Login lub e-mail Hasło   

"Sekty- co warto o nich wiedzieć"

Nie dam zwerbować się do sekty, moi znajomi nie mają nic wspólnego z sektą... Jeżeli właśnie tak pomyślałeś tym bardziej powinieneś przeczytać ten artykuł.
Wyświetlenia: 2.406 Zamieszczono 05/08/2010

Czy warto definiować słowo „sekta”?

 

Jednoznaczne zdefiniowanie pojęcia „sekta” jest wyjątkowo trudne.

Dotychczas powstało kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset definicji, a żadna

z nich nie oddaje zjawiska wystarczająco całościowo, by wszyscy ją

zaakceptowali. Praktycznie każdy ośrodek informacji o sektach

posługuje się swoją własną.

W zasadzie nie ma większego znaczenia, co uznamy za sektę, a co za

„nie-sektę”. Przyklejanie etykietek nie doprowadzi nas do rozwiązania

problemu. Więcej, jeśli jakąś grupę będziemy określać jako sektę, może

się to skończyć rozprawą sądową o zniesławienie. Słowo „sekta”

bowiem posiada w mowie potocznej pejoratywne znaczenie.

Znawcy problemu kontrowersyjnych grup w kwestii definiowania dzielą

się na dwa obozy. Do pierwszego należą ci, którzy odrzucają termin

„sekta”, chcąc go zastąpić innymi, które nie kojarzą się tak negatywnie.

Proponują nazwy zastępcze: „nowy ruch religijny”, „grupa kultowa”,

„grupa parareligijna”, „grupa psychomanipulacyjna”, „nowa religia”

i inne. Drugą grupę stanowią ci, którzy uważają, że skoro pojęcie

„sekta” istnieje, to trzeba mu nadać jakieś konkretne znaczenie. Oni

właśnie wymyślają te wszystkie definicje.

Tak naprawdę dla przeciętnego człowieka nie ma żadnego znaczenia

czy daną grupę można nazwać sektą czy też nie. Jeśli stanowi ona

zagrożenie, to określenie jej tą nazwą nic nie zmieni. Warto skupić się

na przeciwdziałaniu niebezpiecznym grupom, a nie tracić energii naniepotrzebne spory o używanie pojęć.

 

Cechy charakterystyczne destrukcyjnej grupy kultowej:
 

Nieograniczona władza przywódcy

Lider ma możliwość nieograniczonej ingerencji w życie członów. Jego

decyzje są zawsze obowiązujące, jest postrzegany jako nieomylny. Sam

nie musi przed nikim odpowiadać za swe czyny. Czasem przypisuje się

liderowi moce nadludzkie.

 

Brak tolerancji dla krytycznych pytań

Każda próba kwestionowania czy zadawanie krytycznych pytań jest

określane przez członków grupy jako „prześladowanie”. Grupa/lider ma

zawsze rację, jest w posiadaniu wyłącznej prawdy, nikt więc nie ma

prawa do krytyki.

 

Nie ma uzasadnionego powodu by odejść

Członkom nie wolno kontaktować się z tymi, którzy opuścili grupę.

„Byli” w opinii wyznawców popełnili błąd lub zostali opętani przez zło.

Są „nieczyści”, nie wolno z nimi rozmawiać, trzeba zerwać kontakt,

nawet jeśli to członkowie najbliższej rodziny.

 

Grupa jest źródłem wszelkiej wiedzy o świecie

Wyznawcom nie wolno czytać innej literatury niż pochodząca z grupy,

w szczególności opracowań krytycznych.Grupa/lider ma pełną wiedzę o „prawdzie”, żadne inne sposoby

odkrywania wiedzy nie są akceptowane.

 

 

Brak społecznej kontroli finansów

Nie ujawnia się budżetu, nie ma nad nim żadnej zewnętrznej kontroli.

Pozyskiwanie pieniędzy jest jednym z głównych zadań członków, jest

traktowane jako misja religijna. Przeciętny wyznawca nigdy nie dowie

się na co przeznaczono zdobyte przez niego pieniądze.

 

Manipulowanie poczuciem winy

Wyznawcy czują, że nigdy nie będą „wystarczająco dobrzy”. Przypisuje

im się czasem wyimaginowane przewinienia by wzbudzić poczucie winy.

 

Dławienie indywidualności

Zatarte zostają granice między indywidualną tożsamością, grupą,

liderem i Bogiem. Wyznawca myśli raczej w kategoriach „my” niż „ja”.

Nie ma miejsca dla swobody myśli, czy niezależności postępowania.

Członkowie naśladują lidera nawet w gestach czy sposobie mówienia.

Dramatycznie spada poziom spontaniczności i poczucia humoru

wyznawców.

 

Cechy charakterystyczne grupy „zdrowej”:

 

1. Twoje pytania zostaną wysłuchane bez osądzania i otrzymasz

odpowiedzi. Otrzymasz również wszelkie informacje na temat

finansów i wydatków, także z niezależnych od grupy źródeł.

2. Nie ma autorytarnej struktury, decyzje zapadają demokratycznie,

a kierownictwo ponosi odpowiedzialność przed członkami za wszelkie

błędy.

3. Lider przyznaje się do błędów i akceptuje konstruktywną krytykę.

4. Nikt nie zakazuje kontaktów z byłymi członkami.

5. Nikt nie utrudnia komunikacji z rodziną, tworzenia spontanicznych

przyjaźni.

6. Nikt nie manipuluje strachem i poczuciem winy.

7. Ceni się krytyczne uwagi, gdyż one pomagają w rozwoju grupy.

8. Grupa nie uzurpuje sobie miana jedynego źródła wiedzy o świecie,

ceni dialog i wolną wymianę idei.

9. Szanowana jest indywidualność członków.

10.Każdy ma prawo w każdej chwili zrezygnować z członkostwa, będzie

to przez innych uszanowane.

 

Dlaczego sekty są tak skuteczne?

Przyczyny sukcesów sekt leżą nie tyle w ich skuteczności, co przede

wszystkim w naszej beztrosce. Przyjrzyjmy się dokładniej, jakie

czynniki wpływają na tak gwałtowny rozkwit sekt.

 

 

Zbyt mała świadomość zagrożenia w społeczeństwie

Czy zdajemy sobie sprawę, jak groźne w rzeczywistości są grupy

psychomanipulacyjne? Zjawisko to jest najczęściej lekceważone.

Ogromnie negatywną rolę pełnią tutaj media, które dysponując

odpowiednimi środkami mogłyby przeciwdziałać temu problemowi.

Tymczasem skupiają się one raczej na ciekawostkach, sensacjach, nie

dotykając istoty zjawiska. Zagadnienie sekt jest przez media

traktowane jedynie jako jeden z „naczelnych tematów wakacyjnych”.

Jak temu przeciwdziałać?

Poprzez organizowanie prelekcji dla młodzieży i rodziców z zakresu

przeciwdziałania psychomanipulacji, szkoleń dla nauczycieli,

katechetów i pedagogów, a także przez wydawanie rzetelnych

publikacji.

 

„Mnie to nie spotka”

Nie dość, że nie doceniamy powagi niebezpieczeństwa ze strony sekt, to

jeszcze nie dostrzegamy, jak powszechnym zjawiskiem stały się grupy

destrukcyjne. Zagrożenie jest ignorowane do momentu, aż staniemy się

ich ofiarami. Udzielając porad osobom dotkniętym tym problemem,

niezwykle często można usłyszeć stwierdzenie: „Ale kto by pomyślał, że

nam się coś takiego może zdarzyć?” Nikt nie zdaje sobie sprawy, że

może to dotknąć również jego, dopóki to się nie wydarzy i nie zastanie

go zupełnie nieprzygotowanym.

Jak temu przeciwdziałać?

Warto rozbić ten błędny schemat myślowy i zacząć bardziej przejmować

się losem swych bliskich. Nie dotyczy to zresztą wyłącznie zjawiska

sekt. Odpowiedzmy sobie szczerze: kto z nas wiedziałby co robić, gdyby

nagle się okazało, że nasze dziecko bierze narkotyki? Warto zadać sobie

podobne pytania już dziś, by w wypadku najgorszego być

przygotowanym do natychmiastowego, sprawnego działania. Jeśli tego

nie uczynimy, to wszystkie wynikłe z tego powodu problemy będą

w dużym stopniu naszą winą.

 

„Ja się nie dam zwerbować”

Niestety, często ofiarami sekt padają ludzie, którzy są zbyt pewni

siebie. Ktoś, kto jest przekonany, że jego nie uda się członkom sekty

zwerbować, padnie ich ofiarą w pierwszej kolejności. Zbytnia pewność

siebie może okazać się zgubna, gdyż prowadzi do wyłączenia

mechanizmów obronnych.

Do istoty psychomanipulacji należy przecież fakt, iż osobie

manipulowanej wydaje się, że to ona podejmuje wszystkie decyzje.

Jak temu przeciwdziałać?

W tym wypadku przyda się nam więcej pokory. Pamiętajmy, że nie ma

ludzi w 100% odpornych na manipulację. Lepiej być przesadnie

ostrożnym, niż zbyt pewnym siebie.

 

Mity na temat sekt

Do naszych przekonań wkradło się wiele błędnych stereotypów na temat

sekt, jak na przykład, że do sekt wstępują tylko słabi psychicznie

i naiwni, albo że sekty to prześladowane mniejszości religijne.

Większość z nich służy przede wszystkim sektom. Szczegółowe

opracowanie wraz z wyjaśnieniem na czym polega wypaczenie, autor

niniejszej publikacji zamieścił w swojej poprzedniej książce7.

Błędne schematy myślowe powodują, że nasze społeczeństwo nie

posiada wystarczającej wiedzy, by uchronić się przed zagrożeniem ze

strony sekt.

Jak temu przeciwdziałać?

Poprzez rozpowszechnianie rzetelnej wiedzy na temat zagrożeń ze

strony grup psychomanipulacyjnych, próby odmitologizowania zjawiska

poprzez kompetentne wypowiedzi i publikacje.

 

Rzeczywistość jest zbyt przerażająca, by ją zaakceptować

Powiedzmy sobie szczerze, kto z nas zdaje sobie sprawę z tego, że inni

mogą przejąć nad nami kontrolę, spowodować, że opuścimy rodzinę,

przyjaciół, by zamieszkać z nowymi znajomymi? Więcej, pod wpływem

manipulacji dobrowolnie poddamy się zupełnej kontroli i o wszystko

będziemy pytać lidera grupy. Mało tego, będziemy z radością jedli

okruszki, które upadną guru w czasie posiłku na ziemię. Czyż taka wizja

nie jest zbyt przerażająca, żeby natychmiast wyprzeć ją z umysłu

bardziej optymistycznymi obrazami? A może nas to po prostu nie spotka?

Po co się przejmować? Tak, niestety, myśli większość ludzi i dlatego

właśnie z roku na rok przybywa w Polsce członków sekt.

Jak temu przeciwdziałać?

Źródło takiego myślenia tkwi w nas samych i każdemu z nas potrzebne

jest „przebudzenie”. Przeciwdziałanie grupom psychomanipulacyjnym

będzie dopiero wtedy skuteczne, gdy zostaną one powszechnie uznane

za niebezpieczne. Czy koniecznie musimy czekać, aż również w Polsce

wydarzy się zbiorowe samobójstwo członków jakiejś sekty, by problem

ten potraktowano poważnie?

 

Jak ludzie trafiają do sekt?

 

Do sekty możemy trafić na wiele sposobów:

1.Wprowadzeni przez przyjaciela bądź krewnego, który jest już jej

członkiem.

2.Wprowadzeni przez zachowującą się po przyjacielsku obcą osobę

(zazwyczaj płci odmiennej).

3. Przyjmując zaproszenie na organizowane przez sektę spotkanie, na

przykład wykład, sympozjum czy projekcję filmu.

4. Namówieni na zakup książki wydanej przez sektę i reklamowanej jako

„bestseller”.

5. Zaproszeni na pozornie niewinną sesję poświęconą „studiowaniu

Biblii”.

6. Zaciekawieni treścią wręczonej lub znalezionej w magazynie czy

gazecie ulotki, reklamy albo plakatu.

7. Zwerbowani w chwili podjęcia pracy w należącym do sekty

przedsiębiorstwie8.

Znawcy problemu sekt wielokrotnie spierali się o to, jakie czynniki

decydują o przynależności do grup destrukcyjnych. Z czasem podzielili

się na dwa zwalczające się obozy. Do pierwszego należeli ci, którzy

twierdzili, że o przynależności do sekt decydują predyspozycje psychiczne werbowanego, że jedni ludzie są podatni na zwerbowanie,

a inni nie. Zwolennicy odmiennego postulatu uważali, że

o przynależności do sekty nie decyduje osobowość werbowanego (gdyż,

ich zdaniem, każdy jest w równym stopniu podatny), ale decydujący

wpływ ma strategia zastosowana przez grupę podczas rekrutacji.

Obecnie najczęściej przyjmowanym przez naukowców schematem

omawiającym powody przynależności do sekt jest tzw. model

integracyjny. Stanowi on „złoty środek” pomiędzy powyższymi

poglądami. Według niego o przynależności do grupy decyduje zarówno

podatność osobista (ponieważ są osoby bardziej podatne od innych),

jak i wpływ grupy.

• Podatność osobista

W jednej z najlepszych pozycji dotyczących problemu grup

psychomanipulacyjnych, autorzy zauważają, że najważniejszymi

czynnikami podatności są:

Etap w psychofizycznym rozwoju

Najczęściej z sektami związują się ludzie młodzi, wolni jeszcze od

odpowiedzialności wynikającej z faktu posiadania rodziny czy pracy

pełnoetatowej. Werbujący szukają przede wszystkim ludzi młodych,

silnych, pełnych zapału, idealistów, którzy chcieliby poświęcić się jakiejś ważnej sprawie. Są to najcenniejsi - z punktu widzenia sekty -

członkowie, gdyż mogą oddać sekcie nieocenione zasługi.

Bardziej podatne na zwerbowanie są również osoby w średnim wieku,

w trakcie najważniejszego okresu swojej twórczości lub kryzysu połowy

wieku. Także ludzie starsi, żyjący samotnie mogą stanowić łatwy owoc

werbunku, ponieważ są otwarci na przejawy zainteresowania

i emocjonalnego wsparcia.

Czynniki sytuacyjne

Szczególnym okresem podatności są wszelkie kryzysy życiowe: sytuacje

związane z utratą bliskiej osoby, śmierć, rozwód, brak pracy, zawód

miłosny, przeprowadzka do innego miasta, choroba. Człowiek

znajdujący się w stanie kryzysu bardzo potrzebuje wsparcia,

zrozumienia i akceptacji. Jeśli otrzyma je ze strony werbowników,

bardzo łatwo może się z nimi związać.

Komunikacja w rodzinie

Podatność na zwerbowanie wzrasta zarówno u osób z rodzin

autorytarnych, jak i liberalnych. Autokratyczne środowisko rodzinne

może spowodować ukształtowanie się osobowości biernej, zależnej bądź

silnie rozbudzić dążenie do indywidualizmu. Środowisko liberalne zaś,

gdzie domownik nie otrzymuje od rodziny wsparcia, może przyczynić się

do nasilenia potrzeby bliskości i przynależności, a taki ciepły,

wspólnotowy klimat werbownicy oferują już od pierwszego spotkania.

Predyspozycje osobowościowe

Znacznie łatwiej poddadzą się działaniu sekty ludzie z natury podatni na

hipnozę i sugestie, ludzie o obniżonym krytycyzmie, silnej potrzebie

zależności, niskiej samoocenie, naiwnym idealizmie. Łatwo padają

ofiarami sekt również ludzie zafascynowani parapsychologią,

horoskopami, astrologią, telepatią, gdyż dużo łatwiej będzie im

uwierzyć w nadzwyczajne zdolności przywódcy11.

• Metody wpływu

Zdobycie maksimum wiedzy o werbowanym bez podawania (lub przy

szczątkowym podawaniu) informacji o grupie. Szczególną uwagę

przywiązuje się do marzeń, zainteresowań i lęków, co można będzie

wykorzystać w dalszych etapach.

Rekrutacja ma być zaplanowana w ten sposób, by rekrutowany nie był

w stanie określić momentu, w którym po raz pierwszy zacząć postrzegać

świat w taki sposób, jak czyni to grupa12.

Wiedza podawana jest etapami, aby można ją było przyswoić

stopniowo, aby nie zrazić do najbardziej kontrowersyjnych nauk.

Dozwolone jest oszustwo, wszak cel uświęca środki. Rekrutujący

uważa, że oddaje werbowanemu przysługę i działa dla jego dobra,

nawet kłamiąc.

Zależnie od tego, kogo rekrutujący spotkają, przekazują mu inne

informacje. Zdobyta wcześniej wiedza o rekrutowanym może zostać

wykorzystana do wskazania, że w sekcie spełni on swe pragnienia.

Steven Hassan, były członek jednej z sekt o profilu chrześcijańskim,

wspomina, że podczas werbunku stosowano zwyczaj dzielenia świeżo

zwerbowanych wyznawców na cztery grupy: myślicieli, wrażliwych,

praktyków i wierzących, a wobec każdej grupy stosowano inne

strategie13.

Często stosuje się metody odwołujące się do uczuć, np. nadmiar

pochlebstw, troski i serdeczności („jesteś wspaniały”, „wszyscy Cię

kochamy”). Używając takiego podejścia (zwanego zwykle

"bombardowaniem miłością") łatwo uzależnić nowego adepta od

emocjonalnego kontaktu z innymi członkami sekty.

Pamiętajmy, że nie ma ludzi zupełnie odpornych na manipulację

psychiczną. Każdy może trafić do sekty, gdyż każdy ma potrzeby

i słabości, które sekta może wykorzystać.Dlaczego ludzie pozostają w sektach?

Gdy sekta zdobędzie nowego członka, rozpoczyna się stopniowy proces

uzależniania. Może to się dokonywać na różny sposób, zależnie od

rodzaju grupy. Istnieją jednak czynniki wspólne dla większości kultów

destrukcyjnych:

Pozbawienie czasu na samodzielne myślenie

1. Ograniczanie czasu wolnego przez:

2. Częste spotkania grupy

3. Ściśle ustalony harmonogram zajęć

4.Wypełnianie czasu przez kilkugodzinne modlitwy

5. Nakaz głoszenia nowych nauk innym14

Wycieńczenie organizmu, by nie miał siły myśleć

samodzielnie

1. Mała ilość snu

2. Długie powtarzanie tych samych modlitw (mantra)

3. Dieta pozbawiona składników odżywczych

4. Długie godziny spędzone na zdobywaniu nowych głosicieli

Zmiany myślenia

1. Nowy język

2. Kontrola zachowań (o wszystko trzeba pytać przełożonych)

3. Prosta i jasna doktryna grupy

Zaszczepienie fobii

(nieracjonalnych lęków), które nie pozwolą na odejście z grupy.

Prawdopodobnie zwróciłeś uwagę, że spotkani członkowie sekty są do

siebie wyjątkowo podobni, w zasadzie zachowują się tak samo. Sektom

nie jest potrzebna różnorodność, członkowie sekty nie mają być

twórczy, ale mają posłusznie wypełniać polecenia. Jest to jeden

z powodów dla których sekty stosują tak wyrafinowane metody

uzależnienia.

Członek grupy poddany takim praktykom nie będzie w stanie

samodzielnie podjąć decyzji o odejściu, gdyż:

1. nie ma czasu na przemyślenie nowych nauk (mózg wchłania treści bez

namysłu, przyjmując je za własne)

2. nie ma siły myśleć samodzielnie (marzy o odpoczynku)

3. wizja świata przekazana przez sektę jest łatwa i prosta, więc nie

wymaga myślenia, tylko zaakceptowania
4. strach spowoduje, że każdą krytyczną myśl o grupie potraktuje jako

podszepty demonów, nawet nie pomyśli o odejściu (wmówiono mu, że

umrze lub trafi do szpitala psychiatrycznego, gdy odejdzie)

Nawet, gdyby mimo wszystkich powyższych powodów zaczął myśleć

o odejściu, to zwierzchnicy, mając go cały czas pod kontrolą, zauważą

to szybko i wykluczą go z grupy, zanim będzie w stanie zasiać

zwątpienie wśród innych.

W tej sytuacji członek sekty nie odszedł z własnej woli, zostaje więc

praktycznie cały czas pod wpływem myślenia, którego nauczono go

w grupie. Czuje się skażony, trędowaty, odrzucony przez świat, ciągle

pod wpływem tych samych fobii. Dlatego wykluczenia członków sekty

tak często kończą się dla nich samobójstwem.

Skuteczność uzależnienia polega przede wszystkim na tym, że

członkom grup psychomanipulacyjnych nigdy nie przyjdzie do

głowy, bez pomocy kogoś spoza grupy, że są kontrolowani.

 

Jak rozpoznać, czy nowy znajomy

nie próbuje zwerbować Cię do sekty?

Najlepszym sposobem sugerowanym przez Stevena Hassana jest

zadawanie konkretnych pytań, które w prosty sposób mogą

zdemaskować werbującego.

Jak zauważa cytowany autor, pytania te odniosą jeszcze lepszy skutek,

jeśli będą miały bezpośredni, ale zarazem przyjacielski charakter i jeśli

będziesz domagał się konkretnej odpowiedzi15.

Czy próbujesz mnie namówić, bym wstąpił do jakiejś organizacji?

Jak długo sam do niej należysz?16

Bardziej doświadczeni członkowie sekt nie powiedzą prawdy, ale

odpowiedzą: Mówię ci o tym, ponieważ cię lubię, to wszystko. Jak

wykorzystasz tę informację, zależy wyłącznie od Ciebie. Świetnie.

Tę odpowiedź można będzie wykorzystać w dalszej rozmowie, gdy

stanie się oczywiste, że nowy znajomy próbuje cię rekrutować.

 

Czy możesz podać mi nazwy innych organizacji, związanych z tą

grupą?

Wiele sekt ukrywa się pod płaszczykiem tzw. organizacji fasadowych.

Mogą one przybierać różne formy, np.: kursów jogi, organizacji

studenckich, kursów językowych, oduczania palenia tytoniu, spotkań

pseudonaukowych, organizacji charytatywnych, etc. Jeśli odpowie, że

nie wie o czym mówisz, zapytaj o inne organizacje podporządkowane

grupie. Jeśli nie wie, poproś go, by się dowiedział i zapytaj o to

następnego dnia. Jeśli nie zadasz tego pytania, nigdy się nie dowiesz,

czy cię okłamano.

 

Kto stoi na czele grupy? Z jakiego wywodzi się środowiska i jakie ma

kwalifikacje? Czy był kiedykolwiek karany?

Może się zdarzyć, że otrzymasz prawdziwą odpowiedź, ale nowy

znajomy może też zechcieć ją przed Tobą zataić, np. podając jedynie

nazwisko przedstawiciela organizacji w danym kraju. Możliwe, że nie

będzie wiedział, jak imiennie nazywa się przywódca (wie jedynie np.

o tzw. Ciele Kierowniczym). Zadaj mu wtedy pytanie: Jak mogłeś

związać się z grupą, nie sprawdziwszy najpierw tego? Warto zwrócić

uwagę, że jedną z podstawowych różnic między grupą destrukcyjną

i „zdrową” jest fakt, iż najpierw pozyskuje ona członków, a potem

ujawnia informacje. W legalnie działającej grupie nikt nie ukrywa, kto

jest jej liderem.

 

Jakie są przekonania grupy, do której należysz?

Czy wierzycie, że cel uświęca środki?

Czy kłamstwo jest w pewnych okolicznościach dopuszczalne?

Sygnał alarmowy powinien się w Tobie uruchomić, jeśli nowy znajomy

w jakikolwiek sposób będzie próbował ominąć odpowiedź na to pytanie.

Werbujący do sekt są nauczeni odpowiadać: To jest świetne pytanie,

przyjdź na nasze spotkanie, to otrzymasz odpowiedź. Wtedy możesz być

pewien, że coś ukrywa. Każda legalna organizacja - zauważa S. Hassan -

może przedstawić w skrócie swe główne założenia. Destrukcyjne sekty

nigdy nie zechcą tego zrobić.

Czego oczekuje się od kogoś, kto wstępuje do organizacji?

Czy muszę porzucić szkołę lub pracę, ofiarować pieniądze

i wszystko, co posiadam, albo zerwać z rodziną i przyjaciółmi,

którzy mogą być przeciwni mojej przynależności do grupy?

Przy odpowiedzi na to pytanie nie tyle ważne są słowa, co pozawerbalne

reakcje rekrutującego. Jest to pytanie dla członków sekty przykre

(przypomina im o wszystkim, czego dla grupy się wyrzekli).

Nie powiedzą oni jednak prawdy, raczej będą zapewniać, że

uczestnictwo w grupie nie wymaga żadnych zobowiązań.

 

Czy są ludzie, którzy mają zastrzeżenia wobec twojej grupy?

A jeśli ją krytykują, to za co?

Jest to zaproszenie do otwartej dyskusji, pozwalające zorientować się

na ile rekrutujący jest do niej zdolny. Warto zacytować tu słowa

wspomnianego autora: Zadziwiające, jak często na takie pytanie,

zadane grzecznie i z uśmiechem, można usłyszeć następującą

odpowiedź: „Och, niektórzy ludzie uważają nas za sektę i myślą, że

zrobiono nam pranie mózgu! Czy to nie głupie? Czy ja wyglądam na

kogoś, kto przeszedł pranie mózgu?” Wtedy zazwyczaj odpowiadam:

„Och, a jak miałby wyglądać ktoś, komu zrobiono pranie mózgu?” Na

ogół stwierdzam, ze rozmówca czuje się w takim momencie bardzo

nieswojo i jeśli próbuję sondować go dalej, znajduje jakiś pretekst, by

przerwać rozmowę.

Jakie uczucia budzą w tobie byli członkowie twojej organizacji?

Czy próbowałeś kiedyś usiąść i porozmawiać z którymś z nich, by

dowiedzieć się, co skłoniło go do odejścia? Jeśli nie - dlaczego?

Czy za utrzymywanie kontaktu z byłymi członkami mogą Cię spotkać

nieprzyjemności ze strony grupy?

To najbardziej demaskatorskie z niniejszych pytań. Żadna działająca na

zdrowych zasadach organizacja nie zakazuje swoim członkom kontaktu

z tymi, którzy ją opuścili. Tymczasem w sektach kontakty z byłymi

członkami są wyraźnie zabronione, grożą nawet wykluczeniem. Jest to

spowodowane chęcią zabezpieczenia członków sekty przed głosami

krytycznymi. Może również zdarzyć się, że rekrutujący powie: Jasne,

kilku moich przyjaciół odeszło. Zadawanie jednak kolejnych, bardziej

konkretnych pytań (np. jaki był konkretny powód ich odejścia? Czy

mówią, że teraz, kiedy opuścili grupę, są szczęśliwi?) spowoduje, że

członek sekty nie znajduje odpowiedzi. Jest to wyraźne świadectwo, że

kłamał.

Co w postępowaniu grupy i przywódcy najmniej ci odpowiada?

Wymień chociaż trzy takie rzeczy.

Zaskoczony takim pytaniem członek sekty, przez chwilę się zwykle

zawaha, a następnie odpowie, że wszystko mu się podoba. Jest to

najjaśniejszy dowód, że jego przynależność do organizacji nie opiera się

na zdrowych zasadach. Każdy przecież należący do „zdrowej” grupy jest

w stanie wymienić jej „plusy” i „minusy”. Członek sekty jest zaś

nauczony, że „u nas wszystko jest doskonałe”. Metody kontroli, którym

został poddany, utrudniają krytyczne myślenie, co powoduje zupełną

niemożność wysunięcia jakichkolwiek zastrzeżeń wobec sekty.

Jeśli zadałeś powyższe pytania i masz uzasadnione powody, by

obawiać się, że nowy znajomy próbuje rekrutować Cię do sekty,

postaraj się uzyskać więcej informacji o jego grupie. Najlepiej zgłoś

się do lokalnego centrum informacji o sektach.

Nie pozwól, by zapanowała nad Tobą ciekawość. Wiele osób trafiło

do sekt, gdyż czuli się zbyt pewni siebie i poszli na spotkania sekty.

 

Jak rozpoznać, że ktoś z bliskich znajduje

się pod wpływem sekty?

(pierwsze niepokojące objawy)

DIETA

1. Bliski przestał spożywać produkty, które dotychczas lubił lub

zwyczajowo jadł (mięso, jajka, ryby, ser żółty, cebulę, czosnek,

potrawy świąteczne).

2. Zaczął za to przygotowywać sobie lub prosić o przygotowywanie

potraw wegetariańskich z dużą ilością orientalnych przypraw,

pieczenie placków pszennych bez zakwasu i jajek.

3. Przestał z dnia na dzień pić kawę, herbatę, alkohol, kakao, napoje

gazowane, a zamiast tego zaczął pić duże ilości wody, parzyć herbaty

ziołowe.

4. Przestał dotykać pewnych produktów i naczyń rękoma, wydzielił

własne nakrycie stołowe.

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

1. Zaczął się zupełnie inaczej ubierać - przesadnie elegancko lub

w określony zestaw (np. ciągle ta sama koszula i spodnie),

preferować jakiś kolor (np. biały, czarny lub szafranowy), nosić

dziwne szaty, plakietki.

2. Zaczął przesadnie dbać o higienę osobistą o stałych porach lub

odwrotnie - zaprzestał tych czynności zupełnie.

3. Zmienił radykalnie dotychczasową fryzurę, np. ściął włosy

pozostawiając z tyłu głowy warkoczyk, zaczął nakrywać włosy nawet

w domu.

4. Zaczął nosić na szyi z czcią różnego rodzaju amulety, koraliki,

woreczki, chociaż wcześniej nie było to w jego stylu.

ZMIANA PRZYZWYCZAJEŃ

1. Zrezygnował gwałtownie z oglądania telewizji, słuchania radia,

muzyki rozrywkowej, pomimo że wcześniej lubił to robić lub

odwrotnie - zaczął wręcz nałogowo słuchać muzyki (np. orientalnej,

heavy metalowej), nagranych przemówień, lekcji o tematyce

religijnej, oglądać regularnie podejrzane filmy video, np. nagrania ze

zbiorowych modlitw, kazań lub zapisy scen gwałtu i przemocy wobec

ludzi czy zwierząt.

2. Zrezygnował z dotychczasowych form spędzania wolnego czasu, np.

zabaw tanecznych, kina, basenu.

3. Przestał spotykać się z dotychczasowymi znajomymi, z którymi

wcześniej miał stały kontakt i lubił przebywać w ich towarzystwie.

ASPEKT RELIGIJNY

1. Zaczął zamykać się w swoim pokoju na wiele godzin, śpiewając lub

pozostając jakby w stanie uśpienia (siedząc, leżąc).

2. Zmienił całkowicie wystrój swojego pokoju, malując go na jakiś

określony kolor, budując coś na kształt ołtarza, paląc świece

i kadzidła, przystrajając go kwiatami.

3. Zaczął zbierać dziwne rzeczy, np. zdjęcia i obrazy przedstawiające

kolorowo ubrane postacie, diabły, czaszki, krzyże.

4. Niespodziewanie dla członków rodziny zaczął interesować się

sprawami wiary, czytać Pismo Św., dziwne publikacje o obco

brzmiących tytułach, liczne ulotki, broszury, strony internetowe grup

religijnych lub przestał uczestniczyć w nabożeństwach w kościele, do

którego należał, obchodzić tradycyjne święta, np. Boże Narodzenie

(dotyczy szczególnie dzielenia się opłatkiem i kupowania choinki).

5. Zaczął namawiać pozostałych domowników do rozmów na tematy

religijne, proponować lektury, filmy, krytykując zarazem ich poglądy

religijne, żądając zdjęcia krzyży i świętych obrazów.

NOWE ZWYCZAJE

1. Zaczął prowadzić ożywioną korespondencję listową i internetową,

rozmowy telefoniczne o ciągle tych samych godzinach lub dziwnych

porach.

2. Niespodziewanie zaczęli pojawiać się nowi, dziwnie zachowujący się

znajomi, nachodzący dom o każdej porze.

3. Bliski coraz częściej znika z domu, mówiąc, że uczestniczy, np.

w kursie językowym, kursie podnoszącym potencjał twórczy, kursie

biblijnym.

4. Nie wraca na noc do domu. Nie jest w stanie podać przekonywującej

przyczyny, gubi się w wyjaśnieniach.

5. Opuszcza coraz częściej zajęcia w szkole, pracy, pomimo że

wcześniej bez problemu wywiązywał się z tych obowiązków.

6.Wydaje coraz większe sumy na zakup książek, kadzideł, opłacanie

kursów.

7. Próbuje pożyczać pieniądze od bliskich i znajomych, bądź odwrotnie -

może próbować rozdawać własne oszczędności czy rzeczy osobiste.

8. Dokonuje kradzieży cennych przedmiotów i pieniędzy, chwaląc się

swoim sprytem i bezwzględnością.

9.W rozmowach od niedawna pojawiają się nowe zwroty, jak np.:

„energia kosmiczna”, „czakramy”, „afirmacje”, „leczenie energią”.

Jeśli choć jedno z powyższych stwierdzeń odnosi się do bliskiej Ci osoby,

warto bliżej przyjrzeć się jej zainteresowaniom. Oczywiście nie należy

od razu sądzić, że znajduje się ona pod wpływem grupy destrukcyjnej.

Niektóre z powyższych sygnałów mogą towarzyszyć np. procesowi

dorastania. Najczęściej jednak wystąpienie kilku z nich naraz może

oznaczać, iż Twój bliski jest pod wpływem sekty lub subkultury. Nie

należy jednak dzielić się podejrzeniami z bliskim, ale postarać się

zdobyć więcej informacji, najlepiej zwracając się po pomoc do ośrodka

informacji o sektach.

 

Co robić jeśli ktoś z Twoich bliskich znajduje

się pod wpływem sekty?

 

Uwaga!

Przeczytaj ten rozdział zanim to się stanie, a nie czekaj do czasu,

kiedy to się stanie.

Na wstępie zwróćmy uwagę, jak zachowują się ludzie nieprzygotowani

do takiej sytuacji.

Praktycznie za każdym razem zauważają problem zbyt późno. Mimo

ewidentnych zmian w zachowaniu dziecka czy innej bliskiej osoby, nie

dostrzegają, że za zmiany te może być odpowiedzialny wpływ sekty.

Próbują je sobie tłumaczyć w „racjonalny” sposób, lekceważąc

problem:

- Zaczął czytać Biblię - to dobrze, widocznie zainteresował się bardziej

wiarą.

- Zaczął medytować - ta medytacja go rzeczywiście uspokaja.

- Zgolił głowę - widocznie wszyscy koledzy tak robią.

- Przestał jeść mięso - dzisiaj wegetarianizm jest w modzie.

- Znalazł nowych znajomych - to dobrze, nie jest samotny.

- Ci znajomi są trochę dziwni - dzisiaj wszyscy młodzi ludzie są dziwni.

- Opuszcza zajęcia w szkole, nie wraca na noc do domu - to wina wieku

dojrzewania.

Gdy zaś pojawią się zachowania jednoznacznie negatywne, członkowie

rodziny szukają wszelkich możliwych wyjaśnień, zamiast zauważyć

działanie grupy destrukcyjnej. Często przy tym obwiniają bliskiego lub

samych siebie, że za mało bliską osobę kochają, dlatego jej zachowanie

się zmieniło.

Gdy ktoś z zewnątrz powie, że bliski może być w sekcie, usłyszy

najczęściej od nieprzygotowanej rodziny:

- Sekta? On nie wszedłby w coś takiego.

Gdy z czasem okaże się, że to prawda, rodzina w pierwszej kolejności

chce "wybić z głowy" bliskiej osobie przynależność do sekty. Popełnia

wtedy ogromny błąd, gdyż sekta zdążyła już przygotować swojego

nowego członka na każdą reakcję. Podczas prób przekonania bliskiego

w stylu: To przecież sekta! Czy jesteś ślepy, że tego nie widzisz? można

zupełnie utracić kontakt z bliską osobą, który będzie potem ogromnie

trudno odbudować.

Gdy „wybijanie z głowy” nie powiedzie się (a rzeczywiście nigdy się nie

udaje), rodzina zaczyna na zmianę oskarżać nowego członka sekty,

siebie i każdego członka rodziny z osobna. Następują kłótnie i depresje

poszczególnych członków, którzy zamiast obwiniać sektę, obwiniają

siebie.

Część członków rodziny nadal lekceważy problem.

- Pewnie jest mu tam lepiej.

- Jak będzie chciał to sam odejdzie.

Zauważmy, że zupełnie nie rozumieją oni mechanizmów panujących

w sekcie i zakładają, że nowy członek sekty ma pełną wolność wyboru.

Bardziej wrażliwi członkowie rodziny przeżywają załamania, frustracje

i „roztrzęsienia” emocjonalnie.

Zaczynają więc szukać pomocy, jednak ich bezradność rośnie wraz

z liczbą kolejnych instytucji, w których usiłowali uzyskać pomoc17. Po

długich poszukiwaniach trafiają do ośrodka informacji o sektach,

o istnieniu którego wcześniej nawet nie wiedzieli18.

Podsumujmy więc sytuację z jaką spotykają się pracujący w ośrodku:

1. Jeden z członków zgłaszającej się rodziny trafił do sekty.

2. Jakiej sekty? Nawet tego rodzina najczęściej nie wie.

3. Jak trafił do tej sekty? Rodzina zwykle nie wie, gdyż zamiast zdobyć

informacje, krzyczała na członka sekty, chcą „wybić mu sektę

z głowy”.

4. Rodzina jest zupełnie nieprzygotowana do podjęcia jakiegokolwiek

działania.

5.W rodzinie nastąpiły liczne spory, jej członkowie są skłóceni.

6. Panuje ogromne poczucie bezradności.

7. Często rodzinie nie zależy na rozwiązaniu problemu, ale na

„załatwieniu swoich spraw”, rodzice często liczą, że pracownicy

ośrodka „zrobią coś z ich dzieckiem”.

8. Kontakt z członkiem sekty został zerwany.

9. Członek sekty czuje się pokrzywdzony, nie chce rozmawiać z rodziną.

Szanse pomocy? - Bardzo małe.

Przede wszystkim w takiej sytuacji potrzebna jest terapia dla całej

rodziny, a pomoc członkowi sekty trzeba odłożyć na później.

Można by temu wszystkiemu zapobiec, gdyby rodzina była przygotowana

i zareagowała szybko i skutecznie.

Co należy więc czynić? Jak reagować?

Nie wpadaj w panikę

Twoje działanie musi być dokładnie przemyślane. Jeśli pozwolisz by

o Twoim zachowaniu zadecydowały emocje, to przegrasz tak, jak

powyżej omawiana rodzina. Tutaj potrzeba zimnej krwi.

Odpowiednio rozpoznaj zjawisko

Poprzedni rozdział zawierał listę niepokojących zjawisk. Jeśli

którekolwiek z nich wystąpi, należy zainteresować się tym bardziej.

Jeśli bliska osoba spotkała rzeczywiście nowych ludzi, a przypuszczasz,

że to sekta, to zamiast zaczynać polemikę, dowiedz się czegoś o nich.

Nie wypowiadaj przy tym żadnych sądów czy ocen. Po prostu zapytaj

i wysłuchaj odpowiedzi. Wnioski pozostaw dla siebie.

Postaraj się nie wpływać negatywnie na kontakt z członkiem

sekty

Bądź miły, nie krzycz, staraj się nie kłócić. Sekta próbuje wmówić

Twojemu bliskiemu, że wcale go nie kochasz, a kochają go tylko oni.

Dlatego nowy członek sekty będzie bardziej wyczulony na sprzeczki niż

zwykle. Postaraj się komunikować bez kłótni i utrzymuj dobry kontakt.

Absolutnie nie wolno się z nim spierać na temat jego grupy. Powtarzaj

mu bez przerwy, że go kochasz i że go nie porzucisz niezależnie od tego,

co powie lub zrobi.

Zbieraj informacje

Przede wszystkim musisz zrozumieć problem. Dowiedz się, z kim

spotyka się Twój bliski. Zachowaj przy tym przyjacielski ton, aby bliska

osoba nie czuła się, jak na przesłuchaniu. Zadaj najpierw sobie pytania:

Co się właściwie dzieje w moim domu? Co to za grupa, kto i po co ją

założył? Czy można aż tak wpłynąć na człowieka? Jak oni mu to zrobili?

Co mam robić w tej sytuacji?19 Część z tych informacji możesz uzyskać

od Twojego bliskiego, jeśli będziesz zadawać pytania w sposób

przyjazny. Na inne uzyskasz odpowiedź w ośrodku informacji o sektach.

Dzięki postawieniu sobie takich pytań, będziesz wiedzieć, o co pytać

pracujących tam osób. Notuj wszystkie adresy i telefony ludzi, z którymi

bliski się spotyka. Zapisuj też tytuły nowych książek i broszurek, które

przynosi do domu. Bliski oczywiście nie może wiedzieć, że zbierasz

informacje. Nie mów mu ani o swoich podejrzeniach, ani o podjętych

działaniach. Czytaj książki krytyczne wobec grupy. Zobacz, czy

w Internecie nie ma stron prowadzonych przez byłych członków grupy.

Szukaj kontaktu z byłymi członkami i osobami w podobnej do Twojej

sytuacji. Razem można więcej!

Zgłoś się jak najszybciej do ośrodka informacji o sektach

Takie ośrodki znajdują się w każdym większym mieście w Polsce.

Pracujący tam będą wiedzieli, jak Ci doradzić, ewentualnie do kogo

odesłać.

Nie dawaj członkowi sekty żadnych pieniędzy

Wiele sekt działa na zasadzie - oskarżaj rodzinę i bierz od niej

pieniądze. Wszystkie pieniądze, jakie dasz członkowi sekty, zostaną

przeznaczone na potrzeby grupy.

Bądź gotowy na zmiany w swym życiu

Doświadczenie wskazuje, że zawsze obok religijnych powodów

wstąpienia do sekty, znajdują się także pozareligijne (atmosfera,

uczucia, etc.). Być może, mimo iż jest to niewątpliwie dla Ciebie

bardzo bolesne, bliski otrzymał w sekcie coś, czego nie doświadczył

w rodzinie. Warto byłoby może zgłosić się na terapię rodzinną, aby

poprawić stosunki w rodzinie, nauczyć się lepszych sposobów

komunikacji. Wcale nie trzeba tego robić tylko wtedy, gdy stosunki

rodzinne są katastrofalnie złe, ale można choćby dla samej ich poprawy.

Zawsze przecież może być lepiej. Jeśli bliski zauważy zmiany w rodzinie

na lepsze, może to bardzo pozytywnie na niego oddziałać.

Nie trać nadziei

Dopóki bliska Ci osoba żyje, istnieje szansa, że opuści sektę. Więzi

rodzinne są silniejsze od tych, które tworzy sekta. Twoje zadanie ma

polegać na przygotowaniu bliskiego do odejścia i ułatwienia mu powrotu

do normalnego życia.

 

 

Cały tekst pochodzi z książki Pawła Królaka "Sekty- co warto o nich wiedzieć".

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1711
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 996
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1265
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 948
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1118
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 508
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 847
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 644
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 961
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1170
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 770
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1051
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 807
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  05/08/2010

Dzięki za instruktaż jak założyć sektę .

  w84u6  (www),  05/08/2010

Pierwszy artykuł i od razu plagiat.

  Ivi,  05/08/2010

ojks, to nieładnie...;)

  dzepson,  06/08/2010

Zawsze chciałem iść na spotkanie werbunkowe takiej sekty. Ciekawe co za pierdoły tam ludziom opowiadają, że ci sa gotowi porzucić rodziny i klepac durne paciorki z jakimś śmiesznym kolesiem.
Obojętnie jaką definicję sekty przyjmiemy za najdoskonalszą- największą sektą pozostaje krk

Mam w domu własną sektę, chcecie, to was zwerbuję? :-)

Nie znoszę takich artykułów, znam wiele osób, które z punktu widzenia Kościoła Katolickiego uważane są za członków sekty i to jest horror. Bo ta są tacy sami sekciarze jak katolicy, niczym się nie różnią, poza tym, że nie mają za plecami kupy kasy i władzy.

Dane twórców powyższego arcydzieła:
ADRES:
ul. Królewska 10 (przy Archikatedrze Lubelskiej)
20-109 Lublin
tel. 0515 805 955
email: centrum@psychomanipulacja.pl

Wciąż się dziwisz, że to coś powyżej wygląda tak jak wygląda? :)

a, jasne, eioba miejscem ewangelizacji tudzież walki z szatanem

Owe, wymienione na początku 7 cech charakterystycznych dla grupy destruktywnej, wypisz wymaluj, pasuje jak ulał do KK, he, he.

  lilith123  (www),  07/08/2010

Tym razem zgadzam się z Tobą w pełni:)
Na ten temat już było:
http://eiba.pl/1hxr
Warto przypomnieć też:
http://eiba.pl/1pfg



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska