Login lub e-mail Hasło   

Wisła - dzika rzeka

Trudno uwierzyć, że kiedyś pływały tędy barki.
Wyświetlenia: 4.110 Zamieszczono 09/02/2011

Kiedyś jednak po tej rzece pływałem. W latach 80-siątych ubiegłego wieku (wydaje się, że to bardzo dawno temu było) woziliśmy barkami brazylijską rudę z Gdańska do Bydgoszczy, gdzie była przeładowywana na wagony kolejowe i jechała dalej na południe. Czasami zdarzało się nam też wozić z Gdańska pszenicę, również do Bydgoszczy. Dość często wozilikśmy kamień do budowy dróg z kamieniołomu w pobliżu Bydgoszczy do Malborka, a ze słyszenia wiem, że w latach 70-siątych XX wieku kilka bydgoskich barek wiozło transport ziemniaków z Bydgoszczy do Kaliningradu..

Pod koniec lat 80-siątych XX wieku pływałem na pchaczu "Koziorożcu" To dość duży statek i w tamtym czasie pływała na nim 4 osobowa załoga. Zazwyczaj pchalismy dwa kontenery, na których znajdowało się 800 ton ładunku. Przez cały sezon nawigacyjny woziliśmy żwir wydobywany z dna Wisły w pobliżu Bydgoszczy do portu bydgoskiego na rzece Brdzie. W następny sezon również woziliśmy żwir wiślany ale do Elbląga. Najpierw przez śluzę w Białej Górze i rzekę Nogat, a później przez śluzę w Gdańskiej Głowie, rzekę Szkarpawę i Zalew Wiślany. 

Później zostawiliśmy ten żwir innej jednostce i pływaliśmy przez miesiąc w Gdańsku jako jednostka pomocnicza wielkiego pływającego dźwigu "Maja", który należał do PRO i miał zdemontować most Siennicki na Gdańskiej Przeróbce, który był właśnie remontowany. Mam nawet zdjęcia z tamtego okresu ale liche.

Jeszcze później w tym samym sezonie nawigacyjnym skierowano nas do Włocławka, do pracy przy budowie bulwarów. Polegała ona na tym, że przestawialiśmy kontenery ze żwirem ze środka rzeki, gdzie były ładowane - do brzegu.

Pamiętam, że w tamtych czasach budowle regulacyjne na Wiśle były dobrze utrzymane i cały czas naprawiane. Funkcjonowały wtedy finansowane przez państwo Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego (PBW), które odpowiadały za utrzymanie w dobrym stanie technicznym ostróg na poszczególnych odcinkach rzeki. Ostroga, zwana także główką, to takie jakby kamienne molo, usypane przy brzegu prostopadle do nurtu. Zadaniem ostróg jest utrzymanie nurtu z dala od brzegu i powodowanie osiadania między nimi niesionego przez wodę piasku, a także prostowanie zakrętów rzeki.

Motorówki PBW patrolowały brzegi i jeżeli ich załogi zauważyły uszkodzoną przez wiosenną falę ostrogę, kierowały tam ekipę naprawczą. Dzisiaj po większości ostróg na Wiśle nie ma już śladu, zostały rozmyte i spłyciły rzekę, która płynie przez to znacznie wolniej meandrując i podmywając brzegi.

Podczas następnych lat pływałem na barkach za granicę i miałem okazję zobaczyć jak są uregulowane rzeki: Łaba, Wezera i Ren. Na poniższym zdjęciu lotniczym Łaby widać doskonale jaką rolę pełnią ostrogi. Wokół nich i między nimi zbiera się piasek, a na zakrętach rzeki są one dłuższe przy zewnętrznych brzegach. W ten sposób rzekę prostują i pogłębiają.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1067
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1171
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 724
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 657
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1013
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 831
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 743
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 884
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 574
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 531
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 910
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1007
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 490
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Jak czytam Twoje artykuły to smutek mnie ogarnia, ale może kiedyś jeszcze usłyszymy warkot barek na Polskich rzekach.

To chyba między innymi dlatego, że zainteresowanie opinii publicznej sprawami żeglugi rzecznej jest niewielkie. Zawodowe media w ogóle się takimi rzeczami nie zajmują.

Podziwiam i doceniam Twoją konsekwencję w zajmowaniu się jednym tematem, w dodatku tak specyficznym. Dziękuję za otwieranie nam oczu na to co ważne w naszym otoczeniu.
Mam przyjaciela, który godzinami może mówić o wykorzystaniu autobusów w przewozie ludzi. Jest całkowicie pochłonięty tematem. Jego też mogę słuchać bez przerwy. Pozdrawiam.

  barkarz  (www),  09/02/2011

Zajmowaniu się tematem??? Przecież przez kilkanaście lat pływałem na barkach, więc nie jest to dla mnie jakiś tam temat, tylko kawał życia.

  jotko49,  10/02/2011

Kawał życia..... fakt. Ja przeżyłem nad nią ponad 60lat.Z rodzinnego domu nieomalże ją widziałem od dzieciństwa.Nad nią spędziłem najpiękniejsze lata.A i teraz gdy uniosę głowę z nad kompa ,widzę jej skrawek . Barki? .. a pływające wycieczkowe statki ,ciągnące za sobą pióropusze dymu...Kłębiące wodę bocznymi lub tylnymi kołami. Wypływało się wpław naprzeciw nim wraz z kolegami, głupio ryzykując.Sp ...  wyświetl więcej

Barkarzu! Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem moim komentarzem.

  barkarz  (www),  15/02/2011

Ja się nie obrażam z zasady))) Jestem raczej pogodny i spokojny. Interesuję się różnymi rzeczami i poruszam różne tematy. Z „barkarstwem” jednakże się utożsamiam, więc będę co jakiś czas powracał w kolejnych wpisach do problemów związanych ze śródlądziem.

  fela,  10/02/2011

Kto wie czy takie czasy nie nastana ze barki kidys powroca.

Z ekologicznego punktu widzenia to dobrze,że Wisła powróciła to swojego pierwotnego stanu.Dzieki temu mamy jedyną, dużą , nieuregulowaną rzeke w Europie, czego Zachód może Nam pozazdroscić.Nawet jak porównuje te dwa zdjecia, to wole pierwszy widok.

  barkarz  (www),  11/02/2011

Osobiście wolałbym, żeby Wisła wyglądała trochę nowocześniej, rozumiem jednak, że jej widok średniowieczny też może się komuś podobać. Wiem nawet jakie mniemanie o naszym kraju można powziąć patrząc na rzekę, która wygląda jakby była żywcem wyjęta z wieków średnich. Przecież w dzisiejszych czasach, niektóre rzeki w Afryce są lepiej uregulowane.

  rzeczny,  11/02/2011

Mam nadzieję, że nie dożyję czasu, kiedy piękna Wisła zamieni się w kanał taki jak Ren.

  barkarz  (www),  11/02/2011

Czy chodzi Ci o czystość wody?

  rzeczny,  12/02/2011

Chodzi mi o wygląd i znaczenie ekologiczne. Woda w Renie pewnie jest czystsza. Gdyby jednak Wisła została uregulowana, stałaby się totalnym ściekiem.

  barkarz  (www),  12/02/2011

Nie wiem co masz na myśli pisząc „totalny ściek”. Mogę Cię jednak zapewnić, że regulacja rzeki nie ma żadnego wpływu na czystość wody, widziałem konie pijące wodę z Renu, co chyba dość jednoznacznie świadczy o jej czystości. Regulacja kształtuje wygląd rzeki, powoduje że nie podmywa ona brzegów, a niesiony przez wodę piasek osadza się przy brzegach, a nie na środku rzeki.

To dziwne bo przy naszym stanie dróg, aż się prosi o wykorzystanie może nie najszybszego ale najtańszego środka transportu.

Mam jeszcze pytanie: Odra - czy ta rzeka jest żeglowna??
i jakie konsekwencje nazwe to hydrologiczne niesie ze sobą prostowanie rzeki,
bo rzekę w ten sposób skracamy zmniejszamy jej pojemność wodną, a powodzie ostatnio upodobały sobie ten kraj??

  barkarz  (www),  12/02/2011

W jednym z poprzednich artykułów napisałem o żeglowności Odry: http://eiba.pl/30bv

  rzeczny,  13/02/2011

Rzeka, każda rzeka ma możliwości tzw. samoczyszczące. Żyjące w worze rośliny i bakterie rozkładają związki niepożądane a są głównie związki azotu. Szybszy przepływ, węższe i głębsze koryto to zdecydowanie mniej życia w wodzie. Przyśpieszenie spływu wody powoduje proporcjonalne zmniejszenie tej funkcji. Zwiększona szybkość przepływu powoduje też to, że wody w rzece jest mniej więc stężenie związków ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  13/02/2011

Właśni jak zauważyłeś słychać u nas nawoływania, tylko słychać, bo nikt nic nie robi. Regulacja rzek wymaga dużych nakładów, których skutki staną się widoczne dopiero dla kolejnych kadencji, dlatego nasze rządy wolą doraźnie wypłacać co roku kilkanaście miliardów odszkodowań powodzianom i na naprawę szkód, zamiast przeznaczyć te pieniądze na przykład na przesuwanie i naprawę wałów przeciwpowodziow ...  wyświetl więcej

  rzeczny,  13/02/2011

Przyczyną powodzi są wały powodziowe a nie ich brak. Słyszałeś o powodzi, żeby Bug lub Narew zalały miasta? Te rzeki są w miarę naturalne, zabudowa jest poza terenami zalewowymi i nie ma problemu. Największe straty powodziowe powoduje Odra, najbardziej "obwałowana" rzeka w Polsce.
Obaj kochamy rzeki. Jest nam lepiej z rzeką niż bez niej, ale pamiętaj, że rzekom możemy tylko zaszkodzić, bo do niczego nie jesteśmy im potrzebni.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska