Login lub e-mail Hasło   

Nie bij pieska, bo się zmęczysz...

Ponoć tak pewna pani strofowała wnuczka, który lał jakiegoś psiaka. Myślałem, że to fikcja. Nierzeczywista anegdota opowiadana przez obrońców zwierząt. Tymczasem...
Wyświetlenia: 4.687 Zamieszczono 09/01/2011

Ponad 11 lat temu trafił do mnie uroczy, kudłaty, psi przybłęda. Dostał na imię Gapcio. I tak, jak krasnal o tym imieniu cały był jednym wielkim sercem. Tyle, że obleczonym w psią skórę. Kochał mnie jedyną miłością jaką znał - bezgraniczną, ufną i wieczną. Równie ufny i przyjacielski był wobec wszystkich ludzi. Choć - jak sądzę - w pierwszych miesiącach życia musiał doznać od kogoś wiele bólu, bo na podbrzuszu miał brzydką ranę, wyglądała jak po kopnięciu. Może dlatego Gapcio bał się agresywnych ludzi. Kiedy ktoś krzyknął, albo zamierzył się, psiak podkulał ogon i przejmująco jęczał.

Nigdy nie warknął w swej obronie. I nie uciekał. Leżał przerażony kuląc się i starając zajmować jak najmniej miejsca.

Tylko do mnie miał pełne zaufanie. Nawet, kiedy weterynarz musiał usunąć mu prawie całkowicie oderwany pazur, co (choć pod znieczuleniem) było bolesną i przykrą operacją, tylko tulił się do mnie, wierząc, że przy panu nic złego stać się nie może.

Gapcio był też bardzo inteligentnym psem. Uwielbiał się uczyć i po roku nawet nie musiałem wydawać mu komend głosem czy nawet gestem. Po prostu patrzył mi w oczy i wiedział czego od niego oczekuję.

Pewnego pięknego, słonecznego, kwietniowego dnia wybrałem się do sklepu. Gapcio, jak zwykle, został przed wejściem cierpliwie oczekując mojego powrotu. Kiedy z zakupami wyszedlem przed sklep zamarłem, nie wierząc własnym oczom. Pulchny trzylatek, z zacietą twarzą walił w głowę przerażonego Gapcia trzymanym w ręce kanisterkiem na wodę. Uderzenia były niezbyt mocne, ale przez psiaka odbierane jak koniec świata. Stojący kilka kroków dalej tatuś małego sadysty przestrzegał gówniarza: „NIE BIJ PIESKA, BO CIĘ MOŻE UGRYŹĆ!”

Przysięgam na wszystko, że przytoczona opowieść jest w 100% prawdziwa. I prawdą jest, że nie strzeliłem tego troskliwego tatusia w głupi ryj. Co - mam nadzieję - przez św. Piotra nie zostanie słusznie ukarane. Jako okoliczność łagodząca, niech będzie wzięte pod uwagę, że musiałbym to zrobić na oczach synka. Inna sprawa, że widząc moją minę tatusiek szybciutko zebrał się wraz z synkiem i oddalił szparkim krokiem. A Gapa przypełzł do mnie żałośliwie piszcząc.

Przypomniała mi się ta historia, kiedy usłyszałem o trzech pijanych wywłokach, którzy ciągnęli psa przywiązanego za szyję do haka samochodu, aż zamęczyli go na śmierć. Urwali mu głowę.

I pytam dziś wszystkich: posłów, władze, sędziów, prokuratorów i policję - czy naprawdę kara DO dwóch lat więzienia (czyli w praktyce do roku, bo po połowie kary mogą wyjść warunkowo) jest adekwatna do tego czynu? Czy my - jako ludzie i społeczeństwo karzący surowo wszelkie ataki na życie człowieka, rzeczywiście nie czujemy się odpowiedzialni za naszych młodszych i lepszych braci? Czy przeraźliwie niehumanitarne mordowanie zwierząt ma być również wzmacniane sadystycznymi torturami?

Rozumiem, że dla ogromnej większości ludzi będą to tylko pytania retoryczne. Ale ja naprawdę żądam znacznego PODNIESIENIA I EGZEKWOWANIA kar wobec takich zwyrodnialców. A moje żądanie odnosi się w pierwszym rzędzie do parlamentarzystów, którzy we wzajemnych przepychankach i potyczkach chyba już zupełnie zapomnieli do czego zostali powołani. Do tworzenia sprawiedliwego państwa. Sprawiedliwego nie tylko w stosunku do ludzi.

 

Gapcio już od 6 lat nie żyje. W miejscu gdzie został jako szczeniak kopnięty powstał guz. Nastąpiły przerzuty i mój najwierniejszy przyjaciel pomimo 2 operacji i kilku serii chemoterapii zmarł. Do ostatniej chwili przytulony do mnie. Nie zdołałem go obronić przed złymi ludźmi...

dalbert

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2249
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1134
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 577
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 995
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 687
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 652
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  09/01/2011

Psy są przecież najwierniejszymi stworzeniami, które chodzą po tej ziemi...Dlatego też ich miłość jest wielka, a ludzie czasami marzą o tak wielkiej miłości. Bestialstwo i okrucieństwo wobec zwierząt zawsze przyprawia mnie o łzy, dlatego między innymi podpisałam petycję w necie w sprawie bezwzględnego orzeczenia kary dla sprawców tej obrzydliwej zbrodni

Dalbercie, podpisuję się gromkim głosem pod tym artykułem... nie wiem skąd u ludzi bierze się tyle okrucieństwa i przyzwolenia na nie ze strony co poniektórych indywiduów... Natura zwierząt jest ambiwalentna, ani zła ani dobra, to od naszego traktowania Braci Mniejszych zależy czy będą agresywne czy ufne i kochające... Uczę mojego syna miłości w szeroko pojętym znaczeniu... nie tylko do ludzi, ale ...  wyświetl więcej

  emkaa,  09/01/2011

Kara aby skutecznie zniechęcić do popełniania przestępstw nie musi być wysoka. To jej nieuchronność ma działanie prewencyjne. Jeśli potencjalny przestępca wie, że kary nie uniknie, zastanowi się dwa razy nim popełni czyn zabroniony.
Dlatego edukacja społeczeństwa i zgłaszanie każdego naruszenia prawa prawa organom ścigania może spowodować, że przestępstw tych będzie mniej. Samo zwiększenie ustawowego zagrożenia moim zdaniem niczego nie zmieni.

  dalbert,  09/01/2011

Dlatego nawołuję do egzekwowania kar. Ale ciągle uważam, że są one za niskie. Szczególnie, że praktyka wskazuje, że tylko w wyjątkowych wypadkach przestępcy wobec zwierząt rzeczywiście odpowiadają za swe czyny. Czują się bezkarni również dlatego, że najczęściej kończy się na mandacie lub grzywnie. A wielokrotnie bywa, że prokurator odstępuje z powodu "niskiej społecznej szkodliwości czynu".

Kary sa zdecydowanie za niskie w przypadku znecania sie nad zwierzetami.

  Robert_ja  (www),  09/01/2011

Nigdy nie rozumiałem tego, jak można znęcać się nad jakimkolwiek zwierzęciem. Tym bardziej jak to jest niczemu niewinny piesek.

Ludzie uważają że kary za złe uczynki wobec zwierząt powinny być niższe. A ja właśnie uważam że te kary powinny być na równi, o ile nie wyższe ponieważ [oczywiście nie w przypadku wszystkich wykroczeń] człowiek może się obronić. Piesek natomiast jak zostanie kopni

...  wyświetl więcej

  ,  10/01/2011

Ktos, kto jest w stanie skrzywdzic niewinne zwierze, potrafi podniesc reke i na czlowieka. I to bezbronnego, bo na takiego ktory moglby oddac, pewnie nie mialby tchorz odwagi....

Czasami najlepiej jest milczeć.

  Gamka  (www),  10/01/2011

Masz dobre i ciepłe serducho Dalbercie.
Nawołujemy do tego samego ale nikt nas nie słyszy. Aby zmienić prawa i nałożyć wyższe kary na gnębicieli i morderców zwierząt potrzebni są tacy ludzie jak TY , jak inni co rozumieją, że zwierzę - każde, to też istota Boża, żyjąca ,czująca ,kochająca i rozumiejąca .... Na ten moment to tylko walenie głową w mur >>>>
Pozdrawiam cieplutko.

  dalbert,  11/01/2011

Dziękuję :)

  dalbert,  10/01/2011

Dodam jeszcze jedno:

Pani Ewa Jowik, której tom poezji miałem zaszczyt niedawno redagować (do nabycia w wydawnictwie Radwan: www.radwan.pl - warto!), napisała między innymi piękny wiersz o psiej miłości. Za zgodą autorki - oto on:

Ewa Jowik
Psia modlitwa

Tak ciężko podnieść starą głowę,
już nogi nie chcą nosić,
więc dobry Stwórco wszystkich zwierząt,

...  wyświetl więcej

Mam ten tomik i też za Dalbertem polecam :)

  andrzejs,  10/01/2011

Dreszcze przechodzą mi po plecach, kiedy czytam takie teksty, albo słucham takich wiadomości jak o biednej Husky.
Moja sunia tez umarła mi na rękach. Długo nie mogłem się pozbierać.
http://lighter.blox.pl/2011/01(...)ky.html

Witaj w klubie...
Ukłony Andrzeju:-)

  lilith123  (www),  11/01/2011

Kiedyś mój mały braciszek( miał wtedy może 6lat) powiedział że tych co krzywdzą zwierzęta trzeba zamykać do klatki w schronisku aby poczuli się jak nieszczęśliwe zwierzę minimum na pół roku, jak zmądrzeją to powinni odpokutować w schronisku dbając o psiaki oraz koty i dalej mieszkając w klatce minimum kolejne pół roku, potem można pozwolić nocować w domu i dalej pracować z psami po kilka godzin... Moim zdaniem ciekawy pomysł na resocjalizację:)

  hussair  (www),  12/01/2011

Ludzki umysł ma ograniczenia te same, co jego dusza. Jeśli dusza nie współczuje i nie szanuje innych mieszkańców planety (czy to ludzi, czy zwierząt), to NIE POTRAFI wyobrazić sobie organicznego bólu i emocjonalnego cierpienia istoty, którą krzywdzi. Dlatego musi to PRZEŻYĆ na podobny, ba, identyczny sposób. Dlatego popieram ostre, bezwzględne kary. Bo tylko wstrząs może przynieść zrozumienie, pok ...  wyświetl więcej

  theox,  13/01/2011

Zwierzęta są idealne,bo nie potrafią się bronić.
Są doskonałym katalizatorem naszej wewnętrznej agresji,
pomieszania, nienawiści...
Przenosimy to na coś całkowicie bezbronnego.
Jak nieświadomy swych działań musi być człowiek,
który torturuje, okaleczai traktuje brutalnie żywe istoty.
jak bardzo trzeba być pozbawionym współczucia względem życia.

  Strzyga  (www),  13/01/2011

Aż się cała zjeżyłam czytając ten artykuł!!! Dzieci sadyści biorą się z rodziców sadystów i tak się kręci machina bezduszności wobec zwierząt. A miłość i szacunek do zwierząt i roślin nie jest trudno zakodować dziecku...wystarczy ją pokazać a one same pójdą tym śladem.

  berni*,  30/01/2011

Pana artykuły cechują się wrażliwością dobrym sercem i dobrocią ( proszę mnie nie oceniać jako lizak) cech charakteru i osobowości zataić się nie da Polskie prawo jest bardzo ale to bardzo chore i moim zdaniem powinno być rygorystycznie zaostrzone. Powiem więcej ja jestem za wprowadzeniem kary śmierci ,biblia mówi " Jeśli ktoś przeleje krew bliźniego niech jego krew przelana będzie" Biedne zwierzę ...  wyświetl więcej

Dziękuję...

  apil,  08/02/2011

wszystkich którym los zwierząt nie jest obojętny zapraszam do uczestnictwa w marszu, w najbliższą niedzielę o 13:00
http://www.marszniemilczenia.pl/

  siudka,  27/03/2011

Popłakałam się jak to czytałam. Sama miałam psa, którego ktoś wrzucił do piwnicy w bloku. Wychowałam się z nią i niestety pewnego dnia wypadła za ogrodzenie, które w jednym miejscu było źle przymocowane i potrącił ją samochód. zdechła od razu bez męczarni. Płakałam po niej dwa dni.
Nie rozumiem ludzi, którzy trzymają zwierzęta na łańcuchach czy maltretują je i głodzą... Zwierze odczuwa wszystko tak samo jak człowiek. W Polsce powinni zaostrzyć kary!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska