Login lub e-mail Hasło   

Drogie Adieu!

Byłem świadkiem narodzin wielu poczwar językowych, które stanowiły znakomitą pożywkę dla wielu kabareciarzy , chociażby ów „męski zwis”, czyli krawat.
Wyświetlenia: 737 Zamieszczono 03/02/2011

 Ostatnio próbowałem zastanowić się  nad współczesnym  dziwolągiem językowym trącącym   mi  angielszczyzną „ zasoby ludzkie", który bardzo ochoczo przyjęły w swoim nazewnictwie tak zwane wyższe sfery.

Mało tego- owe sfery były tak zafascynowane tymże dziwolągiem, stworzyły mu odpowiedniki w realu  pod jakże „humanitarną” nazwą …do spraw zasobów ludzkich (w miejsce kropek wstawić: prezes, dyrektor, kierownik itp.)

Niedawno czytając w jednym z portali o odwołaniu desygnatu ze stanowiska, powinno mi się zrobić żal konkretnego człowieka. Bazując jednak  na ludowych mądrościach  typu „Kruk krukowi” itp. chyba mogę spać spokojnie, licząc, że ów konkretny człowiek   - dzięki złotemu spadochronowi - nie wyląduje w kartoflisku.

Niegdyś zwykły szarak obdarzony filozoficznym stosunkiem do życia powiedziałby, że to co opisuję jest skomplikowane, a dzisiaj mówi się, że porąbane! Bo niby kryzys, a w Ameryce bankierom rozdają pieniądze, a w Rzeczypospolitej? Na pewno jest lepiej, bo w końcu pogoniono jednego wilka, który dotychczas strzegł stado baranów, w mediach oblano strażaka pomyjami zamiast czystą wodą. A on się bronił, że ma mamusię jeszcze aktywną finansowo,  której przecie nie wypędzi na wycug! Jakie to zdrowe, jakie etyczne, bo obliczone na słupki poparcia – i tu uwaga!  – od  ludzkich zasobów.

A wracając do naszych konkretów: pomyśleć o ile zdrowiej dla rozumu  byłoby ów „ zasób ludzki”  przywrócić prosto z PRL-u i zamienić  na posadkę o swojsko brzmiącej nazwie „dyrektor personalny” . Natomiast jeśli ktoś jest bykiem i drażni go czerwona płachta, to proponuję inne wariacje z pogranicza biurokratycznej poezji: dyrektor do spraw bogactwa pracowniczego” „ dyrektor do spraw indywidualności pracowniczych”, albo nawet do spraw świeżego powietrza. I powiem szczerze, gdyby mi  góra skrzywdziła takiego przełożonego, czyli ów desygnat nazwy stanowiska, szczerze bym zapłakał na nad jego losem, bo może  skrzywdzono prawdziwego człowieka,  poniżono go i upokorzono, chociaż hojnie nagrodzono za… ( w tym punkcie kolesie  podpisujący umowy mają taką fantazję, z której zwykły robol żyłby przez co najmniej 10 lat).

No i cóż – powiem z nutką zawiści (jakież to ludzkie!): Spadaj na tym złotym spadochronie, ty Zasobie Ludzki!

Niestety ani  to śmieszne, ani też tanie. Bo za takie swobodne spuszczanie nieudaczników z  wyższych stanowisk płacimy również i my zwykli  pracownicy, zwani „zasobami ludzkimi”  -  wysokie „pożegnalne”, koszty zapłakanych chusteczek  itp.

Drogie jest to  Adieu...Panie Premierze, Panie Ministrze i Ty Drogi Zasobie Ludzki..

   ��         

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 457
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1701
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 449
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 727
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 485
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 947
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 611
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 298
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 576
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 610
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 624
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 436
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 396
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 326
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 305
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  andrzejs,  03/02/2011

No tak. To mamy ojczyznę-polszczyznę w dziedzinie gospodarki. Ale i w innych dziedzinach jest tego wbród. Np. w służbie zdrowia. Ileż ja się ponapisywałem o złamanych kończynach górnych, albo dolnych, no bo przecież lekarzowi o złamaniu ręi mówić (i pisać) nie wypada. Jakie to... kolokwialne przecież jest wyrażenie. "Nieintelektualne".
A i my, zwykłe zasoby ludzkie znakomicie się językiem p ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska