Login lub e-mail Hasło   

Kosmiczna kasa

Wydatki związane z misjami kosmicznymi
Wyświetlenia: 765 Zamieszczono 12/12/2010

Astronautyka kuleje i nie jest z nią dobrze. Nie dość że amerykanie obcięli budżet NASA , są bliscy rezygnacji z misji załogowych na księżyc , to jeszcze nic ciekawego nie wydarzyło się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej mającej być centrum naukowym. Jak na razie amerykanie płacą za zabawy astronautów na MSK  , a warto powiedzieć że jeżeli lot amerykańskich milionerów Sojuzem na tydzień kosztował 20 mln dolarów , to godzina takiej kosmicznej zabawy kosztuje 119 tys. Dolarów. Dużo ?  Hm… Cała tygodniowa misja astronauty kosztuje tyle co 160 Porsche 911 Carrera S Coupe z silnikiem benzynowym 3.8 litra , o mocy 355 KM . Liczby nadal was nie satysfakcjonują? Zwykle do Sojuza wchodzi 3 astronautów czyli tyle ile 480 Porsche . Wahadłowiec zabiera z kolei 7 astronautów czyli koszt rzędu – 1120 Porsche . A to tylko jeden tydzień na orbicie!!! Co zatem z ludźmi którzy na MSK siedzą rok , kilka miesięcy ? Koszty zwiększają się jeszcze bardziej.  

Na przykład koszt wyniesienia 1 kg na wysokość 193 km rakietą Sojuz-FG to ok. 6700 dolarów. Od tej liczby trzeba odjąć ciężar statku kosmicznego – w tym wypadku Progressa który waży około 4000 kilogramów. W takim za 50 mln dolarów (koszt budowy rakiety - pojazdy o większej ładowności kosztują proporcjonalnie więcej) można wynieść jedynie 1500 kg wody i 1500 kg materiałów stałych . W takim razie litr wody kosztuje w przestrzeni kosmicznej niesamowitą sumę 16000 dolarów . Minimalna dawka wody jaką astronauta musi wypić to 3 litry ( zapotrzebowanie na wodę astronautów jest znacznie większe niż na ziemi - związane jest to z drastyczną zmianą środowiska)  co daje nam 48000 dolarów przepijanych przez jednego astronautę codziennie . 22 ekspedycja astronautów , zakończona w marcu 2010 trwała 167 dni . Brało w niej udział 5 astronautów – dwóch Amerykanów , dwóch Rosjan i Japończyk . Wahadłowiec ani razu nie dokował do stacji to znaczy że astronauci musieli otrzymywać zapasy właśnie z opisanego wyżej Progressa bądź bliźniaczego Sojuza. Według moich wyliczeń w ciągu całej wyprawy astronauci przepili jakieś 40 mln dolarów czyli w przeliczeniu na nasze wynosi to jakieś 120 mln Polskich Złotych . Za tą cenę można by było średnio kupić ponad 4000 metrów kwadratowych polskich mieszkań w centrum Warszawy . 

Po tych danych liczbowych czas przejść do tematu właściwego czyli do księżycowej elektrowni .  Po raz pierwszy ludzkość czerpałaby z astronautyki i eksploracji kosmosu korzyści , a nie tylko dudniła wory pieniędzy w misje które nie mają większego sensu. Ogromny pas baterii słonecznych wokół równika miałby dostarczać na ziemię energię , przesyłaną mikrofalami o mocy 1 tera watów co zaspokoiłoby nasze potrzeby nawet gdyby liczba mieszkańców ziemi zwiększyłaby się do 10 mld ( co w przyszłości jest jak najbardziej możliwe – 2050 rok ) . Mam nadzieję że przekonałem was do tego futurystycznego pomysłu . Bo jeśli wezmę się za podliczanie wszystkich misji począwszy od Łajki to wyjdzie mi suma łatająca dziury budżetowe na całym świecie i pozwalająca na tak skuteczną walkę z głodem w Afryce , że dzieci z Etiopii mogłyby się leczyć na otyłość .    


Podobne artykuły


8
komentarze: 79 | wyświetlenia: 1273
111
komentarze: 32 | wyświetlenia: 60993
54
komentarze: 56 | wyświetlenia: 32675
54
komentarze: 68 | wyświetlenia: 31367
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 63676
49
komentarze: 18 | wyświetlenia: 65102
39
komentarze: 50 | wyświetlenia: 23363
39
komentarze: 30 | wyświetlenia: 28980
37
komentarze: 9 | wyświetlenia: 28636
36
komentarze: 37 | wyświetlenia: 23669
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 26376
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 26763
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Koszty kosmonautyki są gigantyczne, jednak to nie jest czcza konsumpacja, ale inwestycja, która za jakiś czas się zwróci. Tak zwracają nam się koszty eksperymentów z lat sześćdziesiątych w postaci nowych technologii ułatwiających życie na Ziemi. Trzeba jednak mierzyć siły na zamiary, dlatego pisałem, że obecnie nie ma co marzyć o Marsie: http: ...  wyświetl więcej

  ykes,  12/12/2010

"a nie tylko dudniła wory pieniędzy w misje które nie mają większego sensu" - wyobraź sobie teraz autorze zawody F1. To przecież w końcu tylko beznadziejne jeżdżenie bez celu i marnotrawienie mnóstwa paliwa. Mimo tego po wypadku Roberta Kubicy producenci samochodów bardzo chcieli kupić wrak. Pozostaje pytanie - czy chcieli po prostu mieć pamiątkę? Przemyśl więc proszę sens bezsensowności wypraw kosmicznych.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska