Login lub e-mail Hasło   

Dzieci Indygo

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.ayahuasca.net.pl
Jeśli czujesz się choć trochę "inny" lub identyfikujesz się z dziećmi indygo, to poniższy tekst jest dla ciebie.
Wyświetlenia: 20.496 Zamieszczono 14/08/2010

KIM JESTEŚMY I JAKIE MAMY CELE?


PrzyAldona w wieku 3 latszliśmy na ten świat, by zainicjować konieczne zmiany i wskazać kierunek dalszego rozwoju ludzkości.

Według Virtue Doreen ("Dzieci Indygo - opieka i wsparcie"):
"Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i w 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem
."

Pionierzy znaleźli się wśród twórców ruchu hippisów, potem nas przybywało. Główna fala narodzin przypada na potomstwo dzieci-kwiatów (początek lat 70-tych XX w.) Tak czy inaczej trudno nas namierzyć po dacie urodzenia, łatwiej rozpoznać po ewidentnych cechach charakteru. Lee Carroll i Jan Tober ("Dzieci Indygo") opisują nas jako: bardziej intuicyjne, bardziej duchowe, bardziej wymagające, inteligentniejsze, bardziej konfliktowe,  a w niektórych przypadkach nawet bardziej brutalne niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi.

Najwyższy czas, byśmy wypowiedzieli się na ten temat sami. 


CO NAS WYRÓŻNIA?


- Jesteśmy starymi duszami. Każdy z nas ma głębokie, wszystkowiedzące oczy już we wczesnym dzieciństwie. Posiadamy Wiedzę, której nikt nam nie przekazywał i której nie czytaliśmy w książkach. Wykazujemy się ogromną świadomością zadań życiowych, potężną wewnętrzną siłą i determinacją.

- Inaczej czujemy i kierujemy się innymi potrzebami duchowymi niż nasi bliscy.
Jesteśmy bardzo inni i za nic nie chcemy dopasować się do reszty. To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć nam odpowiednie warunki do życia. Nie bez powodu piszą o nas książki.

- Bezwiednie "czytamy" w kronice Akaszy
Cokolwiek potrzebujemy wiedzieć, po prostu WIEMY (nie wiadomo skąd). Wielu z nas jednocześnie odbiera te same sygnały i wpada na te same pomysły...



Aldona i zwierzakiUwielbiamy życie ziemskie we wszystkich jego przejawach. Kochamy zwierzęta, Naturę, harmonię i piękno.
Jesteśmy gotowi zrobić WSZYSTKO, by uczynić tę planetę miejscem bezpiecznym i pełnym miłości. 
Działamy, jakbyśmy mieli wmontowany kompas, nakazujący zmierzać w kierunku najwyższego dobra wszystkich mieszkańców Ziemi.

- Posiadamy doskonałą intuicję, silną empatię i - czasami - niezwykłe zdolności telepatyczne.
Wiemy, kiedy jesteśmy oszukiwani i kiedy oszukiwani są inni ludzie.  Gwałtownie reagujemy na cudzą krzywdę.
Mamy głębokie poczucie wspólnej JEDNOŚCI, dlatego to, co boli innych, w takim samym stopniu boli i nas.
Pragnienie usunięcia (własnego) bólu jest motorem naszych działań.
- Cechą, która zdecydowanie różni nas od reszty ludzi jest częściowo pokonany  "GEN NIEWOLNIKA"
Podobno dawno temu przybysze z Kosmosu ("bogowie") zmodyfikowali nasze DNA, by posiąść idealnych niewolników do prac fizycznych.  
Jak mawia stare przysłowie "niewolnik nie chce być wolny, pragnie tylko zostać panem niewolników". 
Dlatego, gdy zostaliśmy sami, rozpoczęliśmy historię wzajemnych podbojów i albo jesteśmy podporządkowani albo zniewalamy innych. Toczymy nieustanne boje o dominację i strefy wpływów.
Nowa Era ma przerwać błędne koło obłąkańczych relacji, ale tylko gdy dokonamy całkowitej przemiany świadomości i skupimy się na siłach duchowych! Musimy "przeskoczyć" istniejące dotąd uwarunkowania genetyczne i ujrzeć wreszcie w drugim człowieku...  samego siebie.
Dzieci indygo stanowią żywy przykład,  jak nie dać się zdominować silniejszym i nie dążyć do władzy nad  słabszymi. Poprzez nieokiełznaną niezależność samym naszym istnieniem wymuszamy na otoczeniu nowy obraz świata.

- Posiadamy dominującą wolę.
Niektórzy przypisują nam królewską godność, choć jest to wyłącznie poczucie godności Człowieka
Ono nie pozwala uznać żadnej, ograniczającej nas władzy. Po prostu nie potrafimy żyć wbrew własnym uczuciom, obce nam jest samozakłamanie. Nie umiemy poddać się niezdrowym układom w domu, w szkole, w pracy... Nie damy narzucić sobie zbędnej dyscypliny, nie ugniemy karku przed głupszymi od nas.
Przykładem pokazujemy, że życie w zgodzie ze sobą i wewnętrzną Prawdą jest możliwe.

- Jesteśmy WOJOWNIKAMI ŚWIATŁA.
Zgodnie z naszą naturą wobec ludzi pragących zmian jesteśmy ciepli, przyjaźni i pełni miłości. Stajemy się jednak bezwzględni, zimni i bezkompromisowi, gdy ktokolwiek stanie na drodze naszych celów, wywiera na nas presję, stara się przejąć nad nami władzę, zdominować lub wciągnąć w swoje brudne gry. Tego typu ludzi traktujemy  okrutnie!
W umiejętność tę wyposażył mnie TON GALAKTYCZNY (kalendarz Majów). Pomaga zmrozić w sercu empatię i miłość, gdy trzeba udzielić komuś twardej lekcji.   
Ilekroć uda nam się postawić na swoim, czujemy się, jakbyśmy przeforsowali w Akaszy kolejną "ustawę", bezwzględnie zakazującą wykorzystywania człowieka przez człowieka.

w Egipcie- Buntownicza Natura i wyjątkowo ostry temperament sprawiają, że można nas zabić, ale nie można nas do niczego zmusić.
W temperament też wyposaża nas KOSMOS (ja mam w Marsa w Baranie).

- Jesteśmy nieposłuszni i niesubordynowani wobec etycznie ułomnych zwierzchników, gdy nie dają wyboru, odbierają prawo do samodzielnego myślenia i działania, dbają tylko o siebie zamiast o wspólne cele...
W naszym świecie prawdziwa władza może zaitnieć tylko tam, gdzie wszyscy uczciwi podwładni ujrzą w niej sukces dla siebie!!! 

- Jesteśmy głęboko świadomi UNIWERSALNYCH PRAW i nie uznamy żadnych innych. 
Nie ma nad nami  "boga" ani prawa, w imię których ktokolwiek mógłby egzekwować od nas czyny, sprzeczne z naszym wewnętrznym JA.

- Nie da się nas wtłoczyć  w stare ramy edukacyjne, w przebrzmiałe systemy społeczne, religijne, polityczne czy prawne....  Nieustanna walka z tymi, którzy się o to starają, jest dla nas wielkim problemem ale i drogą.
Każda wygrana to zburzenie kolejnej struktury, której brak prawości i szans na wolny rozwój człowieka.

- Jesteśmy brutalnie szczerzy i konfliktowi.
Zawsze i wszędzie mówimy, co myślimy, a raczej szybciej mówimy niż zdążymy pomyśleć.
Mamy wstręt do dyplomacji. Otwarcie wyrażamy, co czujemy lub co mogą czuć inni w niezdrowej sytuacji.
Przez nadmierną szczerość robimy sobie wielu wrogów. Niestety, tych nie brakuje nam nigdy.

Wyobcowani i zbuntowani żyjemy już w innym - swoim własnym -świecie. 
Miksujemy różne prądy duchowe tak, by nasza filozofia życiowa znalazła współbrzmienie z ogólnym WIELKIM PORZĄDKIEM. Wybieramy ostatecznie to, co pozwala być spontanicznym i bez krzywdy dla kogokolwiek daje nam szczęście. Ustalamy NOWE, własne reguły i natychmiast się im podporządkowujemy. 
Jest to dla nas jedyna droga, by w sposób czysty i prawy czynić to, co dyktuje i serce i rozum.  
Przykładem zachęcamy do podobnych przemian innych.

Milosc- Jesteśmy nieprzekupni i odporni na stan posiadania.
Jedyne, co dla nas cenne, to MIŁOŚĆ i nasze ideały. Wypełnia nas bogactwo ducha.
Świat materii jest tylko tłem. Pieniądz - tylko środkiem.
Osiągając dojrzałość czerpiemy bezpośrednio ze źródła obfitości  i w celu tworzenia RAJU NA ZIEMI łatwo zdobywamy każdą sumę.
Równie łatwo ją wydajemy, bo zbędne są nam rezerwy, rzadko gromadzimy coś na zapas. Nie obciąża nas przywiązanie. 
Dzięki temu nie można nas przestraszyć BRAKIEM czy STRATĄ czegokolwiek.
Jesteśmy  i pozostajemy WOLNI!

Posiadamy dużą skłonność do ryzyka. Wiemy, że tego, co naprawdę do nas należy (z własnym życiem włącznie), stracić nie można. Konsekwentnie robimy więc swoje, nie oglądając się na nic (najmniej na dobra materialne). 

- Jesteśmy szczególnie wrażliwi na przejawy absurdu.
Absurdem jest dla nas wszystko, co jeśli nawet społecznie lub religijnie poprawne, wchodzi w konflikt z Uniwersalnym Prawem. Jakakolwiek dyferencja między Prawdą a idiotyzmem ziemskich "urzędasów" drażni nas brakiem logiki! Odruchowo obnażamy wszelki bezsens, zmuszając otoczenie do koniecznych przemyśleń. 
W ten sposób jako całość (wszystkie dzieci indygo) dokonujemy powolnych przemian w myśleniu ludzi na całej planecie. 
To mrówcza, niewdzięczna praca. Z tego powodu wielu ludzi postrzega nas jako konfliktowych, a nasza "wzniosła rola" często  w tym właśnie punkcie się kończy.
Bo jeśli ktokolwiek sądzi, że zmiany pojawią się SAME, przywiezione przez nas w kosmicznych walizkach, jest w błędzie. Przemiana musi dokonać się we wnętrzu każdego człowieka, by stała się wyraźnie odczuwalna w jego życiu, a potem w życiu całej ludzkości.

- Wykazujemy się błyskotliwą inteligencją, wyposażoną niekiedy w ostre, satyryczne poczucie humoru.
Bo jest to najskuteczniejsza broń, pomocna w nieustannej walce o przeforsowanie naszej wizji świata. Dlatego humor i optymizm towarzyszą mi w najgorszych nawet opresjach.

- Myślimy niemal wyłącznie abstrakcyjnie i zawsze w sposób nowatorski. Nie ma dla nas nic niemożliwego. Mamy niewyczerpane pokłady twórczej energii i liczne talenty. Inspiracje czerpiemy wprost ze Światła, ze snów, z słów zasłyszanych na ulicy...
Nieustannie atakujące nas pomysły pojawiają się w naszych głowach szybciej, niż zdołamy je realizować.
Mnie osobiście wyposażyła w moc idei, snów i dostatków NIEBIESKA NOC (kalendarz Majów, kin 203, na portalu). Od najmłodszych lat "umierałam" z  frustracji, gdy coś odbierało mi prawo do wprowadzania zmian czy ulepszeń.

- Nie jesteśmy prymusami.
Wysoki iloraz inteligencji w połączeniu z ogromną niezależnością sprawia, że nasza błyskotliwość i talenty gasną podczas nudnych lekcji w szkole. Dla nauczycieli jesteśmy ekscentryczni i niezrozumiali. Mamy opinię zdolnych, ale leniwych. Niektórzy z nas bywają uznani za cierpiących na zespół ADD lub ADHD. 
Różnica między nami a chorymi dziećmi polega na tym, że my jesteśmy inteligentni.
Otwierramy się tylko na Wiedzę, przydatną w życiu i do samorealizacji, z pasją rozwiniemy talenty, w które wyposażyła nas Natura. Zmuszeni do nauki przedmiotów zbędnych, odmawiamy koncentracji i uwagi, a gdy nie ma innego wyjścia, chorujemy.  (Uzdrowienia wymaga system edukacji.)

orbsy- W naszej obecności często manifestują się różne, bliżej niezbadane zjawiska.
Na zdjęciach pojawiają się najdziwniejsze energie, przedmioty zachowują się w sposób niekonwencjonalny.
Na pewno nie jest z nami nudno.

- W SPRZYJAJĄCYCH WARUNKACH BYTOWYCH jesteśmy radośni, idealistyczni i pełni pomysłów na ulepszenie świata.

Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy najzwyklejszymi ludźmi pod Słońcem, podlegamy tym samym uwarunkowaniom astrologicznym, numerologicznym i tak samo obarczeni jesteśmy karmą...  Kieruje nami pragnienie szczęścia w idealnym świecie naszych marzeń.
Wyposażeni w wyjątkową wrażliwość na wszelkie wypaczenia uparcie szukamy sposobu na realizację własnych ideałów. 
Na tej ścieżce - tak samo jak wszyscy - jesteśmy zmuszeni rozwijać wewnętrzne mistrzostwo. Do doskonałości mamy równie daleką drogę.
 

KIM NA PEWNO NIE JESTEŚMY

Stanowimy zjawisko, które wielu ludzi traktuje na równi ze wszystkim, co paranormalne, a to wielki błąd.
Jasnowidzenie, jasnosłyszenie...   przydatne są w pracy egzorcystów czy różnej maści szpiegów (często do poszukiwania zwłok). To praca "na usługach", która nikogo nie skłoni do wielkich przemian. 
Zdolności psychiczne jak jasnowidzenie są cechą niższą, spotykaną u zwierząt. My skupiamy się na rozwoju mocy duchowych: kreatywności i INTUICJI.  
Żadne z nas nie jest channel-medium. -Silne poczucie niezależności nie pozwala nam oddać ciała (aparatu mowy, piszącej ręki...) we władanie tak naprawdę nie wiadomo czyje. 
W przypadku, gdy  istoty z innych wymiarów chcą nam coś przekazać albo - co często się zdarza - POMÓC - mają otwartą drogę do świata naszych snów. Tędy przychodzi do nas mnóstwo ułatwiających życie wskazówek i wiele ostrzeżeń.  
Nie jest prawdą, że nasza aura ma kolor indygo. Kolory aury to odpowiednik uczuć i emocji; dysponujemy całą paletą - jak każdy człowiek. Bo w istocie jesteśmy zwykłymi ludźmi. Barwa indygo przeważa tylko w dzieciństwie, gdy w sposób wzmożony tworzymy samych siebie i swój świat.   

 

NASZE ZADANIA


- Musimy zainicjować proces uzdrawiania i transformacji.
Jesteśmy związani z ekologią, prawem, medycyną, parapsychologią... , by od wewnątrz wprowadzić ulepszenia.
Do naszych zadań należy wymuszenie nowego systemu edukacji, który następnie zmieni oblicze struktur społeczno-politycznych.
Własne, najczęściej przykre doświadczenia życiowe i nadmiar pomysłów wskazują nam drogę.

Staramy się obalić stary system tam, gdzie to konieczne. Dowodzimy, że struktury odarte z PRAWDY nie mają już prawa bytu. Demaskujemy i dążymy do usunięcia przestarzałych konwenansów, bezsensownych przepisów, praw i reguł tam, gdzie ograniczają właściwy rozwój i nic dobrego nie wnoszą. 
W tym punkcie niezbędny bywa nasz upór i siła.

- Czuwamy, by nowe kierunki nie podlegały starym wypaczeniom.
Dbamy, by obnażyć królestwo jakiejkolwiek manipulacji. Wszelka nowość wtłoczona w stare ramy mistyfikacji, najdrobniejsze oszustwo działa na nas jak przysłowiowa płachta na byka.

- Wielu z nas pomaga innym dotrzeć do naturalnych potencjałów i wewnętrznej Prawdy. Chcemy, by każdy mógł podążać wyłącznie własną ścieżką (nie naszym śladem) i realizować wyłącznie własne cele (nie nasze) - w harmonii z Całością, w poczuciu własnego szczęścia i spełnienia, w oceanie miłości.... Zależy nam ogromnie na rozszerzeniu świadomości wszystkich ludzi na Ziemi. Pragniemy, by każdy człowiek stał się  WOLNY. 
  
piramidaZe swojej strony staram się, jak umiem.
Od roku 1990 propaguję pracę duchową z energią piramid Yantra. Brałam udział w wystawieniu ich dla świata  we francuskich Pirenejach. Ich energia budzi wewnętrznego mistrza i umożliwia stały dostęp do wiedzy duchowej.
Aktualnie dołączyłam do niej szamańskie RYTUAŁY AYAHUASCA , które są idealnym dopełnieniem rozpoczętej pracy.
(Patrz:  AYAHUASCSA CZYLI SPOTKANIE Z ESKULAPEM -             http://www.eioba.pl/a130431/ayahuasca_czyli_spotkanie_z_eskulapem - przypis Julita)
 
Obie metody budzą ludzkiego ducha i przyczyniają się do globalnego rozwoju świadomości.
Ufam, że moje wysiłki zainspirują wielu ludzi do głębokiej przemiany szarego życia w cudowną, przepiękną przygodę.  

 



Podobne artykuły


17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 10709
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 5977
33
komentarze: 99 | wyświetlenia: 7385
25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4116
23
komentarze: 42 | wyświetlenia: 3343
22
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1811
20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1709
20
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1459
19
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1912
18
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1628
18
komentarze: 30 | wyświetlenia: 62189
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 8965
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4150
 
Autor
Dodał do zasobów: Julita
Artykuł



  Szept  (www),  14/08/2010

Napisałaś: "Aktualnie dołączyłam do niej szamańskie RYTUAŁY AYAHUASCA , które są idealnym dopełnieniem rozpoczętej pracy." ale to jest praca z silnie halucynogenna roślina mocy i nie wskazana w rytuałach neoszamańskich.
Kolejna sprawa to same dzieci Indygo i kolejne niuejdżowskie produkcje pani D. Virute. Niestety wkręca ona ludziom nieprawdę. Podobnie było z jej aniołami, które na kartach ...  wyświetl więcej

  Ivi,  15/08/2010

Czy aby tej arcik nie był już na eiobie?

był podobny

a oba ciekawe, dają możliwość zastanowienia się nad sobą

Jestem na eioba od pół roku i czytam ten artykuł już trzeci raz, dokładnie ten sam, nawet zdjęcie jest to samo.

nie zauważyłam, nie czytam wszystkiego... ups, a to ktoś sie pofatygował niepotrzebnie

  dzepson,  18/08/2010

Do kompletu brakuje dzieci pistacjowych, seledynowych, łososiowych i innych niewidzialnych dla facetów

  Psst,  21/12/2010

Znam taką osobę. Magiczna, fantastyczna...

  baszara,  06/02/2011

Co się stanie zatem, gdy dzieci indygo zabraknie?
Urodziły się już jakiś spory czas temu, i co pocznie ta biedna ziemia i nieświadomy lud, kiedy Was dzieci indygo zabraknie...?
Jakaś kobieta, szukająca odpowiedzi w życiu stworzy kolejną wizję innego pokolenia?
Nazwie je wg nie wiadomo jakiej zasady, opisze, a następnie całe pokolenie, które zostanie przez nią obrane będzie obc ...  wyświetl więcej

Ja od zawsze czuję się inna niż wszyscy.. Mam bardzo dobrą intuicję, która często pomaga mi w życiu.. Obecnie pewna kobieta robi mi reiki, ostatnio stwierdziła , że moja energia jest bardzo silna w pozytywnym tego słowa znaczeniu.. Zobaczyłam nawet swoją aure.. Czakry korony.. Było to coś niesamowitego.. Interesuje mnie też radiestezja - "trenuje" i osiągam sukcesy..

Absolutnie się zgadzam, bardzo trafny opis. Ale jestem pewna, że każdy człowiek jest w stanie otworzyć w sobie te cechy, jest to tylko kwestia rozwoju świadomości i podświadomości. Niektórym jest łatwiej, bo są już na innym szczeblu rozwoju duchowego, ale jestem przekonana, że takich ludzi będzie więcej. Szkoda, że jesteśmy tak odseparowani od siebie, tak mało jest na razie osób, które są w stanie ...  wyświetl więcej

Ci, ktòrzy pisza, że mamy ADHD zazdroszcza nam tego, że jestesmy inni, lepsi. Czy Dzieci Indygo charakteryzuja sie także jakas cecha wygladu? Zastanawiam sie ponieważ moje oczy sa identyczne do oczu tej Aldony ze zdjecia...

Z radoscia czytam ze sa ludzie podobni do mnie (naleze chyba do tej pierwszej grupy z lat 50) moge dodac ze najchetniej oddalabym wszystko za darmo i bardzo jestem dumna z siebie jak pomagam innym a robie to aw kazdej formie. Jestem malarka z wielkim poczuciem humoru , ostatnio stworzylam historyjki powstajace z laczenia sie plam -kolorow dosyc skomplikowane ale nie lubie latwizny i wymyslam co ru ...  wyświetl więcej

  Eljash *  (www),  13/06/2011

>>aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem<<

Strzeżcie się inwazji małych przemądrzałych dzieci!

Jeżeli mam być szczera, w twoim artykule, czy jak to można nazwać, jest sporo niejasności. Dzieci indygo, mają często zdolności paranormalne, nie tylko odczytują "wiadomości" w snach. Owszem, cechuje je wyjątkowość, ale nie każda asocjalna osoba jest indygo. Kolejna sprawa, indygo to nie tylko dzieci, większość osób jest już dorosła. Zgadzam się co prawda z tym, że te osoby często wiedzą rzeczy, k ...  wyświetl więcej

My, indygo staramy się nie mówić, że nimi jesteśmy. Kroczymy przez świat własną ścieżką i nie uczestniczymy w rytuałach, no może jako obserwatorzy. Tworzymy własne poglądy i w nie wierzymy. Zmieniamy świat bardzo powoli i zaczynamy od najbliższego otoczenia, zarażamy ludzi naszymi poglądami i spojrzeniem na świat. Wszystko to przekazujemy naszym dzieciom i dzięki temu stają się silniejsze niż my. Widzę to po mojej córce i jeszcze kilku innych dzieciach, są bardzo mocne, czas nadchodzi...

  antyk,  18/12/2012

@anumar: sobie pozwala a katolikom pewnie chrzcić dzieci już nie. nie.. ładnie :)

  antyk,  18/12/2012

to tylko ulotka łechcąca ego.

@antyk:
Jest metoda aby z tym pracować. Masz rację rozpływanie się w "ochach i ahach" nad sobą nie jest konstruktywne, podbudowuje tylko ego, które i tak jest iluzją. Taka duma nie poprawia świata.
Łatwo jest podsumować kogoś za pomocą jednego pytania, na podstawie kilku jego wypowiedzi. Jeżeli robimy coś z pożytkiem dla innych bezstronnie i bezinteresownie to nic złego nie może się ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska