Login lub e-mail Hasło   

Jedz ryby! Będziesz zdrowy!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://nektarnik.pl/?p=17
Koniec lipca, leniwe, gorące popłudnie, słońce chyli się ku zachodowi… a ja siedzę sobie nad jeziorem z wędką w ręku i rozkoszuję się tą piękną chwilą.
Wyświetlenia: 4.922 Zamieszczono 25/12/2010

 Uwielbiam wędkować, pomimo tego że nie bardzo mi to wychodzi ale bardziej od wędkowania lubię ryby jeść, w każdej postaci. I wychodzi mi to na zdrowie!

“Give me some fish! Give me! Give me some fish!”

Chyba każdy z nas widział te zabawne reklamy kampanii społecznej, promującej jedzenie ryb.  Zastanawiam się ile osób poza samym obejrzeniem reklamy zainteresowało się tą sprawą. Czy rzeczywiście jedzenie ryb jest aż tak ważne? Rozumując logicznie, jeśli ktoś wydaje na zachęcenie nas do tego grube pieniądze, to coś musi za tym stać. I rzeczywiście, coś stoi. Co? Odpowiedź jest prosta. Ryba! Nie muszę pisać nic na obronę tego twierdzenia. Ryba obroni się sama.

Zdrowy tłuszcz

W rybach, w zależności od rodzaju, znajduje się od 5% do 20% tłuszczu. Jednak musimy pamiętać, że nie jest to zwykły tłuszcz, podobny do tego zwierzęcego. Zawiera on duże ilości kwasów omega-3 które są mega zdrowe dla naszego organizmu. Przede wszystkim obniżają poziom trójglicerydów we krwi, zmniejszają jej krzepliwość oraz obniżają ciśnienie. Co za tym idzie, pomagają w profilaktyce chorób serca, miażdżycy oraz chorób nowotworowych. Mają one również pozytywny wpływ na nasz cholesterol, albowiem obniżają poziom złego cholesterolu, a podwyższają dobrego.

Warto również wspomnieć o ich wpływie na nasz wzrok. Pozytywnie wpływają na siatkówkę oka oraz zapobiegają chorobom oka (głównie AMD). Kwasy omega-3 są integralnym elementem błony oplatającej siatkówkę, dlatego bardzo ważne jest ich regularne spożywanie. Tym bardziej, że nasz organizm nie jest w stanie wytworzyć ich samodzielnie.

“Prozac w łuskach” to bardzo dobre określenie dla ryb, głównie ze względu na ich wpływ na nasze mózgi.Kwasy omega-3 poprawiają ukrwienie mózgu, zwiększają ilość serotoniny oraz zwiększają ilość substancji szarej w korze mózgu, a co za tym idzie, usprawniają przesyłanie sygnałów nerwowych. Ale co to wszystko znaczy? Niedobór serotoniny stwierdza się u osób z zaburzeniami emocjonalnymi (napady lęków, depresje, skłonności samobójcze, wahania nastroju) dlatego łatwo przewidzieć, jaki wpływ na ich zdrowie ma rybi tłuszcz. Według badań Malcolma Petta z Sheffield University wynika, że kwasy te są czasami skuteczniejsze niż leki farmaceutyczne. Pett prowadził badania na grupie siedemdziesięciu osób u których leczenie prozakiem nie dało przewidywanych efektów. Następnie, przez 12 tygodni, podawał im duże dawki kwasów omega-3, po tym czasie zauważył poprawę u 70% badanych. Badania te potwierdziło jeszcze kilku innych badaczy z innych krajów. Zdarzenia te tłumaczą dlaczego Japończycy i Finowie, którzy codziennie jedzą ryby, najrzadziej cierpią na depresję.

Jednak działanie antydepresyjne to nie jedyna zaleta dla naszego mózgu, wynikająca ze spożywania zawartych w rybie kwasów omega-3. Kora mózgowa jest w dużej części zbudowana właśnie z kwasów omega-3, a dokładnie DHA. Jak już pisałem wcześniej, częste spożywanie ryb zwiększa ilość substancji szarej w korze mózgowej, dzięki czemu… zwiększa się nasza inteligencja! Oczywiście nie mówię, że po paru kilogramach zjedzonych ryb staniemy się geniuszami ale na pewno nam to pomoże w myśleniu. Regularne spożywanie omega-3 ma zdecydowanie większe znaczenie w przypadku dzieci, kiedy to ich mózg dopiero się “buduje”. Potwierdzają to liczne badania przeprowadzane przez naukowców, jak np. to ze Szwecji przeprowadzone na grupie 4 tys. nastolatków z którego jasno wynikało, że wzrost inteligencji u młodzieży biorącej udział w badaniu jest zależny od częstotliwości spożywania ryb.

Witaminki

Oczywiście same tłuszcze to nie wszystko. Ryby zawierają również mnóstwo witamin, między innymi A, B, D i E. Pozytywnie wpływają na zdrowie naszej skóry, zwiększają odporność oraz odgrywają dużą rolę w profilaktyce nowotworów.

Białko

Ach te ryby! Nawet białko mają zdrowsze niż inne pokarmy. Głownie dlatego, że zawiera komplet aminokwasów, podobnie jak białka pochodzące z jaj i mleka. Skład procentowy tych aminokwasów przewyższa nawet wzorzec FAO/WHO (norma białka spożywczego o idealnym składzie aminokwasów). Czego chcieć więcej :D

Ale jak to upichcić?

Najwięcej wartości odżywczych ryba zachowa podczas gotowania na parze, duszenia, pieczenia na elektrycznym grillu bądź smażenia na patelni teflonowej bez dodatku tłuszczu (ewentualnie na niewielkiej ilości oliwy bądź oleju rzepakowego). Gorszym rozwiązaniem jest smażenie w oleju bądź wędzenie. Również ryby z puszki są uboższe w składniki odżywcze. Ważne jest również to, jak przyprawimy naszą rybkę. Musimy pamiętać o tym, że sól zatrzymuje wodę w organizmie, dlatego powinniśmy ją ograniczyć. Dobrym rozwiązaniem są ziołowe i naturalne przyprawy. Możemy użyć np. kolendry, czosnku, cebuli bądź imbiru. Fajnym pomysłem są również gotowe mieszanki przypraw przeznaczone do dań rybnych.

Zgadnijcie co dzisiaj zrobiłem na obiad...

Zgadnijcie co dzisiaj zrobiłem na obiad...

Na koniec chciałbym przytoczyć słowa Paracelsus’a:

Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną”

Dlatego nawet w przypadku ryb można “przedawkować”, z tym… że jest to naprawdę bardzo trudne :) Powinniśmy jeść ryby minimum 2-3 razy w tygodniu. Wspomniana na początku kampania zachęca nas do codziennego spożywania ryb.  Więc jeśli Cię stać, bądź posiadasz własny staw rybny, jedz ryby codziennie. Jeśli nie, staraj się je jeść przynajmniej 2-3 razy (bądź zacznij wędkować :D ).

Mam nadzieję, że gdy następnym razem będziesz mijał lodówkę z rybami, coś z niej w końcu kupisz :F

Pozdrawiam,

Albert Czajkowski

Podobne artykuły


110
komentarze: 47 | wyświetlenia: 159638
79
komentarze: 114 | wyświetlenia: 31584
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49534
38
komentarze: 11 | wyświetlenia: 20968
33
komentarze: 18 | wyświetlenia: 185577
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 83102
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 13191
38
komentarze: 8 | wyświetlenia: 36531
37
komentarze: 21 | wyświetlenia: 291528
19
komentarze: 6 | wyświetlenia: 10090
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 86605
33
komentarze: 10 | wyświetlenia: 105545
44
komentarze: 98 | wyświetlenia: 59519
 
Autor
Artykuł



  memnik  (www),  29/12/2010

Wędkowanie - jak najbardziej. Patroszenie - bez problemów. Ale jeść złowionych ryb nigdy nie byłem w stanie. W puszce, w oleju, a nawet sushi - daję radę. A usmażonej ryby słodkowodnej - ni cholery. Mułem trąci.

"A usmażonej ryby słodkowodnej - ni cholery. Mułem trąci." - spróbuj drapieżników ( okoń, szczupak, sandacz, sum itd) a takie małe i niedoceniane rybki jak jazgarz czy kiełb - palce lizać.

  slaw1,  11/01/2011

Chyba artykuł powinien się nazywać Jedz Ryby a zdrowszy na pewno nie będziesz :-)
Tyle jest obecnie rtęci w rybach, że nie wiem jak można pisać coś takiego.
Obiegowe opinie nie zawsze są prawdziwe i autor powinien zadać sobie troszkę trudu i poszukać w internecie informacji na ten temat.
Tylko dwa pierwsze z brzegu linki:
...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska