Login lub e-mail Hasło   

Stulecie śmierci Marii Konopnickiej

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.viapoland.com/site/art/1/18/929.html
Wbrew frazie tytułowej popularnej biografii autorstwa Marii Szypowskiej Konopnicka jest znana.
Wyświetlenia: 3.041 Zamieszczono 15/11/2010

Wbrew frazie tytułowej popularnej biografii autorstwa Marii Szypowskiej Konopnicka jest znana. Wprawdzie najczęściej pokutuje jej stereotypowy obraz, ale należy do pisarzy, o jakich się nie zapomina.

 

Przyjaciółka Marii Konopnickiej, Eliza Orzeszkowa napisała w jednym z listów do swej młodszej siostry Heleny: „Dla nas, ptaków, przelatujących w dzień zimowy i mroźny, zachowaj wspomnienie dobre”. W popowstaniowej epoce wiele było ptaków czynnych, oddanych życiu zbiorowemu, imponująco reagujących na bolączki społeczne i narodowe. Wśród tej zacnej formacji pisarzy znalazły się obie – Maria Konopnicka i Eliza Orzeszkowa – wyróżnione przez talent i odwagę myśli - obie odeszły w tym samym roku: w maju i w październiku, sto lat temu. Mija wiek, a więc pojawia się czas, by głębiej zrozumieć zasługi tego pokolenia i ocenić jego zasadniczą wartość.

 

Współczesna doba daleka jest od zanurzania się w przeszłość, by szukać w niej zastygłych pod blichtrem codzienności myśli i celów. Hierarchia wartości charakterystyczna dla wieku XIX powraca już najczęściej tylko jako przedmiot rozważań w wypracowaniach szkolnych. Bywa jednak, że wydobywa się z archiwum domowego utwory powstałe przed przeszło wiekiem i ulega ich czarowi. Wówczas odgrzebuje się też pozornie przebrzmiałe sprawy. Znajduje się impulsy do działania.

 

Na uwagę zasługuje poczucie wspólnej misji w pozytywistycznych twórcach. Choć różnili się w poglądach, rywalizowali o „rząd dusz” nad czytelnikiem, to mieli świadomość konieczności współdziałania w kwestiach najważniejszych. Łączył ich też szacunek do wybitnych poetów romantycznych. Ich twórczość wypływała ze wspólnego źródła – poezji Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego. Po nich odziedziczyli pojmowanie roli twórcy jako wieszcza – duchowego rzecznika narodu.

 

Jednym z przejawów przyjaźni Konopnickiej z innymi twórcami jest jej relacja z Henrykiem Sienkiewiczem. Konopnicka była wielbicielką jego „Trylogii” i zdawała sobie sprawę, jak wielką rolę ona odgrywa w narodzie, w którym wygasły uczucia obywatelskiej powinności. Oboje występowali publicznie w obronie wartości patriotycznych. Najbardziej znanym – szczególnie we Wrześni – jest sprzeciw wobec szykanowania polskich dzieci. Wystąpień na rzecz pokrzywdzonych było więcej: o prawa kobiet, przeciw antysemityzmowi, represjom władz pruskich nie tylko wobec strajkujących dzieci.

 

Wyczulona na najmniejszy przejaw krzywdy ludzkiej, a zarazem na najbardziej dramatyczne sprawy narodowe spotykała się także z uznaniem współczesnych. Henryk Sienkiewicz stwierdzał: „W jej poezji tkwi dusza chłopa i bije chłopskie serce, a wobec artystycznej doskonałości tych sielskich ech otrzymuje się takie wrażenie, jakby ktoś grał na wysokim szczycie Parnasu”. Wrażenie takie rodzą także utwory o innej tematyce niż kwestie ludowe.

 

Maria Konopnicka ofiarowała 12-letniej córce Sienkiewicza, Jadwidze – „boskiej Dzini” dwa wierszyki „Dzini Sienkiewiczównie ku wspomnieniu”. Wybrane frazy jednego z nich zadedykować można współczesnym nastolatkom:

„Nieśże swe loty wprost w słońce przez życie,

A gdy dzień zniży pochodnię w błękicie,

Świeć nad nim gwiazdą”.

 (Drezno, 4 VI 1895 r.)

 

Twórczość pisarki, o czym zapewne wie niewielu, budziła kontrowersje. Znalazły one swój wyraz po śmierci, kiedy dostojnicy Kościoła odmówili tak udziału w ceremonii pogrzebowej, jak i przeniesienia trumny do sanktuarium narodowych wieszczy do Krakowa. Pozostała na Łyczakowie, a jej mogiłę do dziś otaczają świeże kwiaty i ogrom zniczy.

 

Do budzących krytykę utworów należały między innymi obrazki dramatyczne „Z przeszłości”, w jakich przypomniała postacie prześladowane za wolną myśl, poświęcenie nauce: Hypatię, Versaliusa, Galileusza, ukazała zaślepiony, manipulowany tłum, który zwraca się przeciwko tym mędrcom. Nie były to utwory antyreligijne, zwracały się przeciw wynaturzonej formie, jaką może przybrać ideologia, także religia – przeciw fanatyzmowi.

 

Jest Konopnicka poetką aktualną, o ponadczasowym wydźwięku patriotycznych, społecznych i narodowych wartości. Jednak jest też jej oblicze nieoczekiwane, które już Jarosław Iwaszkiewicz uznawał za niedocenione. Wskazywał, że „pod powłoką spokojnej, szlachetnej poezji, pod powierzchnią tej znakomitej obiektywnej prozy [...] – kryje się u Konopnickiej jakieś zatrważające morze namiętności, lęku i psychicznego niepokoju”. Mimo tego, czyli wewnętrznych rozdarć, związanych z „widmem rodzinnych nieszczęść i mieszczańskich przesądów” - zdaniem dwudziestowiecznego pisarza – szkoda, że późniejszy wiek „takich kobiecych postaci nie rodzi”.

 

Pisarka zmarła 8 października 1910 roku we Lwowie. Moment śmierci zajął uwagę powszechną – stał się dla znawców znakiem końca określonego typu poezji polskiej – aspirującej na wzór romantyczny do odgrywania kapłańskiej roli. Katastroficzne dzieje wojenne wydobyły jednak trwałą moc tej poezji z jej refleksjami historycznymi i patriotycznymi apelami. „Rota” była pieśnią towarzyszącą Polakom w czasie wojen, okupacji, powstań i tworzenia nowej rzeczywistości. Konopnicka nie była tylko autorką „Roty”...

 

W liście do Elizy Orzeszkowej Maria zapisała: „Może milczałybyśmy obie, słuchając, jak przechodzi – nie! – jak cwałuje czas, nagląc opóźnione sprawy świata do biegu, do biegu... Dalej! Dalej! Wszystko musi stanąć u mety w jakiejś wyrocznej godzinie” (Bad-Nauheim, 13 V 1905 r.). Nie sposób nie wyrazić wdzięczności pisarkom za to, że nie milczały. Można też uznać, że mimo osiągnięcia przez nie końca żywota przed wiekiem, ich bieg, a więc i bieg Konopnickiej nie ustał.

 

 

Tekst: Adrianna Adamek-Świechowska

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 679
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 718
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 905
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 449
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 762
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 682
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 743
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 454
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 716
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 617
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 471
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 421
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 505
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 508
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 457
 
Autor
Artykuł



Gratuluję autorce najpopularniejszego dziś artykułu:) To znaczy, że faktycznie Konopnicka jest znana ... i kochana!

Dziękuję. Gratulacje na pewno należą się Jubilatce.

Znam ja świetnie z mojego dzieciństwa. Dopiero czytajac ten tekst odniosłem wrażenie, że miała na mnie jakiś wpływ. Na przykład ten niezwykły wierszyk dla dzieci, tuż obok tego tekstu: http://eiba.pl/2wlc

O Konopnickiej z dzieciństwa zwykliśmy zapominać, bo jednak miała sporą konkurencję. Tym milej wiedzieć, że jednak - mimo tej konkurencji - wywierała wpływ. Na mnie też.

Daję kreskę, po zastanowieniu, dla Autorki artykułu. Bo z Konopnicką mam problem. Jakoś nie umiem docenić jej twórczości. Ani przekazu, ani formy. Powiem wprost. Zawsze mnie drażniła. Jej "chłopskość" jest dla mnie nieszczera, jej widzenie krzywd-infantylne, jej "rymy"-częstochowskie.
Być może wynika to z prostego faktu, że zwyczajnie nie lubię polskiego realizmu krytycznego. Tych wszystkic ...  wyświetl więcej

Dziękuję najserdeczniej -- za zainteresowanie Konopnicką, mimo że to "nie te klimaty" - także za szczerą opinię o poezji Konopnickiej. Poznaje się ją najczęściej w bardzo małej cząstce, tak więc ta cząstka ludowa, społeczna czy patriotyczna funkcjonuje jako etykietka. Mało kto - podejrzewam, że rzadko - sięga do twórczości w szkole nieobecnej. Jest ona zaś zupełnie odmienna od tej, jaką wszyscy zn ...  wyświetl więcej

W "temacie" Konopnickiej się odzywał nie będę. Zwyczajnie nie znam jej "nieszkolnej" twórczości. Ale sądzę, że bardzo wielu twórców jest "zaetykietowanych". Przekonałem się o tym nie raz.
Wiele lat temu, ze zdumieniem odkryłem, że np. Broniewski pisał wiersze dla dzieci, o czym nie miałem pojęcia. Niektórych z nich jednak dzieciom nie czytałem... Czytałem je sobie. Bo jak straszyć milusińsk ...  wyświetl więcej

Dziękuję za dopowiedzenie. Rzeczywiście zjawisko stereotypizacji jest powszechne...

Szanowna Autorko!
Nie przeczę, że Pani artykuł sprawił niejaki mętlik w mojej ciasnej głowie. Wróciłem do niego czując wyraźny niedosyt myśli i ich znaczeń.
Nie rozumiem, na przykład ,zmieszania pojęcia poety i wieszcza. Wszak, dalibóg, to nie to samo.
Intrygującym jest także, dla mnie,ów bieg pisarki/wieszczki/poetki; Ku komu, lub czemu?. Nie wiem, czyliż biegnie nadal? Czy t ...  wyświetl więcej

Miły Grzegorzu Mniejszy, dziękuję za powracające zainteresowanie i chęć uzyskania odpowiedzi na nękające niedopowiedzenia. To prawda, kryją się w artykuliku pewne metafory, których znaczenie wypełnia każdy odbiorca w zależności od tego, z czym mu się kojarzą.
Postaram się odnieść do przedstawionych dylematów.
Konopnicka była poetką, ale podejmowała rolę wieszczki na wzór romantycznyc ...  wyświetl więcej

  woj_st,  11/01/2011

Konopnicka ma swoich czytelników.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska