Login lub e-mail Hasło   

Poezje Ani - 05

Naprawdę istnieje tylko jedna radość:obcowania z ludżmi.Antoine de Saint-Exupery
Wyświetlenia: 1.528 Zamieszczono 13/08/2010

  



 






      P Y T A N I E

Pytasz mnie
z zatroskaną miną,
gdzie podziewa się miłość,
gdy przemija?
Nie wiem,
ale powiem Ci,co się wtedy
dzieje:
milknie śpiewający ptak
i odlatuje,
umiera wiatr w sitowiu,
gasną gwiazdy
w Mgławicy Andromedy,
Księżyc topi się w chmurach,
mrocznieje las
i uwalnia ze smyczy
demony,
nadchodzi czas
bezsennych nocy
i nie otartych łez.
Proszę,chroń w sercu Nadzieję,,
a miłość wróci
i znów będzie ,jak dawniej,
tylko już w innym czasie
i trochę inaczej

TRZY DĘBY-sierpień 2010

 

 

         N I E ...
Nie krzycz,
krzyk się echem odbija,
lecą pod niebo bezkresne
i dalej echem wracają.

Nie płacz,nikt nie chce
oglądać cudzych łez.
Łzy są słone
i palą jak rozgrzany
w ogniu miecz.

Zabij siebie
w sobie,
tą,która płacząc krzyczy.

Bądż silna,
jak,
granit,żelazo,stal.
Twoje ręce potrafią
wykreować Twój własny
wymarzony świat.

CHATKA PUCHATKA
Dzień Pierwszy
XX I w

 

 

   JAK  WRÓBELEK

Moja poezja
jest , jak wróbelek:
nieśmiała,
malutka
i płynie prosto z serca.
Żywi się od czasu do czasu
drobnymi pochwałami,
skrzętnie je zbiera,
gromadzi z nadzieją,
że w pajdę
świeżego chleba wyrosną,
tylko na chwilki małe
wślizguje się
w prawdziwe życie,
to wtedy,
kiedy ktoś ją czyta i lubi,
a wtedy poetka
cichutko i radośnie śpiewa
w słońci i w deszczu.

Pruszków,wrzesień 2010

 

 

 

 


W S P O M N I E N I E 
 
 

Pamiętam
cygański  tabor
na polanie lasu,
gdy zapalano Księżyc
by nad ogniskiem świecił
Drzewa w poświacie
srebrnego sierpa
szumiały koronami,
jak przed burzą
przyjmując uderzenia wiatru.
Iskry z ogniska,
maleńkie słoneczka.
wirowały wokół żarzących się polan,
jęzory ognia
radośnie sięgały gwiazd,
a gwiazdy mrugały
frywolnie.
I nagle smyczek
przebiegł po strunach
lekko,nieśmiało,
jakby w zawstydzeniu,
budzi się dusza,
otwierają serca,
śpiew się niesie w przestworza.
Zafurkotały kolorowe spódnice,
błyszczą oczy,
wilgotnieją usta,
tańczymy do utraty tchu,
razem tańczy Ziemia cała,
ja i ty,
ty i ja,
szybciej, wkoło,wkoło,
trzymaj mnie mocno w ramionach,
bo odlecę z melodią
i zniknę
w szaleństwie cygańskiej nocy.

OLSZTYN-sierpień 1962

Autorka:
Ania - Nibiru
Anna Modrzejewska

 

 

 

 

 

  

  

  

  

  

  

  

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1029
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1004
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 435
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 704
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 773
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 582
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1736
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 536
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 505
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 966
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 469
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 781
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 357
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 807
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 345
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





Bardzo piekne wiersze. Zauroczylo mnie "NIE...", bo niesie przeslanie, ktore trzeba zrozumiec zeby zyc. Dziekuje.

To ja dziekuje za życzliwe słowa.Miło mi,że czujemy podobnie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska