Login lub e-mail Hasło   

Bez telefonu jak bez ręki

Wracam po pracy do domu, gdy nagle przypominam sobie, że zostawiłem komórkę w szafce...
Wyświetlenia: 834 Zamieszczono 02/02/2011

 

 

Po dwunastogodzinnej pracy na nocnej zmianie nareszcie fajrant - jeszcze tylko umyć się, przebrać, i do domu. Wlokę więc to swoje zmęczone cielsko do szatni, robię to, co zrobić trzeba, po czym idę do samochodu. Nie minęło dziesięć minut jazdy, gdy pojawiło się u mnie głupie uczucie, że czegoś zapomniałem. Zrobiło mi się jaśniej w głowie, gdy uświadomiłem sobie, że zostawiłem telefon komórkowy w swojej szafce. Zawracać nie warto - jutro i tak z powrotem trzeba iść do roboty, więc jakoś przeżyję. Czy przeżyłem? No przeżyłem, ale łatwo nie było.

Wszystko zaczęło się tego samego dnia wieczorem - tuż po tym, jak obudziłem się po odespaniu nocki. W pokoju było ciemno, bo śpię przy opuszczonych roletach. Nie podnosząc się z łóżka chcę sprawdzić, która godzina. W tym celu wyciągam rękę w stronę biurka, gdzie zwykle leży telefon... Ale telefonu nie ma. - Cholera, że też musiałem o nim zapomnieć! - myślę sobie. Po kilku minutach wylegiwania się postanowiłem wstać. Kiedy już odwiedziłem łazienkę i zjadłem obiad, stwierdziłem, że warto byłoby obejrzeć sobie telewizję. Tu jednak po raz kolejny dał mi się we znaki brak telefonu, ponieważ oprócz słuchawki pełni on w moim domu również funkcję pilota (dzięki aplikacji Psiloc irRemote, która wykorzystuje port podczerwieni w naszych komórkach). Oryginalny pilot od kilku lat zbiera kurz w szufladzie oczekując na naprawę, toteż wizja przełączania kanałów klawiszami telewizora skutecznie wyleczyła mnie z chęci oglądania czegokolwiek.

Uznałem, że pora odpalić komputer. Zasiadając przy biurku od razu przypomniałem sobie, że nie włączę internetu, ponieważ to właśnie moja Nokia jest modemem. A ona niestety została w pracy. W ten sposób straciłem możliwość odwiedzenia swoich ulubionych serwisów oraz przeczytania najświeższych wiadomości. Zaczynałem akurat poszukiwania swojego "zwykłego" modemu, gdy do pokoju wpadł tata - z malusieńką prośbą... Chciał, abym znalazł mu tytuł pewnej piosenki, która akurat leciała u niego w pokoju. W jaki sposób mógłbym to zrobić? A no telefonem - tak się składa, że mam na swoim "fonie" program, który nagrywa piosenkę przez ok. 10 sekund, po czym wysyłając zapytanie do sieci otrzymuje informację zwrotną - tytuł piosenki, jej wykonawcę, a nawet miniaturę okładki albumu, na którym się takowa znajduje. Oczywiście musiałem mu odmówić pomocy z wiadomych względów... (dla zainteresowanych - program nazywa się Shazam ID).

Punktem kulminacyjnym była sytuacja, w której mój brat oznajmił mi, że zna interesujący filmik w serwisie YouTube, i że możemy go później obejrzeć - nie wiedząc, że nie mam akurat dostępu do internetu. Wtedy to uświadomiłem sobie, że jestem uzależniony od gadżetu, jakim jest telefon komórkowy. Zawsze byłem przekonany, że uzależnić się można od telefonu wyłącznie poprzez dzwonienie lub sms-owanie. Akurat ja potrafię nie rozmawiać ani nie pisać miesiącami, a jednak z komórką się nie rozstaję. Przede wszystkim dlatego, że dzięki temu urządzeniu mam zawsze pod ręką internet (w przeważającej części czasu i tak z niego nie korzystam, ale nieraz miło jest sobie coś poczytać - chociażby porcję dowcipów jadąc akurat pociągiem lub autobusem). 

Do czego zmierzam: sytuacja w naszym współczesnym utechnologicznionym (jest takie słowo?) życiu zaczyna się komplikować w chwili, gdy brakuje nam którejś z wygód. Myślę, że podobne opowiadanie można ułożyć, zastępując brak telefonu np. przerwą w dostawie prądu. Wielu ludzi w obliczu takiego stanu rzeczy nagle dostrzeże, jak dużą rolę ów prąd odgrywa w ich życiu. Niejeden odruchowo klepnie ręką we włącznik światła, wiedząc przecież, że i tak światło się nie włączy.

Podobne artykuły


71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17421
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5926
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 11736
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 10890
28
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5393
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3551
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 66817
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21502
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 27568
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3267
24
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3305
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1405
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  emkaa,  02/02/2011

Sytuacja może się i komplikuje, ale za to uświadamiamy sobie na jakie wypełniacze trwonimy czas... I nagle okazuje się, że zamiast oglądać reklamy, możemy wyjść na spacer czy porozmawiać z drugim człowiekiem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska