Login lub e-mail Hasło   

Czy sekwestracja CO2 może się opłacać?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://permakulturnik.blogspot.com/
Czy sekwestracja CO2 może się opłacać? Odpowiedź na to pytanie zależy od kontekstu. Rozpatrywać w chwili obecnej będę tylko kwestie ekonomiczne
Wyświetlenia: 1.064 Zamieszczono 14/10/2010

Czy sekwestracja CO2 może się opłacać? Odpowiedź na to pytanie zależy od kontekstu. Rozpatrywać w chwili obecnej będę tylko kwestie ekonomiczne. Sekwestracja CO2 w znaczeniu technicznym jest rozumiana jako czynności mające na celu wychwycenie, transport oraz unieszkodliwienie lub trwałe zdeponowanie i odizolowanie od biosfery dwutlenku węgla.

W artykule na portalu Gazeta.pl można przeczytać:
"Zamiast się zarzynać finansowo, zarzynać przemysł, wydajmy 10 mld (euro) na technologie węglowe i dokonajmy skoku technologicznego" - postuluje Buzek.

Jego zdaniem, dzięki nakładom na badania i rozwój, realne jest obniżenie kosztów CCS, tak by w roku 2020 ta technologia zwiększała koszt produkcji energii jedynie o ok. 20 proc."

Rodzaj sekwestracji CO2 jaki Buzek promuje polega na przechwytywaniu CO2 ze strumienia gazów jakie wydobywają się z kominów elektrowni, elektrociepłowni i dużych zakładów przemysłowych. Następnie ten przechwycony CO2 byłby deponowany pod ziemią w miejscu z którego i w sposób w który nie mógłby się wydostać . Ta metoda ma trzy duże wady:

Pierwsza to koszt opracowania i wybudowania tego systemu - jak Buzek pisze pewnie około 10 miliardów euro. Skąd wziąć takie pieniądze?

Druga to koszt funkcjonowania tego systemu - różne szacunki mówią, że spowoduje on wzrost ceny energii o około 20-40%

Trzecia to sama skuteczność tej metody. Jak zagwarantować, że zasekwestrowany dużym kosztem CO2 nie wydostanie się do atmosfery?


Czy istnieją lepsze alternatywy?

Owszem istnieją. Taką alternatywą jest sekwestracja nie w głębi ziemi, a na jej powierzchni - w glebie.
Gleby świata zawierają według US Departament of Agriculture (Ministerstwa Rolnictwa Stanów Zjednoczonych) 82% węgla pierwiastkowego znajdującego się w Ziemi (nie licząc atmosfery i oceanów). Zwiększenie poziomu materii organicznej z 0 do 1,8% w glebie na głębokość 30 cm na obszarze hektara powoduje, że zasekwestrowane zostają 132 tony CO2. To ilość jaką wytwarza w ciągu roku 16 Polaków.
W naszym klimacie możliwe jest zwiększenie poziomu materii organicznej w glebie do 7%, zatem 1 ha gruntów jest w stanie zasekwestrować około 520 ton CO2. Wymienione wyżej wyliczenia uwzględniają tylko zwiększenie poziomu materii organicznej w glebie do głębokości 30 cm, możliwe jest posiadanie gleb o większej miąższości.
Warto dodać, że gleba o wysokim poziomie materii organicznej to po prostu dobra gleba. Działania polegające na zwiększeniu poziomu materii organicznej sprawiają zatem, że rolnik na tym również korzysta. Rozłożona materia organiczna - humus ma zdolności do trzymania wody i rozpuszczalnych minerałów. Przekłada się to zatem na większy zysk.


Jak zwiększyć poziom materii organicznej w glebie?
Po pierwsze jej nie tracić, materia organiczna tracona jest (utleniana) głównie podczas takich zabiegów jak oranie i wypalanie. Czy jest możliwe, by nie orać pól? Tak, ta metoda uprawy nazywana jest uprawą zerową.

Następnym sposobem na wyeliminowanie orania lub jego ograniczenie jest agroleśnictwo. Agroleśnictwo to sposób użytkowania ziemi, w którym na jednym obszarze rosną drzewa jak i prowadzona jest innego rodzaju działalność rolnicza. Przykładem takiego systemu agroleśniczego może być sad w którym prowadzony jest kontrolowany wypas zwierząt.

Najszybszym jednak sposobem zwiększenia materii organicznej w glebie jest odpowiedni wypas zwierząt. Polegający na intensywnym spasaniu danego terenu (nawet kilkaset sztuk bydła na ha) w krótkim czasie a następnie pozostawienie danego terenu na długi czas (kilkanaście tygodni). Ten sposób zarządzania nazywa się Holistic Land Management (holistyczne zarządzanie ziemią).
Używanie zwierząt do zwiększenia poziomu materii organicznej na pastwiskach i nieużytkach ma największy potencjał, ponieważ tereny użytkowane w ten sposób zajmują niemal połowę powierzchni lądowej świata.

Podobne artykuły


10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 7001
158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 73535
36
komentarze: 13 | wyświetlenia: 12550
20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 5080
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2296
19
komentarze: 12 | wyświetlenia: 21689
25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4140
24
komentarze: 57 | wyświetlenia: 5734
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 48581
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 9755
21
komentarze: 13 | wyświetlenia: 8364
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1502
17
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3896
17
komentarze: 22 | wyświetlenia: 4874
 
Autor
Artykuł



  Iwo,  16/01/2011

Niestety poza trwałymi pastwiskami uprawa bez orkowa wiąże się ze znacznym zużyciem herbicydów. Nie jest to obojętne ekologicznie.

Często tak, ale... są już opracowywane, ba stosowane bezorkowe uprawy ekologiczne. Tutaj można znaleźć więcej informacji:
http://www.rodaleinstitute.org(...)olution



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska