Login lub e-mail Hasło   

Sen o młodości

Są sny, które chciałoby się, aby trwały wiecznie. Sny, po których pozostaje tęsknota i zaduma.
Wyświetlenia: 3.123 Zamieszczono 18/08/2010
Sen z 18 sierpnia 2010
 
Dzień chylił się ku końcowi. Słońce ciepło oświetlało przyrodę nadając jej soczystych, letnich kolorów. Przed moimi oczami ukazał się szkolny autobus jadący po polnej drodze wśród zbóż. Pełen był beztrosko szczęśliwej młodzieży. Przez otwarte okna wylewały się ich śmiechy i żywe rozmowy. Patrzyłem na nich z zazdrością.
 
W pewnej chwili dostrzegłem w autobusie chłopaka o rudych włosach. Czy to Jacek? Nie byłem pewien, gdyż widziałem jedynie tył jego głowy. Gdy się obrócił okazało się, że to on, ale jak to możliwe skoro tragicznie zginął kilka lat temu? Teraz żył i gestykulował w charakterystyczny dla siebie sposób. Obok niego siedział Wojtek, który mu wtórował - moi dwaj najlepsi koledzy z liceum, osoby bardzo pomysłowe i pełne humoru.
 
Biegłem szybko w kierunku tego autobusu, krzycząc i machając rękoma, aby go zatrzymać. Kierowca dojrzał moje wysiłki i zatrzymał się. Gwar w autobusie nagle ucichł. Podszedłem do Jacka, aby wyjaśnić tajemnicę jego dwuletniej nieobecności. Rozmawialiśmy ze sobą, ale tak jakby przez mgłę czasu. Rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem także inne osoby z mojej klasy. Wszyscy byli jacyś inni, znacznie młodsi. W oczach mieli optymizm i siłę marzeń. Patrzyliśmy na siebie. W pewnym momencie stało się dla mnie jasne, że mam odejść na bok, bo autobus musiał jechać dalej. Chciało mi się płakać. Stałem w miejscu i patrzyłem na ich znikające w oddali twarze. To był autobus mojej młodości.

Maciej Strzyżewski

 

Pamięci mojego wspaniałego kolegi i nauczyciela z powołania - Jacka Górawskiego

 

      

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1587
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 910
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1179
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1196
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 745
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 457
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1028
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 580
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 729
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 505
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 721
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 991
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





A może to nie był sen...?

Obawiam się, że masz rację :)

Twój artykuł spowodował, że cofnąłem się w czasie. Autobus z moimi znajomymi, przyjaciółmi też jest prawie pełen. Odjechał na przystanek "wieczność". "Czy im tam, teraz łatwiej żyć? Czy nie tnie w twarz poranny chłód?" Kiedyś, kiedy do niego wsiądziemy, będziemy wiedzieć. Teraz możemy jedynie wierzyć.

Twoje refleksje są bardzo cenne. Pozwalają nadać życiu właściwy kontekst.

  serpente,  18/08/2010

Nie napiszę, dlaczego mój głos. Może dlatego, że mój autobus jest jeszcze pusty?
I nawet jeśli coś czuję, to nie uzurpuję sobie prawa nazywania nieznanego.

  peregrinus  (www),  19/08/2010

Tak sobie teraz myślę o znanych mi ludziach, których nie ma "tutaj". Czy jadą (jechali)tym samym autobusem? Czy jadą (jechali) w to samo miejsce? Z perspektywy "tutaj" łatwo wyciągnąć jakieś wnioski i ocenić... A jak to wygląda "stamtąd"?
Sny w konwencji jak powyżej to dla mnie czysta realność, tylko nieco inna :)

dobre

Ciekawy tekst..

Z stąd do wieczności prowadzą rożne drogi,lecz najważniejsze być tu i teraz.A

Ładnie powiedziane.

Dziękuję wszystkim, których poruszył klimat tej historii za to, że zatrzymali się na chwilę, aby pomyśleć o tym co tak naprawdę w życiu jest ważne.

  Gamka  (www),  25/08/2010

Dziękuję Maćku za te słowa chwytające za serce...i ja również z łezką teraz wspominam Tych, którzy jadą tym autobusem młodości i mam nadzieję, że kiedyś i MY wszyscy spotkamy się w nim i razem pojedziemy dalej ..... autobusem wspomnień.....bo....>>>Gdy szukamy wspomnień, które trwały ślad pozostawiają w nas, kiedy podsumowujemy godziny, które miały dla nas znaczenie, odnajdujemy nieomylni ...  wyświetl więcej

We wtorek w autobusie mojej młodości,Gosia zajęła miejscówkę z numerem 1...
Maćku, dziękuję za ten tekst, porusza najcieńsze struny duszy...
W życiu najważniejsi są ludzie i relacje jakie potrafimy z nimi stworzyć, cała reszta jest tylko tłem naszych wspomnień...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska