Login lub e-mail Hasło   

Jak określić tego, który jest wieczny...

Koncepcja Boga, którą uznaje większość wierzących jest według mnie nielogiczna.Czemu...?
Wyświetlenia: 3.912 Zamieszczono 29/11/2010

  

 Koncepcja Boga, którą uznaje większość wierzących  jest według mnie nielogiczna.

  Dlaczego?

  Musiałoby być to bóstwo, swego rodzaju siła, w której dostrzega się tak naprawdę osobę. Bóg jest pewnym władcą, a jego stworzenie ma charakter monarchiczny.

  Nielogiczne dla mnie jest upatrywanie Boga w osobie. Jeżeli człowiek rodzi się wolny i posiada wolną wolę, to idea służenia i bezgranicznego oddania się woli takiego stwórcy to absurd. Absurd uważam podwójny, gdyż to sam Bóg tą wolną wolą człowieka obdarza, a potem wymaga. Natomiast za sprzeciw grozi kara. Sama groźba wypędzenia z raju i zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej w postaci skutków grzechu pierworodnego wydaje się być już nie tyle niesprawiedliwa, co irracjonalna.

  Oddawanie czci osobie ,idealnemu władcy, to po prostu przerzucanie na niego roli surowego rodzica, który każe ale jednocześnie kocha swoje dziadki. Wynikać może to z potrzeby bezpieczeństwa, a taką zapewniają jako pierwsi rodzice w życiu każdego z nas. Potem powinno zagwarantować ją państwo i społeczeństwo, ale zwykłym śmiertelnikom u władzy raczej ciężko zaufać.

  Zatem wyobrażenie Boga jest związane z instytucją władzy, zarówno politycznej, jak i o charakterze psychologicznego oddziaływania na innych. W osobowym Bogu kryje się zatem super-rodzic i idealny system prawny. Można by pokusić się o stwierdzenie, iż kryją się tu ludzkie pragnienia utopi, której mimo podejmowanych prób, jak dotąd nie udało się urzeczywistnić.

  Nie wykluczam natomiast istnienia bytów zaawansowanych, takich, których "boskość" ukształtowała ewolucja, lub sami do niej doszli na zasadzie pewnych praktyk . W takim przypadku z pewnością byty te można by było nazwać osobą. Jednak nie nazywałabym ich Bogiem…

  To co nim nazwiemy nie musi mieć formy osobowej, ale może wytyczać pewne zasady i prawa.

  Daleko nie szukać…

  Z punktu widzenia zwierzęcia, takim czymś jest natura, tak zwana „Matka Ziemia”. Nawet człowiek niegdyś upatrywał Boga w zjawiskach naturalnych.

  Jednak ja dopuszczam też istnienie czegoś z czego się ukształtowała świadomość i z czym na przykład można się łączyć, choćby w dążeniu do swej boskości.

  To mi się kojarzy z czymś takim ,co w sumie trudno określić. Idealny chaos, czy jakoś tak, ale chaos nie w pojęci bałaganu, degrengolady, tylko jakieś miejsce gdzie skupiona jest cała wiedza, wiedza wszystkiego i o wszystkim, o tym co znane i nieznane, gdyż to leży ponad wszelkim czasem. To nie jest świadomość w naszym pojęciu świadomości, bo u nas łączy się ona z inteligencją. To raczej logiczny twór. Idealnie logiczny system, coś jak program komputerowy. Idealny „twardy dysk”.

  Może cała wszechrzecz jest skupiona, lub łączy się z tym idealnie logicznym tworem. On stanowi jakby jej filar, na min opiera się wszystko. Mimo to owy twór, nie jest czymś takim jak maszyna, to raczej istota…  Istota ponieważ, jest ona jakby "morzem" czystej świadomości, której cząstkę ma wszystko inne.

  ...i to "morze" jest w zasadzie taką głębią bez dna, bo właśnie tam jest skupione wszystko, cała wiedza i odpowiedź na każde pytanie.

  W serii opowiadań Hajimego Kanzaki pt. „Sleyers” Świat spoczywał na powierzchni Źródła Wszechrzeczy, z którego wyłaniały
się filary światów podobnych do naszego, jak i takich które mieściły się w zupełnie innych wymiarach.  Owo Źródło było właśnie takim super „twardym dyskiem”, a człowiek i inne istoty odczytywały z niego informacje dzięki „narzędziom” odpowiadającym naszej Księdze Przemian, czy Tarotowi.

  To co prawda jest wymyślona historia…

 Jednak w buddyzmie jest pojęcie wszechogarniającej i nigdy niestworzonej ponadczasowej „Prawdy”.

  Właśnie o coś takiego mi mniej więcej chodzi.

  Nie jest to zatem Bóg osobowy, nie jest to osoba, ale myślę że można nazwać to właśnie istotą.

  Buddysta dąży do pełnego oświecenia, gdy to osiągnie staje się wolny ,osiąga przebudzenie. Wtedy ogarnia tę ponadczasową „Prawdę”. Można powiedzieć, że on teraz jest Prawdą, jak również to, że stał się tylko jej częścią bo ona już była od zawsze. W każdym razie stanowią już jedno.

  Filozofia buddyzmu ma parę ciekawych koncepcji, ale mam wiele zastrzeżeń do tej jedności z Prawdą, a właściwie nie do niej, co do rozumienia jej.

  Spotkałam się z takim twierdzeniem, iż owa jedność to wspólna świadomość wszelkich czujących istot, które nie są niezależne, tylko są częścią tego samego tworu.

  Nie bardzo podoba mi się wizja bycia we wspólnej świadomości, bo dla mnie to jakby utrata własnego "ego" i bycie tylko częścią czegoś. Ja stawiam na indywidualizm. Dlatego raczej skłaniam się myśleć, że jednostka może się z tym po prostu łączyć.

  To jest jakby ta pierwotna siła dzięki której u istot żywych obudziła się świadomość. Tym samym podzieliła się ona, a że wkraczają tu jeszcze inne czynniki takie jak organizm biologiczny, czy może przede wszystkim indywidualny dla każdego moment narodzin, to powoduje to ,że każdy z nas jest inny, indywidualny, oryginalny.

  Dlatego uważam, że lepiej postawić na indywidualizm…, że dzięki tzw. "dojściu do pełni" możemy w sobie odnaleźć boga. Może cząstka tego jest w każdym z nas, gdyż mamy predyspozycje do tego by być istotami wyższymi, ponieważ możemy doskonalić umysł, a on dzięki tej cząstce może być potężny, ponieważ ta cząstka jest częścią takiej nieskończonej potęgi właśnie. Jednak cały czas zachowamy też siebie, swoje "ja", bo to tak naprawdę dać może tylko nową jakość, coś co nie jest tylko "czystą świadomością", „programem” , ale też posiada inteligencję…

Podobne artykuły


34
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5600
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 42723
14
komentarze: 36 | wyświetlenia: 29926
18
komentarze: 22 | wyświetlenia: 13665
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9313
25
komentarze: 65 | wyświetlenia: 6600
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2998
22
komentarze: 39 | wyświetlenia: 3845
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19399
12
komentarze: 45 | wyświetlenia: 12270
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44125
102
komentarze: 89 | wyświetlenia: 16168
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27171
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  Elba,  29/11/2010

Powoli budzi się w nas świadomość...? Wychodzimy z mroków średniowiecza religijnego...? Słusznie! Dlaczego pozwalamy sobie ciągle "ciemnotę" wciskać.

Super komentarz

Pozwalamy wciskac ciemnotę bo sie boimy grzechu.Tak nam kosciol przez setki lat wypral mózgi, ze boimy sie, panicznie piekla.

  goodbye...  (www),  29/11/2010

szukanie Boga w sobie jest jedną z podstaw Ewangelii :)

  bellatrix8  (www),  02/12/2010

a rozwiniesz to?

I nie rozwinął!

  goodbye...  (www),  03/12/2010

mądrale niecierpliwe :)))
„Późno Cię umiłowałem - w głębi duszy byłeś, a ja się błąkałem po bezdrożach... Ze mną byłeś, a ja nie byłem z Tobą. Wypatrywałem ciebie w dali, a nie w sobie samym i nie mogłem dostrzec Boga serca mego. Bo światło było wewnątrz mnie, a ja szukałem go wokół siebie”.

  ,  29/11/2010

Bardzo trudno jest zdefiniować świat mistyki, i uwierz mi, że każda definicja jaką stworzysz da powód do konfliktu ideologicznego. Tak to już jest, że zawsze gdy wkładamy coś nieokreślonego w ramy to i pojawia się pokusa by te ramy zniszczyć.. Pojęcie Boga daje "moralne prawo"niektórym by w imię definicji walczyć. Pozdrawiam.

  bellatrix8  (www),  02/12/2010

pod podobnymi artykułami kilka osób napisało, że to są bzdury.. a jak może wyglądać prawda skoro nie potrafimy dokładnie sprecyzować o czym myślimy, widzimy i co opisujemy :)

"Bóg" to chyba wszystko co istnieje, czy ktoś się ze mną zgodzi? Bóg/natura/wszechświat, jeżeli mowa o najwyższym bycie to będzie on chyba tym wszystkim co nas otacza.

  bellatrix8  (www),  02/12/2010

my sami pewnie też tym bytem jesteśmy... w końcu Bóg niejedno ma imię :)

Bez Boga nie byłoby absolutnie nic. Zadaniem dla ludzkości jest zrozumienie tego faktu, i wraz ze zrozumieniem nie byłoby już żadnych konfliktów, typu niszczącego. Sama wartość i ocena stałyby się rozwojowe. Wszyscy jesteśmy Bogami i wszystko w wokół, i nikt tutaj nie obrazi Boga tylko on sam siebie, i nikt nikogo nie niszczy tylko człowiek sam siebie. Ale ciężko jest to zrozumieć.

  bellatrix8  (www),  02/12/2010

zrozumienie faktu, że bez Boga nie ma nic, nie powstrzyma ludzkości przed chęcią samozniszczenia... wiara w Boga, który karze nie odsunęła widma wojny a co dopiero koncepcja Boga jako 'siły i wszystkiego' i jednocześnie biernego...

Bóg nawet jakby chciał kogoś ukarać, to nie potrafi tego zrobić, bo miłość Mu na to nie pozwala. Od tego są prawa kosmiczne które regulują ten stan rzeczy. A do samozniszczenia doprowadzają demoniczne struktury.

a dlaczego zakładasz, że on mógłby chcieć karać?

Boga wymyslili kapłani.Wymyslili po to, zeby zastraszac ciemny lud i czerpac z tego korzysci.Tak teraz robi kosciól ktory zyje ,z pracy biednych ludzi

  Hamilton,  30/11/2010

Również nie rozumiem osobowej koncepcji Boga i w dodatku obdarzonego płcią, cechą zupełnie zbędną w sytuacji gdy brak bogini.
Nie rozumiem gniewu boskiego, wszak jest to reakcja emocjonalna na niepowodzenie. Byt wszechmogący
nie może podlegać tego typu emocjom, bo jest to zaprzeczeniem wszechmocy.

Nie może być również zazdrosny, bo brak obiektu zaspokajającego jego potrzebę i

...  wyświetl więcej

  adam4,  30/11/2010


" W Bogu - takim , jakim Bóg jest istotnie nie ma ani złości, ani gniewu, ani chęci odwetu czy żądzy zemsty , jak również żadnego innego domniemanego „przymiotu”, którego by należało się „bać”. Bóg jest miłością i łaską ! - Miłością ze swą stworzoną przez siebie istotną naturą i łaską w tej właśnie istotnej naturze, lecz wypływającą z odczucia tego , co istnieje poza nią i co nie jest „mił ...  wyświetl więcej

  bellatrix8  (www),  02/12/2010

uczucie wstydu uświadamia nam również co zrobiliśmy źle... to dzięki niemu zdajemy sobie sprawę jakie błędy nie powinny się powtórzyć...

Artykuł ciekawy,dyskusyjny,klujący katolików.Dziękuje

Ortografów też kłujący, i to dosyć szpetnie.

  bellatrix8  (www),  03/12/2010

zaraz poprawię tylko proszę je wskazać :) chociaż...

  goodbye...  (www),  03/12/2010

... chociaż proszę na to nie liczyć :) ten pan nie potrafi wskazać błędów, za to lubi wytykać :)

Trzykrotnie usiłowałem "przebić" się przez tekst. Widać głupieję.

  bellatrix8  (www),  03/12/2010

to spróbuj jeszcze raz :))))

Autorze,
Piszesz:
"Nielogiczne dla mnie jest upatrywanie Boga w osobie."
a potem
"dzięki tzw. "dojściu do pełni" możemy w sobie odnaleźć boga."
Twierdzisz zatem, że upatrywanie Boga w osobie jest nielogiczne, zaś odnajdywanie "boga" w sobie logiczne. Wynika stąd, że:
a) Albo nie uważasz siebie za osobę;
b) Albo operujesz jakąś dziwną dystynkcją pomiędzy Bogiem a bogiem;
c) Albo nie wiesz, o czym piszesz.
Pozdrawiam.

  bellatrix8  (www),  05/12/2010

odpowiem ci fragmentem cytowanej myśli, którą pozostawił dyskutant powyżej:
"...bo światło było wewnątrz mnie, a ja szukałem go wokół siebie..."
pozdrawiam :)

Takiej dawki dyletanctwa od dawna nie widziałem. Nie do wiary jak można mieszać logikę do wiary hehe... uśmiałem się.

  bellatrix8  (www),  05/12/2010

nie do wiary... jak można szukanie odpowiedzi na pytania o Stwórcę nazwać dyletanctwem... nie powinno ci być do śmiechu :)

Jak można wikłać Boga w meandry logiki? Nie znasz podstawowych praw filozofii? Nie wiesz, że istnienie Boga jest kwestią wiary, a nie logiki?

My dyletanci z ciebie też się uśmialiśmy. He,he. Idąc tokiem twojego rozumowania im bardziej nielogiczna bzdura tym większa wiarygodność dla wiary. Zaczynam rozumieć wyznawców ojca Rydzyka.

  Hamilton,  06/12/2010

To ty nie znasz podstawowych praw filozofii i pomyliłeś filozofię z teologią. W teologii istnienie Boga jest kwestią wiary, filozofia to umiłowanie mądrości, gdzie trudno poruszać się bez logiki. Takiej dawki dyletanctwa jak twoje też od dawna nie widziałem.

  bellatrix8  (www),  06/12/2010

nie ma innego aparatu poznawczo-analitycznego prócz logiki... empiria to też aparat logiczny, gdyż to czego doświadczasz analizujesz... zjawisko wiary w Boga również można zgłębić za pomocą tego aparatu... ktoś kto odwołuje się do filozofii powinien o tym wiedzieć :)

Założenia: Bóg jest wszechmocny, miłosierny i wszechwiedzący, stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, człowiek posiada wolną wolę.

Najpierw weźmiemy pod lupę samą definicję wszechmocy. Skoro Bóg jest wszechmocny, to czy może stworzyć kamień, którego nie będzie w stanie podnieść? Okazuje się, że z klasycznego paradoksu omnipotencji istnieją wyjścia – aż 2, i całkiem proste. Każde w

...  wyświetl więcej

  bellatrix8  (www),  07/12/2010

czy jeżeli znam nuty to potrafię śpiewać?
wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że definicje wymyślone przez ludzi starasz się dopasować do Boga... to w znacznym stopniu ogranicza możliwości poszukiwań...
wszystko przez ramy ograniczeń...

Aha, czyli chcesz poznawać Boga przez definicje które on sam wymyślił? Nie rozumiem. Nie ma definicji wymyślonej przez "nieludzi", bo zwierzęta ich nie mają, kosmici nie skontaktowali się z nami, a Bóg przemawia przez objawienia, które są nie do udowodnienia. Będąc człowiekiem chcesz myśleć jak nieczłowiek? W jaki sposób?

Posiadasz tylko jedna logikę, logikę umysłu która Cie zaprowadzi na boczny "tor". Postaraj się odkryć logikę serca , a już nigdy nie zbłądzisz.

@Bilbo...czy chcesz powiedzieć, że doktryna religijna ma być słowem Boga?

@Adam Braun... czysty umysł wypływa prosto z serca :)

Bilbo Bagins, Jak można wikłać Boga w meandry logiki? Nie znasz podstawowych praw filozofii? Nie wiesz, że istnienie Boga jest kwestią wiary, a nie logiki? odp: Posiadasz tylko jedna logikę, logikę umysłu która Cie zaprowadzi na boczny "tor". Postaraj się odkryć logikę serca , a już nigdy nie zbłądzisz. Serwer inaczej zanotował ? nie pod Bilbo Bagins.

Tak, zgadam się, dodajmy jeszcze logikę religii, logikę polityki, logikę robotnika i chłopa ze wsi. Logika to logika. Każdy przymiotnik dodawany przez Ciebie do słowa LOGIKA wprowadza relatywizm, który jest wewnętrznie sprzeczny.

Doktryna religijna powinna wynikać ze słowa Bożego. Według mnie nie wynika, jest wypaczona i nikt nie próbuje jej naprawiać, Bo (na przykład) ani Mahomet ani Jahwe nie kazał zabijać w imię religii.

  goodbye...  (www),  15/12/2010

oni nie byli bogami...

A ty lexus nigdy nie byłeś w szkole..

  bellatrix8  (www),  17/12/2010

Do @Bilbo_Bagins
Po pierwsze: logika to analiza i wnioski... , analizować to rozkładać na czynniki i to zarówno w sensie materialnym jak niematerialnym... poprawne jest zatem sformułowanie "logika serca" :) , mówi się też często że "każdy ma swoją własną logikę" i to też jest prawda, bo logika zależy też od posiadanej wiedzy... natomiast czy wnioski idą za tym słuszne, to już inna kwestia.. ...  wyświetl więcej

  goodbye...  (www),  17/12/2010

@bilbo: a kto kazał złożyć Izaaka w ofierze?

Przyjmując naukową miarę prawdopodobieństwa do istnienia Boga zawsze wynik będzie pozytywny gdyż nasza wiedza jest coraz większa i widzimy nie tylko nieskończony nasz wszechświat ale domniemanie istnienia innych wszechświatów i wymiarów jest bardzo duże .Wobec powyższego im większa wiedza tym wiara powinna być silniejsza a skoro tak nie jest to potwierdza istnienie szatana .

  ziemian,  06/12/2010

pisałem fajny komentarz ale nie udało się wysłać;/ spróbuję jeszcze raz;]
Przez ostatnie kilka lat bardzo zaciekle zacząłem wyszukiwać i analizować teksty z religii całego świata. I doszedłem do wniosku, że wszystkie z nich zawierają to samo tylko przekazane w zupełnie inny sposób. Mianowicie podane tam informacje są jakby instrukcja obsługi człowieka aby żył on szczęśliwie i w spokoju, jak ...  wyświetl więcej

ładnie napisane :)

  tewie,  06/12/2010

Żeby daleko nie szukać, bo ludzie nie lubią daleko szukać, żeby zbyt bardzo nie utrudniać - bo i wysiłku ludzie nie lubią, powiem tak: każdy znajduje w pismach wszelakich boga/Boga adekwatnego do swego aktualnego stanu ducha. Złośliwy znajdzie Boga złośliwego, mściwy - mściwego, żądny cudzej krwi - takiegoż właśnie, litosciwy - litościwego, wybaczający - wyrozumiałego etc.
I podobnie według ...  wyświetl więcej

kompletnie się nie zgadzam z autorem artykułu. trudno mam do tego prawo.
bo wiara w Boga, którą proponuje Koścół to w dużej mierze także i kwestia osobistej z nim relacji. i tu często prawa logiki zawodzą ;)

  bellatrix8  (www),  07/12/2010

Artur C. Clark powiedział kiedyś: "jeżeli uznany naukowiec mówi, że coś jest możliwe, niemal z pewnością ma rację, lecz jeśli mówi, że to jest niemożliwe, najprawdopodobniej się myli" , jednak jeżeli wszystko jest możliwe, nie znaczy że nie podlega prawom logiki... każda rzecz nadprzyrodzona przestaje nią być w momencie gdy umysł jest w stanie ją ogarnąć i zrozumieć, gdy wpisze się w ramy definicji naukowej...

Już niebawem na stronie grupy "filozofia dla każdego" znajdziecie odpowiedzi na pytania dot. istnienia Boga. Nie przegap okazji! Zapraszam.

  soso,  08/12/2010

Bóg nie jest moją ani Twoją, ani też niczyją własnością, więc na pewno go nie zgubiliście, więc po co go szukacie?
Wszyscy natomiast jesteśmy Jego własnością i gdy On któregoś z nas zgubi, to uwierzcie mi, NA PEWNO NAS ZNAJDZIE.
Każdemu jest dane różny sposób pojmowania i rozumienia całego wszechświata, ale wszyscy mają rację, a cały spór zawsze jest o słowa i nazwy. Czy jest sens si ...  wyświetl więcej

Szanowna bellatrix8,
po pierwsze: "Logika (gr. λόγος, logos - rozum) to nauka normatywna, analizująca źródła poznania pod względem prawomocności czynności poznawczych z nimi związanych. Zajmuje się badaniem ogólnych praw, według których przebiegają wszelkie poprawne rozumowania, w szczególności wnioskowania. Logika, jako
dyscyplina normatywna, nie tylko opisuje jak faktycznie przebie ...  wyświetl więcej

Drogi Bilbo,
Po pierwsze, drugie i trzecie:
-może posłużę się przykładem:
„Czerń” jest kolorem. – dla każdego przeciętnego człowieka jest to zdanie(stwierdzenie) prawdziwe, czyli zgodne z logiką. Ponieważ każdy zna podstawową klasyfikację kolorów, gdzie jednym z nich jest kolor czarny.
Jednak dla fizyka, kolor zależy od światła, a „czerń” to całkowity brak światła, zate ...  wyświetl więcej

Dlaczego uważasz, że zdanie kilku, powiedzmy nawet większości "przeciętnych" ludzi jest prawdziwe? Kolory są rzeczą względną i umowną. W ramach logiki wyróżniamy zdania prawdziwe, czyli tzw. tautologie.Tautologia (wywodzi się od greckich słów ταυτος – ten sam i λογος – mowa) – wyrażenie, które jest prawdziwe na mocy swojej formy - budowy (dokładniej: które jest prawdziwe w każdej niepustej dziedzi ...  wyświetl więcej

zdanie w sensie logiki to takie, któremu można przypisać wartość prawda lub fałsz, zatem przykład z kolorem był poprawny...
poza tym, był to też przykład na założenie, że każdy może mieć "własną logikę", co zależy od tego w jakie ramy wpisuje się na daną chwilę nasza wiedza o rzeczywistości..., z posiadanej wiedzy i doświadczenia wyprowadzamy wnioski, które nie zawsze mogą być słuszne...

Przeczytaj sobie cytat z wikipedii. "Barwa – wrażenie psychiczne wywoływane w mózgu człowieka (i zwierząt), gdy oko odbiera promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu światła, a pisząc dokładniej, z widzialnej części fal świetlnych. Główny wpływ na to wrażenie ma skład widmowy promieniowania świetlnego, w drugiej kolejności ilość energii świetlnej, jednak niebagatelny udział w odbiorze danej barw ...  wyświetl więcej

Ależ Bóg jest bierny... miał zamysł i stworzył opcję rozegrania się wszelkich zdarzeń, a dając nam wolną wolę i wybór jako narzędzia do samo-prowadzenia się pozostawił nas z tą cząstką boskości... i reinkarnacją, jako swoistą sprawiedliwością... mamy radzić sobie sami w tym teatrze, aż się wszystko wypełni a możliwości jest nieskończoność... i niech się kręci ten świat...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska