Login lub e-mail Hasło   

Pasja pisania

Od słabych ocen z języka polskiego, poprzez listy i artykuły, aż po własne książki.
Wyświetlenia: 3.673 Zamieszczono 02/01/2011
Gdy miałem 8 lat wysłano mnie do sanatorium. W dniu, w którym przyjechałem do Rabki pojawiła się tam także pewna dziewczynka z Wrocławia. Od tej pory niemalże cały czas spędzałem z nią. Od rodziców dzieliła mnie cała Polska. Większość czasu mijała mi na paraliżującej tęsknocie za domem. Monika stała się miejscem schronienia mojej małej duszy. Nasz kontakt jednak wkrótce się urwał.
 
Dziewięć lat później chodziłem do liceum i w żaden sposób nie mogłem wbić się w rytm pracy szkoły. Myśli w głowie wirowały mi i nie mogły znaleźć punktu zaczepienia. Źle się uczyłem. Pewnego razu samodzielnie napisałem wypracowanie z języka polskiego. Byłem dumny z siebie. Nauczycielka powiedziała, że zrobiłem wyraźne postępy w myśleniu. Dostałem 3+.
 
Właśnie wtedy otrzymałem niezwykły list. Napisała go niezapomniana koleżanka z dzieciństwa.  Monika miała teraz 17 lat. Nagle rozbłysły wszystkie reflektory świata. Natychmiast odpisałem. Kilka dni później otrzymałem odpowiedź. Od tego momentu papier, długopis, koperty i znaczki były w nieustannym ruchu. Rozpoczęła się fascynująca, pełna emocji i zapachów korespondencja z dziewczyną. Otrzymywałem i pisałem po dwa listy w tygodniu, 2, 3, 4 strony każdy. Telewizja oraz wszystko inne zeszło na plan dalszy. Rozpoczęło się koczowanie pod skrzynką pocztową. Rok później Monika zaprosiła mnie na swoje 18 urodziny. Emocje sięgnęły szczytu, ale to już zupełnie inna historia. Setkom stron napisanym do Moniki zawdzięczam przetarcie pierwszych szlaków pisarskich. 
 
Kilka lat później jadąc na uczelnię pod Warszawę mój kolega zapowiedział, że będziemy pisali tam artykuły. Nie wiem co go skłoniło, aby to powiedzieć, gdyż nigdy wcześniej nie napisaliśmy żadnego, ale pomysł bardzo mi się spodobał. Wkrótce zacząłem pisać do uczelnianych miesięczników: Akcenty i Na nowo. Były to młodzieńcze wywody, ale dawały dużo radości i poczucie współtworzenia.
 
Kolejnym przełom nastąpił podczas mojego przymusowego wyjazdu do pracy w USA. Przewidywałem, że nie będzie lekko. Czułem, że będę przechodził przez trudne chwile. Wtedy przyszedł mi do głowy pomysł, aby prowadzić dziennik, który miał się stać niemym świadkiem mojego dojrzewania. Każdego dnia chcąc nie chcąc, padając na twarz ze zmęczenia zapełniałem strony mojego grubego zeszytu. Tuż przed powrotem do Polski miałem 700 stron notatek. Dziewczyna, którą później spotkałem chciała przeczytać ten dziennik. Następnego dnia powiedziała: „Teraz wiem czego można się po tobie spodziewać i dlatego wchodzę w to.” Wkrótce została moja żoną.
 
Opowiadając moim uczniom przygody z Ameryki wielu z nich mówiło: „Te historie są niesamowite! Musisz napisać o nich książkę”. Tak też zrobiłem. Pisałem ją w moim domu na wsi pod Kołobrzegiem, często pomiędzy 2 a 6 rano. Tak powstały: „Amerykańskie Zmagania”, książka o ludziach, pracy i tęsknocie. 
 
Potem już nie tylko pisałem, ale i przemawiałem. Zacząłem otrzymywać zaproszenia na zloty młodzieżowe oraz ze szkół. Kilka razy przemawiałem do 400 czy nawet 1000 słuchaczy w Polsce i za granicą. Był to dowód, że w moim wnętrzu zaszły potężne przemiany. Zawdzięczam to Bogu, który wyciągnął mnie z nieopisanego chaosu myśli i emocji. 
 
Inspiracją do rozmyślań i pisania czerpię przede wszystkim z Biblii, którą regularnie czytam. Mądrość tej księgi utrzymuje mnie na właściwych torach życia, pokazuje mechanizmy jakie nim kierują oraz stroją wrażliwość. Jeżeli nie mam duchowej harmonii nie mogę pisać, ani tworzyć w żaden inny sposób. Bez niej nie mogę być dobrym ojcem czy mężem.
 
Kolejny przełom nastąpił kiedy zetknąłem się z Eiobą, która stała się dla mnie prawdziwym poligonem pisarskim. To wyjątkowe miejsce, gdzie autorzy mogą natychmiast zaobserwować jak czytelnicy reagują na ich teksty, a przez to uczyć się nad jaką sferą warsztatu powinno się pracować. Przy pisaniu do gazet informacja zwrotna przychodzi z dużym opóźnieniem. Czasami zbyt późno.
 
Jedną z rzeczy której się nauczyłem dzięki Eiobie jest to, że podstawą sukcesu jest dobry tytuł oraz wstęp. Napisałem kiedyś niezły tekst, którego nikt jednak nie chciał czytać. Po czterech dniach otrzymał jedynie 4 głosy. Poszedłem na konsultacje do żony.
- A jaki ma tytuł? – zapytała.
- „Sięgaj po swoje marzenia”. – odpowiedziałem.
- Kiepski tytuł. Nic nie mówi.
Zmieniłem na „Wielki sukces za 100 zł”. Jeszcze tego samego dnia uzyskał 25 głosów.
Innym razem tytuł zmieniałem aż 15 razy. Okazało się jednak, że nawet dobry tytuł nie jest w stanie obronić słabej treści.
 
Nauczyłem się także, że trzeba zachowywać balans pomiędzy tym co chce się przekazać, a tym co ludzie chcieliby czy są w stanie przeczytać. Ciekawe i prawdziwe fakty nie wystarczą. Przy ich prezentacji trzeba uwzględnić wrażliwość, inteligencję i zainteresowania odbiorców, a czasami nawet porę roku..
 
Uwielbiam pisać. Moimi niedościgłymi wzorcami są piszący reportaże dziennikarze Gazety Wyborczej i Polityki. Pochłaniam je ilekroć mam okazję. Czytam też dużo biografii oraz dzienników.
 
Jestem pasjonatem ludzi. To ich niezwykłość sprawia, że wciąż próbuję pisać. Moim marzeniem jest wydać książkę z reportażami o ludziach, którzy przeszli przez piekło życia, a pomimo tego zachowali człowieczeństwo. Mam już sporą część materiału, ale także chroniczny brak czasu. Żywię jednak nadzieję, że już niedługo nadejdzie dzień, w którym uda mi się ten zamysł zrealizować.
 
Serdecznie pozdrawiam wszystkich autorów i czytelników Eioby. 
 
Maciej Strzyżewski

Podobne artykuły


14
komentarze: 42 | wyświetlenia: 560
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1384
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1744
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 422
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 698
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1109
9
komentarze: 57 | wyświetlenia: 1585
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 417
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 502
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 259
8
komentarze: 137 | wyświetlenia: 258
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 478
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 563
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 459
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 244
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





Maciek napisał: "Prawdziwym przełom nastąpił kiedy zetknąłem się z Eiobą (...)".

Nie chwaląc się, ja żem to sprawił:-)

A chodziło mi po głowie, aby o tym znaczącym fakcie wspomnieć. W każdym razie dzięki Andrzeju!

  Gamka  (www),  06/01/2011

Panie Andrzeju napisał Pan
..."Nie chwaląc się, ja żem to sprawił:-) " ...
i za to, trzeba Panu podziękować :))

"Mając 8 lat wysłano mnie do sanatorium do Rabki." - Pierwsze zdanie i od razu byk. Ale ogólnie gratuluję i łaczę się w pasji, bo też lubię pisać (i czytać)
"Okazało się, że nawet dobry tytuł ni jest w stanie obronić słabej treści." - święte słowa.

Lekcje tego typu są dobre choć język jest powikłany

  ,  03/01/2011

Tak czy inaczej, masz sile przebicia. Wydac ksiazke , to nie taka prosta sprawa. Ja bylam w sanatorium, w Rabce dwa razy, ale pewnie duuuzo wczesniej :-) To tak na marginesie. Zastanawia mnie jedna rzecz : Ty i Keren, obydwaj, studiujecie Biblie. Jak to jest, ze ma na Was tak rozny wplyw ?

Wydać książkę to nie problem. Trudność tkwi w jej napisaniu, a przede wszystkim w sprzedaży. Z Pierwszym się uporałem, a z drugim uporało się kilku sprawnych dystrybutorów, którzy sprzedali jej ponad 1000 egz, co przy nieznanym autorze i bez nakładów na reklamę jest dobrym wynikiem.

A co do Biblii to ludzie czytają ją z różnych powodów. W większości przypadków poszukają w niej potwierdzeni

...  wyświetl więcej

  57kerenor  (www),  03/01/2011


1 LIST JANA 2/1-4

``(1) Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. (2) On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata. (3) Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. (4) KTO MÓWI: Zna

...  wyświetl więcej

  andrzejs,  04/01/2011

Ja w kazdym razie adwentystą nie jestem, a plusa dałem bynajmniej nie za to, że Andrzej jest pastorem. Jako miłośnik zwierzaków, rękę uciąłbym takiemu bydlakowi jedynie w przypływie litości. Bez przypływu uczucia litości mógłbym mu zrobić coś o wiele gorszego. I co ty na to?
Poza tym, jak będzie artykuł o przepisach drogowych, albo wyrobie czekolady, też będziesz nas raczył "nauczaniem" moralności przytaczając Biblię?

"Gdy miałem 8 lat wysłano mnie do sanatorium do Rabki." - Poprawiłeś - to dobrze, bo pokazujesz, że zależy Ci, aby teksty były dobre, ale niestety dalej jest niedobrze (dwa razy "do" w jednym, krótkim zdaniu to błąd. Język jest tak bogaty, że można to napisać inaczej. Ja bym to zrobił tak: "Gdy miałem 8 lat wysłano mnie do sanatorium. Rabka, bo tam znalazłem sie po x-godzinnej podrózy okazała się ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  04/01/2011

Z moją "nauką pisania" było zupełnie podobnie. W szkole nie lubiłem j.polskiego (myslę, ze to sprawa nauczycieli) i byłem cieńki. Rónież dlatego, co dzisiaj tłumaczy się jako dygrafię, a za moich czasów było udręką, sprawa dla mnie nie do przeskoczenia, co skutecznie zniechęcało mnie do nauki.
Ale kiedy zacząłem pracować, jeździć po kraju, poznawać ludzi, zacząłem też z nimi korespondować. ...  wyświetl więcej

Dzięki za podzielenie się swoim doświadczeniem. Fajnie się o nim czyta, Łatwo się wczuć w przeżycia młodego Andrzeja. Lubię wspomnienia.

No duzo lepiej. Ale nie myśl sobie, że to koniec. Zadawaj sobie pytania, czy tekst jest zrozumiały dla kogoś, kto nie wie o co w nim chcodzi? (nie zna całości). Czy sformułowania są jednoznaczne? I wreszcie, czy tekst łatwo sie czyta? Nie wazne co piszesz horror, czy melodramat - tekst musi sie "sam czytać" Czytelnik nie może wracać co chwile linijke wyżej, żeby upewnic sie czy dobrze zrozumiał - ...  wyświetl więcej

Na kursie redakcji merytorycznej miałem tendencje nie tylko poprawiać błędy w przykładowych tekstach, ale wręcz składać całe sekwencje tekstu na nowo, gdyż wydawało mi się, że po mojemu będzie lepiej. I wykładowca mnie karcił, za zbyt głęboką ingerencję i odbieranie tekstowi jego oryginalności.

Nie twierdź, że zdecydowanie lepiej będzie, jak Maciej napisze tak a tak, bo to kwestia gustu. D

...  wyświetl więcej

Dzięki Bartek za cenne wskazówki. Obiecuję, że będą mi towarzyszyć podczas pisania kolejnych tekstów.

  Amadeusz  (www),  05/01/2011

No oby było więcej takich, lepszych tekstów :)

Zmieniłem tytuł z "Lekcji pisania" na 'Pasję pisania, bo miałem wrażenie, że niektóre osoby odbierały go jako moją chęć dawaniu komuś lekcji i w duszy zarzucało mi zarozumialstwo. Mi tymczasem chodziło o lekcję przez jaką sam przeszedłem.

  Gamka  (www),  06/01/2011

Ja Macieju na Twoim miejscu nie zmieniałabym tytułu.
Nie lubię naciski i prowokacji innych osób.
Znam Twoje teksty inne niż te z eioby, znam Twoją książkę jest świetna !!! Polecam przeczytajcie.
Pozdrawiam i czekam na następne wspomnienia .

Dzięki Gamko. Żadnych nacisków nie było. Tytuł zmieniłem, bo poszukuję najlepszych rozwiązań, a ten wydaje się lepszy niż poprzedni. Jest bardziej zrozumiały.

  Jerzy2,  01/02/2011

Maćku, w pisaniu pizdrzysz się jak panienka przed lustrem. Pisanie to ciężka praca, bardzo ciężka. Jeśli Ci ono łatwo przychodzi i "czyni samozadowolenie" to zaczynam podejrzewać grafomaństwo. Więcej pokory i dobrych książek. Pozdrawiam Jerzy2

No to ja czekam na tę książkę o ludziach...;D

mam pytanie, czy spotkał się już ktoś pisaniem tekstów nielinearnie? pozdrawiam

"Jestem pasjonatem ludzi." - ze wszystkim co robisz bliżej ci do duchownego niż pisarza:P

Z twoich tekstów przebija ogromna akceptacja i jedność ze światem i ludźmi, bardzo mi się to podoba, że nie próbujesz dzielić, tworzyć wartkich akcji i zwrotów sytuacji. Opisujesz życie, przez pryzmat emocji i dlatego Twoje historie żyją same:) Podoba mi się to jak ładnie skaczesz po osi czasu, np. tu

...  wyświetl więcej

"Moim marzeniem jest wydać książkę z reportażami o ludziach, którzy przeszli przez piekło życia, a pomimo tego zachowali człowieczeństwo." Świetny temat, chciałbym taką książkę kiedyś przeczytać.. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska