Login lub e-mail Hasło   

Skąd wiem... co wiem... jak wiem... Wasz bóg, cośtam coś tam.

Riposta riposty
Wyświetlenia: 1.479 Zamieszczono 06/08/2010
Zgłoszony przez 4 użytkowników jako niskiej jakości

Jakiś czas temu opublikowałem artykuł o Bogu.

Ktoś napisał ripostę http://www.eioba.pl/a112774/sk_d_wiem_e_nasz_b_g_istnieje

Przeczytałem ją do połowy. Komentarzy kilka a i to tych najkrótszych. 

Próbowałem pisać jakąś odpowiedź na ten temat.

Postanowiłem że napiszę komentarz.

Uznałem, że nie mam ochoty brać udziału w zalewie komentarzy i - jak to użytkownik Barcolla określił - wyścigu szczurów w prześciganiu się tym, kto ma rację.

Napiszę to więc tutaj:

Z religią nie byłoby żadnego problemu, gdyby wierzący po prostu się zamknęli i pozwolili Bogu działać.

Co to za różnica, czy wierzy się w Allaha, Jahve, Zeusa czy innego Thora?

Najważniejsze jest to, by ludzie byli dla siebie dobrzy.

Jeśli chcecie się kłócić o religię to proszę bardzo.

Ale to czyni z was złych ludzi.

Pozdrawiam,

Max

Widzicie

Jaką fajną sobie

Zrobiłem klepsydrę?

Przynajmniej ten artykuł ma

Jakiś konkretny sens. Zrobić klepsydrę.

Bo przekonywanie innych do swoich racji to Syzyfowa praca.

NIGDY nie osiągniecie konsensusu. ZAWSZE będzie odpowiedź na jakieś pytanie.

 

Jestem wami zmęczony.

Zmęczony i zniesmaczony.

Ciągle się tylko przekrzykujecie. Bóg jest, Boga nie ma.

Co za różnica?

Teiści:

Zastanówcie się, czy gdyby Bóg istniał, naprawdę by chciał, żebyście spędzili całe swoje życie przekonując wszystkich naokoło do swoich racji?

Czy NAPRAWDĘ wierzycie, że dla niego wasza nienawiść do innych religii i ludzi inaczej wierzących jest o wiele piękniejsza i zgodna z jego doktryną wolnej woli niż po prostu akceptacja?

Dalej twierdzę, że "mój" artykuł wystarczy jako dowód, że Bóg nie istnieje. Nie będę przytaczał konkretnych fragmentów. Nie chce mi się.

Albo, szczerzej: mam to w dupie.

Wierz w kogo chcesz. Bylebyś był dobry dla innych.

Trzecie przykazanie George'a Carlina:

THOU SHALL KEEP THY RELIGION FOR THYSELF!

(A swoją religię zachowasz dla siebie)

Podobne artykuły


113
komentarze: 226 | wyświetlenia: 35613
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44717
26
komentarze: 35 | wyświetlenia: 5203
27
komentarze: 44 | wyświetlenia: 6683
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11911
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7239
34
komentarze: 113 | wyświetlenia: 7196
386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 415156
104
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49465
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21589
65
komentarze: 127 | wyświetlenia: 28385
31
komentarze: 47 | wyświetlenia: 5421
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26802
51
komentarze: 57 | wyświetlenia: 38788
 
Autor
Artykuł



Jak dla mnie krótko i konkretnie. Świetny artykuł (dop. jeśli można to tak nazwać?), mam nadzieję, że trafi do wielu osób, które wykorzystują swoją wiarę jako broń i powód do niezgody. Co do kwestii Boga, wierzę w swojego, takiego jakiego go widzę i czuję się z tym szczęśliwy. Pozdrawiam!

Fatalny artykuł. To tak jakbyś dał ważne dokumenty na potarganej i pogniecionej kartce papieru. (przykład).

Jak by to mój były nauczyciel od języka angielskiego z Górnika w Zgorzelcu, pan Kazimierczak, znany z filmiku flash "Rewolucje", wykonanego przez Bartłomieja Polaków, powiedział, "To fataalnie..."

  Ivi,  06/08/2010

"Wierz w kogo chcesz. Bylebyś był dobry dla innych"- otóż to!

A jeśli to, w co wierzę każe mi być złym dla innych, to co?

  Ivi,  06/08/2010

To wtedy się będziesz martwić i zastanawiać;)

"Martwić i zastanawiać"? Ależ skądże! Przecież ja wiem, co mam robić - to, w co wierzę mi dyktuje.

  Ivi,  06/08/2010

Masz coś konkretnie na myśli?:)

Konkretnie, to mam na myśli to, że bezkrytyczne przyjmowanie za swoje debilnych haseł, wydalonych przez gościa, który nie jest w stanie (z jakichś powodów) jasno wyrazić swych myśli, a na dodatek przeczy sam sobie, prowadzi na manowce (co wykazałem w pierwszym komentarzu 43 minuty temu):).

Jeśli to, w co wierzysz, każe ci być złym dla innych, to upier**lę ci głowę. Jeśli przejmujesz się moim przekazem to przestań w to wierzyć, a jeśli się nim nie przejmujesz, to po co się głupio pytasz?

Manowce tylko dla tych, którym nie chce się szukać samodzielnie odpowiedzi na pytania, zamiast tego rzucają je i uznają za podważenie czyichś racji.

Czy Bóg-stworzyciel istnieje?
Nie, nie istnieje : http://eiba.pl/2

Nergal ma rację! :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska