Login lub e-mail Hasło   

Totalitarna globalizacja

Jan Paweł II uważał, co podtrzymuje Benedykt XVI, że podmiotem globalnej cywilizacji powinna być istota ludzka i jej duchowe relacje z Bogiem. Co innego pichci się w ONZ
Wyświetlenia: 1.162 Zamieszczono 14/10/2010
Zgłoszony przez 4 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje
div>
 
 
 
 
 
.

Specjalnie dla naszych Czytelników publikujemy fragment książki prof. Roberta de Mattei pt. „Dyktatura relatywizmu”, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa PROHIBITA (www.prohibita.pl). Prof. de Mattei jest znanym obrońcą cywilizacji chrześcijańskiej i redaktorem naczelnym prestiżowego włoskiego miesięcznika „Radici Christiane”.

Narzucanie „nowych” utopii państwom Trzeciego Świata stało się głównym celem olbrzymiej większości organizacji międzynarodowych, stowarzyszonych lub obracających się w orbicie ONZ, a także Unii Europejskiej; często zdarza się, że pomoc finansowa dla tych krajów zależy od realizacji przez nie programów związanych z wprowadzeniem „praw reprodukcyjnych” i im podobnych rozwiązań.

Przykładem próby wywarcia takiego w gruncie rzeczy totalitarnego nacisku jest aktywność Catholics for Free Choice, będącej jedną z organizacji pozarządowych działających w nowojorskiej siedzibie ONZ, która notorycznie wzywa do pozbawienia zarówno Watykanu, jak i przedstawicieli innych środowisk wyznaniowych, prawa głosu w Zgromadzeniu oraz statusu „stałego obserwatora” aż do momentu, gdy wyrażą zgodę na prawo do życia i śmierci zgodne z duchem i dyspozycjami wspomnianych „praw reprodukcyjnych”.

Niektóre delegacje państwowe, wykorzystując wysoki poziom biurokracji w ONZ, starają się pojęciu „praw reprodukcyjnych” nadać znaczenie prawa do usług, które obejmują zabijanie poczętego życia. Nie ma chyba potrzeby przypominać, że Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, proklamowana przez Narody Zjednoczone w grudniu 1948 roku, nie zawiera o tych prawach najmniejszej wzmianki. Główną przyczyną wytworzenia takiego, a nie innego modelu „reprodukcji”, opartej na rewolucji kulturalnej ostatnich trzydziestu lat i przedstawianej jako „postęp”, jest swoisty konsensus między organizacjami międzynarodowymi, które chcą w tej mierze odgrywać zarówno rolę prawodawcy, jak i ostatecznej instancji zajmującej się interpretacją i kontrolą stosowania tychże norm.

Mówimy tu zresztą o tendencji szerzej rozpowszechnionej wśród rozmaitych agencji międzynarodowych, takich jak Komisja ONZ do spraw Statusu Kobiet, agendy Narodów Zjednoczonych mającej z założenia prowadzić batalię w obronie praw wyżej wymienionych, która w marcu 2006 roku przedłożyła projekt rezolucji potępiającej państwo Izrael. Zamiast zatem potępić któreś z państw islamskich, gdzie – jak wiadomo – kobiety traktowane są jak niewolnice i obowiązuje je zakaz pokazywania twarzy, czy jedno z państw afrykańskich, w których karze się ukamienowaniem lub okaleczeniem narządów płciowych kobiety przyłapane na cudzołóstwie, Komisja uznała za stosowne zwrócić swój gniew przeciwko państwu w dużej mierze demokratycznemu oraz stosującemu standardy cywilne i prawne zbliżone do zachodnich.

Nie zapominajmy jednak, że wśród czterdziestu pięciu państw członkowskich wspomnianej Komisji znajdowały się państwa wrogie wolności, takie jak Iran, Kuba i Chiny, a także niezliczone kraje, w których wciąż praktykuje się kary cielesne, w tym okaleczenia genitaliów, takie jak: Mali, Sudan, Burkina Faso, Nigeria, Malezja, Indonezja i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Zwróćmy uwagę, że Komisja Praw Człowieka, wybrana przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w maju 2005 roku, ma w swoim składzie Chiny, Pakistan, Rosję, Kubę czy Arabię Saudyjską, a więc państwa systematycznie łamiące prawa, których Komisja ma bronić i które powinny być przez pozostałe państwa surowo osądzone. Tymczasem, jak zauważył Mario Mauro, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, tenże Parlament znacznie więcej razy potępił za „łamanie” praw człowieka Stolicę Apostolską niż Kubę czy Chiny. „W ostatnich dziesięciu latach – podkreśla – Stolica Apostolska została napiętnowana za łamanie lub nieprzestrzeganie praw człowieka ponad trzydzieści razy. Dla porównania – Kuba i Chiny są adresatami tylko piętnastu takich upomnień”.

Poza rozbieżnościami o charakterze antropologicznym, które znajdują swój wyraz w podejściach do kwestii moralnych, rodzinnych i seksualnych, kolejną przyczyną konfliktów pomiędzy Kościołem a ONZ, wyrosłą w ostatnich latach, jest nacisk niektórych organów ONZ, mówiących w tej mierze jednym głosem z wieloma pozostałymi organizacjami, by stworzyć coś w rodzaju całkowicie nowego, alternatywnego kodeksu etycznego i religijnego.

Realistyczna i antropocentryczna koncepcja praw człowieka jest sukcesywnie porzucana na rzecz relatywistycznej i materialistycznej wizji świata. Podjęte też zostały wysiłki, by wypracować wyżej wymieniony powszechny kodeks wartości moralnych, który miałby zastąpić Dziesięć Przykazań; zaproponowano także przyjęcie tak zwanej Karty Ziemi, która łączyłaby w sobie pierwiastki religijne, ekologiczne i pogańskie; została ona wstępnie zaaprobowana w roku 2000, dzięki inicjatywie byłego sekretarza generalnego Konferencji Narodów Zjednoczonych „Środowisko i Rozwój” Maurice’a Stronga.

Zgodnie z przedstawioną wizją, istota ludzka jest zredukowana do poziomu przedmiotu interesów i pragnień i staje się częścią wszechobecnej czysto materialnej i podlegającej ciągłej ewolucji rzeczywistości. Monsignore Schooyans zdefiniował tę wizję jako „całkowicie nową teorię, zgodnie z którą prawa człowieka powinny być poddane imperatywom Ziemi. Mówimy tu o czymś w rodzaju odrodzenia kultu Ziemi. Jest to panteizm, który uważa człowieka za produkt ewolucji, który pewnego dnia może po prostu zniknąć” .

 

 

prof. Roberto de Mattei

 

Podobne artykuły


13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 942
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1624
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1411
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 733
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1211
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 735
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1334
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1337
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1617
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 410
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 925
11
komentarze: 124 | wyświetlenia: 750
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1122
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ykes,  14/10/2010

"Narzucanie „nowych” utopii państwom Trzeciego Świata stało się głównym celem olbrzymiej większości organizacji międzynarodowych" - a jaką utopię ma nam do zaproponowania Watykan? Może bezmyślną reprodukcję, która wymusza jej finansowanie?

  swistak  (www),  14/10/2010

W historii cywilizacji rozwiązano wiele kwestii narodowych dotyczących Ormian, Kurdów,Indian, Aborygenów,Żydów.
Po Palestyńczykach przyjdzie kolej na nas. Ykes pewnie zgłosisz się na ochotnika do sterylizacji !

  ykes,  14/10/2010

Nie, moi potomkowie będą ważną mieli misję do wykonania. Będzie ona polegała na walce z takimi twórcami przedziwnych teorii, jakim jesteś chociażby ty Świstaku. Orężem będzie logika.
Póki co czekamy na polską wersję chińskiej ustawy regulującej narodziny. Nie zapominam pozdrowić szanownego kolegi.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska