Login lub e-mail Hasło   

Muzyka -- Narkotyk XXI wieku?

Dlaczego ludzie słuchają muzyki? Jaki jest tego sens? Czy świat bez muzyki byłby tym samym światem, jakim jest obecnie?
Wyświetlenia: 1.767 Zamieszczono 06/12/2010

Było już wiele tematów krytykujących wszechobecną tandetę, dlatego skupię się a przynajmniej postaram skupić się na czymś, z goła odmiennym.

Trochę historii

Mimo, iż muzyka tak naprawdę istnieje od zawsze, to w obecnej formie ukształtowała się na początku XX wieku, gdy zaczęto ją rejestrować na płytach gramofonowych, co spowodowało, że zaczęła docierać do mas. Tak narodziła się muzyka rozrywkowa. Można powiedzieć, że ojcem muzyki rozrywkowej stał się jazz. Melodia grana na trąbkach i pianinie bądź też fortepianie przy towarzystwie instrumentów strunowych stała się początkiem rozwoju muzyki rozrywkowej. Można było do niej tańczyć jak i odbywać ważne spotkania przy jej brzmieniach. Muzyka ta była uniwersalna i trafiała do każdego.

Lata pięćdziesiąte to rozwój muzyki elektronicznej. Proste elektrofony generowały delikatne, skupiające na sobie uwagę partie melodyczne. Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, owa muzyka elektroniczna wkracza w kulturę masową. Takich wykonawców jak Tangerine Dream czy Jean Michel Jarre zna chyba każdy. Rodzą się trzy, najpopularniejsze gatunki: techno, house, szeroko rozumiany trance..

Równolegle do muzyki elektronicznej rozwija się nurt rocku i popu. Rodzą się ikony muzyki popularnej – Michael Jackson, Elton John i inni. Cały czas mówię o latach ‘70/’80, gdzie stopniowo zaczęła tworzyć się szeroko rozumiana muzyka pop. Jednak to rozwój muzyki disco stał się przełomem. Ówczesna młodzież potrzebowała muzyki do zabawy, a ich potrzeby zaspokajała właśnie muzyka disco.  

Popularność kaset magnetofonowych sprawiała, że większość „statystycznych obywateli” miała dostęp do tego medium. Ludzie mogli utożsamiać się ze swoimi ulubionymi wykonawcami, wyrażając to na różne sposoby. W latach ‘80/’90 bardzo popularne stały się duże koncerty plenerowe.

W Polsce, będącej na skraju upadku komunizmu muzyka była formą protestu przeciwko władzy. Słynne festiwale w Jarocinie jak i koncerty poszczególnych wykonawców przyciągały rzeszę publiczności, często młodzieży chcącej żyć w normalnym  kraju.

Po upadku komunizmu, do Polski zaczęły docierać w większej dawce trendy zagraniczne. Wtedy także muzyka nie była już postrzegana jako forma buntu lecz jako typowa rozrywka. W latach ’90 zaczął kształtować się obecny styl muzyki rozrywkowej. Elektronikę i rock zaczęto dostosowywać to statystycznego odbiorcy. Muzyka miała wpadać w ucho i chciano aby odbiorca chciał wysłuchać jej ponownie, chciano by nie mógł się od niej „oderwać”.

Teraźniejszość

Tak było kiedyś, a jak jest teraz? Telewizja i radio spełniają ogromną rolę w nadawaniu trendów w muzyce. Wszechobecny stał się „plastikowy” pop. Oglądając trzy, wg mnie najpopularniejsze telewizyjne stacje muzyczne – 4fun, VIVA i MTV można po pewnym czasie mieć wrażenie, że w gruncie rzeczy słuchamy cały czas tego samego. Teksty są bezsensowne – dotyczą głownie (niespełnionej) miłości, tego, że jest się niezrozumianym przez świat etc. Na siłę promuje się gwiazdki takie jak ubóstwiany przez nastolatki Justin Biebier czy Miley Cyrus. Jaki jest tego cel? Wg mnie jest nim zarabianie pieniędzy, zbijanie kokosów przez wytwórnie na sezonowych gwiazdkach. Teraz muzyka stała się głównie towarem a towar należy odpowiednio zareklamować i sprzedać. Nie mówię, że czerpanie pieniędzy jest złe, ale jeśli ktoś to robić, to niech robią to muzycy z talentem. Przecież ekipa czy też solowy wykonawca, poświęcają czas na napisanie i nagranie piosenki, gdzie normalnie pracowaliby na swoje utrzymanie jak każdy „szary” człowiek.

Jednak prawdziwym artystom nie zależy głownie na pieniądzach, ich pierwszorzędnym celem jest tworzenie muzyki dla swoich fanów. Muzyka ma im się podobać. Aby jednak dany styl się spodobał trzeba się w niego wsłuchać. Trzeba zagłębić się, odejść od popularnych kawałków, łatwo wpadających w ucho. Większość z nas jest jednak zbyt leniwa by znaleźć swój własny styl. Zamiast tego ludzie słuchają muzyki będącej na „topie”.

Podam swój, osobisty przykład. Zanim miałem dostęp do Internetu, wychowywałem się na muzyce wspomnianego przeze mnie J.M Jarre’a i utworach polskich i zagranicznych wykonawców rockowych. Tak więc będąc chętny rozwijania swojego stylu muzycznego, zasięgnąłem do Internetu. Tutaj poznałem takich wykonawców jak Linkin Park, Muse, Nickelback czy mało popularny 12 Stones. Nie słucham popowego, plastikowego badziewia.

Broń Boże, nie krytykuję słuchaczy innych gatunków. Bo nie mówię, że rap czy metal są złe. Chcę pokazać, że do bycia prawdziwym słuchaczem trzeba dojrzeć. Jeśli ktoś lubi rap, jest dla niego muzyką z przekazem to szacunek dla niego. Metal też ma swój przekaz, bo to nie tylko śpiew typu "Ave satan". Brawo dla tych, którzy rozumieją muzykę, którą słuchają.

Sens muzyki

Gdy człowiek stanie się już ukierunkowany, muzyka staje się dla niego właśnie tym czymś w stylu narkotyku. Uzależniamy się od słuchania jej. Dzięki niej wyrabiamy sobie opinie na dane tematy, utwierdzamy się w naszych poglądach. Wszystko zależy od stopnia zagłębienia się w muzykę. Dla niektórych, dzień bez słuchania swojego ulubionego zespołu jest dniem straconym.

Czym jest tak naprawdę muzyka dla słuchaczy? Dla jednych jest tylko dodatkiem do życia codziennego, dla drugich stylem życia, dla kogoś innego jest z kolei lekiem na całe zło, antidotum, odskocznią od szarej rzeczywistości. Poprzez muzykę wyrażamy swoje emocje, możemy podzielić się swoimi wątpliwościami.

Mój przykład

Tak więc czym muzyka jest dla mnie? Ambient (delikatna, melodyczna elektronika) pozwala mi w relaksie, w zaśnięciu. Delikatny trance (np. w wykonaniu ATB) również pomaga w rozluźnieniu. Rock i numetal (Linkin Park, Nickelback, Muse, Green Day, 12 Stones etc.) słucham podczas pracy na komputerze, podróży między domem a szkołą, dają mi energię na cały dzień, ballady rockowe, które darzę szczególną „sympatią” pomagają mi w trudnych chwilach, podtrzymują na duchu. Z moją muzyką się utożsamiam. Często tłumaczę sobie teksty – a co najważniejsze rozumiem to co słucham a przynajmniej staram się zrozumieć. Muzyka przypomina mi o wydarzeniach z mojego życia, pomaga w kryzysach emocjonalnych. Jest dla mnie czymś ważnym.

Podsumowanie - pytania do czytelnika

A czym dla Ciebie jest muzyka? Czy czujesz, że jest dla Ciebie ważna? Czy rozumiesz to co słuchasz? Czy masz swój styl a może jednak dałeś wciągnąć się w machinę trendów promowanych przez media?

Uwagi

Proszę o wyrozumiałość, to mój pierwszy tekst na tym portalu. Może być on w oczach niektórych z Was subiektywny - podkreślam - to moje osobiste przemyślenia. Na koniec dodam iż mam dopiero 16 lat i mogę się w niektórych aspektach mylić. Wszelkie uwagi mile widziane.

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 627
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 652
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 728
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 612
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 643
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 870
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 418
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 409
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 680
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 571
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 664
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 585
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 457
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 495
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 435
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ciekawe! Zachęcam do pisania o muzyce w kolejnych artykułach ;)
Jerzy
http://muzycznyesflores.blogspot.com



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska