Login lub e-mail Hasło   

czy homoseksualizm i singlostwo to norma?

Gdybyś był właścicielem stada krów i 10 byków, a te byki przestałyby się interesować krowami, a zaczęłyby interesować się sobą, to byłaby to norma, czy patologia? Co byś zrobił?
Wyświetlenia: 1.685 Zamieszczono 01/11/2010

Coraz częściej tłumaczy się nam, że homoseksualizm i singlostwo to norma. Że ludzie, którzy mają taką orientację nie są gorsi od pozostałych. Ba niektórzy twierdzą, że te opcje są czymś postępowy i modnym. 

Jestem innego zdania. 

Jeśli ktoś rodzi się niewidomy, głuchy, lub bez nogi nikt nie ma wątpliwości, że jest on osobą niepełnosprawną. Jego organizm nie jest w stanie realizować pewnych istotnych funkcji.

Żaden lekarz nie powie o takiej osobie, że jest w pełni normalna.

W przypadku homoseksualistów i singli również występuje niepełnosprawność nazwijmy ją trwałą dysfunkcją seksualną.

Ktoś powie, że przecież oni mogą się pukać i robią to równie często jak inni, jeśli nie częściej, a ich życie seksualne jest bogatsze od przeciętnych zjadaczy chleba.

Otóż sprawne funkcje seksualne to zdolność do reprodukcji. Singlom i homoseksualistom ktoś tak zamieszał w czymś (geny, osobowość czy cokolwiek jeszcze), że osoby te w praktyce nie posiadają potomstwa, a jeśli nawet posiadają, to nie przekazują potomstwu wzoru zachowania przedłużającego gatunek.

Jak by nie patrzeć zarówno z punktu widzenia biologa jak i technokraty jest to patologia.

Zostawmy biologię.

Załóżmy, że jestem technokratą.

Co mam myśleć o singlach i homoseksualistach?

Szczerze? Egoistyczne nieroby.

Dlaczego? Zaraz wytłumaczę.

Dzięki marszałkowi Piłsudskiemu mamy ZUS.

ZUS jest sterowny modelem pokoleniowym, w którym dzieci i wnuki utrzymują rodziców i dziadków.

Ten model jest do niczego, ale w takim się urodziliśmy i w takim żyjemy. Trudno.

Jeśli wezmę singla i pedała (bez obrazy, sami tak o sobie mówią, wiem bo bywam na homoimprezach) i pomyślę z czego będzie wypłacana ich emerytura to zalewa mnie krew.

Ja muszę inwestować kupę forsy w moich dwóch synów, aby zrobić z nich sprawnych przyszłych płatników składki ZUS, pedał z singlem kupują sobie nowe zegarki, garnitury i auta.

Wakacje? Ja muszę wywalić 5 tys. na tygodniowe wakacje dla 4 osobowej rodziny w Egipcie (w hotelu o średnim standardzie.

Oni za 5 tys. mogą sobie pozwolić na dużo więcej.

Wiecie dlaczego drażni mnie jak zgłaszają postulaty o zrównanie statusu, małżeństwa i możliwość wspólnego rozliczania się.

ZA CO?

Przywileje podatkowe państwo daje tym, którzy są pożyteczni.

Państwo daje możliwość wspólnego rozliczania się małżeństwom, bo te przynajmniej teoretycznie mają dostarczyć nowych podatników.

Moim zdaniem zarówno homoseksualiści jak i single powinni zostać objęci 200% stawka ZUS i najwyższym możliwym podatkiem.

I oczywiście zero możliwości dziedziczenia po sobie. Wtedy jest szansa, że kasa trafi do normalnych krewnych, którzy zainwestują ją w nowe jednostki.

Wtedy moglibyśmy dopiero mówić o sprawiedliwości społecznej.

Ktoś powie, że gadam jak mocher.

No cóż, żyję w związku nieformalnym, mam dwóch synów, prowadzę rokendrolowy tryb życia, wypiję browar, zapalę zioło jak ktoś poczęstuje, wierzę, ale niepraktykuję. Mam małą firmę i płacę podatki.

Jeszcze się odezwę.

PA

Podobne artykuły


23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1305511
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 52437
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 161156
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2444
27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 9089
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4434
31
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5444
16
komentarze: 19 | wyświetlenia: 5604
31
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6113
29
komentarze: 140 | wyświetlenia: 4334
16
komentarze: 46 | wyświetlenia: 3500
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2482
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3275
 
Autor
Artykuł



  placebo,  02/11/2010

Tak mi jakoś słów szkoda na komentarz.

  pasterz,  02/11/2010

W tym artykule nie może być nieprawdziwych informacji, bo są w nim tylko luźne dywagacje nad rozwojem społeczeństwa. Jeśli Placebo ma jakieś zastrzeżenia to niech je wyrazi. Rozumiem, że nieprawdziwa jest teza o nienormalności postawy singiel/homo.

Co to jest "normalna postawa"? Poproszę o jasno sprecyzowane kryteria oceny.

  pasterz,  02/11/2010

Powtarzam na Wikipedią.

Czy dane zachowanie jest normalne ocenia się w odniesieniu do następujących wyznaczników:
NORMA STATYSTYCZNA - za normalne uważa się to, co częste, najbardziej powszechne w danej populacji. Norma taka wynika z pomiaru występowania danej cechy - częstość występowania jest najczęściej zgodna z rozkładem normalnym krzywej dzwonowej Gaussa (np. norma stabilności

...  wyświetl więcej

  vasted,  02/11/2010

Wg. teorii Zygmunta Freuda możesz mieć w swojej podświadomośći pewien homoseksualny pierwiastek, którego się boisz bo zostałes wychowany w takiej a nie innej kulturze. Pisząc tak idiotyczny artykuł, walczysz ze swoją podświadomością.
A teraz do rzeczy:
Ci skrajnie egoistyczni ludzie płacą podatki i zus, które idą w dużej części na sfinansowanie Twoim dzieciom szkoły, ulg w przejazdac ...  wyświetl więcej

  pasterz,  02/11/2010

Pytanie w tytule to pytanie o normalność i normę. Wydaje mi się, że społeczeństwo składające się w 100% z osób homoseksualnych jest skazane na porażkę, a składające się w 100% z osób heteroseksualnych nie. To jest odpowiedź co jest normą, a co nie jest. De facto nie interesuje mnie czy osoba jest homoseksualna czy deklaruje bycie singlem, jedna i druga postawa pogłębia ujemny przyrost naturalny w ...  wyświetl więcej

  kev  (www),  02/11/2010

Każdy pałaci na swoją emeryturę rentę, jeśli tak nie jest problem pojawia się w instytucji zus / krus.Każdy człowiek jest zobowiązany do dbania samodzielnie o swoją przyszłość bo licząc na zus ... może sie Pan kiedyś przeliczyć. Brak Pana zaradnośći nie uprawomocnia do odbierania pieniędzy innym tylko dla tego że ma pan dzieci. A homo i single tak samo się zrzucają na przyszłę emerytury jak i funk ...  wyświetl więcej

  pasterz,  02/11/2010

Panie Wojtku, ubezpieczenia emerytalne to nie składanie na własną emeryturę, ale płacenie na obecnych emerytów. Tak to zostało wymyślone w 1934 roku, choć sam obowiązek datuje się na 1920 rok, kiedy to wprowadzono przymus ubezpieczeń na wzór Pruski. Tak naprawdę system ubezpieczeń społecznych zawdzięczamy kanclerzowi Bismarckowi, który wprowadził je w latach 1883-1889. System ten ma jedną funkcję. ...  wyświetl więcej

  kev  (www),  02/11/2010

Wyżej cenię prawo do samodzielnego decydowania o własnym życiu niż dobro kiepskiego systemu emerytalnego. Ludzie homo też chcą mieć często dzieci więc jeśli pokonamy kilka uprzedzeń damy im trochę szczęścia i zapewnimy stałe wpływy do zus. (in vitro dla wszystkich).
Prawda jest taka że tylko to o co sami zadbamy na starość będziemy mieli pewnego. Trzeba raczej uczyć ludzi inwestowania pieni ...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  02/11/2010

Gratuluję odwagi w przedstawiania swoich poglądów - bardzo to cenię, choć się z nimi totalnie nie zgadzam.

  dzepson,  02/11/2010

myslę, że większy pożytek przyniesie państwu para kulturalnych gejów/ lesbijek, która adoptuje dzieciaka niż 500 (sł pińcet) par hetero nierobów siorbiących kasę za sam fakt istnienia

A może porównamy parę kulturalnych gejów/lesbijek lub singli z parą kulturalnych ludzi, którzy wychowali 5 dzieci, każdemu dali wykształcenie i wzorzec prokreacyjny. Teraz ich dzieci też już mają swoje dzieci niech będzie po 2-ce na twarz. W tym czasie para lesbijek urodziła sobie po jednym dziecku i przekazały im wzorzec dzięki któremu jest im trudno związać się z kimkolwiek. Podsumujmy. Pierwsza ...  wyświetl więcej

  dzepson,  02/11/2010

"wzorzec prokreacyjny"? czyli można kogos "nauczyć" orientacji seksualnej? mam więc szczęście, ze pierwszym filmem jaki zobaczyłem nie było gejowskie porno, bo teraz sam był bym homo? o rodzinach typu 5+2 najczęściej słysze przy okazji reportaży o bezrobotnych ojcach-dzieciorobach.

Musimy sobie wyjaśnić jedno. Ja nie mówię o orientacji seksualnej. Mówię o postawie wykluczającej rozrodczość. Single mają ją z wyboru, homo podobno z genów (choć nie wszyscy). Badacze spierają się o genezę homoseksualizmu i jedna z tez mówi o uwiedzeniu, więc z tym porno to różnie może być. Myśląc o wzorcu miałem na myśli wyrobienie u ludzi przekonania, że należy mieć dzieci i to nie jedno. To cz ...  wyświetl więcej

Wiesz, na chwilę obecną problemem świata jest nadmiar ludności, nie jej brak. Lokalne odchylenia od tego trendu nic nie zmieniają, za Europę i Amerykę Północną z naddatkiem nadrabia Afryka i Azja.

>Badania pokazują, że większość singli i homoseksualistów deklaruje brak chęci do adoptowania dzieci.<
Które badania? Pomijam tutaj fakt że udana próba adopcji dziecka przez singla, jest równie często spotykanym zjawiskiem co całkowite zaćmienia Słońca.

  kev  (www),  02/11/2010

NIe da się nauczyć ani orientacji seksualnej ani ilości posiadanego potomstwa. To zależy od wielu czynników ale nie od nauk rodzicielskich. Nie ilość dzieciaków tylko pracowitość i planowanie przyszłośći zapewni dobry byt na stare lata. Jak to powiedział w jednym skeczu J. Dunham dzieci są tylko po to aby na starość wyrwać Ci ostatnią szklankę wody z rąk :D

  pasterz,  02/11/2010

No to liczmy na Afrykę i Azję. Jeśli spełnią się prognozy islamizacji Europy to w niedługim czasie homoseksualizm będzie karany śmiercią, a kobieta bezpłodna będzie postrzegana jako bezwartościowa. Chodzi o to żeby rodziły się dzieci w bogatych rodzinach, a nie w krajach rozwijających się.

Co do badań:

"Kierowane przez prof. Ireneusza Krzemińskiego (UW) badania, objęły grupę 400 an

...  wyświetl więcej

  pasterz,  02/11/2010

Panie Wojtku, skąd czerpie Pan wiedzę na temat braku możliwości "nauczenia" ludzi, że trzeba mieć dzieci i to dużo. Pana zdaniem fakt, że Indie i Meksyk rozmnażają się w tempie pow. 5 na kobietę, a Polska niespełna 1,4 jest wynikiem różnic genetycznych, czy kulturowych? Bo jeśli kulturowych, czyli mamy do czynienia z wzorcami, czyli z uczeniem się.

Mylisz ekspansje kulturową z migracjami ludności. To jednak Wschód się jak dotychczas "uzachodnia", nie odwrotnie.
Co do kwestii "pary homo a dzieci" za każda bezdzietną parą, niekoniecznie homo, stoi pokaźna grupka dzieciorobów, którzy poza tym nie dysponują zgoła żadnymi umiejętnościami. I to o ich dzieci trzeba dbać, i zapewniać im możliwość edukacji i społecznego awansu. A jeśli homosie zdecydują się jednak na dziecko, tym lepiej z twojego punktu widzenia, czyż nie?

To zależy od skali. Jeśli homosie będą decydować się na 3 i więcej dzieci, to SUPER, bo z mojego punktu widzenia społeczeństwo będzie się rozmnażało. Tylko niech będzie to 9 na 10 homosi, a nie 1 na 10-ciu. Nawet mogą płodzić następnych homosi (choć wiem, że orientacji nie przekazuje się genetycznie) o ile przekażą im wzorzec, że trzeba mieć 3 dzieci, żeby społeczeństwo się rozwijało. Wtedy będę " ...  wyświetl więcej

Gratuluję, niezwykle staranie pominąłeś to co napisałem o stojących w tle dzieciorobach, którzy średnią dzietności ciągną w górę za siebie, homosi i singli, a i to jeszcze zostają im wolne moce przerobowe.

Dziecioroby mnie nie interesują, bo ich nie muszę zachęcać do robienia dzieci. Przy okazji są to dzieci "niskiej jakości" (brzydki termin ale komunikatywny), dzieci niewykształcone wychowywane często w środowisku kryminogennym (ale nie zawsze). Ja chcę zachęcić młodych, wykształconych i majętnych, żeby zamiast kolejnej fury zafundowali sobie fajnego dzidziusia i inwestowali w jego rozwój, a nie w ...  wyświetl więcej

Pardon, ale będzie ad personam, inaczej już nie potrafię. Naprawdę masz takie problemy z przyswajaniem tekstu, czy też celowo wybierasz kawałki, na które nieco wcześniej otrzymałeś odpowiedź, licząc na wyprowadzenie oponenta z równowagi?

Dziecioroby są bardzo istotnym elementem, ponieważ zapewniają ... zgadłeś, zapewniają dzieci.
Wbrew idiotyzmom które piszesz, nie istnieje stwór ta

...  wyświetl więcej

  pasterz,  02/11/2010

Rzeczywiście może nie przyswajam tak szybko, więc prosiłbym o pojedyncze wątki. Wtedy będę mógł się ustosunkować.

W tym odniosę się do jednego "nie istnieje stwór taki jak "dzieci niskiej jakości".

Gary S.Becker - człowiek jako homo oeconomicus, proces zakładanie rodziny w kategoriach maksymalizacji funkcji użyteczności jednostek. Człowiek kieruje się interesem ekonomicznym w takic

...  wyświetl więcej

Może się źle wyraziłem. Nie istnieje coś takiego jak "dziecko niskiej jakości" OD URODZENIA. To kwestia wychowania, edukacji, wpojonych wartości itp. Tak więc dziecko dziecioroba nie jest skazane na żywot swoich rodziców, wystarczy mu zapewnić odpowiednie warunki, sprzyjające wyrwaniu się z tego dna.

>Darwin nazwał homoseksualizm ślepą uliczką ewolucji, bo ogranicza on szanse na posiada

...  wyświetl więcej

No wreszcie się zgadzamy. Ewolucja człowieka zakończyła się ok. 50 tysięcy lat temu.
Jeśli chodzi o nasze preferencje seksualne to pozostają one bez zmian.
Mężczyźni - władza, zasoby, siła fizyczna'
Kobiety - proporcja talia/biodra 0,7 i wiek
Panująca w tej chwili moda może być istotna dla osoby bawiącej się w klubie która nastawia się na "one night stand", ale na pewno ...  wyświetl więcej

@preferencje seksualne bez zmian od tysięcy lat.
Okropnie fantazjujesz. O Wenus z Willendorfu zapewne nie słyszałeś?

W drugiej części też puszczasz wodze fantazji. Bo skoro nie presja ewolucyjna, to co decyduje o doborze partnerów twoim zdaniem?
A socjobiologii nie darzę wielką estymą.

  pasterz,  02/11/2010

Panie Piotrze, prosiłbym o źródła, które mówią o tym, że Wenus z Willendorfu jest emanacją preferencji seksualnych jej współczesnych. Z tego co wiem jest to wizerunek czegoś na kształt pramatki i nie ma nic wspólnego z preferencjami seksualnymi. Możemy ją raczej porównać do posągu Artemidy w Efezie (figura z wieloma piersiami).
Jeśli socjobiologii nie darzy Pan estymą to na jakiej nauce opiera Pan swoje argumenty. Chętnie poznam Pańskie "zaplecze teoretyczne".

Bądźmy poważni. Czy ty naprawdę twierdzisz że wizerunki bogiń miłości i płodności nie są wizualizacją "seksualnego ideału" ludzi którzy je czcili i stworzyli te posągi?
Porównaj wizje monumentalnych blond Walkirii z dzisiejszym ideałem seksu. Żadnej ale to żadnej różnicy, co? :)

Co do socjobiologii, w tym przypadku zdecydowanie bardziej pasuje mi psychologia (jednostka) i socjologia

...  wyświetl więcej

  pasterz,  02/11/2010

Ok. Zaproponuj jakąś tezę dotyczącą rozwoju społeczeństwa w kontekście ujemnego przyrostu naturalnego. Na razie słyszę tylko krytykę destruktywną. Wszędzie gdzie człowiek ładuje swoje łapy wychodzi z tego wielkie G.
Anna Giza-Poleszczuk na zajęciach z socjologii emocji nauczała, że podstawowa różnica polega na tym że w społeczeństwie rolniczym dziecko jest dobrem ekonomicznym, a w postindus ...  wyświetl więcej

Cóż, moim zdaniem wzrost liczby staruszków na Ziemi to raczej wynik postępów w medycynie i służbie zdrowia. Zestaw sobie te dane (liczbę staruszków) ze wzrostem średniej długości życia na przestrzeni tych lat, osobno dla różnych regionów. Zobaczysz, wyjdą bardzo interesujące rzeczy. :)
Innymi słowy, to normalne że w krajach rozwiniętych, ze sprawną opieką zdrowotną, wzrasta średnia długość ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  02/11/2010

"Rozwiązania można zaproponować różne"
A może Piotrek skorzystać z gotowych i sprawdzonych rozwiązań: Lebensborn i "bykowe"? :) Chociaż bykowe w formie zastosowanej w Lebensborn wydaje się skuteczniejsze w egzekucji:
Stowarzyszenie Lebensborn miało utrzymywać się wyłącznie ze składek członkowskich, początkowo finansowanie odbywało się ze składek potrącanych z żołdu funkcjonariuszy SS ...  wyświetl więcej

brrr, zdaję sobie sprawę że żartujesz, ale jak sobie pomyślę że człowiek człowiekowi takie rzeczy robi(ł). :/
A co do meritum, ja ratunek widzę w postępie technicznym, cybernetyka, automatyka etc.

w temacie rozmnażania całkiem prawdopodobny scenariusz funduje nam film "Idiocracy". Film średni, ale geneza tej idiokracji do mnie bardzo przemawia

Nie oglądałem. Nie mogę się wypowiedzieć.

w telegraficznym skrócie: jak króliki mnożą się bezrobotne przygłupy; podczas gdy ludzie z powiedzmy middle class czekają na odpowiednio sprzyjającą sytuację (awans, .mieszkanie/dom etc.) i dlatego za parę pokoleń Ziemię będą zamieszkiwać wyłącznie debile.
Moim zdaniem jedną ze zdobyczy cywilizacji jest możliwość odłożenie reprodukcji na później. I to min. odróżnia nas od zwierząt

@dzepson
Te "bezrobotne przygłupy" pięknie komponują się z twoim awatarem. :)

>... i dlatego za parę pokoleń Ziemię będą zamieszkiwać wyłącznie debile. <
Znaczy, twierdzisz że "bezrobotny debilizm" jest uwarunkowany genetycznie?

dobrze wiesz o czym mówię. Moi i Twoi pewnie też mniej "zdolni" (znaczy się tacy, którzy dość szybko wzięli rozbrat z edukacją) koledzy mają już średnio po 1,5 dzieciaka... dzieciak raczej nie wyrośnie na najtęższy umysł swoich czasów (co najwyżej na przyzwoitego człowieka).

Ale to świadczy o tym, że system edukacji i opieki społecznej jest do dupy. Jak pisałem wyżej, tym dzieciakom trzeba koniecznie "dać szanse", bo to właśnie one są remedium na bolączki które tak martwią pasterza.

Słuszność. Nikt nie powinien być skreślany za pochodzenie, miejsce zamieszkania, kolor skóry etc. Szkoda tylko, że 100% równość to tylko utopia

To że nie da się złapać 100% morderców, nie oznacza że trzeba przestać ich ścigać, co nie? :)

  w84u6  (www),  02/11/2010

"Znaczy, twierdzisz że "bezrobotny debilizm" jest uwarunkowany genetycznie?"
@Piotrek, skoro znaleziono gen liberalizmu http://tnij.org/ivkn to i gen "bezrobotnego debilizmu" też się znajdzie ;)

Przy odpowiednim nastawieniu może to być zabawniejsze niż epidemia dys-chorób.
"Nie zatrudnimy pana, ponieważ rutynowy skan DNA wykazał że jest pan nosicielem genu anarcho-socjalizmu. My poszukujemy wyłącznie praworządnych syndykalistów"
Normalnie pieprzone RPG, bez możliwości zmiany współczynników.

A oto moje antytezy:

1. Osoby z middle class, czekają na odpowiedni moment, który dla części z nich w ogóle nie nadchodzi.
2. Zdobycz cywilizacji w postaci możliwości odłożenia prokreacji na później nie jest żadną zdobyczą. W takim senie większa zdobyczą jest LSD i Redbull.
3. W sensie rozrodczości nie różnimy się zasadniczo od zwierząt.
4. W odróżnieniu od middle clas

...  wyświetl więcej

oj stary zacznę od końca:
4) upper class stanowi promil społeczeństwa więc w nie warto o niej wspominać. A rozmnaża się bo nie ma tych zmartwień co middle.
3) gdyby tak było to od paru ładnych już lat obskakiwałbym wszystkie samice w rui
2) kupiłeś mnie tym LSD
1) zgoda właśnie to napisałem

>4. W odróżnieniu od middle class, upper class nie odkładała rozrodczości na później. Dlatego jest elitą.<
Jest elitą, ponieważ gdzieś tam w mrokach historii jakiś przodek po trupach wdrapał się na szczyt. Pozostali startując z tak uprzywilejowanej pozycji nie musza się nadto wysilać.

  K.M.F  (www),  04/11/2010

Jeśli chodzi o normy, to normą jest to, że w społeczeństwie występują jednostki homoseksualne, tak samo jak to , że co któreś dziecko urodzi się ślepe lub głuche.

PS
Muszę przyznać, że dawno nie przeczytałem tu tak debilnego artykułu jak ten.

Widzę, że żonglujemy słowami. Zgadzam się z tobą. Jednak normą jest również to, że w społeczeństwie pojawiają się psychopaci. Ten skądinąd mało zaskakujący fakt nie powoduje, że postrzegamy jako jednostki psychopatyczne jako normalne.
W sensie statystycznym ciąża bliźniacza to też nie jest norma 1,25% wszystkich ciąż.
Tu warto byłoby poszukać etymologii słowa patologia.
Słowo ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska