Login lub e-mail Hasło   

----------------------------------------------------------------------------...

Nastała jesień.
Wyświetlenia: 1.340 Zamieszczono 15/10/2010

Nastała jesień. Jak co rok, z niechęcią wdrapałem się na stryszek, żeby zrobić tam nieco porządku i przejrzeć przed zimą stan poddasza. Na samym środku podłogi dostrzegłem plamę pyłu.  Pochodził z drewna. Uniosłem głowę i, w belce podtrzymującej dach na całej długości, dostrzegłem szereg małych, okrągłych otworów.

Zapukałem w belkę kostkami zaciśniętej w pięść ręki. Poleciał pył.

- Tam na pewno są korniki... westchnąłem.

Z belki doszedł mnie chrobot, a zaraz potem cienki, ironiczny głosik:

- A ty kogo się spodziewałeś?

- Eeee....nie byłem pewien, co odpowiedzieć. Na wdawanie się w rozmowę z kornikami raczej nie miałem ochoty. Jednak, po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że może z takiej rozmowy wyjdzie coś pożytecznego.

- Słuuuchaj...., rozpocząłem niezdarnie. Nagle poczułem przypływ poirytowania i walnąłem prosto z mostu:

-Słuchaj no, ty tam w tej belce. Przestań gryźć i paskudzić w to drewno, bo zaraz wszystko się rozsypie, i ani ty, ani ja, nie będziemy mieli gdzie mieszkać. To nie było zbyt dyplomatyczne, ale miałem nadzieję, że kornik okaże się odporny psychicznie i przeanalizuje moje słowa. Zamiast tego, kornik się obraził i przemówił jak profesor:

- Nie zamierzam. Twoje twierdzenie o szkodliwości gryzienia belki jest bez sensu. Belka jest nieskończona. Tyle, ile zjem  belki , tyle jej wydalę. Wydaliny z czasem stają się jadalne. Tak można w nieskończoność. Cykl zjadania belki i jej powstawania na nowo trwa od czasów nieskończonych. To się nazywa prawo zachowania belki.

Nooo, teraz zaniepokoiłem się nie na żarty o stan mojego poddasza. Postanowiłem zmienić ton:

-Chciałem ci tylko powiedzieć, że belka jest na tyle tylko gruba, by podtrzymała dach. Tak zaprojektował to architekt.

-Kto???

-Nooo, ten gość, który zaprojektował dom i wyliczył konieczną grubość belki. To on opracował dom.

-Niech tu przyjdzie i mi to wyjaśni !

-Obawiam się , że jest teraz zbyt zajęty projektowaniem innych domów.

-Wiedziałem, że ściemniasz. Tak naprawdę chcesz tylko zawładnąć całą belką. Nie ma żadnego Architekta, ignorancie. Współczesna mechanika kwantowa opisująca ruch elektronów wystarczająco dokładnie objaśnia akt powstania belki. Istnieje tylko teoretyczna możliwość istnienia innych, równoległych belek, w których istnieją inne korniki.

Zastanowiłem się. Jak tu do niego dotrzeć? Nie obchodzą mnie na dobrą sprawę przekonania kornika o pochodzeniu belki czy jego niewiara w istnienie domu, czy  Architekta. Jeżeli nie przestanie natychmiast gryźć i paskudzić w belce, to nie wiem gdzie przyjdzie mi mieszkać. Na dobitkę, kornik się napuszył i zrobił coraz bardziej napastliwy:

- Hipoteza istnienia Architekta jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem i logiką. Załóżmy bowiem na chwilę, że Architekt istnieje. No i co z tego? Cóż to wyjaśnia? Nic. Tylko tworzy kolejne, nieskończone pytania, na przykład o jego naturę. Nawet jeśli założymy istnienie jakiegoś Architekta, to nic o nim, absolutnie NIC o nim nie potrafimy powiedzieć. A jeśli kornik taki jak ja o czymś nie wie, to znaczy, że takie coś nie istnieje. Zresztą, gdyby Architekt istniał, to już by tu przyszedł i zdał mi raport ze swojej działalności. Z pewnością zależałoby mu na pozostawaniu w dobrych stosunkach z kimś takim, jak ja. Ale brutalna prawda jest taka, że powstanie belki i korników nastąpiło przez przypadek. A ideę Architekta możemy włożyć między bajki. Przykro mi to mówić, ale przez cały ten czas do tej pory żyłeś zabobonami.

- A, to takie buty....pomyślałem. Postanowiłem nie mówić już nic. Nie byłem obrażony ani rozgniewany, jednak trochę przytłaczała mnie myśl o ogromie czekającej mnie pracy. Zszedłem na dół i na klawiaturze mojej nokii wybrałem numer. Nie obchodziły mnie już nic a nic opinie kornika. Zresztą, w Architekta też nie musi wierzyć. Będzie musiał uwierzyć w przyjazd ekipy remontowej.

KRKasperczak

Podobne artykuły


132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 45027
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27705
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7300
34
komentarze: 113 | wyświetlenia: 7247
30
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5767
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10995
27
komentarze: 67 | wyświetlenia: 6300
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2216
17
komentarze: 60 | wyświetlenia: 4074
14
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6175
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 4129
11
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1658
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1586
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21707
100
komentarze: 62 | wyświetlenia: 48585
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ale wiesz w którym momencie analogia ci się paskudnie rozłazi? :)

  w84u6  (www),  16/10/2010

Od początku ;) W ten sposób można dowieść, że istnieje specjalny nerw, który łączy dupę z okiem... http://tnij.org/inop

Absolutnie genialne, dzięki. :)

Aby udowodnić że istnieje "nerw" łączący oko z dupą, wystarczy przeprowadzić bardzo prosty eksperyment.
Proszę mocno pociągnąć się za włoski w okolicy odbytu, jeśli z oczu pociekną wam łzy, o znacza to, że taki "nerw" posiadacie.;D

  w84u6  (www),  16/10/2010

Nie mów, że próbowałeś 8-]

Prawdziwy naukowiec nie boi się eksperymentu. Zamyka oczy i myśli o Nauce. :D

  w84u6  (www),  17/10/2010

Można powiedzieć, że kobiety zostały przez naturę w tym przypadku upośledzone, eksperymentowanie w tym przypadku jest dla nich ograniczone. Może dla tego bardziej zainteresowane są kierunkami humanistycznymi i rozwojem duchowości ;P

  swistak  (www),  17/10/2010

Darkwater ! Twój Bóg wie, że go nie ma !

  ulmed,  17/10/2010

Jak się takie filmy podobają, to wszystko robi się jasne. Ciary p plecach...

  w84u6  (www),  17/10/2010

A gdzie słoneczka? ;)

Zauważyłem zadziwiającą korelację pomiędzy brakiem poczucia humoru a poziomem mistyki. Więc jeśli jakimś cudem bóg istnieje, musi być strasznym sztywniakiem. :)

  Elba,  17/10/2010

Są trzy trudne pytania dotyczące naszego związku z Bogiem, których nie stawiamy głośno: Czy Bóg gra fair? Dlaczego milczy? Czemu ukrywa się przed nami?
Właśnie te pytania powodują, że ludzie błądzą w ciemnościach.

  w84u6  (www),  17/10/2010

"Są trzy trudne pytania dotyczące naszego związku z Bogiem, których nie stawiamy głośno"
bo znacie odpowiedź, której też nie wypowiadacie głośno...

  lilith123  (www),  18/10/2010

To czy architekt istnieje czy nie to skomplikowana sprawa, ale sam artykuł miło się czytało;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska