowy z wioski Siewiernyj pod Smoleńskiem. Iwanow stwierdził, że na miejscu nie widział żadnych osób, a źródłem strzałów były wybuchy amunicji z magazynków należących do funkcjonariuszy BOR towarzyszących prezydentowi. – Byłem w wojsku, znam się na tym – mówił Iwanow. Okazało się, że wcześniej Iwanow złożył inne zeznanie, w którym stwierdził, że na miejscu widział obce osoby. Co więcej – podał nieprawdziwe dane odnośnie telefonu komórkowego. Aparat telefoniczny, którym, jak twierdził, wykonał film, nie posiada kamery ani funkcji nagrywania! Później okazało się, że Iwanow kłamał jeszcze jeden raz. Źródłem odgłosu strzałów nie mogła być amunicja należąca do funkcjonariuszy BOR. Znalezione przy nich magazynki były bowiem… pełne i nie wybuchły po katastrofie.

Faktycznym autorem filmu był niejaki Andriej Mendierej – chłop mieszkający w pobliżu lotniska Siewiernyj. Tego ranka przechadzał się po okolicznych lasach, gdy w pobliżu upadł samolot Lecha Kaczyńskiego. Mendierej chwycił za telefon komórkowy i natychmiast nagrał wszystko to, co się działo. Zdając sobie sprawę z tego, co widział i słyszał, Mendierej natychmiast umieścił film w internecie. Pozostawił po sobie ślady, po których go zidentyfikowano. 14 kwietnia 2010 roku spotkał się z nim oficer Agencji Wywiadu podający się za pracownika śledczego polskiej prokuratury. Z notatki polskiego wywiadowcy („Najwyższy CZAS!” dysponuje jej kopią) wynika, że Mendierej wyraził zgodę na współpracę i złożenie zeznań, jednak poprosił, aby polska prokuratura załatwiła mu prawo pobytu w Polsce i przyznała ochronę. Zeznań złożyć nie zdążył.

Następnego dnia został zasztyletowany w Kijowie i kilka godzin później zmarł. Zabezpieczony w internecie film trafił do technika pracującego dla AW i ABW. Po kilku tygodniach ekspert oczyścił film z szumów. Po oczyszczeniu słychać komendy: strielaj, strielaj i rosyjskie zdanie: eta żenszczina żywiot („ta kobieta żyje”). Słychać po polsku prośbę: „Nie dobijajcie nas”. W 37. sekundzie filmu widać mężczyznę w garniturze, który wyczołguje się spod wraku samolotu.

Tajemniczy telefon

Nagranie kończy się chwilę po tym, jak na lotnisku włączone zostały syreny alarmowe. Chwilę później na miejscu zjawiły się ekipy ratunkowe, dochodzeniowcy z OMON-u, lekarze i grupy ratunkowe z FSB. Wśród nich był pułkownik Nikita Siergiejewicz Pawlenko – zastępca szefa dochodzeniowców ze smoleńskiego OMON-u. Następnego dnia, w rozmowie z prokuratorem, Pawlenko zeznał, że w sobotę 10 kwietnia miał zaplanowany urlop, ale został wezwany nagłym telefonem przez szefa, który kazał mu jechać na lotnisko Siewiernyj, gdzie rozbił się samolot z polskim prezydentem.

Zaskoczenie śledczych wzbudziło to, że z drugiego końca miasta pułkownik przyjechał samochodem w ciągu kilku minut. Polski wywiad postanowił zweryfikować tę relację poprzez biling telefoniczny oficera. Okazało się, że jedyny tego dnia telefon pułkownik Pawlenko otrzymał o godzinie 8.31, a więc wtedy, gdy samolot z Lechem Kaczyńskim na pokładzie był jeszcze w powietrzu. – Okoliczności upadku tupolewa wyglądają coraz bardziej zagadkowo – mówi Beata Kempa z PiS, członek zespołu wyjaśniającego katastrofę. – Im dłużej trwa śledztwo, tym więcej pojawia się pytań i zagadek – dodaje.

Wszystkie te niejasności coraz bardziej wskazują na to, że Lech Kaczyński zginął w wyniku zamachu.

Podobne artykuły


43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23194
35
komentarze: 22 | wyświetlenia: 9574
28
komentarze: 36 | wyświetlenia: 13097
26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2963
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 108053
71
komentarze: 34 | wyświetlenia: 10797
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91560
19
komentarze: 25 | wyświetlenia: 3026
16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1666
17
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2054
52
komentarze: 88 | wyświetlenia: 7765
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3131
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Mniejszy
Artykuł



  ykes,  02/08/2010

Nie rozumiem tylko, czemu nikt nie mówił o tym w telewizji? Przecież to sensacyjne fakty.

No bo przecież media polskojęzyczne, Judajczykowie i Wiadome Środowiska.

W katastrofie smoleńskiej jedno było pewne od początku. Wina musi być po stronie polskiej. Jeśli samolot rosyjskiej produkcji, spada w rosyjskim lesie, naprowadzony przez rosyjskich kontrolerów lotu, to nie może to być wina, ani samolotu, ani lotniska, ani kontrolerów. Wina musi być po właściwej stronie, skoro sprawę bada Rosja. Zatem prawda jest taka, że albo Rosja nie musi nic ukrywać bo nawalił ...  wyświetl więcej

  ykes,  02/08/2010

"Jestem nawet skłonna uwierzyć, że dla dobra śledztwa trzeba było dobić tych którzy jeszcze dychali. " - jaki miałoby to sens, jeżeli teoretycznie w kabinie pilotów znajdują się oni sami, inżynier pokładowy i być może stewardessy?
Jeszcze druga sprawa, którą poniżej poruszył Darkwater - co znaczą te "tajne" nagrania i zapisy, jeżeli dowiaduje się o nich jakiś redaktorzyna z Wprost?

Odpowiedź na wszystkie Twoje pytania jest w moim komentarzu. W skrócie - wierz w co chesz i którym rekatorzynom chesz, albo kup bilet do smoleńska, aparat, zapas książek potrzebnych do zrozumienia tematów, jedź, znajdź świadków, popytaj ludzi i za jakiś 10 lat prawdopdobnie nie będziesz potrzebował/ potrzebowała zadawać pytań komukolwiek i wierzyć komukolwiek, bo Twoja wiedza będzie przewyższała w ...  wyświetl więcej

  ykes,  02/08/2010

Wcale nie miałbym zamiaru rozgryzać smoleńskiej tajemnicy, to zresztą robota prokuratorów. Wolałbym jednak ze swojej wiedzy i wiary wycinać wątki, które są dla mnie jawnie niedorzeczne.

A więc wycinaj ze swojej wiedzy i wiary wątki, które są dla Ciebie jawnie niedorzeczne. Twoja wiara i wiedza są Twoje, zatem nie sądzę, żeby ktoś Ci w tym przeszkodził.

@Jaszczurka
Widzisz coś niewłaściwego w "wycinaniu" wiary, choćby najgłębszej, kiedy przeczą tej wierze fakty?
Zresztą, dyskusja rozwija się w kierunku oceny nowych szat władcy, mimo że samego przedmiotu dyskusji (materiały wspomniane w tekście)wciąż nie widać. Osobiście uważam (wierzę! :)), że zza kotary wyjdzie jednak tylko podstarzały ekshibicjonista, bez choćby listka figowego.

@darkwater. "Zresztą, dyskusja rozwija się w kierunku oceny nowych szat władcy, mimo że samego przedmiotu dyskusji (materiały wspomniane w tekście)wciąż nie widać. "
O ile się nie mylę, z mojego komentarza nie wynika iż posiadam jakieś dowody, nie przypominam sobie również, żeby Twoje komentarze jakiekolwiek przedstawiały i czymś się różniły od oceny nowych szat władcy. Jeśli dyskusja wedłu ...  wyświetl więcej

@jaszczurka
Pytanie które ci zadałem, zawarte jest w pierwszym zdaniu mojego poprzedniego komentarza. Cała reszta to moje osobiste przemyślenia, na temat bezsensu rozwijania dyskusji o tym co jakiś redaktor czy redaktorzyna napisał, nie racząc pokazać dowodów, którymi jednak chwali się na lewo i prawo. Pozycje ideologiczne spod sztandarów których startuje nasz tytan śledczy, niestety równie ...  wyświetl więcej

@darkwater. Będziesz musiał mi podać dowody na te oczywiste fakty, bo jakoś nie przywołuję i nie posiadam takowych.
Co do wycinania wiary, nawet najgłębszej, to oczywiście nie mam nic przeciwko, wierzę silnie w wolność myślenia, w wolność wycinania i wolność wklejania u każdego człowieka, zatem nie mogę mieć nic przeciwko. Taki ze mnie zwolennik wolności osobistej. Mam nadzieję, że udzieliłam wyczerpującej odpowiedzi.

>Będziesz musiał mi podać dowody na te oczywiste fakty, bo jakoś nie przywołuję i nie posiadam takowych.<

Chyba z kimś mnie mylisz. Do niczego cie nie przekonuje, nie przedstawiam też żadnych dowodów. Zadałem pytanie i otrzymałem odpowiedź, to wszystko. Cała reszta, jak napisałem powyżej, to moje przemyślenia. Czas pokaże czy trafne.

@elba
I jakie to uczucie, tak sobie poklikać w te śmieszne minusiki? Lepsze niż sex, co? ;)

@darkwater.Odrzuciłeś artykuł jako nieprawdziwy. Bez dowodów na to, że jest nieprawdziwy? To chyba trochę większa dziecinada niż moja.

"nieprawdziwe informacje" w sensie duży medialny balonik, dużo wielkich słów, zero dowodów, choć dużo o tym jakie to one są cacy i błyszczące, że świat się zadziwi jak je w końcu pokażemy. System odrzucania niestety nie pozwala na podanie własnych powodów, stąd taka a nie inna aproksymacja do najbliższego znaczeniowo powodu z listy.
I proszę, nie licytujmy się, czyja dziecinada jest większa, to takie ... dziecinne. ;)

@darkwater. Komentarze za to pozwalają na uzasadnienie swoich poglądów w sposób bardziej rzeczowy. A skoro, jak wspomniałeś, już jesteśmy w piaskownicy, to może chociaż ty z niej wyjdziesz i rzeczowo, wraz z dowodami, przedstawisz swój punkt widzenia. Bo: medialny balonik, szaty króla, fascynująca historia, to chyba nie jest, Twoim zdaniem, rzeczowa argumentacja?

Rany, a wydawało mi się że napisałem to otwartym tekstem. Ale ok, spróbuję powtórzyć w prostszej wersji.

Artykuł, poczynając od tytułu, obiecuje Bóg wie co, tekst nonstop odwołuje się do "dowodów będących w posiadaniu Tego i Owego", i to wszystko. Dużo mówienia o niczym, powoływania się na rzeczy które tylko powołujący się (rzekomo) widział/czytał.
Więc o czym do ciężkiej cholery mó

...  wyświetl więcej

@darkwater. Nadal nie wiem, skąd wiesz, że te informacje są nieprawdziwe? Nawet jeśli powiem, że sąsiadka bije dziecko i nie mam na to dowodów, to nie znaczy, że dziecko nie jest bite? Prawda? A jeśli ty masz dowody na to, że kłamię i ono jest jak najbardziej kochane, to nie rozumiem, dlaczego mając okazję, nie chcesz wyprostować sytuacji. Ja chętnie posłucham.

Ale przeczytałaś to co napisałem na temat eiobowego systemu odrzucania? Czy w ferworze dyskusji przeoczyłaś? Jeśli tak, specjalnie dla ciebie przytoczę je powtórnie:
"System odrzucania niestety nie pozwala na podanie własnych powodów, stąd taka a nie inna aproksymacja do najbliższego znaczeniowo powodu z listy. "
Uważasz że wybranie w tym przypadku pozycji "spam" byłoby właściwsze?

@darkwater. Więc skoro i ty nie doczytałeś tego co napisałam, to powtarzam: Komentarz pozwala na uzupełnienie wypowiedzi. W tytule artykułu nie jest napisane "dowody na zamach w smoleńsku" tylko "dowody na matactwa". Jeśli uważasz, że śledztwo jest prowadzone bez mataczenia i w sposób czysty, naprawdę nie widzę powodu, żebyś tego nie udowodnił, skoro masz okazję. Skoro artykuł jest dla ciebie prze ...  wyświetl więcej

>W tytule artykułu nie jest napisane "dowody na zamach w smoleńsku" tylko "dowody na matactwa".<
No i tu jest jaszczurka pogrzebana, bo ja żadnych takich dowodów nie widzę. Oświeć mnie. :)

Swoja drogą, dlaczego podchodzę do twórczości LS z pewną taka nieśmiałością. :)
http://www.wsp.krakow.pl/paper(...)ndp.txt
Cute.

@darkwater. Jak zwykle ciężar uzasadniania przerzucasz na kogoś innego, nawet jeśli stara się umyć ręce. Nieścisłości podobno udowodnione to:
- zmiana wyglądu lotniska po katastrofie - malowanie i oświetlenie (TVP info- archiwum);
- zapewnienia o przekopaniu miejsca katastrofy metr w ziemi, co dziennikarze i obserwatorzy zakwestionowali;
- nieścisłości w tłumaczeniu stemogramó ...  wyświetl więcej

Piszesz o dowodach, a przedstawiasz poszlaki, i to IMVHO słabiutkie/naciągane. Jak już połapiesz się w tym, na czym polega różnica pomiędzy tymi pojęciami, napisz. :)

A ciężar dowodu spoczywa tam gdzie zawsze spoczywał, na dowodzącym. W tym przypadku na dowodzącym że "OMG OMG TO BYŁ ZAMACH!"

@ivi
A lizanie loda przez szybę to przedsmak doznań smakowych :]

  Ivi,  02/08/2010

poszlaki to przedsmak dowodów?;P

  Ivi,  02/08/2010

już nie bądź taki Piotrze hm czepliwy? Wiesz dobrze co mam na myśli mistrzu ciętej riposty

Wiem, i dlatego też wiem że się mylisz. Ale sympatyczna z ciebie dziewczynka, więc staram się przekazać to w uprzejmy sposób. :)

  Ivi,  02/08/2010

dziękuje za delikatność i subtelność. Uważam jednakowoż że tym razem Ty się mylisz :)

Ależ proszę bardzo, cała przyjemność po mojej stronie.Obawiam się jednak, że w tej materii również jesteś w błędzie. :)

  Ivi,  02/08/2010

I tak w sposób miły i bardzo sympatyczny możemy sobie pisać do śmierci, bądź też dalej już po:) A prawdy jedno drugiemu i tak nie udowodnimy:D

Pożyjemy, zobaczymy. :)

  Ivi,  02/08/2010

:D Ok ale jak będzie moja racja to publicznie to przyznasz tutaj:P

@darkwater. Czym różnią się zdjęcia z katastrofy ze źle zabezpieczonego miejsca (jako dowody) od przysłanych przez Rosjan zapisków rozmów z wieży kontrolnej? Który dowód jest dla ciebie dowodem a który nie i dlaczego?
Co do ciężaru dowodowego, zgadza sie spoczywa na dowodzącym, założenie nieprawdziwych informacji też trzeba dowieść. Krasomówcze określenia - wiesz co znaczą, bo sam ich używa ...  wyświetl więcej

Masz racje

Prosiłem abyś napisała, kiedy zrozumiesz różnice pomiędzy dowodem a poszlaką. Niestety, nic takiego nie nastąpiło. W związku z tym, dyskusję uważam za zawieszoną, do czasu aż uzupełnisz braki wiedzy.

@darkwater. Chyba nie sądzisz, że nie odpowiadając na pytanie i jak zwykle, nazywając przeciwnika nieukiem, stajesz się mądrzejszy? Ten unik stał się już w Twoim towarzystwie tak oklepany, że aż nie smaczny. Nie tylko udowadniasz, że nie potrafisz odpowiadać zwięźle na pytania, ale również, że brak Ci elementarnej ucziwości by zamiast obrażać udowadniać swoje racje. Jedyna Twoja racja jest taka, ż ...  wyświetl więcej

Nie nazwałem cię nieukiem, kłamiesz bezczelnie. Co do reszty pobredzania, czytający ocenią sami, kto zrozumiał, kto nie, kto odpowiadał na pytania i prezentował swoje opinie, a kto dreptał w kółeczku z ogonem w zębach.
Żegnam.

@darkwater. Irytacja szkodzi dobremu samopoczuciu. A podobno i piękność psuje, na zdjęciu jesteś jeszcze młody, więc tym bardziej byłoby szkoda. Kłamca to twoje ulubione słowo w określaniu przeciwnika?
PS. A co do żegnam, wyrażę nadzieję, że Twoje żegnam jest na zawsze i rzeczywiście mnie będziesz omijał. Jakoś nie mam ochoty w tej kwesti silić się na poprawność polityczną i spamowanie eioby z Twojego skromnego powodu.

Zdejmij okulary, może nie trzeba będzie armaty z tak ciężkimi słowami wytaczać i wystarczą twoje ulubione dowody, które następnym razem sam przygotujesz.

  ykes,  03/08/2010

Podobno to tekst sam miał dostarczać tych dowodów.

@ ykes
Dla niektórych dowody, i mówienie o dowodach to to samo. A poza tym, to oponenci maja udowodnić że jest inaczej. Po pobieżnym guglu widzę, że to stały i niezmienny punkt wszystkich przejawów twórczości pana LS.

@darkwater, ykes. Wreszcie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji się zebrało. Będziecie mogli dojść do własnych wniosków i sobie pogruchać. A i dyskuję sprowadzicie wreszcie na odpowiednie wam tory. Trzeba było tak od początku, zamiast się męczyć w pojedynkę :).

  ykes,  03/08/2010

Zapomniałaś o Firstbornie. My to nazywamy podzielaniem poglądów, ładniej brzmi.

To takie złe, że pytaniami psujemy zabawę w małych detektywów?

Przecież napisałam, że trzeba było tak od poczatku :).

Fascynująca historia. Zapomnieli tylko dołączyć te materiały, którymi chwalą się w tekście. :)

Pażywiom niemnożka, uwidim bolsze. World Trade Center też wysadziła CIA.

Cytat: "Teorię spiskową wymyślono w tym celu, by śmiejąc się z niej, nikt nie wierzył w spiskową praktykę".

  swistak  (www),  02/08/2010

C I A to według Arabów Chaskis, Izajasz, Aron

Czubek, Idiota, Abderyta. :)

  swistak  (www),  02/08/2010

Zburzenie World Trade Center było okazja do zgarnięcia dużego szmalu dla dobrze poinformowanych. Kolejny geszeft poprzedzający kryzys światowych finansów.

Może kiedyś spotkasz na swej drodze kogoś, kto potraktuje cię stosownie do tego, jak ty traktujesz innych. Czego ci niniejszym serdecznie i gorąco życzę.

  swistak  (www),  02/08/2010

Darkwater ! Zleciłes Mosadowi moją likwidacje ?

  ykes,  02/08/2010

Piotrek, jedź wreszcie do tego brata do Tel-Awiwu. :D

No przecież, bratanek będzie miał niedługo Bar micwę, nie wypada się nie pokazać. :)

  Ivi,  02/08/2010

Śmiejcie się lub nie, ale rzeczywiście w tej sprawie jest bardzo dużo nieścisłości.
Amen

  swistak  (www),  02/08/2010

ivi ! To nie śmiech tylko chichot historii. To cd. Katynia a cdn. przed nami.

  swistak  (www),  02/08/2010

elba niezła z Ciebie Szczelba ! Masz u mnie buzi z dubeltówki !

  swistak  (www),  03/08/2010

Kochana Szczera ELBO ! Pierwsze informacje, że to zamach zamieściły gazety w Izraelu. Jeżeli zrobiły to siły w Rosji wrogie Polakom i Putinowi to jest niezły pasztet z żaby. Przypadkiem skorzystali politycznie na tym ciecie z PO, bo wybuchła osobista miłość między Wołodią a Donaldem, jak i w Polsce PO wzięła wszystko. Hipoteza Darkwatera i jego kolesi się sprawdza, o czy świadczą rosyjskie przecieki, by "prawda", że to wina Putina wyszła na jaw.

Nie będę odnosił się do całego tekstu, gdyż nie lubię teorii spiskowych, ale kilka fragmentów bardzo mnie zirytowało.

>> W ręce dziennikarza „Najwyższego CZASU!” wpadło ponad 100 zdjęć wykonanych w miejscu katastrofy przez funkcjonariusza Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Zdjęcia te zdobył polski wywiad, a naszej redakcji przekazał je znajomy oficer Agencji Wywiadu. <<

...  wyświetl więcej

Brawo,gratuluj!

>> Brawo,gratuluj! <<
Nie bardzo rozumiem, komu i czego mam gratulować?

Tak naprawde to mam juz dosyc ludzi ciagle szukajacych dziury w calym i przedstawianiu dowodow,ktorych sami tak naprawde nie widzieli. Nie mowie, sama nie jestem pewna czy aby na pewno byl to wypadek, ale jednak, by zalozyc inna hipoteze, trzeba miec jednak jakies fakty.

No co ty, tu są sami specjaliści. Od wszystkiego, od patriotyzmu po wypadki lotnicze.

Super!

  swistak  (www),  03/08/2010

dzięki Szymonie !

  swistak  (www),  03/08/2010

Sylwia Misko vel Piotrusiu przy gruncie ! Nie ma to jak przebieranki w damska bieliznę ! Czy jest seksowna ?

Niech mi jakiś Prawdziwy Polak wyjaśmi po co było kmiota ubijac i co rzekomy morderca na tym zyskał?

  ykes,  03/08/2010

W pełni się zgadzam Dzepson. W chwili katastrofy struktura władz naszego kraju była tak bardzo naruszona, że można było przeprowadzić zamach stanu, tudzież Rosja mogła zaatakować Polskę. Tymczasem nasi wschodni bracia, jak twierdzi autor tekstu, miast skorzystać ze stworzonej okazji, "dobijali" m.in. nieistotne dla naszego kraju osoby, np. zaproszonych członków rodzin katyńskich.

Myślałem, że niewiele już może mnie zdziwić. Myliłem się. Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni. Czytając z uwagą komentarze, przy niektórych, zastanawiałem się jakie są granice debilizmu albo/i moralnego squrwienia. Ich zwyczajnie nie ma, a Rów Mariański to jest mały dołek w porównaniu z poziomem moralnym niektórych "komentatorów".
"Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości".

Domniemuję, że chodzi o mój kom, więc wyjaśniam: żeby zaistniała zbrodnia potrzebe są: środki, okazja i motyw. Środki od biedy by się znalazły (każdy czytelnik prawicowej prasy zna generatory sztucznej mgły; znikające detonatory; sztuczne lotniska etc.) Okazja też niby była (żeby samolot spadł czasami wystarczy drobna usterka, albo błąd w sztuce pilotażu). Niech mi tylko ktoś poda dobry motyw, bo ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  03/08/2010

Dzepson ! Ktoś rękami Polaków chce wykopać Putina ! Czyli my mamy załatwić im władzę mimo, że zamordowali nam Prezydenta.
Swoja drogą niegodnyś nawet pocałować Lecha w zwieracz odbytu.

Lecha to ja w szyjkę poślinić mogę, pod warunkiem, że zimny. A ty nędzny gryzoniu zaśmiecasz świat faktem istnienia twojej osoby. Szczęśliwie po wynikach kolejnych wyborów widać, że ludzie i zwierzęta twojego pokroju są na wynarciu.
bez pozdrowień

  pirx,  03/08/2010

Moim zdaniem artykuł niczego nie dowodzi. Powiela tylko obiegowe plotki i domniemania. Próbuje je tylko trochę uwiarygodnić.
Ale komentarz piszę w innym celu. Otóż zastanawiam się, czy zwolennicy teorii zamachu(do których ja nie należę, dodam na wszelki wypadek), zdają sobie sprawę z implikacji w przypadku pozytywnej odpowiedzi na ich domysły?

Ja również do zwolenników teorii zamachu nie należałem. Obecnie, niestety, nie mogę tej teorii wykluczyć. I wcale mnie to nie cieszy. Zdaję sobie sprawy z ew. implikacji. Ale jednego jestem, znów niestety, pewien. Jeżeli odpowiedzialność za katastrofę, lub nawet część tej odpowiedzialności leży po stronie rosyjskiej to Rosja NIGDY się do tego nie przyzna.

  swistak  (www),  03/08/2010

Oczywiście ! W Polsce i Rosji zapanuje polityczny chaos, które wykorzystają upiory komunistyczne.

  mojra  (www),  03/08/2010

Co za porywająca dyskusja ! Najbardziej mnie podniecają intelektualnie moi ulubieni Chippendales /Striptiz męski. Tancerze erotyczni z obrzezanego "Bad Boys Team" rozpalą pragnienia każdej Kobiety/ . Darkwater, dzepson, Wiewióra . Mają nawet solistkę Miskę Sylwie. Merytorycznie to coś jest na rzeczy, bo Rosjanie są skłonni przyznać się do winy, pytając się rodzin ofiar o wysokość satysfakcjonującego je odszkodowania.

  ulmed,  03/08/2010

Przypomnę słowa Pana Zbysława;

"Pażywiom niemnożka, uwidim bolsze. World Trade Center też wysadziła CIA.

Cytat: "Teorię spiskową wymyślono w tym celu, by śmiejąc się z niej, nikt nie wierzył w spiskową praktykę". Wydaje mi się, że niewiele wiemy, a chciałoby się wiedzieć.
Jak działają władze innej nacji;

http://blogmedia24.pl/node/34190

  Elba,  03/08/2010

Dyskusje na łamach internetu odzwierciedlają różne, często skrajne opinie i domysły. Czy był to czysty przypadek, czy też ktoś w tym „maczał palce”? Jeśli tak, to kto i dlaczego? Rosja? Unia Europejska? Ameryka? Izrael? Zaczynają się spory, wymówki, oskarżenia. Nawet głosy, że wewnętrzne rozgrywki między naszymi politykami przyczyniły się do tego wypadku.
Mimo upływu prawie 4 miesięcy nie w ...  wyświetl więcej

>>W obliczu smoleńskiej tragedii nie można bowiem udawać, że nic się nie stało. A co mamy? Skandaliczne
zachowania rządu, uzurpatorskie działania następcy poległego prezydenta, matactwa i cenzura w polskojęzycznych mediach, uporczywe lansowanie przez różnej maści „komentatorów” i „ekspertów” rosyjskiej wersji wydarzeń już od pierwszych minut od ogłoszenia wiadomości o katastrofie. Czy ...  wyświetl więcej

przydałoby się zastanowić nad korzyściami dla Rosji wynikającymi z rzekomego zamachu na świtę

Warto zapoznać się również z: http://wiadomosci.wp.pl/kat,13(...)d=1aa4c

Warto zastanowić się również nad tym: http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.n(...)D0917D9 i jaki to mogło mieć wpływ na zachowanie kapitana prezydenckiego samolotu.

Przecież jest oczywiste, że Prezydent nacisnął na pilota i kazał mu pozabijać wszystkich. Bo oczywiste jest również, że kap. Protasiewicz był "niepełnosprytny". Władza wiedziała to już wcześniej bo w Jego pogrzebie nie uczestniczył żaden z jej przedstawicieli. Ale jeszcze wcześniej tego nie wiedziała, bo to on pilotował samolot, a gdyby wówczas wiedziała, to by nie pilotował. Możliwe jest także, ż ...  wyświetl więcej

Prezydent Lech Kaczyński sam nie musiał fatygować się wydawaniem poleceń bezpośrednio. Miał od tego giermków.
Jest też oczywistą nieprawdą że w kabinie pilotów (gdzie wstęp osobom nieupoważnionym jest zabroniony), przebywali Naczelny Dowódca Wojsk lotniczych i Dyrektor jakiegoś tam departamentu. Zreszta nie tylko oni. Z opublikowanych stenogramów rozmów z kabiny pilotów wynika, że różni lud ...  wyświetl więcej

  Elba,  04/08/2010

Najbardziej prawdopodobna wersja smoleńskiej katastrofy, że samolot TU154-M rozbił się o 10.40 czasu moskiewskiego i jeżeli faktycznie Smoleńsk odmówił Iłowi-76 zgody na lądowanie o 8.40 czasu warszawskiego, to znaczy, że oba samoloty próbowały lądować na lotnisku Seviernyj w dokładnie tym samym czasie. Co wyjaśniło by wiele dziwnych i zmieniających się wersji na temat przyczyn wypadku oraz przedł ...  wyświetl więcej

Nie ma i być nie może żadnej winy po stronie rosyjskiej. Strona rosyjska jest bowiem, jak uczy historia, niewinna z definicji. Nawet sugerowanie czegoś tak niedorzecznego jest dowodem na ekstremizm wiadomych środowisk. Jest niegodne i nieuprawnione. Nie wolno bowiem kwestionować dziewictwa Marii Zawsze Dziewicy, której Matiuszka Rassija jest ziemskim odpowiednikiem. Wsyd elbo, wstyd...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska