Login lub e-mail Hasło   

Polski my Naród...

Królewski (no to są chyba jakieś jaja) Szczep Piastowy
Wyświetlenia: 2.277 Zamieszczono 08/12/2010

Jesteśmy, jako naród, wyjątkowo wyjątkowi. O ile się orientuję, na Ziemi całej, nie ma drugiego takiego. A nawet do nas podobnego. 
Patologicznie, a może genetycznie-patologicznie, uwielbiamy czas wojen. Czujemy się jak ryba w wodzie, gdy akurat ktoś nas najeżdża, napada, zniewala, morduje. Wówczas potrafimy być ludźmi. Istotami życzliwymi, pomocnymi. Nawet bohaterskimi.

Trzeba przyznać, że historycznie rzecz ujmując, rzadziej byliśmy najeźdźcami niż ofiarami najazdów. Rzadziej kolaborowaliśmy niż inne plemiona. Za to zdecydowanie częściej dostawaliśmy w dupę. No i jesteśmy mistrzami świata w przerabianiu sromoty, na zwycięstwa. 

Moralne.

Tylko dwa przykłady:
Powstanie Warszawskie- rzeź tak bezdennie, zbrodniczo głupia i niepotrzebna, że każdy normalny naród, tych, którzy ją wywołali, powbijałby na pale. My zaś czcimy dwieście tysięcy trupów-moralnych bohaterów, a zapominamy o zbrodniarzach, którzy kazali im umierać. Muzeum Powstania Warszawskiego, winno być nazywane: Muzeum Zbrodniczej Głupoty Narodu. To byłoby bliższe prawdzie.

Jeżeli (słusznie!) potępiamy rzezie na Kresach i się świętojebliwie oburzamy, to warto byłoby sobie przypomnieć, co panowie polscy wyrabiali np. na Ukrainie, tak, dla "naprzykładu", w XVII wieku. No! To były pogromy, co się zowie! A taki, uświęcony w polskiej tradycji i gloryfikowany np. przez Sienkiewicza, Jeremi Wiśniowiecki, ojciec (śmiesznego) króla Michała Korybuta, był nikim innym, jak patologicznym, zezwierzęconym zbrodniarzem. Synuś zaś, tchórzem, sprzedawczykiem i kolaborantem. 

Uwielbiamy pławić się w mitach, na własny temat. A jeśli prawda bywa inna? (A nie tylko bywa, tylko najnormalniej jest) Cóż, tym gorzej dla prawdy.



Jeżeli, chwilowo, nikt nas nie najeżdżał i my, chwilowo, nie broniliśmy Świata, to, z lubością, zabieraliśmy się sami za siebie. Wątku, w historycznej perspektywie, rozwijał nie będę. Bo by mi się procesor spalił...

Często powołujemy się na to, że jesteśmy chrześcijanami. I kompletnie nie wiemy, co i o czym mówimy. Polska-kraj chrześcijański, to kolejny z setek narodowych mitów. Chrześcijaństwo jest chrześcijaństwem tylko wówczas, kiedy jest życiem. Wtedy i tylko wtedy. W każdym innym przypadku, jest oszustwem. Polska-kraj obłudników. Kurcze, jakie to nieprzyjemne określenie...
 

Jesteśmy gościnni, to prawda. I mamy taką opinię. To dobrze. Dbajmy o to. I nie dopuśćmy do sytuacji, normalnej na Zachodzie, że się z wizytą u syna, córki, rodziców, trzeba zapowiedzieć ze stosownym wyprzedzeniem. Miejmy czas dla siebie. To jest wartość bezcenna. I nic jej nie zastąpi. Nawet komputer...

Nauczmy się wreszcie szanować. To jest pewien proces. A należy zacząć, jak zwykle, od siebie. Szanujmy samych siebie. Za rzetelność, za pracowitość( tak, jesteśmy narodem wyjątkowo, na tle innych, pracowitym). To dobrze, bardzo dobrze! 
 

Popracujmy więc nad uczciwością. Taką codzienną, zwykłą, niepozorną i, często, niewidoczną dla innych. Ot, róbmy dobrze, a nie "na odwal", to co robimy. Kupmy bilet tramwajowy. Wydajmy całą resztę. 

Nauczmy się żyć tylko tak, by wieczorem spokojnie spojrzeć w lustro. Uśmiechnąć się do siebie. I powiedzieć: Było  OK:-) Prawda, to i tamto spieprzyłem/am, ale nikt nie jest doskonały. No i: Gorzej to już było. Teraz może być  tylko lepiej.

I kiedy już nam się uda być, względem siebie, uczciwymi, to zmieni się bardzo wiele. I bardzo szybko: Szef przestanie być idiotą, sąsiadka-zdzirą, sklepikarz-oszustem. 

Żona wyładnieje, mąż znowu będzie przystojniakiem...


Tak rodzi się odwaga. Odwaga, by się przyznać. Odwaga, by przeprosić. I odwaga, by umieć się wreszcie uśmiechnąć. Do tych wszystkich głupich i okropnych ludzi... A może jednak tacy nie są...?

Tylko tyle trzeba zrobić, by stać się normalnym, europejskim narodem. Niczego nie trzeba się wyrzekać. Tradycji, kultury. Nie trzeba też się wstydzić za historię. I nikogo nie trzeba przepraszać, że istniejemy. 

Trwamy, jako naród, w prowincjonalizmie. Prowincjonalizm nie jest kategorią geograficzną, tylko mentalną. A ta zmienia się najdłużej. 

Tyle, że najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. 

Zwyczajny uśmiech ma siłę rażenia pioruna. A najpospolitsza życzliwość, zmienia świat, zmienia rzeczywistość. I nie są to puste słowa.

Od kilku lat, jak niektórzy z Was wiedzą, mieszkam w Szkocji. Wierzcie mi, że to działa. Mam dowody na co dzień. 

Działa w Hiszpanii, w Danii, we Włoszech. Działa w Turcji, w Maroku. A w Rosji! O matko! Zbrodniczo dla wątroby...  To działa też w kilkunastu innych krajach, do których zaprowadziły mnie losy mojego żywota.
Niechże więc zacznie działać i u nas. 

Bo tylko w Polsce jest źle jak pada, i źle jak świeci słońce. I tylko w Polsce, każdy szef jest świrem, sąsiad złodziejem. Synowa jest jakaś "nie taka", a teściowa... No, szkoda gadać.

Uśmiechnij się więc do siebie. A później do świata. A świat uśmiechnie się do ciebie. I powie:

Dobrze, że jesteś!

A obce ludy, podobnie jak moi sąsiedzi, powiedzą:

Poles are great!
 

Poland is a great country!

A nawet, szelmy, zaczną się uczyć polskiego...

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2183
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1214
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1065
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1121
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 538
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 792
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 641
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 678
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 487
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 980
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 621
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  08/12/2010

Ciężkie zaiste czasy latoś na naszą Ojczyznę przyszły. Jakby mało było zamachów, zdrad, walki z krzyżem, etc., to jeszcze na koniec Murzyn (z Platformy) w Sejmie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej .
A w proroctwach stało, że po polskim Papieżu będzie Murzyn.
Czarny prezydent USA, baba kanclerzem Niemiec, Niemiec papieżem, a i wszedzie rządzą się te Goldmany Sachsy. W świecie też nie naj ...  wyświetl więcej

  Elba,  10/12/2010

Nikt nie zrozumiał mojego sarkazmu, więc przybliżę pokrótce o co mi chodziło.
Wciąż daleko nam do świadomego społeczeństwa obywatelskiego, gdzie każdy człowiek czuje się w pełni obywatelem państwa i społeczności. Brak jest szacunku dla prawa, wciąż normą jest tolerancja dla przekraczania przepisów i kantowania na każdym kroku, aby tylko coś zaoszczędzić.
Z jednej strony płaczemy, że ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  08/12/2010

No i palikot chodzi w butach

  sci,  08/12/2010

Ech, boże drogi. Ale tak naprawdę, o co wy macie pretensje do naszych przodków? O to, że leżymy w centralnej europie która zawsze była strategicznym miejscem? A może położenie pomiędzy najpierw - 3 mocarstwami, a później pomiędzy 2 najsilniejszymi państwami świata? A może o to, że został nam na siłę wprowadzony socjalizm, bo zostaliśmy sprzedani przez sojuszników? A może jeszcze wcześniej, o to, ż ...  wyświetl więcej

Kolejny dobry artykuł, ale... tylko jedno: zaczynasz od krytyki powstania warszawskiego a potem piszesz: "Nie trzeba też się wstydzić za historię". Tylko to mi nie pasi. Pozdrawiam:-)

Bo nie trzeba się wstydzić, tylko trzeźwo wyciągać wnioski.
Ukłony:-)

  oculus,  09/12/2010

Polacy to wolny naród, kochający swobodę i dobrze zjeść. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, dumny jestem z naszej historii i tradycji, poza chrześcijańską.Ta tradycja została nam narzucona siłą, podobnie jak socjalizm radziecki. W Polsce trzeba umieć żyć, tu się żyje prawdziwie, to nie tak, jak za granicą, tam ludzie umierają za życia. Żyją jak roboty nakrecone, jedzą paści a kasa idzie na a ...  wyświetl więcej

Zapewniam Cię, że to, jak żyjesz nie zależy od miejsca, tylko od ciebie. Jak też i to, na co idzie kasa...
Ukłony ślę:-)

  ,  09/12/2010

Ja tez jestem dumna, ze jestem Polka, chociaz od 22 lat juz w Polsce nie mieszkam. Nie przepadam za Anglikami, ktorzy pija wiecej niz Polacy...ale Ci Anglicy, kiedy spotkaja sie za granica, znajda zawsze wspolny temat, nawet jezeli jest to starszy, elegancki pan i osiemnastoletni punk. Polacy do siebie nie ciagna. W Niemczech, Turek za obcego Turka odda ostatnia koszule. Polak ja z obcego Polaka z ...  wyświetl więcej

  oculus,  09/12/2010

Mieszkam w Norwegii na stałe, bardzo dobrze zarabiam a jednak mam zamiar wrócić do Polski. W Polsce wszystko mnie złości i denerwuje ale to tam czuję sie u siebie. Wiem, że biednemu w naszym kraju jest ciężko żyć ale jak sie ma kasiorkę, to nie ma lepszego kraju do zamieszkania. Polacy to indywidualisci i dlatego nie umieją żyć jak inne nacje, jesteśmy orginalni i tak samo wyglądamy. Mam nadzieję, że nasze wady staną się kiedyś naszymi zaletami.

  mpj,  09/12/2010

Apel o uśmiech i wyrozumienie dla bliźnich jak najbardziej popieram i doceniam. Jednocześnie uważam, że moja żona jest piękna, szef nie jest świrem, a sklepikarz oszustem. Nie mam też powodu by udowadniać innym swoją europejskość. Moi przodkowie od wieków mieszkają w Europie, więc niech mi żaden domorosły filozof nie mówi kim ja jestem. Nie zabiegam o to by inne narody mówiły "Poles are great" bo ...  wyświetl więcej

I z Tobą to się zgadzam w 100%

pfff... paszkwil. współczuję otoczenia, w jakim się obracałeś w Polsce i twoich poglądów, bo nigdy nie rozumiem takiego uogólniania- skąd biorą się twoje obserwacje? masz 100 000 takich znajomych? A może czytasz w myślach 53 mln osób? A zdanie "kup bilet tramwajowy" chyba bardziej oburzyło mnie "(...) by stać się normalnym, europejskim narodem" - wtf ? co to, wg. ciebie jest normalny europejski na ...  wyświetl więcej

Słusznie. Nie denerwuj się. To jest szkodliwe. Na nerwy...
Pozdrawiam:-)

Ojj, a ja znam takich ludzi, o których ten artykuł wspomina i po długoletnim pobycie za granicą, gdy wróciłam na stałe do kraju, to przeraził mnie ogrom nietolerancji wobec inności i brak właśnie zjednoczenia narodowego, pieniactwo polityków i plotkarstwo, już nie mówię, że fanatyzm katolicki, który gdzie by nie popatrzyć, sieje całkiem sporo nienawiści zamiast miłości bliźniego... Zmiany trzeba z ...  wyświetl więcej

  mtelisz,  11/12/2010

to się nazywa syndrom sztokholmski
ta przypadłość na jaką cierpisz autorze

  Menoff,  12/12/2010

Na tle historycznym i tak jesteśmy czystym krajem. Gdy w XVI wieku w całej Europie panowała wojna religijna w Polsce był spokój. Ba nawet podpisano układ podczas konfederacji Warszawskiej na mocy którego w naszym kraju panowała tolerancja religijna.
jak już mowa o rodzinie Wiśniowieckich czemu nie wspomniałeś o Dimitrze?
Idąc dalej - gdyby nie Jeremi prawdopodobnie Chmielnicki podbił ...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  02/03/2011

świat pełen stereotypów....a ja poza tym wszystkim...:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska