Login lub e-mail Hasło   

O tlenie i Michale Sędziwoju - jego polskim odkrywcy.

Tlen jest najpospolitszym pierwiastkiem na Ziemi . J ego zawartość w skorupie ziemskiej wynosi 47,2% i jest największa ze wszystkich pierwiastków (pod względem wagowym)....
Wyświetlenia: 7.608 Zamieszczono 31/08/2010

Tlen jest najpospolitszym pierwiastkiem na Ziemi. Jego zawartość w skorupie ziemskiej wynosi 47,2% i jest największa ze wszystkich pierwiastków (pod względem wagowym). W oceanach zawartość tlenu sięga 88%. Po azocie jest drugim składnikiem powietrza stanowiąc 20,9% jego objętości i 23,2% masy, choć w wielu aglomeracjach ze względu na zanieczyszczenie powietrza wartość ta może oscylować w zakresie 12÷19% objętości.

Jest gazem bezbarwnym, bezwonnym i dobrze rozpuszczalnym w wodzie. Dlatego stosuje się go w licznych procesach uzdatniania wody i ochronie środowiska. W fazie płynnej i stałej posiada bladoniebieskie zabarwienie.

Tlen jest niezbędny do oddychania, spalania oraz metabolizmu dla ogromnej ilości organizmów. W odpowiednich warunkach reaguje  praktycznie ze wszystkimi znanymi pierwiastkami tworząc tlenki – z wyjątkiem fluorowców, helowców i platyny.

W naturze, w wolnej postaci, występuje jako paramagnetyczny gaz o dwuatomowej cząsteczce O2. Tworzy także alotropową odmianę – ozon, czyli tritlen,  o cząsteczce trójatomowej O3. Powstaje z tlenu dwuatomowego przede wszystkim pod wpływem wyładowań elektrycznych w czasie burz.  Właśnie dlatego powietrze po burzy wydaje nam się takie rześkie i łatwo się nim oddycha. W większych stężeniach ozon jest trujący. Stosuje się go do dezynfekcji wody pitnej w procesach jej uzdatniania, wykorzystując jego zdolność do łatwego rozpuszczania się w wodzie (15 razy łatwiej rozpuszcza się w wodzie niż zwykły tlen dwucząsteczkowy).

W 1920 r. przewidywano istnienie trzeciej, czteroatomowej odmiany tlenu – O4, tetratlenu, inaczej: czerwonego tlenu (oksozonu). Więcej dowodów na istnienie tetratlenu dostarczyła spektroskopia masowa. Nazwa „czerwony tlen” pochodzi od barwy, jaką przybiera tlen tworząc czteroatomowe cząsteczki O4. Czteroatomowa postać tlenu O4 powstaje z cząsteczek O2 przy ciśnieniu ok. 20 GPa (gigapaskali). Występuje także przy niskich temperaturach w tlenie gazowym oraz ciekłym.

Tlen posiada sześć izotopów:  naturalne i stabilne  O16, O17, O18 oraz radioaktywne О14, О15 i О19. Warto zwrócić na ten fakt uwagę, ponieważ nie jest to bez znaczenia dla właściwości wody. w skład której mogą wchodzić różne odmiany tlenu. Izotopy naturalne znajdują się we wszystkich wodach obecnych w przyrodzie w proporcjach: na 1000 części О16 przypada 20 części О18 oraz 4 części О17.

 Oficjalnie przyjm uje się, że tlen o symbolu chemicznym „O” – oxygenium (łac. oxus – kwas, gennao – tworzyć, z gr. oksys – kwaśny, genos – ród), „rodzący kwas”, odkrył w 1771 r. (1772 r.?)  Karl Wilhelm Scheele (1742-1786), szwedzki aptekarz i chemik, członek Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk i – niezależnie –  w 1774 Joseph Priestley, angielski, chemik, fizyk i filozof, członek The Royal Society w Londynie i członek dwóch Akademii Nauk:  Petersburskiej i Francuskiej. Jednak Scheele wyniki swoich badań opublikował dopiero w sześć lat po swoim odkryciu i trzy lata po Priestley’u, w związku z czym to Anglik zebrał wszelkie honory należne odkrywcy. 

 W badaniach nad tlenem mają swój znaczący udział Polacy. Wspomnijmy o tym, bo warto. Zacznijmy od prawdziwego odkrywcy tlenu. Był nim – wiele na to wskazuje –  alchemik i lekarz, prekursor empiryzmu, Michał Sędziwój (1566-1636), znany powszechnie jako Michael Se ndivogius Polonus lub Cosmopolita (łac.), który swoim odkryciem wyprzedził Anglika o dwa wieki.   

Sędziwój pojawił się na dworze króla Zygmunta III Wazy około  1600 r. i jak wielu ó wczesnych alchemików poszukiwał tzw. „kamienia filozoficznego”. Był bardzo zdolnym ówczesnym naukowcem. Żaden ze współczesnych mu Polaków nie mógł na początku XVII wieku równać się popularnością w Europie z Michałem Sędziwojem. Współcześni pisali o Sędziwoju z podziwem i zachwytem.

W jaki sposób Sędziwój odkrył tlen? Otóż prażył powszechnie występującą w przyrodzie saletrę potasową (azotan potasu), z której w trakcie rozkładu wydziela się tlen. Doświadczenie opisał w  jednej ze swoich licznych rozpraw – dziele „De Lapide Philosophorum Tractatus Duodecim” („Dwanaście traktatów o kamieniu filozoficznym”) wydanym w Pradze w 1604 r., gdzie osiadł na dworze czeskiego cesarza Rudolfa II Habsburga. Btam cenionym budowniczym kopalń rud i hut. W swoim dziele stwierdził, że saletra jest ciałem złożonym, zawierającym „ducha świata”, „lotną, niewidzialną saletrą filozofów" i „ukrytym w powietrzu pokarmem życia”, który umożliwia życie ludzi i zwierząt oraz istnienie całego świata przyrody. Chodziło, rzecz jasna, o tlen. Wiedział więc doskonale, że gaz jest zawarty w powietrzu i niezbędny do życia. 

Innym szczególnie sławnym jego dziełem było wydane w 1605 r. „Novum Lumen Chymicum” („Nowe światło chemiczne”). Stało się w owym czasie najlepszym i najbardziej poszukiwanym podręcznikiem, doczekało się aż trzydziestu wydań i wielu tłumaczeń. Dzieło i przedstawiona w nim teoria Sędziwoja z czasem została zapomniana, ale wzbudziła na początku wśród zainteresowanych szerokie dyskusje – w Niemczech i Francji oraz w Anglii.

W 1771 r. eksperyment Sędziwoja ponownie powtórzył wspomniany Joseph Priestley uzyskując „powietrzną saletrę”. Priestley wykonywał później doświadczenia z tlenkiem rtęci uzyskując podobne rezultaty – produkt w postaci tlenu. Opierając się na pracy Sędziwoja i Priestley’a, francuski chemik Antoine Laurent Lavoisier (1743-1794) w 1777 r. wyodrębnił substancję, którą nazwał oxygenium i opracował teorię spalania.

 Polska nazwa „tlen” została wprowadzona przez lekarza Jana Oczapowskiego (1800-1871), ucznia Jędrzeja Śniadeckiego. Nawiązywała do wyrazu „tlić” i symbolicznego łuczywka, które rozżarzało się po wprowadzeniu tlenu do atmosfery. Wcześniej używano nazwy „kwasoród” zaproponowanej przez J. Śniadeckiego i będącej dosłownym tłumaczeniem nazwy łacińskiej pierwiastka (również ros. kisłorod).


W 1883 roku skroplenia tlenu dokonali inni Polacy – dwaj profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego Karol Olszewski i Zygmunt Florian Wróblewski. Współcześnie ciekły tlen (ang. Liquid oxygen) jest stosowany w górniczych środkach wybuchowych poprzez nasycanie nim porowatych, palnych materiałów (antracen, węgiel aktywny) uzyskując silnie wybuchowe substancje (tzw. oksylikwity). Wykorzystuje się go również jako utleniacza paliwa rakietowego w silnikach statków kosmicznych.

 

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 551
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1200
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 440
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 460
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 732
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1094
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141850
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 240232
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111381
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122234
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ykes,  31/08/2010

"Tlen jest najpospolitszym pierwiastkiem na Ziemi." - zawsze stawiałem na żelazo. ;) Dobry artykuł, +1

Do: ykes.
Dzięki :). Dodam jeszcze, że drugie miejsce za tlenem zajmuje krzem.

A przecież "Na początku był wodór"!

  ulmed,  31/08/2010

Na początku było słowo. :))))
Więcej tlenu, więcej życia.

Do: Ulmed, Zbysław Śmigielski.

Pogodzę Państwa - na początku był...dźwięk :)), ponieważ: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, co się stało.” (Ew. Jana, 1.1-5).
„Na początku było Słowo...”. Pierwszy pojawił się więc... DŹWIĘK :).

Tym niemniej wodór jest podstawowym, pierwszym pierwiastkiem

...  wyświetl więcej

Zostawmy na razie "ingenezę".

Wodór, czy słowo? Materia, czy idea? Jeżeli weźmiemy się za kwanty, okaże się, że materia to energia, energia to idea. A wszystko to tylko słowa.

Zaś "ingeneza" to inaczej "wewnętrzny początek". To się spytam Tellera: wewnątrz czego ten początek?

Do: Zbysław Śmigielski.
Weźmy się za te kwanty :). Pisałem już o poruszanym przez Pana problemie: "Świadomość - niezwykła postać energii" - zainspirowany tekstami prof. Włodzimierza Sedlaka
http://eiba.pl/1o8u

A Panu Tellerowi warto pytania zadawać... :) http://www.ingeneza.com/pl_ing(...)a1.html

  swistak  (www),  01/09/2010

Panie Zbysławie! Jeżeli stworzymy sztuczna inteligencję, ta od razu wpadnie w depresję, roztrząsając problemy egzystencjonalne i sens swojego istnienia, zamiast cieszyć się "byciem". Chyba, że stworzy sobie własna religię.

  swistak  (www),  01/09/2010

Panie Januszu ! Za tlen punkt ! Bez azotu nie byłoby syntezy białek. To też wdzięczny a pomijany aspekt oddychania.

Do: Świstak.
Dzięki za punkt! :). A co do azotu - nie tylko azotu - wszystko jest potrzebne. I właśnie dlatego świat i życie są cudowne i doskonałe - tak niesamowite jawią się ich konstrukcje.

  Gamka  (www),  01/09/2010

@swistak... Azot jest gazem, który pod zwiększonym ciśnieniem działa na nasz układ nerwowy narkotycznie. tzw. "narkoza azotowa", może bardziej poetycko to "ekstaza głębin" i zaczyna dawać o sobie znać już przy głębokościach rzędu 30-40m a ze wzrostem głębokości i upośledza .....narkoza azotowa jest niebezpieczne, tak jak jazda samochodem pod wpływem alkoholu..;)))) ....to tak dla podtrzymania tematu :)))))

Do: Gamka.
Ale zanim zupełnie upośledzi, ileż haju daje :)). To tak dla podtrzymania tematu... :)

  Gamka  (www),  01/09/2010

Ba i to jeszcze jakiego :)))

  Gamka  (www),  01/09/2010

To ja troszkę inaczej jak zawsze;))) zresztą ;-)
Takie ciekawostki ….
Zwiększenie poziomu tlenu w powietrzu, którym oddychamy, poprawia pamięć: w badaniach naukowych wykazano, iż osoby, które oddychały przed nauką tlenem były w stanie przypomnieć sobie później (10 minut później, a nawet 24 godziny później) więcej informacji. Dorosły człowiek ma ok. 16 oddechów na minutę (50m3/h);
...  wyświetl więcej

Do: Gamka.
Wiem, że to TY - masz swój niepowtarzalny styl :). A dodatkowe informacje - bardzo interesujące...

  Nunak,  02/09/2010

Co do rekordu, to należy on do Davida Blaine'a. Chyba że o niego właśnie chodzi, ale jego rekord to ponad 17 min, tlen wdychał przez 20 min + hiperwentylacja.

Punkt, Panie Januszu. I to duży!
A w kwestii tlenu i azotu, to preferuję N2O:-)
Słyszałem, choć nie wiem czy jest to prawda, że gdzieś u podnóża Andów jest indiańska osada. "Tambylcy" ponoć są całe życie bardzo weseli. A przyczyną ich wesołości jest właśnie podtlenek azotu wydobywający się z pobliskiej kaldery...
Może by tak otworzyć "Wesołe Biuro Turystyczne"?
Serdecznie pozdrawiam

Do: Grzegorz Mniejszy.

CYT.: "Może by tak otworzyć "Wesołe Biuro Turystyczne"?" Jestem jak najbardziej ZA. W takim razie siadajmy w te pędy i piszmy biznes-plan, a zaraz potem po kasę do Unii na rozkręcenie interesu :).

"Jesteś moim tlenem,bez ciebie jak ziemia bez wody usycham".ale w wodzie tez tle, był początkiem na ziemi,jak zabraknie będzie jego końcem?.Dziękuje autorowi.Pan w tych kwestiach tu najlepszy,drugiego miłośnika przyrody w czynnikach pierwszych i właściwościach ich dla cz.leka nie widzę.P{ozdrawiam

Do: Szymon bachir.
A ja dziękuję Panu, Panie Szymonie!

  ulmed,  05/09/2010

Chyba, że ten tlen utleni wszystek wodór i zaleje nas potop (woda-utleniony wodór). Kto wie, czy tak nie było?
Takiego biegu wydarzeń sobie i bliźnim nie życzę.

Do: Ulmed.
Podobno po raz wtóry potopem mamy nie być karani :). Choć kto wie? Tyle teraz dzieje się w przyrodzie... Sami kręcimy bat na siebie.

CYT.: „Czy wpływamy poprzez wodne środowisko - człowiek na człowieka – swoimi myślami, słowami, takimi uczuciami jak zawiść czy miłość? Czy jesteśmy zdolni do programowania siebie i bliskich? Oczywiście, naukowcy to potwierdzili i to, że tak

...  wyświetl więcej

Z tego co wiem, ozon, który da się wyczuć po burzy jest również szkodliwy, bo wprowadzamy do organizmu ogromną ilość wolnych rodników.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska