Login lub e-mail Hasło   

List otwarty do Szwagra Kolaski…

… i innych rozliczeniowców komunistycznego terroru PRL-u. Jest to „wstęp’ do jeszcze dwóch tekstów, które mam w głowie: o „t...
Wyświetlenia: 2.009 Zamieszczono 27/12/2010

… i innych rozliczeniowców komunistycznego terroru PRL-u. Jest to „wstęp’ do jeszcze dwóch tekstów, które mam w głowie: o „trzecioerpeowskim kombatancie” i opowieści starego kabewudowca, obydwie prawdziwe.

Ostatni tekst Szwagra Kolaski, zamieszczony od innego znakomitego autora jest niezły.  http://www.eioba.pl/a137444/s_u_by_specjalne_w_czasie_transformacji Ale w przeciwieństwie do innego, szacownego uczestnika Eioby, nie mam złudzeń, co do zamieszczania kolejnych, równie skrajnie potępiających komunę jak poprzednie, tekstów znalezionych przez Szwagra w przyszłości. I żeby było jasne: jestem jak najdalszy od wybielania komuny, komunistów i tamtych czasów. Jednak, choć z krwawiącym sercem przywitałem w niedzielny świt trzynastego grudnia (słyszałem w radiu pierwszy komunikat o 6. rano bo byłem wtedy w pracy), stan wojenny, i choć z euforią przywitałem wyniki wyborów, a więc i nadzieje na przyszłość kraju i swoją własną w roku 89.,, pozostaję realistą, starając się jak najmniej kierować emocjami i nie dając bezgranicznej wiary wieściom, rewelacjom i domysłom jedynie słusznych głosicieli typu Żaryn, Kaczyński, Fotyga czy inni młodzi znawcy tematu.

O dziwo, nie jestem odosobniony. Ludzie, którzy doświadczyli najwięcej zła: od Niesiołowskiego i Czumy, poprzez Frasyniuka na Michniku i Kuroniu kończąc, równie spokojnie podchodzą do tematu przeszłości. Najwięcej do powiedzenia mają mają kombatanci tacy jak mój niegdysiejszy przyjaciel (o którym kiedyś napiszę – czekam na okazję), albo młodzi, karmieni komunistycznym terrorem całego społeczeństwa.

Terror komunistyczny wobec społeczeństwa lat 70. i 80. to kompletna bzdura. Oczywiście, byliśmy europejskimi biedakami. Krajowe i radzieckie produkty, daleko odbiegające jakością od podobnych wytworów zachodnich technologii, budziły frustracje i tęsknoty. Ceny używanych samochodów wielokrotnie przewyższające nowe auta też. Jednak w tym samym okresie Polacy stanowili, wraz z Jugosłowianami najliczniejszą grupę gastarbeiterów niemieckich, austriackich czy holenderskich. Cała masa młodzieży (ja niestety nie) obnosiła się wycierusami, słuchała winylowych płyt sprowadzanych z zachodu, chodziła z bezpiecznikami w klapach i znaczkami „EA” (element antykomunistyczny), za co ganiani byliśmy przez milicję, świetnie się przy tym bawiąc, aż pały i durne wezwania na milicję nas śmieszyły bardziej niż straszyły – mandatami przypalaliśmy papierosy na oczach milicjantów. Za dużo nas było, żeby wszystkich pozamykać albo pozabijać albo zastraszyć. Czuliśmy się mocni, bo było nas masa i obnażaliśmy ich bezsilność. To dlatego skupiali się na najgroźniejszych – przywódcach (o których nie mieliśmy, albo mieliśmy bardzo mgliste) pojęcia, typu Niesiołowski czy Michnik albo Kuroń. Większość, śmiem nawet twierdzić, że znakomita, przygniatająca większość dzisiejszych kombatantów – pokrzywdzonych przez system komunistyczny, to zwyczajne…, eeech, nie chce mi się używać niecenzuralnych inwektyw. Dość podać przykład, że jeden z posłów PiS-u, jako trzynastolatek w roku 89., jest dziś właścicielem dokumentu: „pokrzywdzony przez system komunistyczny”, czy jakoś tak to się nazywa, za to, że… roznosił z miejsca na miejsce ulotki. Ja z bratem mieliśmy takich ulotek pół szafy, rozdawaliśmy kolegom skolko ugodno i pies z kulawą noga się tym nie zainteresował. Chociaż „blondynę” na komendzie w stanie wojennym (nie wiem czy w UB czy gdzie indziej, bo Milicja i UB mieściły się u nas w jednym „Białym Domu”) nie zapomnę do końca życia. Po prostu, załapali się do odpowiedniego środowiska i kreując wobec tego środowiska poprawność, uzyskują co chcą. I tyle. Zwykłe szm… , korzystające z okazji.

Prawdziwych kombatantów było w tym kraju niewielu, może kilkuset, może bliżej tysiąca, nie wiem. Reszta to ludzie, którzy po prostu znaleźli się oko w oko ze Służbą Bezpieczeństwa za to, co robiły miliony: za demonstracje, za ulotki, za strajki, itp. Wystarczy wspomnieć, że status pokrzywdzonego przez PRL ma Jarosław Kaczyński – i wszystko na ten temat dla o obiektywnych odbiorców tamtych czasów.

Jak więc na początku stwierdziłem, doświadczyłem tamtych czasów. Nie, nie – nie bili mnie (prawia) i nie internowali, ani chyba nie mam żadnej teczki (no coś takiego, toż to nieprawdopodobne – byłem w opozycji, nigdy nie podpisałem żadnej lojalki i nie mam teczki… nawet pustej?... Muszę chyba wstąpić do… i „załatwić sprawę”). Skoro więc tak jest, to apeluję, i do Ciebie Szwagrze i do zwolenników Twojego punktu widzenia: Nie wierzcie we wszystko co przeczytacie, nieważne czy przez jakiegoś opozycjonistę czy jakiegoś „znawcę” tamtych czasów. One nigdy nie są prawdziwe. Zarówno te o totalitarnym zniewoleniu, AK i te o powszechnej szczęśliwości i władzy sprzyjającej obywatelom. Prawda, jak to zwykle bywa, zawsze leży gdzieś pośrodku.

Doświadczyłem, jako jeden z głównych współtwórców pewnej „mikrostruktury” Solidarności, „rozpychania się” o ważniejszość i przez swoją naiwność i kompletne niezrozumienie powodów zostałem wyautowany. Doświadczyłem Solidarności’89 w swoim miejscu pracy, która była kompletną karykaturą myśli, celów i marzeń roku 80. (karykaturą dzięki wybranym mikrowładzom). Doświadczyłem „opozycjonisty”, któremu na kilka miesięcy umożliwiłem dach nad głową, doświadczyłem komunistów, którzy oprócz pracy w komitecie lokalnym, byli zupełnie przyzwoitymi i niemającymi „magicznych”, nadludzkich możliwości ludźmi, ukształtowanymi na modłę leninizmu na skutek wojny i ówczesnego prania mózgów przyszłych „działaczy”, więc wiem o czym piszę. W przeciwieństwie do Ciebie Szwagrze, który z pasją czytasz i przytaczasz „znakomite” treści tworzone przez „znakomitych” ich wytwórców.

Sam nie wiem, czy poczekać z pozostałymi tekstami na odpowiednie okazje (typu jakieś rocznice), czy je utworzyć. Zbaczę…

Podobne artykuły


17
komentarze: 93 | wyświetlenia: 2225
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1128
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1073
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 802
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 563
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 626
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 685
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 991
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 650
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 496
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 511
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Andrzeju, ty chyba żyłeś w innym kraju. Mylisz też Polaków z Turkami. Poza Pewexem, Baltoną i sklepami dla górników, gdzie były produkty na eksport i z importu, pozostałe świeciły pustkami albo tandetą. Roczne stanie w kolejce po ruski telewizor, wszędzie kolejki za wszystkim.

Wiem, bo sam st5ałem po ruski telewizor. Ale ja nie pisze o czasach kiedy półki były rzeczywiście puste, tylko o kilka lat wcześniejszych. Kolejki rzecz jasna też były (bo były wszędzie - to taki nasz Polski, przymusowy wynalazek), ale mimo to "wszyscy" mieli socjalistyczne meblościanki (jak najbardziej wystane w kolejkach - przyznaję), i inne takie różne szpulowe ZK-147a nawet nowsze. Nie neguję ...  wyświetl więcej

Nie chce mi się tego nawet komentować, lepiej nie pisz więcej na ten temat niczego.
Dolary, czy bony można było kupić pod Pewexsem, albo przywieść z podróży handlowej na Wegry, Czechy czy z innych demoludów.

Wiem o tym. Znałem konikówe, jeden był nawet moim kolezką - jeździliśmy razem na kolonie letnie jako dzieci, bo rodzice razem pracowali. "Fajnie" mu się żyło, ale dzisiaj to śmieć, radził się mnie dwa lata temu ( a ja mu niestety doradziłem) jak wylądowac na cztery łapy i dziś jest "rencista socjalnym. Za Twoje i moje pieniądze, skurwiel. Zresztą, mnieszkający niemal w melinie dzisiaj jest słuchac ...  wyświetl więcej

  oculus,  27/12/2010

W Polsce było wzglednie normalnie do 1975 roku. Mieliśmy wtedy około pieciu miliardów $ długu i bardzo dużo na plusie w rublach transferowych. Następne lata, to już równia pochyła, a koniec lat osiemdziesiątych to dno. Związek Radziecki doił wszystkich jednakowo ale Polska za Gierka zaczęła duże nietrafione inwestycje i to musiało skończyć się krachem dla nas i dla Sowietów. Na Węgrzech mieli mały ...  wyświetl więcej

Przecież tego nie kwestionuję do cholery. Wiem jak było. Ale..., na Boga..., dało się żyć. Chciałeś jechac do Czech na piwo, jechałeś, na węgry, jechałeś (ja jeździłem i tu i tu - jak zobaczyłem sklep mięsny w Budapeszcie, niedaleko Keleti, to mało nie zemdlałem), itd. Nie kwestionuję tego. ALE ŻYLIŚMY. W latach 81 - 89 miałem 22 do 30 lat. TO BYŁY NAJPIĘKNIEJSZE MOJE LATA, i nikt mi tego nie odbi ...  wyświetl więcej

  oculus,  27/12/2010

Muszę sam sobie odpowiedzieć na zadane Tobie pytanie. Otóż w Polsce było tak źle, gdyż społeczeństwo bylo podzielone na czerwonych i resztę. Nikt nie dbał o losy państwa a tylko o swoje interesy. Najważniejszą jednak przyczyną tak złej sytuacji był przyrost naturalny, który w Polsce siegnął 14 milionów młodych ludzi, dla których trzeba było zbudować przedszkola, szkoły, zakłady pracy i oczywiście ...  wyświetl więcej

  ulmed,  27/12/2010

Prawda leży tam gdzie leży! W żadnym pośrodku. Jest, albo jej nie ma.

Okazuje się, że nie jest ważne, w jakim kraju żyliśmy. Ważne jest, jak ten kraj przedstawiamy.

  swistak  (www),  27/12/2010

Żylismy w raju dla kablujących kolaborantów.

W raju nie żyłem, asle sobie radziłe, a kablem tym bardziej. Kable byli przez nas kopani, nawet ci, co donodi,i na pijaczków, co im pól wina uktadli. Kabli jest dzisiaj więcej w "teczkach" niż było ich w rzeczywistości (chyba, a nawet jeśli, to widocznie słabo kablowali).

Świstaku, jestem czysty jak łza - chcesz mnie zdyskredytować? : działacz solidarności, buntownik (ze względu na wiek),

...  wyświetl więcej

Do swistak.
A teraz żyjemy w kraju wyznaniowym, gdzie rządzą nim przedstawiciele obcego państwa i co niedziela sieją propagandę, że w niebie będzie sprawiedliwie.

  swistak  (www),  28/12/2010

Do Oculus ! W kraju wyznaniowym rządzący nie olewali by dekalogu !

  oculus,  28/12/2010

A kiedy rządzący nie olewali dekalogu?

Oculus, Świstak.
Podziwiam u was mieszankę naiwności i pobożnych życzeń, a najbardziej życzeniowość przekonań.

Gdy zaglądam teraz do swojej lodówki oraz do szafy - mam w nich niemal dokładnie to samo, co miałem w latach 70-tych. Tyle tylko, że było tam znacznie więcej polskich napisów. Nie brakło mi ani masła, ani szynki, na brak ubrań też nie narzekałem. Zarabiałem, pamiętam, 3.600

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  28/12/2010

Panie Zbysławie ! Spełnieniem marzeń o powrocie komuny byłby wyjazd na Białoruś.

Nikt to nie marzy o powrocie komuny, nie imputuj Świstaku.
To są tylko i wyłącznie fakty. Realne, nie wymyślone obrazy rzeczywistości ówczesnej. Ursus, i Stocznia iinne "gorące" miek\jsca w tym kraju to były ziarnka piaski w morzu pustyni.
Zbysławie, amnezja ma się dzisiaj świetnie. Ściganie się o "narysowanie" jak najbardziej czarnych obrazów taamtych lat, wygląda podobnie jak dzisiejszy wyścig szczurów z emerytami do śmietnika po "fanty".

  oculus,  28/12/2010

Do Zbysława.
Na starość zwiększa się poziom stresu i niezadowolenia.

Co jest stresem, a co niezadowoleniem, bo jakoś nie kapuję?

  oculus,  28/12/2010

Bez urazy Zbysławie, ale na starość mniej się kapuje :)

Bez urazy: to prawda. Najbardziej kapującymi są gówniarze. W miarę dojrzewania głupieją.

I to jest cała prawda, tylko dzieci są prawdziwe.

  pirx,  28/12/2010

Uważam, że najgłośniej opluwają miniony czas ludzie, którzy najwięcej na nim skorzystali. Ja pod koniec la 80 chodziłem do szkoły. I z sentymentem wspominam tamten czas. Pustych sklepów jakoś nie pamiętam. Głodu nie było. Pamiętam, że pogardzono ludźmi idącymi do kościoła po dary z zachodu. Głodu nie było. Kto chciał pracować- pracował. Kto nie miał pieniędzy- mógł zarobić. Uważam, że najgłośniej ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  28/12/2010

Prix
Te zsyłki na Sybir to też ściema. Owszem, naciskali, "zmuszali", ale kto chciał szedł, kto nie chciał nie szedł. Większośc szła, bo przy tej okazji była fajna zabawa (gorzała, spotkania ze znajomymi itp.), a po pochodzie majowy piknik: piwo na każdym rogu, baloniki, lody, karuzele...

  pirx,  28/12/2010

O tych zsyłkach, to był sarkazm. Wielu "opozycjonistów" z dumą podkreśla, że nie chodzili na pochody.

Ja nie chodziłem bo 1 maja mam urodziny. Kiedy chciałem iść, sam sekretarz z pochodu mnie wyrzucał.

czyżbyś rozpoczynał świętowanie poprzedniego dnia ?czyli sekretarz -ludzki człek..

  feniks57,  28/12/2010

Miałem napisać dłuższy komentarz, ale po namyśle zrezygnowałem. Bo i po co? Tych wszystkich, którzy wiedzą o tamtym okresie „prawdziwą prawdę”, namnożyło się już zbyt wielu. Pod jednym z artykułów Szwagra Kolaski zadałem pytanie, czy osobiście pamięta czasy panowania komuny skoro ten okres tak potępia. Odpowiedzi nie otrzymałem.
No cóż, wygląda na to, że jest za młody, aby pamiętać, że w ta ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  28/12/2010

Dzięki Feniksie.
Z tym ubóstwem to prawda. Kto w latach 70. słyszał o Pomocy Społeczne? Dopiero w latach 90 dowiedziałem się, ze taka instytucja w ogóle w tamtych lata ch istniała. Dowiedziałem się, oglądjąc w TV paradokument o Kaposińskim (czy jakoś podobnie mu było), umysłowo chorym włuczędze, który na dodatek cierpiał na amnezję. Seketarz partii, tam gdzie go znaleźli objął go opieką spo ...  wyświetl więcej

  feniks57,  28/12/2010

"Wyobrażasz sobie dzisiaj aką sytuację? - brak Ośrodka Pomocy Społecznej? Ludzie zdychaliby jak szczury... milionami."- masz rację, i to w kraju, gdzie walczy się o zapłodnione komórki, jednocześnie tych co żyją spycha się w otchłań niewyobrażalnego ubóstwa. Widzę to codziennie, bitwy o to, kto ma prawo do pojemnika na śmieci. Nigdy nie przypuszczałem, że będę świadkiem takich scen w wolnym kraju. ...  wyświetl więcej

Wielki jesteś!

  pirx,  28/12/2010

Dlatego uważam, że nie było takiej biedy i nędzy, jak to się teraz sugeruje. Jak mówię, zmian najbardziej pragnęli ci, którym powodziło się względnie dobrze. Liznęli trochę innego świata i chcieli więcej. Pamiętam to ze szkoły: na system najbardziej psioczyły te dzieci, których rodzicom powodziło się najbardziej. A z działaczy solidarności, to najbardziej rzucił mi się w oczy i tym samym zdumiał, ...  wyświetl więcej

Oculus.
"...Okres komuny w Polsce, to okres niewolnictwa ..." - ??!!

Czy ty jesteś nienormalny? Kto ci to wbił do łba?

Śmigielski, a co tobie padło na oczy, że tego nie widziałeś wtedy i nie widzisz dzisiaj?

Ślepy i głuchy pojmie, że jest niewolnikiem, ale nienormalny - nie.

  oculus,  28/12/2010

Mam tu coś dla ciebie:http://www.google.pl/search?hl(...)s_rfai= Jak sobie poczytasz, to wrócimy do dyskusji.

Ejże! To była dyskusja?

  oculus,  28/12/2010

Śmigielski, nie pamiętacie muru berlińskiego, strzelania do ludzi, granicy czechosłowackiej naszpikowanej minami, naszej granicy morskiej, pilnowanej jak koreańskiej dzisiaj. Co można było sobie kupić za 20, 30 dloarów, bo takie były pensje za komuny. Ja za moją dniówkę nie mogłem sobie kupić nawet flaszki wódki, miałem w 1978 roku 10,40 na godzinę po starzu, a pół litra kosztowało 119 zł i to nie ...  wyświetl więcej

Znam ludzi, którzy nawet życie cysorza uważaliby za straszne. Zresztą, nie bez racji.
Fine, oculus.

  oculus,  28/12/2010

Żydzi na pustyni też uważali, że w Egipcie było fajnie.

  rys,  29/12/2010

Super skojazenie

  oculus,  28/12/2010

Wiesz co Andrzeju, warto by ten artykuł wszedł na popularne, masz mój głos.

  ulmed,  29/12/2010

Po co ta dyskusja? Wszystko kołem toczy się i powoli może wrócić. Może tak być musi? Warto pamiętać; A. Kublik "Grupa wracająca po władzę" http://wyborcza.pl/1,75968,887(...)ze.html
A maa-leszkom zawsze fajnie się żyje.

Popłacz sobie jeszcze za Hitlerem. On również był przecież zwykłym człowiekiem.Nawet lubił dzieci.

  andrzejs,  29/12/2010

Gdzie Hitler a gdzie PRL? To są własnie takie "wspaniałe" skojarzenia rozliczeniowców PRL-u, znawców (a jakże!) tematu.

Andrzeju, szkoda klawiatury na komentowanie takich bzdur.

Nie martw się,to Polacy,a oni tylko cacy,reszta to gnój

  ulmed,  30/12/2010

Kompletnie nie rozumiem Twojego skojarzenia. Chyba mówimy różnymi językami.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska