Login lub e-mail Hasło   

Kobiety-Matki

Jestem Matką… Byłam nią w przeszłości, z której przybyłam… jestem nią tu i teraz… będę nią tam, gdzie mnie jeszcze poniesie słoneczny wiatr i poświ...
Wyświetlenia: 1.907 Zamieszczono 11/12/2010

Jestem Matką…

 

Byłam nią w przeszłości, z której przybyłam… jestem nią tu

i teraz… będę nią tam, gdzie mnie jeszcze poniesie słoneczny

wiatr i poświata księżycowej drogi.

 

Moje Serce…

 

Wiecznie kochające, nieskończenie wybaczające,

dla dziecka bijące z mocą rozbłysku supernowej.

Matka kocha pomimo wszystko, póki starczy sił,

miłością rodzącego życie wszechświata,

bo miłość jest jego sensem.

Matka jak gwiazda oświetla pogmatwane ścieżki losu

rozlewając się Mleczną Drogą po nieboskłonie życia.

 

Moje Dziecko…

 

Moje dziecko urodziło się w słońcu,

pojawiając się z krzykiem radości.

Jego płacz oznajmił światu:

„Jestem tu by żyć i pozostać.”

Błogosławiony bądź Mój Maleńki,

miłość Mamy przewodnikiem Ci będzie

w radowaniu się życiem na naszej Ziemi.

 

Czas Obietnicy…

Świat kobiecej tajemnicy… Kiedy podjęłam decyzję

o poczęciu mojego dziecka, była to najpiękniejsza i najsłodsza

chwila, zawieszenie w czasie, w której moje serce rozpoczęło

swój spacer wokół zewnętrza mojego ciała…

Opatrzność zsyła nam dzieci, by nasze serca mogły się nauczyć

kochać, byśmy stali się mniej samolubni, by nasze dusze mogły

wyżej mierzyć w swoim rozwoju, by wnieść radość, miękkość,

uśmiech, świeżość i spontaniczność w nasze dorosłe życie jakże

często pozbawione tych wartości przypisywanych okresowi

beztroskiego dzieciństwa…

 

Z mojego pamiętnika… siedem lat później…

Zastanawiałam się głęboko wczoraj nad mądrością życiową...wywołane to zostało poprzez wieczorną rozmowę z moją latoroślą...zalazł mi za skórę tak bardzo...że roztrząsaliśmy rodzinnie temat wzajemnego szacunku i priorytetów w codziennym życiu...wiecie jak to jest z prawie siedmiolatkiem w okresie ustalania własnej autonomii i niespożytą wręcz energią objawiającą się w wariacjach na temat "ja", "chcę", "ty musisz", "nie będę"...i w nowym słówku "nienawidzę"...I wiecie co...? Moja mama wkradła się niespodzianie jako przykład rodzinnej ikony do naśladowania...Łzy w oczach się kręciły...kiedy opowiadałam synkowi jak to jego babunia, a moja mama, postępuje w życiu...Szok...kiedy uświadamiamy sobie ile nasi rodzice, a MATKA w szczególności, wnoszą w nasze wychowanie...
Mamuś, po tysiąckroć dziękować będę Tobie za wszystko, czego swoim przykładem mnie nauczyłaś... wpajając we mnie zasady odpowiedzialności za siebie i innych...dzielenia się i dbania o najważniejsze w życiu - Rodzinę, dążenia do sukcesu i doprowadzania wszystkich spraw do końca - jakkolwiek trudne by one nie były... Tak...za miłość, serce, pomoc, które okazujesz nam wszystkim każdego dnia...Ah, i za wieczny optymizm...bo to dzięki Tobie noszę te różowe okulary na moim zadartym nosie...
Matuś, mamuś, mateczko, mamuśku, mamciu...Moja Ty...Kocham Cię...Dziękuję, że JESTEŚ w moim życiu jak dobry, opiekuńczy duch...
Mam nadzieję, że kiedyś moje dziecko będzie tak o mnie mówiło swoim latoroślom jak ja o Tobie wczoraj...Mamo.

Z tomiku dla dzieci „Dziecięcy Świat – tomik wierszy dla Smyków z wyobraźnią”

 

Mama

 

Moja mama, dobra wróżka

zawsze przy mnie, dla mnie jest.

Poprzytula, wycałuje

i obetrze każdą z łez.

 

Jest jak motyl kolorowa,

słodka jak prawdziwy dżem,

pachnie pięknie perfumami,

miękka jest jak kot – to wiem!

 

Mama moja jest jak słonko –

wciąż odgania kłęby chmur.

Kocham ją jak powiew wiatru

i jak wszystkich bajek zbiór!

 

 

Babcia doskonała

 

Moja babcia jest wspaniała –

młoda, piękna, doskonała!

Suknie nosi i korale,

klipsy, szpilki – to detale.

 

Zawsze do mnie uśmiechnięta –

choć jest pracą wciąż zajęta.

I cukierki w szafkach chowa –

oto babcia superowa!

 

A w weekendy, gdy mnie gości,

nigdy na mnie się nie złości.

Obiad zawsze ma bombowy –

wielki torcik orzechowy!

 

Kocham moją babcię szczerze,

choć nie jeździ na rowerze.

Wielu innych zalet pełna –

taka babcia to jest perła!

 

A taki list dostałam w prezencie od mojego synka, gdy tylko nauczył się pisać… więc chyba wychowanie i przekazywanie wartości wyniesionych z rodzinnego domu, przekazywanych przez kobiety w mojej rodzinie tak słowem jak i przykładem, odnoszą pozytywny skutek, szczególnie w kształtowaniu empatii do drugiego człowieka:

Odpowiedziałam mu wierszem... tak się wzruszyłam...

 List

 Napisałem list mojej mamie,

na smoczych go skrzydłach wysłałem.

Uczucia wprost z mego serduszka

w prezencie z miłością jej dałem.

 

Słów w liście magicznych użyłem:

„kocham”, „dziękuję”, „przytulam”;

na koniec swój podpis złożyłem,

wciąż myśląc o mamie mej czule.

 

Przeczuwam, że bardzo się wzruszy,

do siebie mnie mocno przytuli,

a ja czułość dojrzę w jej oczach

o kolorze lapis lazuli.

(c) Katarzyna Georgiou

Podobne artykuły


25
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2111
24
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2174
23
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1094
21
komentarze: 44 | wyświetlenia: 1760
20
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1245
20
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1196
19
komentarze: 2 | wyświetlenia: 892
19
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1417
19
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2271
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 880
18
komentarze: 47 | wyświetlenia: 1467
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 12266
17
komentarze: 23 | wyświetlenia: 803
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1114
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 969
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dziś czeka mnie bardzo poważna rozmowa z piętnastoletnim synem. Dobrze się stało, że przeczytałem twój piękny tekst.
Dziękuję
:-)

Bardzo się cieszę, że tekst jest pomocny i być może optymistycznie nastraja do poważnych rozmów:) Pozdrawiam

  swistak  (www),  11/12/2010

Każdy twórca tworzy z miłości, potrzeby serca i kocha swoje dzieło. Chcemy by życiowy partner naszego dziecka kontynuował naszą Miłość.

  lilith123  (www),  13/12/2010

Jakim cudownym miejscem byłby świat pełen takich matek, takich ludzi...

Lilith, ty też jesteś taką cudowną matką i człowiekiem... poczytałam parę twoich artykułów i cieszę się, że należymy do grupy tych "normalnych inaczej"... Świat jest tak piękny dla jednych jak oni są dla świata i tak brzydki jak brzydota naszych czynów i myśli... Staram się dbać o to, by mój świat był przyjazny moim bliskim i przyjaciołom, a jak odbierają to troszkę w wypaczony sposób, to jest to ich problem;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska