Login lub e-mail Hasło   

Walka o własne oblicze

Klucze do zdobycia wiedzy o sobie i świecie znajdują się w baśniach.
Wyświetlenia: 3.358 Zamieszczono 02/02/2011

Wznowienie książki Brunona Bettelheima „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni” w Wydawnictwie W.A.B. w serii „z wagą” daje sposobność sięgnięcia do cennego źródła poznania siebie i innych ludzi. Zbiór prac psychologicznych uczonego, który zebrał doświadczenia życiowe jako więzień w obozie koncentracyjnym oraz w terapii z dziećmi psychotycznymi, to materiał, uświadamiający podstawowe aspekty ludzkiego życia.

 

Jak wskazuje tłumaczka, a zarazem autorka wprowadzenia i posłowia, Danuta Danek, książka Bettelheima ujawnia prawdy elementarne, niezbędne do tego, by mądrze kształtować życie. Z tego też powodu nazywa ją „elementarzem człowieczym” – podręcznikiem, zawierającym wiedzę psychologiczną dla każdego człowieka. Ta wiedza umożliwia rozwój osobowości w kierunku sukcesu niezależnie od okoliczności zewnętrznych.

 

W pewnym stopniu zdumiewającym odkryciem może być założenie autora, że człowiek uzyskuje własne oblicze – a więc poczucie własnej wartości, silną autonomię, zapewniającą harmonię wewnętrzną, wolę życia, zdolność utrzymywania więzi z innymi za sprawą baśni. Chodzi przecież o opowieści, kryjące fantastyczne postacie i przedmioty, zawierające magiczne możliwości, jakich człowiek nie doświadcza w świecie realnym. A jednak to właśnie one uczą „prawd wewnętrznych człowieka”.

 

Tezy Bettelheima, jak podkreśla Danuta Danek, nie zostały wysnute z fantazji, ale powstały w wyniku przeżyć, przemyśleń, badań i działań. Obcowanie z rzeczywistością obozu koncentracyjnego oraz dziećmi cierpiącymi na choroby psychiczne zbliżyło autora do pierwotnej, najgłębszej istoty jednostki ludzkiej – podświadomości. Jak pisze autorka eseju końcowego, „umożliwiło mu wniknięcie w głęboko ukryte, nierozpoznawane dotąd warstwy natury ludzkiej”.

 

Ciekawostkę stanowi fakt, że jedna z rozpraw Bettelheima, poprzedzająca książkę o znaczeniu baśni, a dotycząca zachowania własnego „ja” w społeczności dehumanizującej, nie mogła początkowo ukazać się drukiem ze względu na opór środowiska kultury. Odrzucana przez redakcje z powodu jej zawartości treściowej – „nie do zaakceptowania” – ukazała się w 1943 r., po czym stała się pod koniec wojny obowiązkowym podręcznikiem dla funkcjonariuszy rządowych, przywracających ład społeczny na terenie Niemiec. Ta rozprawa, ukazująca, jak zachodzi dezintegracja osobowości człowieka z warunkach obozowych, uświadamia, jak istotne jest dla człowieka własne oblicze – autonomiczne wnętrze, pozwalające przetrwać jednostce w ekstremalnych sytuacjach. Późniejsza książka „Cudowne i pożyteczne”, opublikowana w 1975 r., dotyczy normalnego rozwoju dzieci, niemniej wyrasta z tych doświadczeń. W niej zawarta jest wiedza, jak uzyskać własną autonomię.

 

Na czym polega doniosły wpływ baśni na wytworzenie osobistej tarczy człowieka, czyli autentycznego, niezależnego „ja”, chroniącego przed wytrąceniem z podstawowych ludzkich wartości? Przedstawiona została w książce analiza zjawiska oddziaływania baśni na osobowość w związku z wczesnym przeżywaniem przez człowieka swojej kondycji egzystencjalnej. Uwidacznia ona, że nie sposób nie uznać trwałych wartości baśni w kształtowaniu wyobraźni i fantazji. Jednak jej znaczenie jest głębsze. Baśnie wyrosły z fantazji pierwotnego człowieka, jego doświadczeń, tęsknot egzystencjalnych za pięknem, dobrem i sprawiedliwością. Dzięki nim człowiek staje się zatem człowiekiem poprzez przyswojenie osiągnięć kulturowych ludzkości.

 

Według Bettelheima baśń ofiarowuje dziecku takie obszary wyobraźniowe, których nie odkryłoby samo. Wytwarza ona postawę twórczą. Forma i struktura baśni poddają dziecku obrazy, z których może korzystać, kształtując własne fantazje na jawie, przez co może też nadawać lepszy kierunek swemu życiu. Bez baśni niemożliwe byłoby dokonywanie odkryć i wynalazków.

 

 ---

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, przełożyła, wprowadzeniem i posłowiem opatrzyła Danuta Danek, wyd. III, Wydawnictwo W.A.B., seria „z wagą”, Warszawa 2010, s. 542.

Podobne artykuły


71
komentarze: 23 | wyświetlenia: 161032
70
komentarze: 22 | wyświetlenia: 15131
54
komentarze: 15 | wyświetlenia: 38282
42
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22061
40
komentarze: 44 | wyświetlenia: 26065
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 18870
33
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3962
31
komentarze: 10 | wyświetlenia: 16113
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5131
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3913
18
komentarze: 9 | wyświetlenia: 12887
18
komentarze: 15 | wyświetlenia: 6915
 
Autor
Artykuł



Baśnie to najpiękniejszy dar przekazany dziecku, poza miłością, oczywiście... czytanie lub opowiadanie baśni, rozwija wyobraźnię i fantazję, pozwala marzyć, a przecież to marzenia prowadzą nas ku spełnieniu...
Piękny artykuł :)

Dziękuję za piękny komentarz:)

Jestem matką marzycielką, jako dziecko uwielbiałam bajki, jako nastolatka zaczytywałam się w Baśniach z Tysiąca i Jednej Nocy, a teraz piszę baśniowe wiersze dla mojego synka i innych dzieci... ten artykuł powinien trafić w tempie expresowym do popularnych, bo jest w nim cudne przesłanie... Pozdrawiam serdecznie :)

Miło przeczytać, że ilość baśni, dzięki Tobie, Skalny Kwiecie, przybywa:)

  Elba,  03/02/2011

Bajki uczą innej prawdy o życiu i świecie, nie tej życiowej i materialistycznej - są raczej ze sfery ducha. Stymulują jego rozwój, pobudzają wyobraźnię, zachęcają do abstrakcyjnego myślenia i przełamywania tworzonych przez społeczeństwo barier narzucających od dzieciństwa cel podporządkowania sobie człowieka jako jednostki zniewolonej i nieświadomej wolności swego ducha.

Sekunduję ci Elbo :)

Celnie sformułowane przesłanie...

Osoby, które w dzieciństwie nie czytały baśni, są naprawdę dużo uboższe. Rodzice dziś są tak zaganiani, że zapominają o baśniach dla dzieci.

  kosaty,  06/02/2011

czttam

  arnolddb,  07/02/2011

Mój brat w dzieciństwie nie czytał baśni i muszę powiedzieć, że stał się łatwym celem do manipulacji innych osób. Niestety.

  woj_st,  08/02/2011

Bez baśni życie dziecka jest ubogie...

Dobrze jest to sobie uświadomić.

  kathybar,  08/02/2011

Zgadzam sie z tym, że czytanie w ogóle chroni człowieka.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska