Login lub e-mail Hasło   

Sekret Moskowii

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://grzegorz.rossa.salon24.pl/221381,(...)oskowii
Cywilizacja moskiewsko pruska jest prymitywna, zacofana, anachroniczna, niewydolna. Kultura moskiewska w cywilizacji moskiewsko pruskiej jest jeszcze mniej sprawna od kultury pr...
Wyświetlenia: 2.154 Zamieszczono 06/09/2010

Cywilizacja moskiewsko pruska jest prymitywna, zacofana, anachroniczna, niewydolna. Kultura moskiewska w cywilizacji moskiewsko pruskiej jest jeszcze mniej sprawna od kultury pruskiej. Istotą cywilizacji moskiewsko pruskiej jest zniewolenie. Jego skutkiem jest ogromne marnotrawienie potencjału ludzkiego.

Moskowicini nie są ulepieni z gorszej gliny. Poza Moskowią ujawniają swoje talenty. Np. Sikorsky Aero Engineering Company, przedsiębiorstwo projektujące i produkujące śmigłowce oraz samoloty zostało założone przez Igora Sikorsky’ego (1889÷1972), emigranta z Moskowii.

W samej Moskowii talenty i energia Moskowicinów są tłamszone. Wydajność pracy jest mała. Inwencja słaba. Koszty wszystkiego są boľsze. Większość swoich sił witalnych Moskowicini przeznaczają na wzajemne uprzykrzanie sobie życia.

Historia jest cmentarzyskiem cywilizacji i kultur mniej zacofanych od Moskowii. Jak to się stało, że Moskowia nie sczezła, jak one?

Swoje kalectwo Moskowia protezuje. Moskowia po ordzie mongolskiej przejęła najlepsze na świecie specsłużby i agenturę wpływu, twórczo je rozwinęła oraz prześcignęła swoich mistrzów (więcej o odziedziczeniu umiejętności działań specjalnych przez Moskowię od ordy mongolskiej — Grzegorz Górny, Manipulacja, prowokacja, dezinformacja czyli kupcy, intelektualiści i prezenterzy). Orda mongolska pozostawiła po sobie dziedzictwo, np.: Polska miała najlepszą jazdę świata, a Moskowia ma najlepsze na świecie działania specjalne.

Moskowia w państwach obcych utrzymuje agenturę wpływu, która sprawia, że te państwa zachowują się po myśli Moskowii. Bezpośrednio sąsiadujące stają się ofiarami podbojów. Ale to nie oznacza, że Moskowia w państwach odleglejszych agentury wpływu nie utrzymuje. Nawet państwo nieprzeznaczone do szybkiego podboju warte jest zinfiltrowania go agenturą wpływu. Dzięki temu powstrzymuje się przed działaniami przeciwko Moskowii, odmawia wsparcia państwom broniącym się przed agresją Moskowii, a nawet pomaga jej w podbojach. Bezinteresownie udziela Moskowii wsparcie. Wszelkie. Dyplomatyczne, polityczne, informacyjne, materialne.

Za utrzymywanie swojej agentury wpływu w państwach obcych Moskowia płaci bardzo wysoką cenę. I, bynajmniej, nie chodzi tu o jurgielt dla agentów. Owszem ostatnio Moskowia te koszty nauczyła się przerzucać. Organizuje żerowiska, na które swoją agenturę wypuszcza. Np. żerowiskiem dla agentów Moskowii pochodzenia żydowskiego jest holocaust industry (szerzej o tym piszę w mojej książce, Żydzi, Polacy, dialog). Ceną, którą Moskowia płaci za możliwość utrzymywania i operowania swoją agenturą wpływu w państwach obcych, jest konieczność dokonywania zmian wewnętrznych.

Przysłowie starych Indian głosi, jeżeli nie możesz kogoś pokonać, to się do niego przyłącz, a mądrzy Indianie jeszcze dodają, …i stań na jego czele. Aby można było to zrobić, potrzebna jest mimikra. Moskowia sztukę mimikry opanowała do perfekcji. Moskowia bezbłędnie wyczuwa nowy światowy trend i obejmuje jego przywództwo.

Kiedy jednym z ważniejszych problemów Europy była obrona przed najazdami tatarskimi, Moskowia wykolegowała Litwę i Polskę ze stanowiska pierwszej obrończyni przed Tatarami. Siła oddziaływania tej propagandy była tak wielka, że potrafiła skutecznie zniechęcić Jagiełłę, późniejszego króla Polski do wzięcia udziału w bitwie na Kulikowym Polu (1380). Za ten błąd cały świat płaci do dzisiaj.

Moskowia wykolegowała Rzeczpospolitą Obojga Narodów z tzw. zbierania ziem ruskich. Moskowia wykolegowała Rzeczpospolitą ze stanowiska pierwszej obrończyni przez mahometańską Turcją. W epoce wielkich odkryć geograficznych i kolonizacji Moskowia swój podbój Azji przedstawiła, jako niesienie cywilizacji białego człowieka. Niektórzy w to kłamstwo wierzą do dzisiaj.

Obserwujemy stałą tendencję, z upływem czasu sprawy, nad którymi Moskowia przechwytuje przywództwo, są coraz mniej pozytywne, a coraz bardziej negatywne. Kiedy arystokracja się degenerowała i nastała moda na filozofowanie, pierwszą filozofką, Semiramidą północy była caryca Katarzyna II. W epoce wojen napoleońskich, kiedy walczono przeciwko szerzeniu się Wielkiej Rewolucji Francuskiej, pierwszym kontrrewolucjonistą był car Aleksander I.

Kiedy świat opanowała moda na lewicowość i socjalizm, Moskowia stała się ojczyzną światowego proletariatu. O rozmiarze ponoszonych przez Moskowię kosztów utrzymywania agentury wpływu świadczy cena, jaką zapłaciła za objęcie przywództwa nad światową lewicą — wojna domowa i komunizm — dziesiątki milionów ofiar.

O znaczeniu przechwytywania przywództwa światowych trendów dla egzystencji Moskowii świadczy jej położenie, gdy ich zabrakło i Moskowia nie miała czego przechwycić. Taka sytuacja wystąpiła w połowie 19w., gdy Moskowia postanowiła zająć zbrojnie cieśniny Bosfor i Dardanele. I to było jednym z największych jej błędów. Strzeliła sobie w nogę. Rozwój wypadków po napaści na Turcję nie tylko był, ale do dzisiaj pozostaje bezprecedensowy. Po stronie Turcji opowiedziała się prawie cała Europa, a w każdym bądź razie wszyscy możni Europy. Europa formalnego pretekstu prowadzenia wojny przeciwko Turcji, prawa duchowieństwa prawosławnego, względnie katolickiego do opieki nad miejscami świętymi i w ogóle niemuzułmańską ludnością imperium tureckiego nie kupiła. Takiego zjednoczenia w Europie nie było nigdy przedtem ani nigdy potem. Próba siłowego przejęcia cieśnin Europę zjednoczyła bardziej nawet niż wojny krzyżowe. Wyprawa po cieśniny zamieniła się w wojnę krymską (AD 1853÷1856), w której po jednej stronie była Europa i Turcja, a przeciwko nim samotna Moskowia. Wbrew nazwie działania wojenne toczyły się nie tylko na Krymie, państwa europejskie Moskowię nękały, gdzie mogły. Anglia i Francja, wykorzystując swe panowanie na morzach, dokonały szeregu bombardowań i prób desantu w Finlandii, Zatoce Fińskiej, na wyspach Alandzkich na Bałtyku, w Pietropawłowsku na Kamczatce oraz w Odessie i Kerczu na Morzu Czarnym.

Moskowia wojnę krymską przegrała. Została zmuszona do przyjęcia bardzo niekorzystnego, upokarzającego traktatu paryskiego, który zamknął Moskowii możliwość wyjścia na otwarty ocean w kierunku zachodnim (zakaz posiadania floty wojennej i budowy twierdz przybrzeżnych na Morzu Czarnym, demilitaryzacja Wysp Alandzkich).

Próbę zbrojnego wyrwania Turcji cieśnin bez cienia przesady można nazwać początkiem upadku Moskowii. Po wojnie krymskiej nastąpiła seria wydarzeń układających się w staczanie się Moskowii po równi pochyłej. Powstanie styczniowe, wojna japońska, rewolucja 1905, pierwsza wojna światowa, rewolucja lutowa, pucz Lenina (tzw. Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa).

Skoro nie zawsze można liczyć na samoistne pojawienie się światowego trendu, nad którym można objąć przywództwo, to swojemu szczęściu trzeba pomóc i taki trend wyprodukować samodzielnie. Aby Moskowia mogła wystąpić w roli zbawcy świata, władzę nad Niemcami dała Hitlerowi (Thomas Weingartner, Stalin Und der Aufstieg Hitlers: Die Deutschlandpolitik der Sowjetunion Und der Kommunistischen Internationale 1929-1934, Berlin 1970).

Obecnie Moskowia stara się objąć przywództwo nad światową walką z terroryzmem. W tym celu sama go tworzy. Ale idzie jej to, jak z kamienia.

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2249
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1134
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 577
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 687
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 652
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 995
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł



Mam nadzieję, że i ten artykuł zostanie usunięty. Więcej w nim śliny, niżeli słów.

  swistak  (www),  07/09/2010

Imperialny upiór Moskowii nadal zastrasza planetę swoim arsenałem śmierci. Darkwater i Smigielski nigdy nie słyszeli o najnowszych procedurach automatycznego odwetowego odpalenia rakiet. Wystarczy małe potknięcie technologiczne lub bałagan jak w Czernobylu, zabawa torpedami jak na Kursku, czy niekompetencja jak na lotnisku w Smoleńsku !

Świstak.
Kiedyś mawiano, że jeśli chłop nie był w wojsku, to jest nie chłopem, ale wycinkiem z gazety. Czy ty chociaż wiesz, po co ta dziura w rurze karabinu?

  mojra  (www),  07/09/2010

Zbysławie ! Pewnie byłeś w wojsku gdy malowano trawę na zielono a krawężniki na biało. Dziurę się kieruje na rubież npla.

Wyganiano nas co prawda z czwartego piętra na zbiórkę przed blokiem koszarowym, z żelaznymi łóżkami na grzbietach, ale do dziś potrafię zamknąć oczy i rozebrać na części każde urządzenie strzelające. I nauczono, bym nie zachowywał się jak kretyn, kiedy ktoś wymierzy do mnie z tej rury.
Nauczono poza tym odróżniać taktykę od strategii i pluton od dywizjonu.

I nigdy, żadnemu debilowi nie wierzyć, że nikt nam nie zagraża, więc można popijać piwo i ramionami wzruszać.

Przy okazji króciutko wyjaśnię, o co chodzi.

Otóż ów przywołany przez autora "Armageddon" brany był poważnie pod uwagę gdzieś tak do początku lat sześćdziesiątych, czyli w epoce taktycznych pocisków jądrowych (tak do 100 lub 150 kiloton). W epoce, gdy zasięg rakiet nośnych wynosił nie więcej, jak 300- 400 km.

Co najmniej zaś od owego dnia 1961 roku, czyli od pierwszego wybuchu bomb

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  08/09/2010

Wojny nuklearnej nikt dziś nie wygra, nawet za pomocą bomb neutronowych, wykorzystując element zaskoczenia. Dziś jest kurek gazowy zamiast czerwonego guzika. Jak zakręcom, to momy guzik a nie gaz.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska