Login lub e-mail Hasło   

Program - Zdrowie

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://chomikuj.pl/aant
Kilka uwag o profilaktyce zdrowia
Wyświetlenia: 3.830 Zamieszczono 01/09/2010

 

8

 

 Program ZDROWIE.

 

 

Będąc młodym jesteśmy zdrowi. Nasze ciało jest prężne, silne i pełne energii. Lecz z wiekiem kondycja ciała i w tym naszej duszy pogarsza się sukcesywnie. Przybywa kilogramów i różnych boleści, zaczynamy kursować od lekarza do lekarza. A ci, co widoczne jest już od kilkudziesięciu lat, mają coraz mniej środków, aby nas wyleczyć. Co mam na myśli? Oto medycyna, która dobrowolnie podzieliła się na szereg oddzielnych dyscyplin, coraz gorzej leczy. Związane to jest z tym właśnie, iż dzieląc organizm na choroby nerek, osobno choroby serca, osobno choroby układu pokarmowego, itd., jak gdyby zapomniała o głównej zasadzie biologicznej, iż organizm człowieka, a także każdej innej żywej istoty, należy traktować całościowo, holistycznie.

Ponadto lekarze skupiają się na walce ze skutkami chorób, a nie ich przyczynami. Przepisują nam lekarstwa na gorączkę, na różne bóle, na opuchlizny i rany, wrzody i liszaje. A to jest tylko walka ze skutkami, którą można jedynie przyrównać do walki Don Kichote z wiatrakami. Jak uczy fizyka, każdy skutek ma jednak swoją przyczynę. Więc powinno być tak, iż lekarze wezmą się do walki z przyczynami chorób, a nie z jej skutkami.

Najważniejsza jest jednak w życiu profilaktyka. Jest kilka takich czynności, które wykonywane przez nas w sposób systematyczny i konsekwentny, codziennie lub dostatecznie często, mogą nam w konsekwencji przynieś nie tylko utrzymanie zdrowia, ale także spowodować cofnięcie się naszych starych, uciążliwych boleści.

Będą to czynności związane z odżywianiem, z oddychaniem, oraz ruchem i pracą człowieka.

O ile człowiek bez jedzenia może obyć się całe miesiące, bez wody może przeżyć nawet tydzień, to bez powietrza możemy przeżyć jedynie około pięciu minut.

Dobrze oddychać to cała sztuka. Pranajama to hinduska praktyka prawidłowego oddychania, i jest to niemal cała nauka, a przynajmniej sztuka. Ogólnie można powiedzieć, iż oddychać się powinno przeponowo. Tak jak to robią małe dzieci. Wdech powinien być krótszy o kilka sekund od wydechu, przy czym pomiędzy wdechem i wydechem winna być też chwila wstrzymania oddychania. Jednak każdy sobie to doskonale zdaje sprawę, iż takie oddychanie jest uciążliwe. Stąd.

 

 

  1. Weź plastikową słomkę do napojów i drinków, i codziennie o ustalonej porze, najlepiej rano lub wieczorem przed spoczynkiem, próbuj oddychać przez tę słomkę w ten sposób, iż wdech i wydech będzie dokonywany tylko przez tę słomkę. Możesz do tego celu na nos założyć klamerkę, tak by nie oddychać nosem. W ten sposób oddychaj około 5 min. codziennie.

 

Ćwiczenie to doskonale wpływa na nasz cały system oddechowy. Angażując w proces oddychania nawet te uśpione obszary płuc, które z reguły tylko wegetują. Jako produkt uboczny powoduje to także systematyczną utratę zbędnych kilogramów. Około 2 kg na miesiąc.

Przejdźmy teraz do drugiego ważnego imperatywu zdrowia, to jest do odżywiania. Nie będę tu koncentrował się na przeróżnych cudownych dietach, bo tych jest tak mnóstwo, że można na tej podstawie wysnuć, chyba nie taki fałszywy, wniosek, iż dla każdego powinna być opracowana specjalna dieta, i tylko dla niego.

Można jednak z tego chaosu wyprowadzić kilka słusznych wniosków.

 

  1. Pij odpowiednio dużo płynów, ale tylko między posiłkami. Normalny mężczyzna powinien wypijać co najmniej dodatkowo 2 l czystej wody na dobę, najlepiej źródlanej lub jeszcze lepiej strukturowanej. Woda strukturowana, to woda uzyskana ze stopionego lodu. Czasowo przyjmuj wodę zmineralizowaną, ale tylko czasowo, na przykład przez dwa tygodnie w roku, tyle ile kiedyś trwały wczasy w kurortach wód zdrojowych.

  2. Nie łącz węglowodanów z białkami. Jedz albo węglowodany z tłuszczem, albo białka z tłuszczem. W tym kontekście popularna wałówka, czyli bułka z masłem i kiełbasą jest złym wyborem, podobnie bułka z masłem i serem też. Natomiast bułka z masłem i pomidorem to dobry wybór.

  3. Unikaj słodkiego krowiego mleka, białego cukru, soli, a także w większej ilości białej pszennej mąki. Są to tak zwane w dietetyce białe śmierci. Ponieważ powodują one multum chorób i przypadłości.

  4. Staraj się starannie przeżuwać w ustach posiłki. Im lepiej przeżuta w ustach żywność, tym w konsekwencji lepiej. Zapoznaj się, co to jest tak zwane fleczerowanie.

  5. Spożywaj do woli nabiał, ale tylko w postaci serów, kwaśnych kefirów, jogurtów. Przetworzone mleko jest bardzo pożytecznym produktem, głównie dla mikroflory jelit.

  6. Spożywaj do woli surowe owoce i warzywa. Czy to w postaci soków, najlepiej wykonuj soki samemu, wtedy masz pewność, iż zawierają optymalną ilość witamin i mikroelementów. Jedz szczególnie dużo zielonych warzyw. Zjadaj głównie owoce i warzywa ze swojej szerokości geograficznej.

  7. Staraj się spożywać posiłki monotematyczne. To znaczy, albo sztuka mięsa, albo warzywa. Albo ciasto, albo ziemniaki. Zachowuj odpowiedni odstęp czasowy między tak skomponowanymi posiłkami. Ważnej jednak! By w tygodniu spożywać im gremio bardzo urozmaicony zestaw produktów. Do około 60 różnych produktów na tydzień.

  8. Pozwalaj sobie jednak na małe grzeszki. Bowiem życie nie jest po to, by stale się umartwiać i stosować permanentną ascezę. Pozwalaj sobie czasami na dietetyczne szaleństwa, jeśli je odchorujesz, nauczysz się czegoś, a jeśli nie, to znaczy, że twój organizm jest odporny i możesz sobie na to pozwolić.

  9. Staraj się unikać produktów, które powodują u ciebie reakcje alergiczne.

  10. Spożywaj dużą ilość tłustych ryb morskich. Zawierają one bowiem dużo cennego tłuszczu Omega-3, który jest bardzo wartościowym produktem( antyrakowy, antycholesterowy).

 

 

Warto tu też zauważyć, iż wiele z migren, choć nie twierdzę, że wszystkie, mają swe źródło w produktach, które spożywamy, a nawet niektóre z migren mają swe źródło w tym, iż w niedostateczny sposób przeżuliśmy pokarm w ustach. Produkty, które mogą powodować migrenę to : czekolada, czerwone wino, i inne. Co ciekawe to kobiety -statystycznie ważko - częściej mają ten problem(migrena). Jak wspominałem dieta to bardzo indywidualna sprawa. Na rynku są agencje, które w sposób indywidualny dobierają dietę dla każdego, biorą przy tym pod uwagę wiek osoby, płeć, rodzaj wykonywanej pracy, aktywność, wagę, wzrost, a nawet grupę krwi i genetyczne uwarunkowania.

Regułą jest, iż człowiek młody jest zdrowy( piękny i bogaty!). Zauważono już dawniej, iż na występowanie chorób bardzo duży wpływ ma wewnętrzne zatrucie organizmu. To zatrucie(samozatrucie) może wynikać ze złej pracy wątroby, głównego chemicznego agregatu w ciele, ze złej pracy nerek oraz z zatrucia poprzez jelita( głównie chodzi o jelito grube). Jednakowoż znamienne jest, iż prawie zawsze zatrucie organizmu jest wynikiem złej pracy wszystkich tych organów, ponieważ rozregulowanie jednego prowadzi do problemów w następnych. Człowiek wydziela nieczystości takimi drogami : jelito grube(kał), płuca(oddech), skóra(pot), nerki(mocz), nosem i zatokami( śluz). Jeśli jedna z tych dróg jest przeciążona lub nie pracuje, pozostałe przejmują jej pracę.

Warto więc spróbować pomóc naturze w nas, i jeśli czujemy, że któryś z tych elementów nam nie pracuje dobrze, wspomóc go, by w konsekwencji doprowadzić go do optymalnej pracy. Warto tu podkreślić i zaznaczyć, iż człowiek, jego ciało, jest tak wspaniałą maszyną, iż dopóki żyje, zawsze istnieje opcja,iż może on doprowadzić swoje rozregulowane ciało do stabilizacji i poprawy, zdrowia. Więc, póki życia w nas, póty jest szansa i nadzieja. Nie załamujmy się nawet wtedy, gdy wątrobę mamy pełną złogów i kamieni, na wpół żywą, gdy nerki nam nie pracują, gdy mamy zaparcia i zatrucie odjelitowe, gdy na skórze pełno liszai, znamion, brodawek i wyprysków, gdy w nosie pełno śluzu a zatoki zatkane. Nawet człowiek mający wszystkie te objawy, może poprzez konsekwentną detoksykację powrócić do zdrowia.

Zacznijmy od jelit.

 

  1. Zastosuj lewatywy. Już słyszę te słowa oburzenia, ale jak twierdzą specjaliści, właśnie te osoby, które najbardziej wybrzydzają i protestują wobec lewatyw, w pierwszej kolejności powinny u siebie przeprowadzić lewatywy. Lewatywa polega na umiejętnym oczyszczeniu fragmentu lub całości jelita grubego poprzez wlewkę przez odbyt płynu lewatywowego. Rodzai płynu do lewatyw jest dużo. Najlepiej zacząć od zwykłej czystej wody z dodatkiem soku z cytryny, temperatura tego płynu powinna zawierać się poniżej lub o wartości temperatury ciała. Warto tu jednak zauważyć, że woda poniżej temperatury pokoju(otoczenia) jest niewskazana. Jak podają specjaliści w jelicie grubym człowiek po 40-tce może mieć kilka kg tak zwanych kamieni kałowych. Są to toksyczne resztówki kału, które przywarły do wewnętrznych ścianek jelita grubego, powodując permanentne samo-zatruwanie się organizmu. Poprzez odpowiedni cykl lewatyw lub poprzez tak zwaną totalną lewatywę( hydrokolonoterapia) możemy się tych brudów pozbyć.

  2. Spożywaj błonnik w postaci otrębów, typów takich otrębów jest sporo. Warto zaznaczyć, że wszelka przesada jest niewskazana, i jak ktoś zażyje naraz zbyt wiele otrębów może spowodować u siebie zakorkowanie jelit i ich niedrożność, wbrew pozorom takich przykładów ( takich ludzi) medycyna odnotowała niemało(nadgorliwcy). Zacznijmy od jednej, potem dwóch łyżeczek otrębów po posiłku( uwaga! Tylko raz dziennie). Najlepiej po kolacji. Otręby działają jak wymiatacz nieczystości i złogów z jelit, powodują wewnętrzny masaż naszych jelit, zarówno cienkiego jak i grubego. Powiększają ponadto masę kałową, bo są nieprzyswajalne przez nas układ pokarmowy i w całości przezeń przechodzą. Powoduje to stopniowe wyleczenie z zaparć i unormowanie wypróżnień.

 

Warto zainteresować się, w pewnym wieku, no może tak po 40-tce, różnorodnymi metodami naturalnymi(medycznymi). Budzą one uśmieszek u zawodowych lekarzy, ale i oni sami muszą przyznać, iż medycyna klasyczna nie radzi sobie z wieloma dolegliwościami, najczęściej z chorobami przewlekłymi. I tu mogą nam pomóc metody naturalne. Warunkiem jednak ich stosowania jest systematyczność i konsekwencja. Jeśli lata całe pracowaliśmy na swoje boleści, to od sporadycznego zastosowania się do jakiejś rady zielarki lub babci na pewno nie powrócimy do zdrowia.

 

  1. Zacznij od akupresury stóp. Jest to doskonała metoda działania poprzez system autonomiczny na organizm, ocenia się, iż w stopach jest około 72 tys. połączeń nerwowych układu autonomicznego. Mniej więcej tyle ile jest połączeń w splocie słonecznym, który stanowi podstawowy splot( mózg brzucha) współczulnego układu nerwowego. Ludzie w obuwiu w skali całego swego istnienia chodzą stosunkowo od niedawna. Dawniej chodzono boso. Połączenia nerwowe na stopach masowane przez kamienie w czasie chodzenia stymulowały układ nerwowy i cały organizm, lecząc przy tym w sposób mechaniczny.

 

Jako na górze, tak i na dole. Ta podstawowa dewiza hermetyzmu, przeniesiona przez Paracelsusa do medycyny mówi, że człowiek jest mikrokosmosem. Choroba najmniejszej części organizmu odbija się na całym ciele, choroba całego ciała odbija się na najmniejszej strukturze, na najmniejszej tkance, na komórce.

Możesz o tym przekonać się, próbując zdiagnozować się samemu, nim zdecydujesz się pójść do lekarza. Żeby jednak nie zostać źle zrozumianym, ja wcale nie namawiam do nie chodzenia do lekarza. Pokazuję Ci jedynie, Drogi czytelniku, że i ty sam możesz dowiedzieć się o stanie swego organizmu.

 

  1. Przejrzyj się we własnych oczach. Oto dosłownie w oczach jest zapisane na jaką chorobę cierpisz. A ściśle w tęczówkach oczu znajduje się około 72 tys. połączeń nerwowych autonomicznego układu nerwowego( tak, to nie zbieżność przypadkowa), i wszelkie choroby sygnalizowane są tam poprzez różnorodne plamy, kreski i znaki. Nauka zajmująca się tym to irydologia. Lecz nawet amator może na własną rękę, badając swoje oczy, stwierdzić nawet dość precyzyjnie, co mu dolega, bowiem rozpropagowane dziś są dość powszechnie w różnorodnych publikacjach, a także w Internecie tablice irydologiczne oczu( mapy oczu).

  2. Podobnie na dłoniach oraz małżowinach usznych są mapy ludzkiego organizmu, których stymulacja wpływa na konkretny narząd.

 

 

Innym bardzo dużym imperatywem zdrowia jest aktywność fizyczna. Dzieci od najmłodszych lat powinny uprawiać, raczej tylko rekreacyjnie, sporty i to najlepiej nie jeden typ lecz kilka rodzajów. Bardzo dobry na rozwój fizyczny ma wpływ kontakt z wodą, więc dla dzieci wskazane jest częste korzystanie z basenów i pływalni. Sport wyczynowy nie jest jednak wskazany dla przeciętnego Kowalskiego, raz że współcześnie trzeba mieć naprawdę duży talent, by zabłysnąć w jakimś sporcie, żeby być mistrzem to jak łatwo obliczyć ze statystyki trzeba być tym jednym na kilka miliardów osobników( teraz ludzi jest ponad 6 miliardów). A konsekwencje uprawiania sportu wyczynowego na dłuższą metę są bardzo niekorzystne dla ciała. Kontuzje , nadwyrężenia a także wyeksploatowanie organizmu powodują, że w późniejszym życiu, już po zakończeniu zawodowego kariery w sporcie, człowiek ma tylko praktycznie same problemy z mięśniami, stawami, kościami, a nawet z psychiką. Lecz rekreacyjne uprawianie sportu jest wskazane nawet do końca życia. Istnieje nawet taki pogląd, iż człowiek powinien przynajmniej raz dziennie spocić się pod wpływem uprawianej dyscypliny sportu. Oczywiście, ci którzy pracują fizycznie nie mają tego typu problemów. Oni tę aktywność wpisaną mają w pracę. Dla nich wskazane byłoby uprawianie, jako relaks, jakieś formy aktywności umysłowej.

 

  1. Uprawiaj jakieś formy aktywności fizycznej. Szczególnie dobre są ćwiczenia izometryczne. Nawet codzienna poranna gimnastyka może mieć bardzo dobre własności stymulujące organizm na cały dzień.

  2. Świeże powietrze, plener, kontakty z rówieśnikami. Spacery lub jazda na rowerze. Nordic walking. Wypad w góry( w warunkach Polski). Partia tenisa ziemnego. To wszystko bardzo dobrze reguluje sprawność fizyczną, co ma bezpośredni wpływ na zdrowie człowieka.

 

Razem z formą aktywności fizycznej można powiązać jogę. Jednak wypada tu powiedzieć, iż system ten( joga) choć tak rozpropagowany przez przez miłośników kultury wschodu do końca nie jest dobry dla ludzi z kręgu cywilizacji zachodniej, przynajmniej zaawansowane rodzaje jogi. Niektóre jednak elementy jogi, na przykład hata- jogi, są dobre. Ponieważ asany, niektóre przynajmniej, polegają na wykonywaniu określonych ćwiczeń, równocześnie jednak na skupieniu się na przepływie przy tym prany w określone partie organizmu. I to jest to, czym asany różnią się od zachodniej gimnastyki. Jednak zaawansowane formy jogi nie są jednak dobre dla nas, dla Europejczyków, wymagają one bowiem zupełnie innego nastawienia do życia. Europejskie nastawienie jest zbyt agresywne, asertywne, mało kontemplacyjne. Inny jest nasz stosunek do życia, do pracy, do nauki, a nawet do zabawy. Tego nie da się wykorzenić z naszych umysłów. Inaczej żyją Hindusi, czy nawet Azjaci. A joga i jej typy były stworzone tam i dla nich. Jednak na przykład bardzo dobra dla Europejczyków jest tak zwana Mała Joga lub inaczej Joga Palców. Są to tak zwane mudry, czyli odpowiednie ustawienie palców, połączenie ich, co stymuluje odpowiedni przepływ prany w organizmie. W końcówkach palców bowiem mają swe zakończenia ważne kanały energetyczne człowieka( nadis). Mała Joga jest dobra zarówno dla Hindusów jak i dla ludzi z kręgu kultury zachodniej.

Wróćmy jednak do metod medycyny naturalnej. Jak pisałem po 40-tce, bywa że nasze organizmy są już mocno zamulone. W naszych jelitach egzystują w symbiozie z organizmem, a nawet ku pożytkowi drożdże candida. Jednak przy osłabiony systemie immunologicznym drożdże te „złośliwieją” zamieniając się w grzybnię. Mówimy wówczas o grzybicy organizmu, która jest już niewskazana, a wręcz niebezpieczna. Jeśli stale czujesz się zmęczonym, gdy masz stałą ochotę na słodycze i niezdrową żywność, jeśli masz obłożony stale język( nalot brązowy), nie umiesz się dłużej na niczym skupić. Słowem, gdy czujesz się źle, lecz wiesz, że nie chorujesz na żadną chorobę przewlekłą typu cukrzyca, anemia. To z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, iż masz candidozę. Wówczas wybawieniem może być dla ciebie woda utleniona ( H2O2).

 

  1. Spróbuj zastosować wodę utlenioną. Jak twierdzi rosyjski profesor Nieumywakin, woda utleniona, odpowiednio przyjmowana wewnętrznie, leczy. To znaczy roztwór 3 % tej wody można przyjmować w dodatku do szklanki wody po 10 do 12 kropli, na pół godziny przed posiłkiem trzy razy dziennie. Istotą działania tej metody, jest zauważenie, iż woda utleniona rozpada się tak w organizmie, iż wyzwala się przy tym tlen( O) , lecz nie w formie cząsteczkowej (O2 ) , jak to się dzieje przy spożywaniu zwykłej wody, lecz w formie atomowej ( O). Ta forma jest bardzo korzystna dla organizmu, bowiem tlen aktywny wymiata i niszczy wszelkie patogeny jakie są w organizmie i bardzo łatwo jest wydalany. Można nie tylko wyleczyć się z candidozy, ale ogólnie wzmocnić organizm i pozbyć się niektórych patogenów.

    Zauważono także, że zdrowy organizm sam w swym metabolizmie produkuje niewielką ilość wody utlenionej. Przyjmując jej więc 10 kropli wspomagamy jedynie ten proces. Zwłaszcza wtedy, gdy już jesteśmy chorzy lub zatruci.

 

Jeśli mówimy o metodach naturalnych, to warto tu wspomnieć o BSM( bioemnacja sprzężona z mózgiem). Jest to metoda wynaleziona przez Polaka, Eugeniusza Uchnasta, a propagowana, po jego śmierci, w Polsce i na świecie przez Piotra Lewandowskiego.

 

  1. Zastosuj BSM. Metoda ta polega na przykładaniu dłoni na określone partie głowy, stymulując własną energią ( ciepło, biopole) partie mózgu, na które w ten sposób działamy. W ten sposób możemy sobie pomóc. Metoda właściwie zastosowana powinna pomóc. Lecz są też przeciwwskazania, na przykład nie powinni ją stosować ci, którzy kiedyś przyjmowali leczniczo trucizny( nawet w leczniczej dawce).

  2. Pamiętaj także o ziołach. Wbrew pozorom mają one gigantyczną wręcz moc, odpowiednio dobrane, ich siła jednak przejawia się z reguły po konsekwentnym, systematycznym i, bywa, długotrwałym ich przyjmowaniu. Chodzi o to, iż każdy żywy organizm charakteryzuje się pewną homeostazą( funkcje wegetatywne, robotyka i automatyka działania ciała). Ta homeostaza jest dobra i prawidłowa, gdy jesteśmy zdrowi, lecz, gdy chorujemy mamy ją zaburzoną. Ale, żeby ziołami przywrócić prawidłową homeostazę potrzeba czasu i dobrego dobrania ziół. Przy tym stosowanie ziół ma też tę zaletę, iż wyleczenie jest o tyle nieodwracalne, iż po tym nie powracamy z reguły już do tej choroby. Przy innych metodach, choć i czasami są one zdecydowanie szybsze, częściej jednak dochodzi do nawrotu choroby.

 

Pamiętajmy także , że możemy stosować herbatki ziołowe nawet na wyrost, w pewnej profilaktyce. Szczególnie cenne są tu ziołowe herbatki na układ trawienny lub moczowy. Czasami warto wypić taką herbatkę nawet u cioci na imieninach. Warto tu zauważyć, że nawet wypity napar zielonej herbaty jest ni mniej ni więcej rodzajem herbatki ziołowej.

W czasie naszych kąpieli, prysznica i w czasie mycia głowy wydziela się zła, chorobliwa tak zwana szara energia, która koncentruje się w naszych ustach, jest to produkt odpadowy energetyki naszych organizmów,dlatego:

1. Podczas brania prysznica lub podczas mycia głowy staraj się mieć w ustach odrobinę czystej wody. Wtedy to bowiem zła, szara energia zostanie przejęta przez tę wodę. Nalezy po tym wypluć taką wodę a następnie dokładnie przepłukać usta( już po kąpieli) i wypluć taką wodę raz jeszcze. Uważaj jednak, by nie zachłysnąć się wodą w czasie kąpieli. 

Na zakończenie jeszcze kilka słów o wspomnianej automatyce i robotyce ciała. Te sprawy reguluje nerwowy układ wegetatywny, który dzieli się na dwa podukłady, działające w sposób antagonistyczny. Na układy współczulny ( sympatyczny) i przywspółczulny ( parasympatyczny). Nerwy te biegną częściowo rdzeniem kręgowym, częściowo wewnątrztkankowo. Najważniejszym splotem układu sympatycznego jest splot trzewny, zwany dawniej splotem słonecznym. System sympatyczny to akcja, to walka, można go powiązać z chińskim Jang. Układ parasympatyczny to odpoczynek, relaks, odpowiada Jin. Działanie podświadomości, naszej podświadomości, jest związane z pracą tych nerwów. Okultyści ustalili, iż w splocie trzewnym dochodzi do ścierania się naszej podświadomości ze świadomością. Jest tam centrum dowodzenia podświadomości. A stresy, traumy życiowe mogą spowodować blokady, paraliże większe lub mniejsze w tym unerwieniu, co prowadzi właśnie do rozregulowania naszej homeostazy, do rozregulowania prawidłowej automatyki i robotyki naszego ciała. Dlatego

 

  1. Zakładaj gorczycowe pasy na kręgosłup. Ustalono, że ziarna gorczycy białej emitują bardzo silne pole adekwatne ze zdrowym biopolem człowieka. Przykładając więc tę gorczycę na kręgosłup lub na to unerwienie w formie pasów, działamy pozytywnie i stymulujemy nasz układ wegetatywny, który przynajmniej częściowo przebiega w kręgosłupie. Możemy więc tą metodą doprowadzić naszą homeostazę do równowagi, poprawić automatykę i robotykę ciała, słowem: uzdrowić siebie. Gdy pojawią się jakieś nerwobóle lub jakieś sensacje niepokojące przede wszystkim zacznij pobierać większą dawkę Magnezu wraz z witaminą B6, a także przyjmuj lecytynę. Jeśli nadal będą występować jakieś niepokojące reakcję, skontaktuj się z lekarzem, zmniejsz dawkę noszenia tych pasów. Gwoli prawdy powiem tylko tyle, iż większe sensacje mówią tylko tyle, że masz tu jednak do czynienia z jakimś problemem, paraliżem, więc nie zniechęcaj się tak od razu, bo może po przezwyciężeniu pierwszych kłopotów pójdzie ci to w konsekwencji na zdrowie. 

 

Aby zachować zdrowie, aby cieszyć się tym samym życiem, trzeba wykazać się swoistego rodzajem staraniem. Jednak współcześnie już nawet dzieci są schorowane, mają na przykład mocno posuniętą próchnicę uzębienia. Nadwaga to już problem ogólny, społeczny. A człowiek z nadwagą bardzo rzadko może czuć się dobrze i zdrowo. Mam nadzieję, że tych kilka uwag zawartych w tym artykule zmusi przynajmniej jego czytelników do zastanowienia się nad sobą. Może te uwagi będą nawet pomocne. Nie są to jednak porady medyczne, bo, ubolewam, nie mam takich uprawnień medycznych. Ale forma zastanowienia się nad nimi, będzie już wystarczającą dla autora zapłatą za swoje starania.

Pozdrowienia.

Krystian Defer.

Podobne artykuły


10
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1146
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 831
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1290
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 342
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1459
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 709
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141448
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 237859
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 110177
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





profilaktyka zdrowia w Polsce jest jeszcze bardzo słabo rozwinięta, a jest to temat bardzo ważny. Plusik za poruszenie tego tematu.
Najważniejsze to by zaszczepić w naszym społeczeństwie zainteresowanie zdrowym trybem życia i utrzymywaniem dobrej formy, informacje jak to zrobić są sprawdzone i na wyciągnięcie ręki.
Problem w tym, że tak niewiele osób przejmuje się swoim ciałem , jego ...  wyświetl więcej

  gibro,  25/01/2011

bardzo dobry artykuł, ciekawy i przydatny dla mnie,
dziękuję Panie Krystianie

  ulmed,  25/01/2011

Pozdrowienia i podzięka za ten pożyteczny wpis Panie Krystianie.
Pierwszy raz zetknęłam się z oddychaniem przez słomkę.
Dziś próba osobista. :))

  Strzyga  (www),  24/02/2011

Bardzo ciekawy artykuł. Również nie spotkałam się z oddychaniem przez słomkę, natomiast przypomniało mi się, że kiedyś piłam i używałam w dużych ilościach wodę utlenioną i mam zamiar do tego wrócić. Ciekawa natomiast jestem Pańskiego zdania na temat leczenia zatruć, oczyszczania organizmu z toksyn i grzybów jodyną, tzw.kroplami Lugola.

Dzięki za pozytywny odbiór tego artykułu, ale na temat płynu Lugola mam za mało danych. Staram się polecać tylko to, co w pewnym sensie wiem niejako z własnego doświadczenia, choć chyba jednak nie jestem jakimś hipochondrykiem i nie koncentruję się wyłącznie na samym sobie. Ale już lata przeżyte sprawiają, że mam pewne doświadczenie w tej kwestii. Akcentuję tu jednak, iż moich porad nie należy tra ...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  26/02/2011

Tak, ma Pan rację. Nie wszystkim służy to samo, medycyna alternatywna ma to do siebie że potrzebuje czasu a czasem wielu prób. Jestem bardzo w temacie ale swoją wiedzę wykorzystuję jedynie do leczenia siebie i swojej rodziny. Nie daję rad znajomym, boję się, że przypadkiem zaszkodzę.

Ponieważ już kilka osób zwraca mi uwagę tu uwagę, iż o metodzie oddychania przez słomkę do drinków dowiadują się pierwszy raz, to pozwalam sobie zabrać głos w tej sprawie. Już dokładnie nie pamiętam, ale na 80% pewności mogę stwierdzić, iż natknąłem się na nią w jednej z książek Tombaka. Tytułu nie spomnę, ale można to dość łatwo sprawdzić.
Pozdr.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska