Login lub e-mail Hasło   

Świat dziecięcej wyobraźni...

Świat dziecięcej wyobraźni jest nieskończenie bogaty w kolor, nieskrywane emocje i fantazyjne wizje, a dziecięce prace artystyczne w swoim przesłaniu, pokazując piękno radosnej...
Wyświetlenia: 2.879 Zamieszczono 26/12/2010

Świat dziecięcej wyobraźni jest nieskończenie bogaty w kolor, nieskrywane emocje i fantazyjne wizje, a dziecięce prace artystyczne w swoim przesłaniu, pokazując piękno radosnej zabawy z formą i materiałami plastycznymi, podkreślają jej znaczenie w twórczym rozwoju.

Z nieskrywaną radością prezentuję tu parę wierszy dla dzieci z tomiku „Dziecięcy Świat- wiersze dla Smyków z wyobraźnią”, który jest zilustrowany pracami mojego syna, zbieranymi od czasu, gdy zaczęły emanować emocjami i inspirować mnie, nie tylko jako matkę, ale przede wszystkim jako nauczyciela. Nie mogłam wręcz powstrzymać się od pisania wierszy do tych twórczych perełek konstruowanych różnymi technikami przez zmyślne małe ręce.  Dziecięcy umysł otwarty na odczuwanie i niczym nie skrępowana fantazja przynosiły świeżość i spontaniczność przekazu…


Tak powstał pomysł stworzenia tomiku z dziecięcym ilustratorem, by pokazać, jak ważna jest twórczość dziecka i ile magii jest w dziecięcym spojrzeniu na świat…

Zapraszam w krainę poezji i obrazu…

 

Wiedźma


Jestem sobie Wiedźma taka

wykonana ręką Skrzata.

Całą mą sylwetkę psotną

sam wymodził gliną błotną.

Mam ci ja charakter stracha,

włosy z lnu po twarzy płyną,

suknia z konopnego łacha,

w tańcu swe kopytka zginam.

Próbę Ognia w piecu przeszłam,

jestem świetnie wypalona,

miejsce w domu mam na ścianie;

wciąż ktoś zerka zadziwiony.

A tak między nami mówiąc,

piękna jestem niezwyczajnie.

Miłość we mnie jest wpleciona

sercem dziecka czystodajnym.

 

 Szczur Ostroząb

 

 

 

Jestem sobie taki gość:

straszę ludzi, wzbudzam złość.

Brud roznoszę i zarazki,

wszędzie przetrwam i bez łaski!

Chodzę sobie kanałami,

strych mym domem, rury też.

Zakurzonych piwnic królem

jestem z dawna – przecież wiesz!

Zęby ostre mam jak brzytwa,

wąsy to mój GPS,

rozum moją bronią sprytną –

czemu mnie nie lubią więc?

 

JA


Mam dwie ręce, mam dwie nogi,

tors też mam nie od parady,

buźkę groźny grymas zdobi,

skory jestem wciąż do zwady.

Brzuchol wielki w mej posturze,

no bo wchłonął mnóstwo lodów.

Dłonie, stopy… trochę małe,

nie mankament to urody.

Jak się ma 3 lata z hakiem,

ważny zamysł jest i tyle!

Brak szczegółów pozostawiam

sztuk krytykom… i motylom.

 

 Stwór wielce dziwny


Czy oglądałeś mój mały kolego

niespodziewanie coś tak przedziwnego?

Namagnesowanego?

Naszpikowanego?

Zamaskowanego?

Szklano-kulkowego?

Drewniano-plastelinowego?

Bo ja tak, przyznam – to bajkowa wizja!

Synek i tata do pracy usiedli

i tego stwora do domu przywiedli.

 

Gra

 

 

Ja gram, ty grasz, on gra,

my gramy, wy gracie, oni grają.

A kto pilnuje reguł?

 

A co to „reguła”?

Zasada!

 

A po co to komu?

Dla porządku!

 

A czy porządek godzi się z przyjemnością?

Nie ma całkowitej pewności!

 

Ja gram, ty grasz, on gra,

my gramy, wy gracie, oni grają.

Frajda to mało powiedziane!

 

 

Drzewiec


Jestem małym dziwolągiem,

drzewo-stworem śmiecho-krzyków,

a zrobiony jestem z niezłych

mechanicznych zamienników…

Mam uszo-słuch, ręko-wysięg,

noso-wąchacz, usto-żuwacz,

oko-gałki, palco-łapacz,

mózgo-czapkę, stopo-suwak.

Żyję sobie w świecie dzieci,

gdzie praw innych rządzą siły,

gdzie figlarność jest na co dzień

szczęścia znakiem… gościu miły!

 

 

Piraci z mojej bajki


Piraci z tej mojej bajki

należą do dziwnej szajki.

Wcale statków nie plądrują,

skarbów też nie zakopują,

o swój okręt tylko dbają,

morskie pieśni wciąż śpiewają,

ćwiczą pilnie szabelkami,

z proc strzelają muszelkami.

Ośmiornice i krewetki

jedzą ręką wprost z serwetki,

popijają morską wodę,

bo im wpływa na urodę.

Dziwne to się wam wydaje?

Takie we śnie mym zwyczaje!

 

Skrzydlaty

 

 

 Motyl skrzydlaty wpadł dziś do klasy,

na parapecie przysiadł jak broszka,

kartkę i kredki szybko złapałem,

narysowałem tego wędrowca.

Piękny był, w prążki czarne i złote,

czułkami badał powietrze wokół,

lekko poruszał swymi skrzydłami

jakby szykował się do odlotu.

Tak też się stało, motyl pofrunął

w świat kolorowy, zielno-kwiatowy,

pozostawiając wspomnienie piękne –

dziecięcą ręką w obraz ujęte.

Podobne artykuły


26
komentarze: 60 | wyświetlenia: 1157
20
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2190
20
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1435
20
komentarze: 14 | wyświetlenia: 821
19
komentarze: 41 | wyświetlenia: 684
19
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1293
19
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1048
18
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1158
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 748
17
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2014
17
komentarze: 18 | wyświetlenia: 457
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 574
17
komentarze: 12 | wyświetlenia: 849
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 578
16
komentarze: 1 | wyświetlenia: 742
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Tomasz Het  (www),  26/12/2010

Dzieci mają wizję innego wymiaru.

To prawda... z nieskrywanym zadziwieniem witam każdą nową kreację artystyczną prezentowaną mi z nieskrywaną dumą...a jakie opowiadanie temu towarzyszy... no ale to temat na inny artykuł :)

  Noemi*,  26/12/2010

Tak, to dorośli mogą uczyć się od małych dzieci rozpalania własnego geniuszu oraz nieskrępowanego sposobu przekazywania uczuć i emocji .

Racja... spontaniczność i świeżość spojrzenia to domena Małych-Wielkich ludzi :)

Dzieci myślą jak je nauczymy, jakie bajki im czytasz taki będzie ich świat wyobraźni

My im tylko stwarzamy warunki art -czytelnicze... dziecko pójdzie z tym trzy kroki dalej niż my się spodziewamy..., ale zgodzę się, iż należy im udostępniać jak najwięcej wartościowej literatury i stworzyć warunki do rozwijania talentów, które zauważymy u naszych pociech...

  Elba,  30/12/2010

Nikomu nie przekażesz wiedzy
tylko twój jest słuch i dotyk
na nowo każdy musi tworzyć
swą nieskończoność i początek...

Podzielam ren pogląd,a bez wyobraźni i marzeń,to jak ryba bez wody

  Amadeusz  (www),  05/01/2011

Na pewno bajki mają jakiś wpływ na dziecko.

  swistak  (www),  26/12/2010

Na Wojtusia z popielnika Iskiereczka mruga... to najbardziej wkurzająca dzieci bajka bez cdn...
Była sobie raz królewna miała chatkę z masła , a w tej chatce same dziwy i Iskierka wrzasła ! Wojtusiu ! Ścisz to stereo i wyłącz komputer, bo jutro nie wstaniesz do szkoły, gdzie nie matoły tyrają jak woły .

Hehe...mnie zawsze było żal tej czarownicy... a królewna pokochała grajka...

Happy New Year :)

Wiersze wspaniale,bo nie śmierdzą komputerem ,czołgami,karabinami i zgnilizną moralną wartości katolickich,do której pchają ich od przedszkola katecheci...

Szymonie, wszak wiedźmą jestem niezwyczajną... zapach moich wierszy taki jak moja filozofia ;)

Moje dziecko dokona wyboru gdy przyjdzie na to czas w jego samoświadomości... do tej pory, będę go chronić przed wpływem jakichkolwiek zgnilizn, zachęcając do odkrywania świata(ów) nieskończonej wyobraźni... najważniejsze jest dla mnie by był samodzielnie myślącym, empatycznym i kochającym dzieckiem, a potem takimże mężczyzną... :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska