Login lub e-mail Hasło   

Najkrótsza droga do drugiego człowieka

Spośród wszystkich bogactw tego świata jest jedna rzecz, która mimo, że jest zaraźliwa i uzależnia, to jednak wcale nie szkodzi zdrowiu
Wyświetlenia: 1.456 Zamieszczono 08/08/2010

Spośród wszystkich bogactw tego świata jest jedna rzecz, która mimo, że jest zaraźliwa i uzależnia, to jednak wcale nie szkodzi zdrowiu. Wręcz przeciwnie, jest najlepszą na świecie terapią. Pewne przysłowie chińskie mówi, że jedna radość przegania sto smutków. Jedna pogodna osoba potrafi pociągnąć za sobą całe grupy, zupełnie naturalnym, szczerym uśmiechem.

Uśmiech bogaci obdarzonego, nie zubożając dającego. To swoisty paradoks uśmiechu- aby się uśmiechnąć musimy spalić kilka kilodżuli energii, ale okazuje się, że tej energii wcale nam nie ubywa, a w momencie gdy uśmiech zostanie odwzajemniony to wręcz dostajemy jej jeszcze więcej.

Jeszcze w latach pięćdziesiątych minionego wieku ludzie używali odpowiedzialnych za śmiech mięśni twarzy trzy razy częściej niż obecnie.

Generalnie uważa się, że ludzie śmieją się tylko gdy mają dobre samopoczucie. A czy ta zależność działa też w drugą stronę? Według mnie jak najbardziej. Śmiech można trenować, bo nawet śmiejąc się na siłę uruchamiamy samonapędzające się koło endorfin czyli hormonów szczęścia. Po krótkim czasie śmiech staje się naturalny i przyjemny.

Uśmiech to także niedrogi sposób na zachowanie młodości i poprawienie naszego wyglądu. W pewnym wieku po twarzach ludzi można łatwo rozpoznać czy przez lata byli pogodni czy przygnębieni. Zadbaj o to, aby twoja twarz dawała ciepło i światło.

Pozdrawiam z uśmiechem.

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2567
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 860
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 847
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 749
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 732
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 606
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1663
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 573
10
komentarze: 57 | wyświetlenia: 882
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 481
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  15/05/2013

Uśmiechajmy się do siebie, drodzy rodacy. :):):)

  jotko49,  15/05/2013

@greenway:
A co mi tam Rodaczko ubędzie ?....
do Cię tu zaryzykuję, jak będzie to będzie. :))

  greenway,  15/05/2013

@jotko49: i powiem Ci drogi Jotko, że takie ryzyko się opłaca. :);)

  jotko49,  15/05/2013

@greenway:
hmm, powiadasz opłaca, sprawdzę ino kasę...
cieńko.., poproszę 3/4 uśmiechu, ale I klasę. ;)

  greenway,  15/05/2013

@jotko49: :))) i ;*.

  Amicus,  16/05/2013

@greenway @jotko49: skoro już tu za wami przyczłapałem, no to też zagłosuję. A nawet się :)nę!

  greenway,  16/05/2013

@Amicus: miły człapaczu fajnie, że się zjawiłeś i się :)asz. ;)))

  hussair  (www),  16/05/2013

@greenway: Ja tam głosowałem na kota. A tekst w porzo? ;)

  hussair  (www),  16/05/2013

@hussair: No dobra, arogancko zignorowano moje pytanie, więc sam sobie muszę odpowiedzieć (co za towarzystwo, psiakrew): tekst w porzo. Szkoda, że chłopaki z Brunatnych Koszul takich nie czytali. ;)

  greenway,  16/05/2013

@hussair: kot jest ok. i Ty też. :)) Hussairio. :))

  hussair  (www),  16/05/2013

@greenway: W zasadzie pytałem o tekst, koty zawsze są OK. ;) A co do mnie, to dzięki, ale rzecz niepewna. Pamiętaj, że telewizja oszukuje. ;)

Jestem za :)))

"W pewnym wieku po twarzach ludzi można łatwo rozpoznać czy przez lata byli pogodni czy przygnębieni."
Jasne, że po zmarchach na facjacie można życiorys wyczytać. I wiele cech charakteru, i skłonności, itd.
Ale niewielu to potrafi. Kilka lat temu byłem u... fachowca (duże miasto w środku Polski). Facet patrzył na mnie z bliska przez prawie godzinę i... rozszyfrował mnie w 100%.

  hussair  (www),  16/05/2013

@Amicus: O, musiało Cię trochę skrępować to... obnażenie. ;) A jaki się taki szpec od zmarszczkologii nazywa? Morszczyn? :)

@hussair: Bardziej zmorszczyn, ew. zmorszczuk ;)
A tak poważnie, to poza tym "gapieniem" także rozmawialiśmy. I muszę przyznać, że byłem w lekkim szoku.
Mówił o mojej przeszłości, teraźniejszości (wszystko się zgadzało!) oraz o przyszłości, a raczej o jej potencjalnych wersjach. "Badał" twarz, oczy, dłonie, sposób mówienia i sylwetkę. Zrobił na mnie duże (pozytywne) wrażenie.
No i niewiele skasował, co też ważne :)

Czytający on-line: 61! Greenway, coś ty narobiła?!
:)))

  hussair  (www),  16/05/2013

@Amicus: No takiego żeś krzyku narobił, że się towarzystwo rozpierzchło i zostało pięciu. :)

  Amicus,  17/05/2013

@hussair: To znaczy, że jakość wygrała z ilością ;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska