Login lub e-mail Hasło   

Anioły śmierci

Wydaje się, że to one sprowadzają nieszczęście, a przecież jest zupełnie odwrotnie.
Wyświetlenia: 1.917 Zamieszczono 15/02/2011

W moim wieżowcu jest 90 mieszkań i zawsze coś się dzieje, mówią, że w kupie raźniej i weselej. Być może mieli to na uwadze budowniczowie naszych bloków tworząc swego rodzaju komuny, mniejsze w niskich blokach i większe w wieżowcach.

Mój brat, który mieszkał w kilku różnej wielkości komunach, mawia że jeżeli mieszka się w budynku 4 piętrowym jest jeszcze szansa, żeby nie trafić na swojej klatce schodowej na współlokatora ze skrzywioną patologicznie osobowością. Mieszkając w wieżowcu już się takiej szansy nie ma.

Muszę stwierdzić, że coś w tym jest. Na 90 rodzin w „moim” wieżowcu jest tylko kilku lokatorów żyjących naprawdę dostatnio, połowa żyje w biedzie, a co najmniej 1/5 w ubóstwie i kilka z nich tkwi w patologii podlanej alkoholem.

W takim zbiorowisku, kilkuset ludzi w różnym wieku, dość często zdarzają się zgony. W zeszłym roku jak pamiętam były 3 pogrzeby.

Panią z V piętra zabił nowotwór po długiej chorobie.

Budowlaniec z IX zmarł na zawał za granicą, przywoził żonie pieniądze, a później jego przywieźli.

Pani z parteru zmarła nagle w sierpniu, prawdopodobnie na wylew, jej mąż nie chciał bez niej żyć i odszedł kilka dni temu, wyniszczając organizm alkoholem.

Zapewne nie znałbym tych szczegółów, a może nawet nie wiedziałbym o pogrzebach, gdyby nie działalność naszych blokowych aniołów śmierci. Są to dwie panie, które wprawdzie nie wyglądają na anioły, ale po każdym zgonie mieszkańca naszego budynku podejmują samozwańczo misję zbierania pieniędzy na wieniec „od współlokatorów”. Nie znam motywów tych pań i nie podejmuję się oceny ich działalności. Traktuję je jako element lokalnego kolorytu.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1087
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 791
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 803
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 888
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1164
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1216
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 631
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1138
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 854
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 597
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 612
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 717
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Jednym słowem, skoro nie macie tam wieczorków zapoznawczych to macie pogrzeby zapoznawcze, troszkę Wam zazdroszczę, w moim domu na mojej klatce mam tylko 2 sąsiadów więc nic się nie dzieje. Spotykamy się może raz w tygodniu.... zazdroszczę Ci, widzę, że nie umiesz docenić tego co posiadasz....zauważysz to dopiero gdy to stracisz, cokolwiek byś przez to rozumiał. Pozdrawiam

Marianie nie mogę się z Tobą zgodzić. Życie w towarzystwie wielu sąsiadów potrafi być baaardzo uciążliwe. Jakieś 7 lat temu przeprowadziłam się z wieżowca na wieś. Teraz mam tylko jednego sąsiada w zasięgu wzroku. Reszta to lasy i pola. Gdy chcę mam święty spokój, gdy chcę pohałasować, nikomu nie przeszkadzam i nie puka do mnie policja o godz. 22:05 prosząc, żeby goście ciszej śpiewali sto lat, bo ...  wyświetl więcej

Mieszkałem kiedyś w trzypiętrowej kamienicy. Sprowadziłem się do niej po generalnym remoncie spowodowanym wybuchem gazu. Kilka lat po remoncie jedna z lokatorek się powiesiła - stara samotna kobieta. Ktoś zauważył ją po zaglądając w okno. Po wyważeniu drzwi okazało się, że mieszkanie wypełniał gaz. Prze powieszeniem się odkręciła wszystkie kruki. Skoro zamierzała się powiesić, to odkręcenie gazu r ...  wyświetl więcej

A skąd wiadomo czy to nie było to potrzebne żeby zatrzeć ślady zbrodni?? Nie znamy dokładnie wszystkiego, dlatego trzeba być ostrożnym w wyciąganiu wniosków.

  andrzejs,  16/02/2011

Barkarzu, w moim wieżowcu też mamy takie dwie panie, chociaż aniołami bym je nie nazwał. To raczej takie... panie od wszystkiego, coś jak złota rączka wśród facetów. Najlepiej podobno (zresztą widać to na ławce przy drzwiach wejściowych), sprawdzają się jako "blokowe" - jak chcesz wiedzieć kto z kim, kiedy dlaczego, walisz do nich jak w dym. Wiedzą absolutnie wszystko o... wszystkich.

  andrzejs,  16/02/2011

Marianie, z chęcią bym się z Tobą zamienił. Ostatnio najbardziej na świecie ludzie lubią... remontować mieszkania. On rana do nocy. W piątek i świątek. Przez cały rok. Wiercenie stukanie i inne podobne dzwięki są moim chlebem codziennym. Ciekawe Marianie po jakim czasie mieszkania w takim wiezowcu zacząłbyś przeklinać to miejsce.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska