Login lub e-mail Hasło   

Prawo boskie - ponad ziemskie - Paulo Coelho

Dobro przybiera postać Zła, ale wciąż jest Dobrem i stanowi część Boskiego planu dla ludzkości.
Wyświetlenia: 3.262 Zamieszczono 13/01/2011

 

 

Prawo boskie - ponad ziemskie             Paulo Coelho

 

  Bóg jest, a mimo to ludzie sądzą, że trzeba Go nadal szukać, bo trudno im się pogodzić z tym, że życie jest aktem wiary.

Jakby nie było, od zarania swych dziejów człowiek jest skazany na życie w odwiecznym Podziale na Dobro i Zło. My, ludzie współcześni, żywimy te same wątpliwości, co nasi przodkowie.

Dobro i Zło mają to samo oblicze, wszystko zależy jedynie od momentu, w którym staną na drodze człowieka

  Bóg zstępuje na ziemię, aby uświadomić nam naszą własną siłę. Jesteśmy częścią jego marzeń, a On pragnie je szczęśliwie spełnić. Jeśli zatem utwierdzimy się w przekonaniu, że Bóg stworzył nas po to, byśmy byli szczęśliwi – to będziemy musieli uznać, że każda klęska, każdy smutek wypływają z naszej winy. I to jest właśnie powód, dla którego zawsze zabijamy Boga.

 Czy to na krzyżu, czy w płomieniach, na wygnaniu lub po prostu w naszym własnym sercu.

Na początku Bóg stworzył Niebo i ziemię. Stworzył ptactwo, zwierzęta chodzące po ziemi i wiedział Bóg, że było to dobre. A później stworzył człowieka…i od tego czasu było już coraz gorzej. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, ale nie ma na to dowodów. Po wszystkim Bóg stworzył Słońce, Księżyc i gwiazdy, a człowiek potrafi stwarzać tylko kłopoty.
Kiedy człowiek ma problem, czyli przez większość czasu, zwraca się do czegoś większego niż on sam. Do miłości, do wiary, do religii, by znaleźć sens tego wszystkiego.

Szkoda, że Bóg, Allah, czy Jahwe – mniejsza o imię – nie musi żyć w dzisiejszym świecie.

Gdyby żył, do dziś bylibyśmy w raju, a On musiałby rozpatrywać odwołania, apelacje, petycje, podania, rekwizycje sądowe, pozwy i objaśniać na nieskończonej ilości sesji swoją decyzję wygnania Adama i Ewy z raju, dlatego tylko, że przekroczyli arbitralne, bezpodstawne prawo, jakim był zakaz jedzenia owoców z drzewa wiadomości Dobrego i Złego.
Skoro chciał tego uniknąć, to dlaczego posadził to drzewo pośrodku ogrodu, a nie gdzieś poza murami Raju?

Gdyby powołano ją do obrony tej pary, Mari z całą pewnością oskarżyłaby Boga o “uchybienie administracyjne”, bo nie dość, że umieścił drzewo w niewłaściwym miejscu, to na dodatek nie opatrzył go stosownymi ostrzeżeniami, barierami, nie zastosował minimalnych bodaj środków ostrożności, narażając na niebezpieczeństwo wszystkich.
Mari mogła Go również oskarżyć o “nakłonienie do przestępstwa” – zwrócił bowiem uwagę Adama i Ewy na miejsce, gdzie rosło drzewo. Gdyby nic nie powiedział, pokolenia za pokoleniami przechodziłyby tamtędy i nikomu nawet do głowy by nie przyszło, żeby sięgać po zakazany owoc z drzewa rosnącego w gąszczu innych, podobnych drzew.
Ale Bóg postąpił inaczej.

Ustanowił prawo i znalazł sposób, by nakłonić kogoś do jego złamania tylko po to, by wynaleźć Karę. Wiedział, że Adam i Ewa znudzą się w końcu tym nadmiarem doskonałości i – wcześniej czy później – wystawią na próbę Jego cierpliwość.

Czekał na to, bo może On również – Wszechmocny – miał dość świata, gdzie wszystko funkcjonowało bez zarzutu.

Gdyby Ewa nie skosztowała jabłka, cóż ciekawego zdarzyłoby się przez miliony lat?
Nic.
Gdy zostało złamane prawo, Bóg – Sędzia Wszechmocny – udawał, iż szuka ukrywających się, jakby nie znał wszystkich możliwych kryjówek. Przetrząsnął ogród kawałek po kawałku ku uciesze aniołów, którzy wielce bawili się tym żartem (dla nich również życie musiało być monotonne, od czasu gdy Lucyfer opuścił Niebo).
[...]
Odgłosy kroków Boga, przerażone spojrzenia pary winowajców, stopy, które nagle zatrzymują się tuż obok ich kryjówki.
- Gdzie jesteś? – pyta Bóg.
- Kroki Twe usłyszałem w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi i ukryłem się – odpowiada Adam, nieświadom, że tymi słowami przyznaje się do winy.
I gotowe.

Dzięki prostej sztuczce, pozorując, że nie wie, gdzie jest Adam i co było prawdziwym powodem jego ukrycia się, Bóg dopiął swego. Mimo to, by bacznie przyglądający się całemu wydarzeniu Aniołowie nie mieli cienia wątpliwości, postanowił posunąć się dalej.
- Któż ci powiedział, że jesteś nagi? – spytał Bóg, wiedząc, że na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź: Bo zjadłem z drzewa, dzięki któremu to pojąłem.
Tym pytaniem Bóg wykazał aniołom, że jest sprawiedliwy i skazuje parę na podstawie dowodów. Odtąd nieważne już było, czy wina leżała po stronie kobiety, ani czy prosić będą o przebaczenie. Bogu potrzebny był przykład, aby żadna inna istota, ziemska, czy niebiańska, nie poważyła się nigdy więcej sprzeciwiać Jego decyzjom.
Bóg wygnał parę z raju, ich dzieci również słono zapłaciły za przewinienie rodziców (jak to bywa do dziś z dziećmi skazanych), i tak powstał system sądowniczy: prawo i złamanie prawa (logiczne czy absurdalne, to nie miało znaczenia), proces (gdzie sprytniejszy wygrywa z naiwnym) i kara.

A kiedy cały ludzki ród został skazany bez możliwości rewizji wyroku, człowiek postanowił stworzyć mechanizmy obronne, na wypadek, gdyby Bóg zapragnął znowu objawić swą bezwzględną władzę. Ale przez tysiąclecia przesadził z ich liczbą i sprawiedliwość stała się plątaniną klauzul, orzeczeń, i sprzecznych tekstów, których nikt nie był w stanie pojąć.
A gdy Bóg zmienił zdanie i posłał Swego Syna, by zbawił świat, to cóż się stało? Wpadł on w sidła sprawiedliwości, którą przecież sam Bóg wymyślił.
Prawo stało się takim gąszczem, że Syn skończył przybity do krzyża. Nie był to łatwy proces: odsyłano go od Annasza do Kajfasza; od kapłanów do Piłata, który tłumaczył się brakiem przepisów w kodeksie rzymskim; od Piłata do Heroda, który sprawę oddalił, motywując, że kodeks żydowski nie przewiduje kary śmierci. Od Heroda z powrotem do Piłata, który raz jeszcze próbował fortelu, proponując ludowi ugodę – ubiczował Jezusa i obnażył jego rany, ale i to na nic się zdało.
Jak to czynią współcześni prokuratorzy, Piłat postanowił zapewnić sobie sławę kosztem skazanego. Zaproponował zamianę Jezusa na Barabasza, wiedząc, że proces w tym stadium stał się już wielkim spektaklem, który wymagał podniosłego zakończenia – śmierci oskarżonego.
W końcu Piłat uciekł się do artykułu, który przyznawał przywilej wątpliwości sędziemu, a nie sądzonemu i umył ręce, co znaczyło: “Ani tak, ani nie”.

Był to jeszcze jeden wybieg, pozwalający na zachowanie rzymskiego systemu sądowniczego, nie narażając na szwank dobrych stosunków z miejscowymi urzędnikami i umożliwiający przeniesienie ciężaru odpowiedzialności na lud, na wypadek, gdyby ogłoszenie wyroku wywołało kłopoty i jakiś inspektor ze stolicy Imperium zechciał osobiście zbadać sprawę.

Paulo Coelho

http://paulocoelhoblog.com/pirate-books/Polish%20-%20Weronika%20Postanawia%20Umrzec%20-%20Paulo%20Coelho.pdf 

 Niełatwo jest słuchać.
W naszych modlitwach wciąż wykręcamy się, że zbłądziliśmy i wciąż upraszczamy, żeby działo się to, czego my chcemy.
 Ale Pan  to wszystko wie i czasem prosi nas tylko byśmy posłuchali tego, co mówi nam Wszechświat.
I byśmy byli cierpliwi.

 Paulo Coelho – duchowy mistrz czy fałszywy prorok ? Jak myślisz?

 

Podobne artykuły


43
komentarze: 19 | wyświetlenia: 5685
159
komentarze: 44 | wyświetlenia: 44924
25
komentarze: 12 | wyświetlenia: 7148
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7230
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7801
45
komentarze: 29 | wyświetlenia: 7214
35
komentarze: 46 | wyświetlenia: 7064
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6468
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 3496
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10089
 
Autor
Dodał do zasobów: Gamka
Artykuł



  mojra  (www),  13/01/2011

Czy więc warto studiować prawo ziemskie http://www.nderf.org/Polish/william_si's_nde_polish.htm

Opisałaś akurat zasadę życia ... czyli świadomość nie mającą nic wspólnego z Bogiem ... opisałaś "ja" własne w jakim żyje od tysięcy lat ta populacja.. Bóg nie ma z nią nic wspólnego... Bóg mieści się w innej zasadzie życia .. w drzewie Życia .. czyli odczuwania wszystkiego poprzez serce wspomagane Intuicją a nie spranym i sparszywionym do cna mózgiem upadłego człowieka .... jest to nieznajomość Boga i jego praw ...

  Gamka  (www),  13/01/2011

Moja znajomość praw boskich i wiary w Boga jest na tyle dostateczna, że nie Tobie to oceniać !
A przedstawiony w treści jest fragment powieści Paulo Coelho .." Weronika postanawia umrzeć " i o Paulo Coelho właśnie chodzi :...” Paulo Coelho – duchowy mistrz czy fałszywy prorok ? Jak myślisz? „ ... - takie postawiłam na końcu tekstu pytanie ....
Dla mnie liczy się każdy człowiek obojęt ...  wyświetl więcej

  Remter,  13/01/2011

Gamko przepraszam Cię .. jeżeli tak to odebrałaś..ale pragnęłam abyś coś w tym raju ujrzała, że tam nastąpił pierwszy podział jaki trwa do dziś z wielokrotnym do potęgi podziałem... w zasadzie w której umieściłaś myślenie tego artykułu , czyli w poznawaniu dobra i zła ... nie znajdziesz Boga a dlaczego , bo on sam powiedział, iż owoce tej zasady zrodzą jedynie śmierć... i przejaw tej śmierci jest ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  13/01/2011

Może zespolona z Bogiem czujesz jak roślina, lecz by sobie to uświadomić potrzebny jest mózg. Lepiej go nie wyrzucaj !

  Gamka  (www),  13/01/2011

Szkoda, że nie doczytałaś tekstu do końca! gdzie jest zawarte pytanie?
A o mój mózg i moja wiarę w Boga to się nie martw !

  mojra  (www),  13/01/2011

Gamka ! Przepraszam ! To reakcja na koment Teresy o sparszywionym mózgu ! Ja tam swój kocham, jak każdą cząsteczkę ciała bo to gwarancja zdrowia !

  Remter,  13/01/2011

Dlatego dopoki w nim będzie siedziało to twoje male "ja" .. nigdy nie pojmiesz i nie doświadczysz życia w przepływie życia w stanie Jestem .. bo ono ci nie da ... tego ujrzeć .. bo Życie Jestem potrzebuje nas , ale nic z naszego malutkiego "ja", ktorym obecnie jest nasz umysł przesiąknięty .... pragniesz zmiany .. a nie pragniesz oczyszczenia z bagażu jaki połknęłaś w Matrixie ... dziwne podejście ...

  mojra  (www),  13/01/2011

Tereso ! Mentalny Matrix to Twój osobisty wynalazek. Taki kokon odporny na argumenty Boga, czyli bliżnich stworzonych na jego podobieństwo, też mającym nim kontakt, chociażby w NDE.

  Remter,  13/01/2011

Dopóki nie znajdziesz odpowiedzi we własnym wnętrzu .. to ta na zewnątrz nigdy nie będzie prawdziwa .. subiektywne odczucia są najbliższe prawdy o nas samych .. natomiast obiektywne mogą pochodzić z połkniętych sugestii w nas skierowanych .. i to miałam na myśli ...

Gamko ślicznie to ujęłaś i opisałaś, ale to co napisałaś nie odzwierciedla rzeczywistości. to pewien sposób na wyjaśnienie malutkim ze takie coś stworzył Stwórca, prawda jest jednak inna.

  Gamka  (www),  14/01/2011

..Jeśli będziesz żył, Bóg będzie żył z tobą.
Jeśli odmówisz podjęcia ryzyka,
On wróci do odległego Nieba i stanie
się tylko tematem filozoficznych spekulacji.... to też Paulo Coelho
Pozdrawiam:)

  Noemi*,  13/01/2011

Przeczytałam kilka jego książek, Paulo Coelho w sposób dość czytelny, ale nie narzucający się, skłania nas do przemyślenia pewnych spraw, tych najważniejszych, ale często wypychanych z naszej świadomości przez codzienność, rutynę. W mojej ocenie nie jest ani prorokiem ani mistrzem duchowym tylko autorem dość poczytnych książek, zaspakajając w pewien sposób "głód duchowy" dla wielu osób zabieganych i zagubionych w codzienności. Pozdrawiam Gamko(:-)

  Gamka  (www),  14/01/2011

Zgadzam się z Tobą noemi90.
Dla mnie też nie jest ani prorokiem, ani mistrzem ale wspaniałym , mądrym i ciepłem emanującym pisarzem. Za każdym razem w jego książkach odkrywam inną mądrość .
Znalazłam oficjalną polską stronę Paulo Coelho.... http://paulocoelho.pl/ - polecam!
„Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
/ ...  wyświetl więcej

  Elba,  13/01/2011

Jedyne i najważniejsze prawo boskie i ziemskie to miłość. Lecz każdy z nas przeżywa ją na swój niepowtarzalny sposób i nikomu z nas nie przyszłoby do głowy, aby ująć ją w reguły i procedury... bo to by ją zabiło... http://www.youtube.com/watch?v(...)FBC_xf4
Bóg jest miłością? Czy potrzebne są nam w tej miłości jakieś reguły?

  Gamka  (www),  14/01/2011

Prawdziwa miłość to akt całkowitego oddania.....
Pozdrawiam Elbo :-)

Zawsze gadałem, że prawdziwie interesujące są wyłącznie grzechy.

  Gamka  (www),  14/01/2011

Panie Zbysławie...;-) .. a bo ...."Nasze grzechy - są naszymi przyjemnościami; cudze grzechy - naszymi utrapieniami. A jedne i drugie - to, po prostu, życie...."
Pozdrawiam ;)))

Hihi... nie sposób się nie zgodzić :) Dodają smaczku naszemu życiu.
"Kiedy Bóg chce doprowadzić kogoś do szaleństwa, daje mu wszystko, czego zapragnie" ( Walkirie)

  ,  14/01/2011

Bardziej duchowy mistrz niz falszywy prorok. Moim mistrzem nie jest, chociaz przeczytalam prawie wszystko co napisal. Tak sie jakos zawsze, dziwnie sklada, ze kiedy mam problemy, siegam po Coelho... siegam po ksiazke, nie znajac jej tresci, a jednak zawsze znajduje w niej cos, co mi pomaga rozwiazac problem. Dlatego kocham Paulo Coelho :-)

  Gamka  (www),  14/01/2011

Też kocham jego mądrość, jego słowo, jego rozmyślania, jego spokój.
Dla mnie jego książki są za każdym razem inne kiedy biorę je do ręki. Za każdym razem znajduję inne mądre słowa, przemyślenia. Jest w nich tyle spokoju, tyle ciepła......
Właśnie niedawno obejrzałam film „ Weronika postanawia umrzeć” – polecam , jeśli możecie - obejrzyjcie, a książkę przeczytajcie.... link w załączen ...  wyświetl więcej

Palomitko...tak się dziwnie dzieje, że ja też po jego książki sięgam gdy potrzebuję się wyciszyć i uporządkować uczucia mną targające... jak już odpowiedzieć Gamce na postawione pytanie - to osobiście skłaniam się ku "duchowemu mistrzowi"... fałszywym prorokiem być nie może, gdyż nie neguje istnienia Stwórcy... a miłość jest dla niego najwyższym dobrem, prawem boskim i ziemskim, co też w swoich ks ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  14/01/2011

..."W każdym momencie naszego życia jedną nogą tkwimy w świecie baśni, a drugą w otchłani piekieł..."
Masz rację Skalny Kwiatuszku ....że .."".a miłość jest dla niego najwyższym dobrem, prawem boskim i ziemskim.."
Dziękuję Tobie bardzo ;-))

Co wy tak, dziewczyny, z tą miłością? Możecie mi wierzyć, kopa w zadek też daje się z przyjemnością. Słowo honoru, sam dawałem!

He, he... i dla ciebie Zbysławie cytat z Coelho znalazłam, do tego "kopa" :)
"Doświadczenie Dobrej Walki umacnia Wojownika Światła."
Pozdrawiam:)

  ,  15/01/2011

Zbyslawie....Ty wiesz o milosci wiecej niz sie nam wszystkim wydaje :-)

  ,  15/01/2011

Gamka, wspomnialas o filmie. Nie wiedzialam, ze jest. Zdecydowanie bardziej wole ksiazki, ale chetnie zobacze jak znajde. Dla mnie Coelho jest czlowiekiem, ktory potrafi mowic o tym co czuje. Jest mezczyzna, ktory potrafi mowic o tym co czuje :-) Zdecydowana wiekszosc mezczyzn nie potrafi mowic o uczuciach. Tak sa skonstruowani. Coelho mowi za nich wszystkich. I ma bardzo duzo do powiedzenia :-) ...  wyświetl więcej

  ,  16/01/2011

Znalazlam film na "chomiku" :-)

Myślę że nie ma proroków a tylko są osoby bardziej lub mniej błyskotliwe



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska