Login lub e-mail Hasło   

Hernán Cortés - skąpany w krwi zdobywca ameryki

Poznaj jak podbito i zniszczono imperium Azteków - jedno z największych państw na kontynencie Amerykańskim. Dokonał tego Cortés z grupką z swoich żołnierzy.
Wyświetlenia: 5.314 Zamieszczono 12/08/2010

Herman Carte to człowiek, który z garstką żołnierzy podbij jedno z największych na świecie imperium. Człowiek, który zniszczył cywilizację Azteków i powiększył posiadłości korony hiszpańskiej. Człowiek który rozpoczął podbój Ameryki przez Europejczyków.

Hernan CortezUrodził się w rodzinie żołnierskiej. Rodzice szykowali dla niego karierę typową dla hiszpańskiego szlachcica – jednak pełen życie Cortez wybrał inna drogę – przygodę, odkrywanie nowych lądów i  podbój starożytnych cywilizacji.
W tym czasie dla każdego Hiszpana otwierał się nowy świat dzięki wyprawie Krzysztofa Kolumba i odkryciu ameryki.

Cortez miał wyruszyć razem z dalekim krewnym Nicolás de Ovando y Cáceres do właśnie zasiedlanej Hispanioli (dzisiaj Haity). Jednak jego podboje miłosne  uniemożliwiły to. Cortez doznał poważnej rany w czasie, gdy uciekał z łóżka zamężnej kobiety z Medellín. (a ktoś by pomyślał, że takie rzeczy dzieją się tylko w słabych romansach).

Musi czekać cały następny rok, zanim wyląduje w nowym świecie. Bierze udział tam w ostatecznym podbiciu Hispanioli i Kuby za co otrzymuje posiadłości i niewolników.

Z czasem dzięki swoim talentom zdobywa coraz większą pozycję oraz posłuch wśród hiszpańskich żołnierzy. Budzi to niepokój o swoją pozycję wśród nowego gubernatora Diego Velázquez de Cuéllar.

Haity i Kuba to dopiero początek hiszpańskiej działalności. Czeka przecież nowy kontynent do podbicia. Cortez wyrywa się, aby wziąć udział w wyprawie i podboju Meksyku. Wykorzystuje swój talent oratorski aby zebrać ludzi.

Niestety gubernator nie zezwala na jego udział w dwóch pierwszych wyprawach. Najprawdopodobniej obawia się o swoją pozycję, która jest osłabiona przez działania Corteza.

Wreszcie Velázquez pozwala Cortezowi na dowodzenie trzecią wyprawą. Bierze w niej udział ponad 500 ludzi, korzystających z 11 statków. W chwili, gdy wyprawa ma już opuszczać port, Gubernator odwołuje pozwolenie. Cortez jednak ignoruje rozkaz i wyrusza na czele wyprawy. Jawna oznaka buntu.

Hiszpanie walczący z AztekamiWyprawa ląduje na półwyspie Yukatańskim. Cortez wydaje rozkaz spalenia statków. Żółmierze mają tylko dwa wyjścia, albo zwyciężyć albo umrzeć. Nie mogą się wycofać.

Cortez spotyka po lądowaniu Geronimo de Aguilar, franciszkanina, rozbitka, który aby przeżyć musiała nauczyć się języka majów. Ekipa ma szczęście, że jest ktoś kto zna język hiszpański i język majów, tłumacz to niezbędna osoba w takiej wyprawie..

Drugą osobą którą będzie służyć przewodnik  to „Malincze” przyszła kochanka Corteza. Po potyczce z tubylcami, wyprawa otrzymuje od nich 12 młodych dziewcząt jedną z nich jest Malincze. Stanie się ona jedną z najważniejszych osób w ekipie Corteza, będzie służyć jako przewodniczka, tłumaczka i doradca. Później stanie się kochanką Corteza i urodzi jego dziecko. Znała ona język nahuatl (używany w imperium Azteków) oraz język Majów, a z czasem poznała również hiszpański.

Aby przestać być uważanym za buntownika, Cortez oddaje się pod bezpośrednie władanie króla Karola V.

Nawiązuje także kontakt z drugim królem – Montezumą władcą Azteków. Cortez postanawia iść na stolicę Azteków - Tenochtitlan.

Po drodze do Tenochtitlan nawiązuje przymierze z plemionami otaczającymi stolicę Azteków. Chętnie zrzucą jarzmo niewoli, są zależni od Azteków, muszą płacić im trybut i oddawać swoich ludzi na ofiarę dla krwawych Azteckich bogów.

Razem z 3000 tysiącami żołnierzy pochodzącymi z plemienia Tlaxcaltec, Cortez wchodzi do drugiego największego miasta Cholula, i dokonuje tam bezlitosnej masakry azteckiej szlachty zgromadzonej na placu; historycy uważają, że celem masakry było wywołanie strachu i terroru wśród rządzących elity Azteków, przed przybyciem do Tenochtitlan.

Roznosi się przekonanie, że Cortez jest wcieleniem boga Quetzalcoatla. Tradycja opisuje Quetzalcoatla jako białego człowieka z brodą, który po walce bogów miał wyruszyć na wschód, zapowiedział on swój powrót w roku trzcin, gdy przywróci swoje panowanie, po którym nastanie czas cierpienia. Rok trzcin  wypada co 52 lata. Spodziewano się  jego przybycia w  1363, 1415 i 1467 i wreszcie w 1519 roku.

Zbiegiem okoliczności było to, że Cortés zszedł na ląd w dniu, w którym oczekiwano przybycia Quetzalcoatla, w Wielki Piątek 22 kwietnia 1519 r. Poza tym miał on kapelusz przypominający ten, który podobno nosił Quetzalcoatl i czarny strój (ze względu na Wielki Piątek) – to stanowiło następny zbieg okoliczności; na obrazkach w magicznych księgach odzienie Quetzalcoatla było czarne.

Wreszcie Cortez wkracza do stolicy Azteków. .

Przez pierwsze kilka dni panowała w stolicy hiszpańsko-indiańska idylla. Cortésa z jego wszystkimi ludźmi i trzema tysiącami indiańskich sojuszników goszczono po królewsku w dawnym pałacu Axayacatla, a poddani Montezumy znosili żołnierzom hiszpańskim jedzenie, napoje i drogocenne prezenty.

Aztekowie składający ofiary z ludziKiedy Cortés po raz pierwszy zobaczył komnatę ofiarną, rozkazał zaprzestać ofiar składanych z ludzi. Montezuma zastosował się do tego: krew ze świątyni została usunięta, a wizerunki bogów azteckich zostały zastąpione chrześcijańskimi ikonami.

Ten dobry stan kończy się jednak szybko. Jeden z lokalnych kacyków, Cuauhpopoca, kazał zabić kilku Hiszpanów. Jego czyn stanowił dla Cortésa dogodny pretekst do uwięzienia Montezumy.

Dochodzą do  wieści o wylądowaniu ekspedycji dowodzonej przez Pánfilo de Narváez, który na rozkaz gubernatora Kuby ma powstrzymać Corteza. Trzeba działać od razu. Cortez zostawia dwustu ludzi w Tenochitlan i idzie rozprawić się z drugą ekspedycją. Dochodzi do potyczki, Nie dość, że Cortez zwyciężą znacznie większe siły, to jeszcze przekonuje tych, co przeżyli, aby przyłączyli się do niego.

W międzyczasie w Tenochitlan w czasie święta, pozostałe wojska hiszpańskie dokonują masakry w głównej świątyni. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Hiszpanie są chciwi złota. Aztekowie chcą pozbyć się jak najszybciej białych najeźdźców i uwolnić swojego władcę.

Cortez wraca z powrotem. Udaje mu się wynegocjować pokój z Montezumą. Nie na długo jednak. Aztekowie nie chcą słuchać swojego władcy. Gdy Montezuma pojawia się na balkonie, dochodzi do spełnienia najgorszego koszmaru Hiszpanów, władca Azteków zostaje obrzucony kamieniami i strzałami. Po kilku dniach umiera z powodu ran.

Hiszpanie są otoczeni muszą szybko opuścić stolicę. Wszystkie mosty są zniszczone, Hiszpanie znajdują jednak sposób, budują przenośny most. Każdy bierze ze sobą tyle złota ile może udźwignąć.

Gdy Hiszpanie wychodzą na zewnątrz dochodzi do ciężkiej bitwy, pojawiają się setki azteckich łodzi. Konkwistadorzy odpierają atak, udaje im się przejść na drugą stronę, jednak straty są przerażające, umarło 450 Hiszpanów oraz 4,000 indiańskich sprzymierzeńców. Wielu utonęło pod ciężarem zabranego złota. Nocy opuszczenia Tenochitlan -  30 czerwca na 1 lipca, 1520 r., przeszła do historii pod nazwą La Noche Triste (Smutna Noc).

Hiszpanie wracają do Tlaxcali, odpoczywają i zbierają siły na powrót do stolicy wroga. Przez cały czas przyłączają się nowe plemiona. W tym czasie w Tenochitlan, przyniesiona przez Europejczyków ospa zbiera śmiertelne żniwo.

Wreszcie Hiszpanie z pobliskimi plemionami wyruszają i odcinają drogi do Tenochitlan, w kwietniu rozpoczyna się oblężenie stolicy. Trwa aż do 13 sierpnia 1521, , kiedy to naczelny dowódca wojsk Tenochtitlanu Cuauhtemoc poddał się po bohaterskiej walce Cortésowi. Losy indiańskiej Mezoameryki zostały przypieczętowane.

Cortez następna lata poświęca na zmianie imperium azteckiego. Niszczy starożytne azteckie budowle, aby na ich miejscy zbudować nowe budynki w europejskim stylu, rozbija rzeżby i niszczy ich sztukę. Ale także buduje nowe miasta, drogi, farmy i kopalnie. Zaczynają działać misjonarze. Pojawiają się także pierwsi niewolnicy z Afryki.

Rozpoczyna się epoka podbijanie Ameryki i czas kolonizacji.

Jednak Cortez szybko przekonuj się, że łatwiej wygrać z Aztekami niż swoimi rodakami. Do końca życia będzie walczył z takimi ludźmi jak Velázquez, który utworzył spisek razem z regentem Hiszpanii przyszłym papieżem Hadrianem VI. Życie Corteza będzie wypełnione ciągłym zdobywaniam pozycje i traceniem jej. Karol V czasami wspierał Corteza, jednak zwykle zajęty wojnami w Europie nie miał czasu na zarządzanie koloniami, był zadowolony dopóki przynosiły dochody. Paradoks zważywszy na fakt, że rozpoczęła się epoka podbijanie Ameryki i czas kolonizacji. Epoka, która zmieniła świat nie do poznania.

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1290
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1061
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 504
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 656
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 822
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 585
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 861
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 582
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 530
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 372
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 385
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 417
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 256
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 854
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska