Login lub e-mail Hasło   

Ważniejsza niż ojczyzna

Czujemy się lepsi niż Nowakowie, niż ci z Wierciszewa, niż Widzew Łódź, niż Rosjanie, świadkowie Jehowy, PiS, czarni, lepsi niż kobiety. Myśli te świadczą o zniewolonym umyśle.
Wyświetlenia: 4.022 Zamieszczono 16/01/2011
Wróciłem z miasta na szczyt mojej góry. Otaczała mnie kompletna cisza mroźnego wieczoru. Tuż przed domem spojrzałem na bezchmurne niebo. Jako dziecko robiłem to często, a potem zapomniałem jakie to oczyszczające doświadczenie. Przez te wszystkie lata byłem zbyt zajęty bieganiem wokół spraw życia, aby pomyśleć jaki jestem malutki wobec nieogarniętej przestrzeni nade mną. Teraz tak jak za dawnych czasów spoglądałem na tysiące gwiazd i fragment księżyca. Niby widok oczywisty, a jednak niezwykły.
 
Poszybowałem myślami w kierunku księżyca. Był tak daleko, 380 000 km stąd, a pomimo tego ludzie kiedyś po nim chodzili. Tak daleko od rodziny, przyjaciół, tam gdzie nie ma owoców, gdy człowiek jest głodny, ani łąk, gdy zmęczony; gdzie brak powietrza i nieprzyjazne środowisko z temperaturą +110°C w dzień i -150°C w nocy. Życie na księżycu jest całkowicie zależne od sprawności sprzętu, który czasami zawodzi. Nie wiem czy bym się odważył.
 
 
                                                                              
 
Wówczas spojrzałem w wyobraźni na ziemię i zamarłem z wrażenia, z bezgranicznego zachwytu. Ziemia widziana z księżyca jest cztery razy większa niż księżyc widziany z ziemi. W ciemnej, zimnej i surowej otchłani wszechświata znajduje się mieniąca się wszelkimi barwami, kwitnącą życiem wielka kula z morzami, plażami, palmami, rafami koralowymi, kolorowymi rybami, lasami, wodospadami, kolorowymi ptakami, dzikimi zwierzętami, kwiatami, pszczołami, owocami i w końcu z ludźmi. Piękne jest to wszystko, ale jakże też delikatne i kruche.
 
 
 
 
Można byłoby żyć szczęśliwie w tym olbrzymim ogrodzie, bo zagrożenie z zewnątrz jest mało prawdopodobne. Trudno jest jednak mieć pokój w sercu, gdyż człowiek ma we krwi szaleńczy pęd do podcinania gałęzi na której siedzi. Zgromadziliśmy taką ilość broni, że bylibyśmy w stanie wysadzić Ziemię w powietrze. Zgromadziliśmy taką ilość nienawiści, że potrafimy w imię egoizmu wybijać całe nacje. Zgromadziliśmy taką ilość obojętności w sercach, że ludzie obok potrafią ginąć z głodu i zimna, a my się ekscytujemy kupnem nowego telewizora czy nowej PlayStation. Pracujemy ciężko przez 2-3 miesiące w roku, aby wyhodować w sobie choroby, które nas w bólach zabiją.
 
Sztuczne granice państw podzieliły ludzkość na lepszych i gorszych, na tych którym życie się należy oraz tych drugiej kategorii. Wraz z granicami powstał patriotyzm lokalny i narodowy, który zazwyczaj nie robi nic innego jak karmi nasze najniższe instynkty usprawiedliwiając poczucie wyższości i nienawiść do innych. Stoimy na straży granic i wciąż tworzymy nowe, a przyroda ignorując nasz egoizm nieustannie dąży do stanu pierwotnego szczęścia.
 
 
O, jakże są nieszczelne granice ludzkich państw!
Ile to chmur nad nimi bezkarnie przepływa,
ile piasków pustynnych przesypuje się z kraju do kraju,
ile górskich kamyków stacza się w cudze włości
w wyzywających podskokach!
 
Czy muszę tu wymieniać ptaka za ptakiem jak leci,
albo jak właśnie przysiada na opuszczonym szlabanie?
Niechby to nawet był wróbel - a już ma ogon ościenny,
choć dzióbek jeszcze tutejszy. W dodatku - ależ się wierci!
 
Z nieprzeliczonych owadów poprzestanę na mrówce,
która pomiędzy lewym a prawym butem strażnika
na pytanie: skąd dokąd - nie poczuwa się do odpowiedzi.
 
Och, zobaczyć dokładnie cały ten nieład naraz,
na wszystkich kontynentach!
Bo czy to nie liguster z przeciwnego brzegu
przemyca poprzez rzekę stutysięczny listek?
Bo kto, jeśli nie mątwa zuchwale długoramienna,
narusza świętą strefę wód terytorialnych?
 
Czy można w ogóle mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?
 
I jeszcze to naganne rozpościeranie się mgły!
I pylenie się stepu na całej przestrzeni,
jak gdyby nie był wcale wpół przecięty!
 
I rozlegnie się głosów na usłużnych falach powietrza:
przywoływawczych pisków i znaczących bulgotów!
 
Tylko co ludzkie potrafi być prawdziwie obce.
Reszta to lasy mieszane, krecia robota i wiatr.
 
Psalm, Wisława Szymborska
 
 
Spójrz na człowieka obok, przytul go i przygarnij. Wszyscy jesteśmy dziećmi tej samej matki. Tak naprawdę to nie ma Polaka, Niemca, Rumuna, białego czy czarnego, blondyna czy bruneta, kobiety czy mężczyzny. Jest jedynie CZŁOWIEK, który chce kochać, jeść, pracować i być godnie szczęśliwym.
Dorobek całej ludzkości jest naszym dziedzictwem i powinien być powodem dumy każdego z nas. Tak samo zło tego świata powinno być zmartwieniem każdego człowieka nawet jeżeli mieszka w najbardziej odległym jego zakątku.
 
Planeta Ziemia jest jedyną i prawdziwą ojczyzną jaka istnieje. Ona nas żywi, daje schronienie i odpoczynek. Należy o nią dbać i kochać. Odpowiedzialność za całą planetę jest najwyższym stopniem dojrzałości społecznej. Usuwajmy granice z naszych umysłów, aby pewnego dnia stać się ludźmi prawdziwie wolnymi.
 
Maciej Strzyżewski
 
 
 

Podobne artykuły


26
komentarze: 3 | wyświetlenia: 17927
19
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2377
159
komentarze: 44 | wyświetlenia: 44925
40
komentarze: 55 | wyświetlenia: 4573
32
komentarze: 26 | wyświetlenia: 5166
29
komentarze: 7 | wyświetlenia: 6588
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4179
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10090
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6494
25
komentarze: 14 | wyświetlenia: 9759
39
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5763
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5345
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19393
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 3376
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 36894
 
Autor
Artykuł



Wszystko to prawda, Maćku. Piękne, bo mądre przesłanie napisałeś. Dziękuję Ci za ten tekst.
CYT.: "Spójrz na człowieka obok, przytul go i przygarnij. Wszyscy jesteśmy dziećmi tej samej matki." Dlaczego jednak wielu z nas tego nie może jeszcze pojąć?

CYT.:
„Macie w sobie, każdy z was, umiejętność zmiany planety, ale musicie zacząć od siebie samych, pokochać siebie. Pokochać si

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  16/01/2011

Ziemia to samowystarczalny statek kosmiczny mknący z układem Słonecznym w bezkresny kosmos. Cywilizacja robi jednak wszystko, by nikt z ludzi nie dotarł do kresu podróży, po za garstką uprzywilejowanych, zgadując postawiłbym na Chińczyków.

Nie dość, że pięknie napisane, to jeszcze Wisława Szymborska... właśnie czytam jej Wiersze Wybrane i zachwycam się jej umiejętnością trafnej pointy w każdym wierszu i opowiastce... Podpisuję sie moim głosem pod tym artykułem Marcinie. Dziękuję :)

Świetny artykuł

  peregrinus  (www),  31/01/2011

Ja bym Wisławy Szymborskiej nie cytował...
W 1953 roku miała swój udział w podpisaniu i przekazaniu władzom "Rezolucji Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego" (proces księży i osób świeckich), w której możemy przeczytać:

W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną.

"My

...  wyświetl więcej

Nie wiedziałem o tym. Na pewno jest to ważny materiał do studiów dla IPN. Nie zmienia to jednak faktu, że wiersz jest dobry.

Jako urodzony na Widzewie i przez wiele lat tam w przeszłości mieszkający protestuję przeciwko "Widzew-Łodzi";-) Lepiej byłoby oddać ten fragment: "z Widzewa, w Łodzi" lub "z Łodzi Widzewa".

A przy okazji, ależ z ciebie wyszedł "internacjonał". Jak to wytrzymają niektórzy patrioci?

Chodziło mi tutaj o znany klub sportowy.

  greenway,  06/03/2011

Kocham ten widok - Ziemia z Kosmosu. Cudowna, błękitna planeta - Nasz Dom.
Dziękuję za ten artykuł. :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska