Login lub e-mail Hasło   

Fantazja to wyborna rzecz...

Kraina nieskończonej wyobraźni jest czasem jedynym miejscem, w którym przeżywamy przygody nie do urzeczywistnienia w ograniczeniach codzienności jakie sami sobie stwarzamy...
Wyświetlenia: 2.499 Zamieszczono 08/12/2010

Deszczowo, buro, burzowo… a ja tak na przekór wszystkiemu pomarzę...o Słońcu,  na które czekam.

Witaj, Moje Słońce... Zabiorę Cię dzisiaj w moich myślach i sercu na Radunię, Księżycową Górę... Kiedyś razem tam będziemy - jak już mnie znajdziesz, a może ja ciebie...

Słoneczną polanę ci pokażę, gdzie promienie słońca tak padają, że każda specjalna kobieta w snop świetlisto-pszeniczny się zamienia czarując blaskiem aury oczy spoglądające na to zjawisko... czas się zatrzymuje w chwili... Chciałabym zobaczyć nas na tej polanie razem oświetlonych słonecznymi promykami - roztopieni, w lawę zmienieni, pieszczeni wiatrem we włosach splątanym...

Idziemy, po ścieżce energii, plotąc czarodziejski sznur... Cudne widoki karmią nasze oczy, pola zbóż pełne czerwonych maków, różowych kąkoli i niebieskich bławatków, bujna zieleń i czerwienie i żółcie czereśniowych sadów... A gdy już na szlak wdepniemy to zapach szyszek  świerkowych nas wita i parującej leśnej ściółki. Na Radunię droga kręta z jednej strony prowadzi, zboczem karkołomnym i kamiennymi schodami do nieba...wiry magnetyczne co i rusz objawiają się naszym oczom w formach poskręcanych drzew oplatających się gałęziami jak kochankowie ramionami. A gdy na szczyt dotrzemy, widok pogórza odsłoni się taki piękny, że oddech wstrzymamy, w niemym zachwycie tak stać będziemy, zaklęci w słowiańskie posągi...oj Łado, Łado, ptasie trele muzyką kochanków będą... kiedy usta i dłonie wyrażać będą ceremoniał tej chwili...

Wrota Wyobraźni

Przez portal wyobraźni wkraczamy w krainę bajki,

gdzie wszystko jest możliwe, a droga tak szeroka

jak nastawienie zmysłów na odczuwanie.

 

I choć czasami ten wymyślony świat nie jest wolny od wad,

to jest on otwarty tylko dla marzyciela i tych,

których zechce zaprosić do wspólnej wędrówki.

 

Wrota wyobraźni kierują nas tam,

gdzie w rzeczywistości strach przed nieznanym

sparalizowałby nasz pierwszy krok ku zmianom.

 

Tam przeżywamy nasze najskrytsze fantazje,

myśli nie do pomyślenia i przygody nie do urzeczywistnienia,

w ograniczeniach codzienności, jakie sami sobie stwarzamy.

 

Powracając z tych podróży nasze życie przez jakiś cza

jest jakby bardziej kolorowe i pełne optymizmu.

Jeśli dopada nas znowu szarość, zawsze możemy otworzyć wrota...

(Z tomiku "Dychotomia Mojej Kobiecej Natury")

 

Tak...dalej burzowo, deszczowo i pochmurnie...a ja na przekór wszystkiemu fantazjuję sobie o Słonecznym Wilku tym razem...
Pamiętasz, zabrałam Cię już na Księżycową Górę, a teraz pobiegniemy przez las - w krainę mojej fantazji, gdzie łatwiej mi czekać do czasu bycia razem...gdy już mnie odnajdziesz...a może ja ciebie...

Wysyłam energię myśli by nić więzi duchowej stworzyć...
Myślałam o twojej twarzy wczoraj przed zaśnięciem, wszystkie drobne szczegóły, ten poważny półuśmiech i chłopięcy chochlik w czekoladowych oczach wpijających się w głąb myśli moich, kiedy wodzisz po każdym kawalątku mojej twarzy, po każdej bliźnie maleńkiej...z miłością i zrozumieniem. Lubię gdy TY na mnie patrzysz... Czuję się otulona męskością i akceptacją.
Przewrotny jesteś...wiesz czego chcesz, a jednak biorąc sobie bez dania wyboru paradoksalnie dajesz mi wybór. Odczuwam cię jak wilka - nieokiełznany, dziki, ale nie stanowiący zagrożenia dla swojej wybranki.   Wilk i łania biegnący przez las... Piękne, tak po prostu.
Tracę kontrolę w tym biegu wśród drzew i zanurzam sie w odczuwaniu nas. Pragnę sama z siebie i dla siebie, a i tym samym dla ciebie różnych doznań...Widzę zarysy bramy do nieba...

A kiedy ta chwila nadejdzie...bo nadejdzie...będzie tak jak w piosence "jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z twoich chwil...i trwać."
Brakuje mi twojego głosu i spojrzenia...skradłeś mi część myśli i uwolniłeś od szarego koloru... Wiem że gdzieś tam jesteś dla mnie...Wtapiam się w ciebie w uścisku tak ciasnym, że nasze oddechy stają się jednym... Mmm, czujesz mój ciepły oddech na powiekach...i wilgotną szroń ust na każdej rzęsie? Poczekaj... może łania w wilczycę się przemieni... Wszak to fantazja... Czyż nie?

Podobne artykuły


22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 555
20
komentarze: 41 | wyświetlenia: 932
19
komentarze: 10 | wyświetlenia: 627
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 318
18
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1398
17
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1127
16
komentarze: 19 | wyświetlenia: 621
16
komentarze: 54 | wyświetlenia: 447
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 607
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 400
16
komentarze: 1 | wyświetlenia: 945
16
komentarze: 12 | wyświetlenia: 767
15
komentarze: 32 | wyświetlenia: 563
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 553
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





O kurcze! Zabrałaś mnie znowu na Radunię. Może sto lat temu, może dwieście-nie pamiętam, nocowałem w namiocie na przełęczy Tąpadła. Przeszliśmy nocą Ślężę, co to: "Na słowiańskiej góry szczycie, pod nadziei gwiazdą jasną...". Patrz, kurcze, jeszcze pamiętam! A na Radunii bylismy o świcie. Magia, czyste szaleństwo. To w takich miejscach nauczyłem się rozumieć, co to jest Genius Loci.
Bardzo Ci dziękuję:-)

Cała przyjemność pisać o Ślężańskich Światach, gdzie magia jest wszechobecna i porywająca... Cieszę się, że się podobało :)

I jeszcze te maliny. Na południowym stoku Radunii (dość trudno tam było wleźć) rosły maliny. O matko! Wielkie jak śliwki(-no prawie:-) ) Ale jakie dobre. Przepyszne. Się pośliniłem... Takie same rosną jedynie przy szlaku do Markowych Szczawin, ale skąd? Nie pamiętam. Może z Korbielowa.
:-)

Ileż ja mam wspomnień związanych ze Ślężą! Ile razy zatapiałem się tam w innych rzeczywistościach, światach, czasach. Kocham to miejsce. Na zabój!

To tak samo jak ja... biegam tymi ścieżkami kiedy tylko mogę... mam blisko :)

Czuje się dotyk Anioła. Przepiękny opis...

Nigdy nie byłem na szczycie Ślęży, ale bardzo tożsame odczucia miałem będąc na Mogielicy, tyle, że akurat wtedy chciałem latać:P:) Szkoda, że w takich miejscach czas płynie tak szybko...

Radunia to specjalna góra energii kobiecych i miejsce kultu Bogini Lunarnej :)

  hussair  (www),  16/05/2012

A mi się marzy Wilczyca Słoneczna...
Otwieram te Twoje Bramy Baśni, za każdą otwartą widzę trzy nowe... Cuda, cuda! :)

Wojowniku, dotarłeś do Śródziemia... Nie spodziewałam się takiej twojej podróży w czasie... Słoneczna Wilczyca to rarytas...powiedziałabym nawet, że marzyć trzeba nadzwyczaj intensywnie, by ją wywołać i oswoić...

  hussair  (www),  16/05/2012

Słoneczna Wilczyca to rarytas. Może przyjść, gdy ją ściągnąć silnym marzeniem, to prawda... Ale żeby to zrobić, trzeba i siebie ustawić w słońcu wcześniej. Czyż nie?
Podróże kształcą... Te w czasie również. ;)

Te w czasie kształcą inaczej i bardziej uwrażliwiają na emocjonalny odbiór bodźców :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska