Login lub e-mail Hasło   

Wypocinek świąteczny ...

Mały wpisik przez obżarstwem świątecznym....
Wyświetlenia: 603 Zamieszczono 23/12/2010

Postanowiłam dać znak, że żyję … w zasadzie … jeszcze żyję. Bo z tego co wiem, to będą święta …. Czas objadania się wszystkimi cudami,  jakie tylko rodzinka podsunie nam pod nos. I jak tu się bronić przed śledzikiem, zupką grzybową z uszkami, karpikiem? No kurde mol nie da się. I będzie człek jadł … i jadł …i jadł .. i pił .. i jadł … i jeszcze pił do tego … aż pęknąć będzie mógł.

Ja w kwestii jedzenia to silną wolą wykazać się nie potrafię. Jakoś pyszniaste potrawy znalazły u mnie połączenia neuronowe w mózgu i poprzez nie komunikują się z moim głodem, potęgując go niemiłosiernie, nawet gdy brzusio mówi dość.

Tato mój miał jedno stwierdzenie na takie łakomstwo ….”… oczy by jadły, dupa nie zniesie…”

No cała prawda i walczę z tym łakomstwem świątecznym za każdym razem … i przegrywam.

W zasadzie to z góry wiem, że przegram. Więc zbytnio się nie opieram. Ale, żeby nie było … kilka razy sama przed sobą mówię głośno NIE, DOŚĆ !!! … dziwne jest tylko to, że w momencie mówienia ręce już kierują się po kawałeczek serniczka … i jak ta baba w przedziale PKP z „Dnia Świra” … „..m m m .. ostatni!...”  … tylko po to, żeby za kilka minut powiedzieć … „m m m … ostatni …”

Chwała temu co wymyślił, że Święta trwają tylko dwa dni …. Bo po tygodniu to człowiek umarł by z przejedzenia.

A wszystko przez to, że świąteczne potrawy są tak smaczne …

Bo gdyby wymyśleć na kolację wigilijną jako danie główne „karpia w galarecie” … ta ja na samym opłatku święconym żyłabym do świątecznego śniadania. .. A tutaj taaakie smakołyki …

Ale, jako postanowienie, ślubuję : … W tym roku będę się objadała z umiarem, ubiorę sukienkę z gumką (co by mnie pasek nie cisnął od spódnicy) wtedy nie będę czuła, że już brzusio mam jak piłka do kosza … i wyrzuty będą może mniejsze …  i będę mniejsze porcyjki nakładała … bo z ilością mniejszą porcyjek to raczej nie ogarnę. I ciastami się nie będę tak opychać … i w ogóle … nie wiem co ja pierdzielę …

Jeść będę i tyle … jak co roku.

A tak całkowicie poza tematem jedzenia moi drodzy …

Życzę Wam równie smacznych Świąt … spokojnych i wesołych.

Wesołego karpia nie życzę, bo jemu z założenia w tym okresie nie jest do śmiechu.

I oby wasze brzuszki wytrzymały takie śmietnikowanie

 

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 667
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 958
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 383
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 899
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 963
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 517
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1657
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 734
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 500
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 432
11
komentarze: 24 | wyświetlenia: 478
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 450
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 991
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 920
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 782
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska