Login lub e-mail Hasło   

Pan Jezus Chrystus, Bóg i Zbawiciel - Cechy Charakteru Mistrza z Nazaretu...

Do końca Swoich dni, Był wierny Swoim Poglądom. Jego Wola, Myśli i Uczynki podporządkowane były Osobie, Którą nazywał Swoim Ojcem.
Wyświetlenia: 5.491 Zamieszczono 21/01/2011

 

Nieudolna próba przedstawienia Postaci językiem szkolnym…

 

Pan Jezus Chrystus, Którego znam z Kart Ewangelii, to Postać, Której Charakter jest ze wszech stron stabilny.
Owej tzw. ``zmienności charakteru``, którą przypisujemy ``synom i córkom ludzkim``, w Nim nie dostrzegam, nawet w najmniejszym stopniu.

Postać Zbawiciela, na Którą patrzą bohaterowie Nowego Przymierza, emanuje spokojem i rozwagą. Niemniej jednak gdybym szukał w Niej wszechogarniającej tolerancji, to moje na ten temat poszukiwania, zakończyłyby się fiaskiem.
Piszę to ze spokojem, ale zarazem z pewnością: Główny Bohater Nowego Przymierza, tolerancyjnym na zło nigdy nie Był. Zawsze Stawał w obronie tzw. ``dobra``, wywyższając przy tym Swego Ojca, o Którym często Wspominał.

Ze Swymi, rzekłbym, doskonałymi cechami, Siał zamęt w sercach ludzkich. Sprawiał, że ułomni nabierali siły i wiary w sens swojej egzystencji. Zawsze Stawał w obronie słabszych, choć i nawet maluczkim nie żałował nagany. Potrafił rozmawiać z każdym człowiekiem, bogatym, biednym, starym i młodym. Z wielką rozwagą Dobierał Słowa, raz to delikatne i subtelne, innym razem ostre i stanowcze.

W opisie zaprezentowanym przeze mnie, na pozór brakuje pewnej cechy, którą możni tego świata przypisują cezarom. Mam tutaj na myśli ``cechę przywódcy``.

Jednak dla wnikliwych obserwatorów, opis ten jest niezbitym dowodem na to, że nie mając armii widzialnej dla oka, Bohater, Którego cechy wystukuję przyciskami klawiatury, niewątpliwie Posiadał Cechę Wielkiego Przywódcy, z Którego Słowem liczyli się ówcześni.


Jak wspomniałem, Pan Jezus zawsze Stawał w obronie tzw. ``dobra`` w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.
Jego Wola, Myśli i Uczynki podporządkowane były Osobie, Którą nazywał Swoim Ojcem, a jak wynika z opisów dokładniejszych, Swoim Tatusiem.


Mówił o miłości do Pana Boga i bliźniego. Nauka, Którą Zaszczepił w sercach i umysłach najpierw, tzw. Apostołów, a później i innych ludzi, lotem błyskawicy obiegała małe chatki, jak i pałace. Dla jednych Był wichrzycielem i buntownikiem, dla innych Bogiem nawet i Posłańcem Bożym.
Potrafił ``Unieść w Powadze swe Ręce`` i ostrym spojrzeniem usadzić na miejscu faryzeuszy. Jednak również wiedział, kiedy umknąć przed pospólstwem, które zepchnąć Go chciało w przepaść.
Nie Bronił się, gdy oszczercy Go aresztowali, a nawet Swoim uczniom Zabronił dobywać miecza.

Do końca Swoich dni, Był wierny Swoim Poglądom. Jego bliscy z płaczem spoglądali na Niego, gdy Konał na krzyżu.
I pomyśleć, że jeszcze tam, w wielkim bólu Głosił Swoje Posłannictwo:
``Będziesz ze Mną w Raju``, te Słowa usłyszał złodziej, a może i morderca?

``Będziesz ze Mną w Raju``.

Jaki człowiek umierający i pozbawiony Królestwa, dałby tak wielką nadzieję drugiemu człowiekowi, który zaraz ma stracić życie?

Naoczni świadkowie, którzy wytrwali przy Jego boku, zaświadczyli, że Zmartwychwstał, że widział się z nimi i pocieszał ich.

Napisałem, że Jego Nauka lotem błyskawicy docierała do chat bogaczy i biedaków.
Wychodzili pasterze na pastwiska, ze swoimi trzodami i z wielką tęsknotą w głosie, opowiadali o Panu Bogu, Który kiedyś Przyjdzie.

Pewnego dnia Promień Światła wtargnął i do mojej ``haciendy``...
Ale o sobie i swoich przeżyciach nie mam zamiaru pisać w tym artykule.

Powyższe słowa określają w bardzo minimalnym stopniu i jakże nieudolnie, Obraz Postaci, Którą ludzie wierzący Nazywają Swoim Bogiem, Opiekunem, Zbawicielem i...Tatusiem.
Powyższe słowa, są tylko cieniem opisu Postaci, Która Zasługuje na bardziej elokwentne pióro, niż moje.

--------

Tekst ten umieściłem również swego czasu pod adresem:

http://openforum.tezeusz.pl/openforum/forum_entry.php?id=12199&page=0&category=all&order=time

Podobne artykuły


16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 443
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1343
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1017
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1578
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1066
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 770
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 718
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1382
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 868
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 822
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 795
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1003
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 763
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1220
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 856
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  22/01/2011

Dlaczego "cenzura żydowska" pozwoliła Spielbergowi zakpić z Arki Przymierza w filmie z Indiana Johnsem. Wyszedł z niej wszechpełzający i wszechobrzydliwy demon, który uśmiercił wszystkich ludzi chyba nie w imię Boga Miłości ?

  57kerenor  (www),  22/01/2011


POSZUKIWACZE ZAGINIONEJ ARKI.

Na początku powiem, że Spielberg to takie ciągle duże dziecko (ponoć jak co drugi mężczyzna), dla którego świat realny jest mało ważny.
Od wielu, wielu lat, żyje w świecie iluzji, fantazji, kosmitów i przygody: ``Bliskie spotkania trzeciego stopnia``, ``Szczęki``, ``E. T.``…

W zasadzie, do jego działalności nie można w jakiś zdecydowany

...  wyświetl więcej

  ,  22/01/2011

Jak wiadomo Keren jestes wiernym uczniem Jezusa Chrystusa. Pozwol, ze zacytuje Twoje slowa :

I pomyśleć, że jeszcze tam, w wielkim bólu Głosił Swoje Posłannictwo:
``Będziesz ze Mną w Raju``, te Słowa usłyszał złodziej, a może i morderca?

``Będziesz ze Mną w Raju``.

Nad ta cecha musisz chyba jeszcze troche popracowac...

  Ivi,  22/01/2011

No Kerenor! Postarałeś się- bardzo ładny art

  Gamka  (www),  22/01/2011

"Dobrą drogą jest ta, po której idąc, mamy oczy bez przerwy wzniesione ku Bogu.
<św. Augustyn>

  mojra  (www),  23/01/2011

Piękny tekst. Dla mnie Jezus jest synem Boga uniwersalnego. Nie jest nim Bóg Starego Testamentu. Symbol krzyża jest smutnym szyderstwem i triumfem faryzeuszy, których dzieło kontynuują kapłani, nad zuchwałym Jezusem.
Może przyjdzie czas, że Żydzi przeproszą Jezusa ! cyt. Lecha Maziakowskiego

"Świat żydowski trzyma tę tajemnicę nie wiedząc co z nią uczynić, jak ją zinterpretować, jak

...  wyświetl więcej

GAMKA

"Dobrą drogą jest ta, po której idąc, mamy oczy bez przerwy wzniesione ku Bogu.
<św. Augustyn>
.................................................................................................................................

Z tego co widzę, właśnie po tych którzy IDĄC patrzą w niebo, i mając złożone ręce, zapatrzeni , nie zauważyli że zboczyli z drogi. I

...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  23/01/2011

SZYMBLA60
Nie Twoje zadanie aby wytykać mi moją wiarę !!!
Ja wierzę w Boga i nikt nie będzie mi prawił kazań po jakiej ja drodze stąpam!
Jeśli błądzę to osądzi mnie TEN, w którego wierzę, a nie TY !
Nigdzie nie napisałam, a w cytacie tym bardziej, że chodzę z głową w chmurach i spoglądam na niebo!... i składając ręce.....
Moja wiara! moje życie!
Pozdrawiam Ciebie ciepło szymbla60 i nie czekam na odpowiedź !

  dap4444,  25/01/2011

Jezus nie żyje, a kiedy żył (o ile w ogóle żył), to nie był żadnym bogiem - nie ma na to żadnych naukowych dowodów. Obudźcie się w końcu z tego marazmu i przestańcie wierzyć w bajki pisane jedną wielką zbiorową halucynacją. Wasza wiara zniknie z tej rzeczywistości z chwilą kiedy umrze ostatni chrześcijanin. I nie ma w tym nic nienaturalnego.

dap4444

To nie ulega żadnej wątpliwości że Pan Jezus umarł, potem zmartwychwstał, ale ta wiadomość drogi dap4444 jest tylko dla tych którzy w Niego uwierzyli.
A co naukowych dowodów, to właśnie TY, pisząc to, jesteś najlepszym dowodem na to, że to wszystko JEST PRAWDA. Żeby sprawiedliwości stało się za dość, muszę przytoczyć ,,zbiorową halucynację,, która miała miejsce dwa tysiące l

...  wyświetl więcej

  dap4444,  26/01/2011

"DOWODY BIBLIJNE"... z całym szacunkiem drogi szymbla60, ale takowych nie ma. Małe sprostowanie (poczułem ze uraził Cię mój tekst): ja nie miałem zamiaru nikogo obrażać, temat był o Jezusie, dlatego założyłem że wypowiadające się tu pozytywnie o nim osoby są co najmniej chrześcijanami (nie wiem czy katolikami, czy z innego odłamu). Słowa takie jak halucynacja itp. są powszechne w polskim języku i ...  wyświetl więcej

Napisałeś :
Dla mnie boga nie ma, bo nie ma dowodów na jego istnienie.

Skoro tak uparcie twierdzisz że Go nie ma, bo nie ma dowodów na Jego Istnienie, to może inaczej, podaj mi ty DOWÓD, na Jego nieistnienie .

Widzisz, z reguły człowiek który nie wierzy w Boga, bardzo łatwo chce wytrącić komuś z ręki to, na czym ktoś się wspiera. A mowa jest tu o Biblii, którą ty, być może o

...  wyświetl więcej

szymbla60

"DOWÓD, na Jego nieistnienie" - wierzysz w różowego jednorożca, wróżki, ufo i koniec świata w 2012? Podejrzewam że nie, ale dlaczego? Podaj mi dowód na ich nieistnienie...

"A mowa jest tu o Biblii, którą ty, być może odrzucasz lub nie wierzysz" - tak, odrzucam i nie wierzę w biblię. Gdybym w nią wierzył musiałbym uznać ze świat ma ok. 6000 lat a ewolucja to "wymysł sameg

...  wyświetl więcej

szymbla60
"DOWÓD, na Jego nieistnienie" - wierzysz w różowego jednorożca, wróżki, ufo i koniec świata w 2012? Podejrzewam że nie, ale dlaczego? Podaj mi dowód na ich nieistnienie...
……………………………………………………………………………………………………………………
Chwila, Przecież to ty podważasz istnienie Boga, nie ja, to dlaczego wtrącasz do tematu jednorożca, wróżki itp. Trzymajmy się tematu, nie uciekaj ! Ty w ...  wyświetl więcej

szymbla60

"Chwila, Przecież to ty podważasz istnienie Boga, nie ja, to dlaczego wtrącasz do tematu jednorożca, wróżki itp. Trzymajmy się tematu, nie uciekaj ! Ty wtrąciłeś się w rozmowę swymi wywodami, więc udowadniaj, ja nie muszę. Trzymaj się pytania." - nigdzie nie uciekam, podważyłem stwierdzenie że bóg istnieje bo nie ma na to dowodów, nie muszę udowadniać że go nie ma, nie jest mi to

...  wyświetl więcej

No cóż, nie mam najmniejszego zamiaru ,,wciskać,, na siłę spraw których nie widzisz. Na pewno ja, też w twojej dziedzinie nie zauważyłbym wiele spraw, lub bym ich porostu niezrozumiał. Ale to wcale nie znaczy, że jeśli ich nie rozumie, to ich nie ma.

Ja napisałem: "Bo szymbla choćby nie wiem jakich słów używał, na nic się to zda, jeśli Pan nie Przemówi"

Odpowiedziałeś::

ozm

...  wyświetl więcej

Krótko i życzliwie Ci jeszcze odpowiem szymbla60:

"No cóż, nie mam najmniejszego zamiaru ,,wciskać,, na siłę" - nigdy nie twierdziłem że mi cokolwiek wciskasz na siłę, ale nawet gdybyś próbował to nie jesteś w stanie tego zrobić

"spraw których nie widzisz" - tak, przyznaję drogi szymbla60, nie widzę tego co Ty "widzisz", ale to dlatego że ja patrzę, a Ty interpretujesz - ja patrząc

...  wyświetl więcej

  Remter,  27/01/2011

Biblia jest Księgą napisaną dla ludzkości.. i doświadczenia w niej zawarte mogą .. lecz nie muszą być naszym doświadczeniem.. jest ona przeznaczona dla każdego i każdy z Niej ma prawo odczytać i zrozumieć ją tak, jak mu pozwoli Ona sama się otworzyć ... Nie wolno nam narzucać własnych poglądów .. czy też sprzeczać się o światło własne i je przeforsowywać .. każdy otrzymuje swoje światło i Nim podą ...  wyświetl więcej

Droga Tereso, pięknie, poetycko to wszystko opisałaś, jednak mam pewne zastrzeżenia:

"Biblia jest Księgą napisaną dla ludzkości.. " - jak każda inna książka, owszem są tacy co piszą do szuflady, ale generalnie książki piszę się po to, aby ktoś potem je czytał.

"doświadczenia w niej zawarte mogą .. lecz nie muszą być naszym doświadczeniem." - wszystkie realne doświadczenia jak najba

...  wyświetl więcej

  Rotek  (www),  29/01/2011

Dap4444 ja również jestem ateistą. Możesz mi jednak powiedzieć, czemu tak Ci zależy, żeby przekonywać ludzi do obrania Twojej ścieżki? Z wiarą wiążą się pewne profity, np. według badań ludzie wierzący są bardziej odporni na ból i niepowodzenie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo tacy ludzie liczą, że wszystko zostanie im wynagrodzone. Czemu im to odbierać? Zazdrościsz im czy co? Bądz sobie ateistą i pozwól innym wierzyć w to co sobie wierzą...

Witaj Łukasz, widzisz... wiara sensu stricto nie jest niczym złym, zgadzam się z Tobą i również zdaję sobie sprawę że można wierzć w cokolwiek, nawet w rzekomo "święty" kamyk, drzewo itd., aby poczuć się lepiej czy nawet wyzdrowieć - tak, są znane przypadki uzdrowień itd., jednak z naukowego punktu widzenia ma to podłoże czysto fizyczne. Większość neuropsychologów i neurofizjologów opisze to tak: ...  wyświetl więcej

  darim,  12/09/2011

Łukasz, Dap4444, inni niewierzący lub wierzący-powątpiewający, może Was zainteresuje mój mały eksperyment. Próbuję sklecić swego rodzaju ewangelię współczesnej nauki, zachować elementy rytuału, zrezygnować z dogmatów jawnie nie przystających do naszych czasów. Zapraszam http://fmo.blog.onet.pl/

  57kerenor  (www),  27/01/2011


Witaj Tereso!

...BADACIE PISMA… A PRZECIEŻ NIE CHCECIE PRZYJŚĆ DO MNIE!

To prawda, że Pan Jezus nie założył żadnego chrześcijaństwa! Dlaczego tak myślę? Otóż to określenie, ta nazwa, nie posiada najmniejszych nawet podłoży Biblijnych.

Wiem, że wyraz ``chrześcijanin`` kilkakrotnie występuje w Nowym Przymierzu (np. Dzieje Apostolskie 11:26), lecz jest to wyłącznie ``b

...  wyświetl więcej

Witaj ... zadam Tobie jedno podstawowe pytanie ... jak widzisz swoje własne zbawienie ... czy ono będzie dotyczyło Ciebie, jako jednostki i pracy nad Tobą jako dzieckiem Bożym indywidualnie, wewnątrz Ciebie .. czy widzisz to jako zespołowo przeprowadzone przez Boga dzieło w określonej grupie ? pozdrawiam

  57kerenor  (www),  27/01/2011


ZBAWIENIE!

Witaj Tereso!

Pojęcie zbawienia, według Nauki płynącej z Pisma Świętego, posiada mówiąc niezbyt ładnie, dwa aspekty.
Pierwszy aspekt, dotyczy chwili obecnej. Autor Listu do Hebrajczyków nazywa ten moment, ten dzień, tę chwilę, określeniem, ``dzisiaj``, a Apostoł Paweł, często używa słów w czasie teraźniejszym, ``zbawieni jesteście``.

Sens jednak mo

...  wyświetl więcej

Pragnęłam otrzymać inną odpowiedź.. to może zapytam się wprost.. czy uważasz się za człowieka zbawionego i jak to zbawienie odczuwasz .. skoro twierdzisz , iż zbawienie może być odebrane i zbawienie jest zależne od naszych wysiłków... to jakie wysiłki ku temu podejmowałeś...

  tired  (www),  05/02/2011

Pobieżnie przejrzałem tę dyskusję i muszę odnieść się do podkreślanego tu intensywnie pojęcia "dowodu biblijnego". "Dowodzenie" według Kazimierza Ajdukiewicza: "proces myślowy polegający na rozwiązywaniu zadania, które domaga się, by pewne zdanie całkowicie dane w samym zadaniu wywnioskować ze zdań innych, już uprzednio uznanych". Dowodem jest oczywiście produkt dowodzenia. Oznacza to, że "dowód b ...  wyświetl więcej

Skoro pobieżnie przejrzałeś tę dyskusję, to po co się w ogóle tu wypowiadasz?

Podana przez Ciebie definicja dowodzenia odnosi się do procesu myślowego i wyciągania wniosków na podstawie wcześniejszych wniosków z użyciem logiki - nie ma to nic wspólnego z dowodem doświadczalnym a jest jedynie czymś, co można nazwać filozofią, a to właśnie o dowodach doświadczalnych jest tu mowa. Ciągle powt

...  wyświetl więcej

  tired  (www),  10/02/2011

dap4444, uczepiłeś się Wikipedii czego powody potrafię zrozumieć, jednak nie neguję tego komponentu wiedzy i definicji w tak ograniczony sposób jak Ty, ponieważ twierdzenie o niekompetencji sięgającego do niej autora komentarzy zawiera się w wykorzystaniu "wiedzy głębokiej", a nie w poszukiwaniu spójnej definicji wyrażeń. Skorzystałem z niej niczym ze słownika; z powodu konstrukcji mojej przegląda ...  wyświetl więcej

  tired  (www),  12/02/2011

dap4444, wybacz, że tak ostro, to przecięż niegrzeczne z mojej strony, bo to Ty zaprosiłeś mnie do tej dyskusji...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska