Login lub e-mail Hasło   

Strach się bać

Boję się, gdy młodzi ludzie, którzy jeszcze nic poważniejszego w życiu nie przeżyli, gardłują publicznie o honorze, życiu i śmierci.
Wyświetlenia: 2.475 Zamieszczono 24/01/2011

Podczas sejmowej debaty na temat tragedii smoleńskiej jeden z młodszych posłów wołał z przejęciem w kierunku ław rządowych: „Człowiek bez honoru to gorsze niż śmierć!”. Nie mam zamiaru wdawać się tu w ocenę, czy raport MAK-u jest pełny, czy niepełny, prawdziwy czy nie. Zrobili to już inni. Chcę tylko powiedzieć, że boję się takich wypowiedzi — skrajnych, odwołujących się tylko do emocji, a nie rozumu. Gdy się czyta coś takiego w brukowcu, to można się tym nie przejmować, ale gdy wypowiada to z mównicy sejmowej poseł, nawet młody, ale przy pełnej aprobacie starszych kolegów, to mam prawo do obaw o przyszłość mojego kraju i własną. Co będzie, jeśli ten młody człowiek zdobędzie kiedyś więcej władzy niż ta, którą mu daje mandat poselski? Jego słowa to niemal jak wezwanie do wojny. Tylko z kim? Bo za jaką cenę, to już wiemy — poseł nam powiedział. Rozumiem też, że jak przyjdzie co do czego, to młody poseł pierwszy rzuci się na szaniec.

Niedawno oglądałem w telewizji bardzo przygnębiający film dokumentalny. Opowiadał o honorowych zabójstwach dokonywanych przez ojców i braci na młodych muzułmańskich kobietach. Giną one niejednokrotnie tylko za to, że ośmieliły się spotkać czy porozmawiać bez pozwolenia rodziny z jakimś mężczyzną. Brat jednej z takich kobiet, odsiadujący za jej zabicie wyrok dożywocia, nadal miał do niej pretensje — bo go sprowokowała, a honor nie pozwalał mu nie zareagować. 

Niedawno dotarła do mnie informacja o ciekawym spotkaniu, jakie odbyło się 13 stycznia w Kołobrzegu. Przedstawiciele trzech kołobrzeskich wspólnot protestanckich: Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, Kościoła Chrystusowego i Kościoła zielonoświątkowego spotkali się na wspólnej modlitwie w intencji nowo wybranego prezydenta miasta oraz radnych. Podczas spotkania rozważano biblijny wzór przywództwa, który opiera się głównie na pokorze i gotowości do służby innym, oraz modlono się o pomyślność dla mieszkańców Kołobrzegu, a także o mądrość i błogosławieństwo dla rządzących miastem. Na uroczystości obecni byli również prezydent miasta i przewodniczący rady miejskiej.

Spotkanie to było praktyczną realizacją nowotestamentowego zalecenia, by modlić się za rządzących. W Pierwszym Liście do Tymoteusza apostoł Paweł napisał: „Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości. Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym”[1].

A gdyby tak to kołobrzeskie spotkanie modlitewne stało się wzorcowe dla innych — organizowanych w różnych miejscach kraju, gdzie wierzący różnych chrześcijańskich wyznań, niezależnie od sympatii politycznych, mogliby się modlić o aktualnie rządzących i pokój społeczny? Czy nie byłoby to zgodne z intencją apostoła Pawła, który w tym samym liście, tylko nieco dalej, napisał: „Chcę tedy, aby się mężczyźni modlili na każdym miejscu, wznosząc czyste ręce, bez gniewu i bez swarów”[2]?

A przy okazji, Paweł wzywa tu nie tylko do modlitw za rządzących, ale także do wyrzeczenia się przez naśladowców Chrystusa gniewu i swarów. W innym miejscu Nowego Testamentu, ale w tym samym tonie, wzywał ich, „aby o nikim źle nie mówili, nie byli kłótliwi, ale ustępliwi, okazujący wszelką łagodność wszystkim ludziom”[3].

Dedykuję te słowa posłom i posłankom zwłaszcza prawej strony naszej sceny politycznej (i tej bardziej konserwatywnej prawej, i tej bardziej literalnej prawej), bo nad wyraz często i ochoczo pokazują się w kościołach, więc ktoś taki jak apostoł Paweł powinien być dla nich autorytetem. Przestańcie! Bo czasami aż was — jak mawiał imć Longinus Podbipięta — słuchać hadko!

Mniej obeznanym z literaturą i tak rzadkimi słowami jak hadko czy zaprzaństwo wyjaśniam, że słuchać hadko to po prostu wstyd słuchać, a zaprzaństwo to wyparcie się, zdrada i odstępstwo. I niewątpliwie do tego ostatniego doszło — do wyraźnego odstępstwa od ewangelicznych wartości szacunku do drugiego człowieka i niemówienia o nikim źle.

Andrzej Siciński, fot. A.S.

 

[1] 1 Tm 2,1-3. [2] 1 Tm 2,8. [3] Tyt 3,2.

 

[Artykuł ukaże się jako felieton wstępny w miesięczniku „Znaki Czasu” 2/2011].

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1481
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1632
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1009
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 891
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 919
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 973
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 814
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 947
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 818
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  24/01/2011

Wysokie mniemanie polityków o sobie nie jest proporcjonalne do społecznego autorytetu. To nieszczęście dla rządzonych albo szczęście wynikające z zadufania dla rządzących. Głupca zawsze można uszczęśliwić byle czym, choćby władzą
Dzięki zarzutowi o honor można sprowokować i zabić w pojedynku /medialnym/ każdego głupca.
Premier powinien wziąść rękawicę i strzelić w pysk młokosa i wyzwać go na ubite boisko do pojedynku na karne.

  memnik  (www),  25/01/2011

Oglądając naszą scenę polityczną (raczej z naciskiem na scenę, bo to bardziej teatr przypomina, i to raczej kukiełkowy, marnej w dodatku jakości) nie sposób oprzeć się wrażeniu, że im mniej w głowie, tym więcej na języku. I im mniejsze myśli i niższe pobudki, tym większe słowa.

Dokładnie. Ale chyba zawsze tak było, że większość ludzi bardziej dbała o swoją szeroko rozumianą "kasę", niż o swój honor. Ciekawe, co po takim życiu czuje się na "łożu śmierci", jakie myśli przychodzą wtedy do głowy.

Też zwróciłam uwagę na tą wypowiedź „człowiek bez honoru to gorsze niż śmierć!”. I też mnie to zaniepokoiło... Skrajne emocje w rządzeniu krajem, to niestety porażka na starcie... Dziękuję i pozdrawiam.

Też to oglądałem w tv radził bym aż tak się nie przejmować tą wypowiedzią i może ograniczyć oglądanie TVN .Tomek Lis już go dopadł w swoje szpony i nie lepiej się wypowiedział jak sam młody poseł . Panowie i Panie to co widzimy na scenie politycznej od 10 kwietnia 2010 r . zakrawa na hańbę i faktyczny wstyd. Wstydzę się że moim krajem rządzi banda patałachów co podzieliła nas na lepszych i gorszyc ...  wyświetl więcej

Lisa nie oglądałem. Oglądałem natomiast relację z obrad sejmu z tą nieszczęsną wypowiedzią. Trzepnęło mnie od razu. Niestety nie jeden raz tego dnia. A co do wyborów, to fakt, tyle że nie bardzo jest na kogo głosować.

  Elba,  25/01/2011

Bardzo smutna to kraina
Dumna i sponiewierana
Trudno tutaj o człowieka
Dużo prościej spotkać chama
RZECZ nie POSPOLITA POLSKA...
http://www.youtube.com/watch?v(...)lv_NyHm
Piosenka znakomicie oddaje klimat naszej sceny politycznej.

doskonale masz u mnie wielki +

  Hamilton,  25/01/2011

Posełek Mariusz Kamiński to typowy młody, głupi dupowłaz, który wyczaił moment, aby zasłużyć na miejsce przy wolnym cycku pana prezesa, a kto wie, czy w przyszłości nie znajdzie się gdzie w kąciku trochę miejsca przy korytku władzy. Jest typowym produktem dzisiejszej tzw " klasy politycznej", zapatrzonej w siebie z narcystycznym uwielbieniem, gotowym sprzedać honor, ojczyznę, brata dla kawałka władzy.

Pięknie powiedziane,mądrze i dosadnie



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska