Login lub e-mail Hasło   

Co nauka zawdzięcza III Rzeszy?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://badania.net/co-nauka-zawdziecza-iii-rzeszy/
Odkrywamy ponure karty historii współczesnej nauki.
Wyświetlenia: 11.144 Zamieszczono 21/08/2010

Przed objęciem władzy przez Adolfa Hitlera karze śmierci poddawano nie więcej niż 20 więźniów rocznie. Wraz z nastaniem nowego porządku w państwie zmieniło się prawo i odtąd karze śmierci mógł zostać poddany każdy, kogo oskarżono o zdradę stanu. Pretekstem do tego mogło być nawet opowiadanie dowcipu o zabarwieniu politycznym. Co stało się z ciałami ponad 16000 obywateli straconych między rokiem 1933 a 1945?

Niedawno okazało się, że spora część z nich trafiała do instytutów anatomicznych i szkół medycznych. Długo wydawało się, że eksperymenty medyczne przeprowadzane na jeńcach obozów koncentracyjnych czy eutanazja pacjentów psychicznie chorych to najbardziej ponure, „naukowe” karty historii III Rzeszy. Okazuje się jednak, że polityka nazistowskiej władzy przyniosła wiele korzyści również ówczesnym anatomom.

W 1996 roku wyszło na jaw, że fala wyroków śmierci, a właściwie pozyskiwane w ten sposób zwłoki, stanowiły materiał badawczy dla jednego z wybitniejszych anatomów XX wieku – Eduarda Pernkopf’a. Stworzony przez niego atlas anatomiczny (Topographische Anatomie des Mensche) został okrzyknięty zarówno artystycznym arcydziełem jak i kopalnią wiedzy dla anatomów i chirurgów. Kiedy odkryto, że ponad 800 ilustracji, namalowanych przez zespół wynajętych artystów, powstało dzięki współpracy Uniwersytetu Wiedeńskiego z miejscowym więzieniem, świat naukowy zadrżał w posadach.

W 1998 roku Uniwersytet Wiedeński opublikował raport, w którym opisuje proceder pozyskiwania zwłok przez uczonych dzięki współpracy z władzami nazistowskimi. Okazuje się, że było ich tak wiele, że uruchomiono specjalny tramwaj do ich przewozu pomiędzy budynkiem sądu a uniwersytecką kostnicą. W ten sposób uniwersyteccy lekarze otrzymali minimum 1337 zwłok na cele badawcze. Należy zaznaczyć, że skazywani na śmierć wyrokiem sądu byli głównie więźniowie polityczni. Ludność prześladowanych mniejszości etnicznych była z reguły wywożona do obozów. Efektem takich działań były przypadki gdzie studenci na zajęciach rozpoznawali swoich znajomych na stole do sekcji zwłok.

Uniwersytet Wiedeński nie był jedyną jednostką badawczą pozyskującą „materiał” w ten sposób. Dr Hildebrandt w swoich badaniach dowodzi, że każdy niemiecki instytut anatomiczny przypisany był do konkretnego więzienia. W dniu egzekucji instytut wysyłał ciężarówkę, której kierowca czekał aż będzie po wszystkim i zabierał zwłoki.

Co więcej szkoły medyczne nie tylko przyjmowały zwłoki do celów edukacyjnych i badawczych, ale również godziły się utylizować te, które nie były nikomu potrzebne. Dla jednostek medycznych był to wspaniały sposób pozyskiwania niezbędnych do badań zwłok, dla nazistów zaś idealna droga „legalnego” pozbywania się dużej nadwyżki martwych więźniów.  

Kolejnym szokującym przykładem współpracy naukowców z władzami nazistowskimi jest szereg badań, które przeprowadził i opublikował Hermann Stieve, dyrektor Instytutu Anatomii na Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma w Berlinie w latach 1935-52. Jego badania dotyczyły wpływu silnego stresu na cykl menstruacyjny kobiet, a stosowana metodologia charakteryzowała się szczególnym okrucieństwem.

Scenariusz był zawsze ten sam: Stieve otrzymywał szczegółową historię medyczną więzionych kobiet wraz z dokumentacją ich cyklu miesiączkowego, po wyznaczeniu daty śmierci informowano o niej skazane, a po ich śmierci ciała przekazywane były bezwzględnemu uczonemu, który wykonując sekcję zwłok dokumentował wpływ stresu (była nim niewątpliwie informacja o dacie śmierci i oczekiwanie na nią) na narządy rozrodcze i przebieg cyklu miesiączkowego kobiet. Stieve przyznał, że przyjął od więzienia 2915 ciał więźniów poddanych karze śmierci co znacznie przewyższało jego potrzeby badawcze.

Interesującym jest fakt, że Stieve w latach 20., czyli przed nastaniem III Rzeszy prowadził swoje badania na kurczakach, które stresował jedynie obecnością lisa w osobnej klatce.

Ile badań prowadzono tak jak robił to Stieve? Ile prac badawczych powstało tak jak atlas anatomiczny Pernkopf’a? Czy mroczna historia ich powstania powinna przyćmić ich naukową wartość? Świat nauki jest podzielony, a dyskusja trwa. Jedni żądają całkowitego wycofania (wciąż jeszcze cytowanych) materiałów, inni zaś twierdzą, że mogą one służyć nie tylko zgłębianiu tajników ludzkiego organizmu, ale również zapomnianych w tamtych czasach zasad etyki.

Uczeni dopuszczający się kontrowersyjnego procederu pozyskiwania zwłok z więziennych egzekucji często nie widzieli w swoim postępowaniu nic złego, w końcu wtedy było to legalne… Dziś, niezależnie od opinii naukowców, należy zrobić wszystko, aby przywrócić ofiarom tożsamość i oddać należną im cześć.

Więcej informacji:

Pringle, H. (2010). Confronting Anatomy’s Nazi Past, Science 329 (5989) DOI: 10.1126/science.329.5989.274-a

Hubbard, Ch. (2001) Eduard Pernkopf’s Atlas of Topographical and Applied Human Anatomy: The Continuing Ethical Controversy, The Anatomical Record (New Anat.) 265 (5) DOI: 10.1002/ar.1157

Podobne artykuły


20
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1886
48
komentarze: 32 | wyświetlenia: 11146
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 40565
20
komentarze: 2 | wyświetlenia: 3511
13
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1370
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 55591
37
komentarze: 50 | wyświetlenia: 2954
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 38727
26
komentarze: 38 | wyświetlenia: 153882
27
komentarze: 59 | wyświetlenia: 16260
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8734
21
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3422
18
komentarze: 140 | wyświetlenia: 2210
18
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2484
 
Autor
Artykuł



Karty tej historii są wprawdzie ponure, ale skłaniają do myślenia i tak jakby poszerzają wiedzę.

Nie ma psychologi, to i dobre słowo się znajdzie :) Dziękujemy.

  bremes,  24/08/2010

A najgorsze jest to, że wciąż żyją ludzie, którzy w tę ideologię wierzą.

Dobrze że nie ma kary za wyznania nazistowskie bo byś tam ty pierwszy trafił.

Idiotyczna prowokacja ;/

Człowiek jest gorszy od zwierza ale idee były chore

  Uroda Wdziek  (www),  22/08/2010

Smutne, ale ciekawe

Większość odkryć w medycynie do lat współczesnych , powstały ze szkodą pacjentów na ich zdrowiu lub całkowitą śmiercią. Podobne precedensy badań nad żywymi pajetami były prowadzone w tedy w Japonii,Chinach ,ZSRR, USA, a nawet w W.Brytanii i Francji. W dwóch ostatnich przypadkach - szczególnie odbija się początek XX w. kiedy były robione masowo testy nad obłąkanymi i psychicznie chorymi. (Trzeba tu jeszcze również dopisać 3 ówczesnych naszych zaborców, trzy czarne orły).

Choć okrutne zdarzenia są opisane, to jako wiedza tekst na 5+.
Każda ideologia, w której człowiek rządzi człowiekiem dąży do okrucieństwa. Przykłady nazizmu czy komunizmu są oczywiste, ale czy znów nie jesteśmy na początku podobnej drogi? W pseudo wolnej i jeszcze bardziej pseudo demokratycznej Europie coraz śmielsze są głosy o eutanazji na życzenie...i w imię wolności. Pytanie czyjej?...czy zawsze chorego pacjenta czy może ulgi w obciążeniu państa (rządu) kosztami utrzymywania życia?

  phrix  (www),  25/08/2010

Podobno "dzięki" obozom koncentracyjnym medycyna zyskała 25 lat wiedzy i doświadczenia. Można zadać pytanie czy gdyby wojna trwała o 10 lat więcej to dzisiaj, ludzie żyli by 100 lat ?? Niestety koszty "pozyskania" tej wiedzy, były by ogromne liczone w milionach ... istnień ludzkich.

Farmacja też podobno mocno skorzystała, nie tylko anatomia. Myślę, że nie tylko Hitler tak do tego podszedł, po prostu o nim można swobodnie pisać.

Japończycy mieli specjalną jednostkę wojskowo-medyczną, zajmująca się min. badaniem wpływu chorób zakaźnych na człowieka. Badania prowadzili na jeńcach wojennych, w większości na Chińczykach.
Brytyjczycy testowali wpływ LSD na człowieka na swoich własnych żołnierzach.
Itp, itd, trudno byłoby znaleźć rząd/kraj, który nie ma nic "za uszami".

Aby nie być gołosłownym, prima sort oryginalna brytyjska kronika. :)
http://goo.gl/iCtC

A na deser wiki po japońsku.
http://goo.gl/n7dZ

Jasne, bo jak mogłoby być inaczej? Jak się już natestowali po cichu, to zaczynają dopuszczać dragi do eksperymentów medycznych, i tak już wiedza co chcieli

  juicypen  (www),  29/08/2010

Niestety taki jest już człowiek. W odpowiednich warunkach każdemu można "wcisnąć" określony światopogląd. I nie ma tutaj znaczenia jak bardzo jest on absurdalny.

Tylko co twoja wypowiedź ma wspólnego z tematem artykułu?

  juicypen  (www),  30/08/2010

Przeczytaj artykuł jeszcze raz, ale uważnie. Mała podpowiedź - zwróć uwagę na wstęp, to powinno cię już naprowadzić.

Ale zauważyłeś, że rozważania o stosowaniu kary śmierci w III Rzeszy są tylko przyczynkiem do pytania "co się stało z ciałami skazańców?"?

Dla onemiliondolarmanpłmózga..Tak trzymaj....szkoda że twemu ojcu na gumkę zabrakło..stało się. Zapewne i dla ciebie znalazłoby się nieco cugu w ...kominie.

  juicypen  (www),  30/08/2010

@ darkwater (piotr grunt)
"Interesującym jest fakt, że Stieve w latach 20., czyli przed nastaniem III Rzeszy prowadził swoje badania na kurczakach, ..."

"Kolejnym szokującym przykładem współpracy naukowców z władzami nazistowskimi jest szereg badań, które przeprowadził i opublikował Hermann Stieve, dyrektor Instytutu Anatomii na Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma w Berlinie w latach 1

...  wyświetl więcej

Rok temy bylem w niemieckim Legolandzie w misteczku Gunzburg, miejsce zabaw i szalenstwa a tydzien temu przypadkowo dowiedzialem sie ciekawej rzeczy przeszukujac Wikipedie ze z tego samego miasta pochodzil niemiecki aniol smierci - dr Mengele.Co za ironia ...

Spekulowac mozna roznie,ale prawda jest,ze Niemca w zakresie nauki,kultury i generalnie kultury materialnej zawdzieczamy wiele.A czym my mozemy sie pochwalic w aspekcie historycznym,pieligrzymkami,kapliczkami,zdrowaśkami i haslem "bog,honor ojczyzna.Ich wojna nauczyla rozumu,z ruskami trzymają,a my drugi katy im robimy/



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska