Login lub e-mail Hasło   

Popularność powracająca

Ewolucja piwa.
Wyświetlenia: 2.207 Zamieszczono 15/02/2011

Zadumałem się popijając moje ulubione PIWO ŻYWE nie pasteryzowane i nie wszędzie dostępne. Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno piwo pasteryzowane było rzadkością. Właściwie …. to było dawno, chociaż mi się wydaje, że przed chwilą. Mniejsza z tym, ważne jest że teraz piwo nie pasteryzowane stało się rarytasem, jest zdrowe i smaczne.

Zupełnie podobnie jest z chlebem. Okazuje się, że chleb na polepszaczach, na które przeszły prawie wszystkie piekarnie w Polsce, jest do bani. Najzdrowszy i najsmaczniejszy jest chleb na samym zakwasie.

Jak było z masłem? Wmówiono nam, że jest niezdrowe, że tworzy ten zły cholesterol. Potem były różne smakowite, słoneczne, delmy, a później był masmix podobno najzdrowszy i oczywiście najdroższy, bo z dodatkiem PRAWDZIWEGO MASŁA.

Jak jest z mlekiem? Podobnie, sypią do niego dużo chemicznych proszków i jest przez to coraz trwalsze, ale wcale nie robi się od tego zdrowsze. Najzdrowsze jest właśnie to nietrwałe. 

Technologia wyrobu wędlin również się zmieniła. Wszystkie zakłady mięsne produkują teraz wędliny mocząc swoje wyroby w płynie wędzalniczym. Dzięki temu zyskują one na wadze, zamiast tracić - jak to ma miejsce przy wędzeniu. Wszystkie one mają teraz taki sam smak i konsystencję. Nie robią się oślizgłe z upływem czasu, one już takie są w momencie kupowania. Oczywiście jeżeli komuś to nie pasuje może sobie kupić wędlinę wędzoną w dymie ale ona kosztuje zupełnie inaczej.

Idąc dalej okazuje się, że ryby stały się bardzo zdrowe i są preferowane i reklamowane przez stare państwa unijne. Kiedy się okazało? Natychmiast po tym jak unia wykończyła polskich rybaków, przedtem też zdrowe  były ale nie aż tak.

W tym roku  zaczęły znikać z rynku tradycyjne stare żarówki. Unia nakazała ich wycofanie, bo nowe są trwalsze i energooszczędne. Spróbuj jednak przy nich poczytać. Ja wytrzymałem dwa dni, a później usunąłem je ze wszystkich pokoi. Zapewne za jakiś czas okaże się, że najzdrowsza, najbardziej przyjazna dla oka ludzkiego, jest stara, tradycyjna żarówka. Jak już zarobią producenci żarówek energooszczędnych. Niestety do tego czasu sporo ludzi oślepnie i zaczną zarabiać optycy i okuliści. Smutne nie?

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 720
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 784
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1082
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 798
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 882
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 548
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1101
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 636
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1153
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 627
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1175
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 557
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 853
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 714
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 359
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zgodnie z zasadą popyt rodzi .......bezczelność- w każdej dziedzinie życia. Nic nowego.Normalka.

Stek bzdur! Poza akapitem o maśle i żarówkach. W sumie mnie to nie dziwi, przeciętne wyobrażenie/wiedza człowieka o żywności.
Poza tym, to piwo jest chyba niepasteryzowane...

  barkarz  (www),  16/02/2011

Jeżeli Twoim zdaniem to jest stek bzdur to chyba za bardzo wierzysz w reklamy. Oczywiście, że piwo, o którym piszę nie jest pasteryzowane, dzięki temu zachowuje wszystkie wartości.

  Bow,  19/02/2011

Panie Mirku ja nie jestem żywieniowcem, ale zajmuję się chemią i wiem doskonale co jest w pieczywie, a co mogłoby być gdyby ciasto miało odpowiednio długi czas na namnażanie się bakterii.
Bakterie, o których tu mówię rozkładają pewne trujące związki chemiczne występujące w mąkach. Ciasto, które wyrasta szybko zawiera te związki i my je zjadamy.
Niestety nowoczesna technologia produkc ...  wyświetl więcej

@Bogusław Wyszyński

>Bakterie, o których tu mówię rozkładają pewne trujące związki chemiczne występujące w mąkach. <
Poproszę o nazwy tych bakterii i nazwy związków które rzekomo rozkładają.

@ Bogusław Wyszyński
Co to znaczy "ciasto, które wyrasta szybko"? W ogóle co ma piernik do wiatraka?? Polepszcze do mąki z definicji są to substancje, inne niż emulgatory, dodawane celem polepsznia jej wartości wypiekowej. Innymi słowy, są to substancje, które wpływają na większą objętość pieczywa, a nie na szybkość fermentacji (rozrostu) ciasta. Szybkością fermentacji można można sterować, ...  wyświetl więcej

Trochę o chlebie.

http://goo.gl/IO4ik
http://goo.gl/fyyAw

Przyjemnej lektury.

@ Bogusław Wyszyński
Czy tymi trującymi związkami nazywa Pan kwas fitynowy? Nie jest on trujący. Jest związkiem przeciwżywieniowym, urudniającym przyswajalnośc składników mineralnych (jonów metali, takich jak wapń, żelazo), ponieważ wiąże on owe metale w sole trudnorozpuszczalne- fityniany. Występowanie mocniejszego kwasu mlekowego w cieście poddanemu rozrostowi powoduje, że ten jako mocnie ...  wyświetl więcej

To chyba Ty za bardzo wierzysz w reklamy. Rekalma potrafi wmówić to co chcesz usłyszeć. A że teraz taka moda...
Ja bazuje na swojej wiedzy, jestem trchnologiem żywności. To wszystko o czym piszesz to mity, które nie mają żadengo uzasadnienia w rzyczywistości, a dla mnie osobiście ciekawostką jest to, skąd się one biorą... Z niewiedzy?? Niby jakie to "wszystkie wartości" zachowuje piwo niepa ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  16/02/2011

Skoro taki z Ciebie fachowiec to może napisz nam dlaczego bułka pieczona na polepszaczach po dwóch dniach przypomina w smaku trociny i dlaczego w wędzonce jest tyle wody, że ciężko ją usmażyć. Nie jestem żadnym „technologiem żywności”, wiem jednak że pasteryzacja zabija w piwie bakterie, które mogłyby pomóc nam w trawieniu, a Ty technolog tego nie wiesz?

Chętnie odniosę się do wszystkich poruszonych przez Ciebie w artykule problemów w sposób rzeczowy je argumentując i wyjaśniając. Twoja sprawa co z tym dalej zrobisz. Może chociaż już nie bedziesz bzdur rozpowiadał i wypisywał. A więc od początku:
>" (...) ważne jest że teraz piwo nie pasteryzowane stało się rarytasem, jest zdrowe i smaczne" oraz "Nie jestem żadnym „technologiem żywności” ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  17/02/2011

Dziękuję za obszerne wyjaśnienie. Rozumiem, że jako technolog pracujący w zawodzie musisz bronić pewnych kwestii i tez. Zresztą w zasadzie potwierdziłeś moje spostrzeżenia, stwierdzając, że wszystko jest kwestią ceny. Wiem, że są w naszym kraju ludzie, których stać na kupowanie nawet codziennie takiego np. kindziuka. Większość ludzi musi się zadowolić tymi, jak to napisałeś, wstrzykiwanymi wędlina ...  wyświetl więcej

  Korozja,  19/02/2011

Co z Ciebie za specjalista od żywienia jeśli stwierdzasz, że chleb na polepszaczach czy namoczone wędliny są lepsze dla konsumenta bo tańsze? Na ekonomię trzeba było iść.

Po pierwsze nie jestem "żywieniowcem". Żywieniowiec = dietetyk.
Po drugie nie twierdziłem nigdy tego, co mi wmawiasz, że "chleb na polepszaczach czy namoczone wędliny są lepsze dla konsumenta bo tańsze". Jeśli to zrozumiałaś z mojej wypowiedzi to już nie mój problem. Napisałem precyzyjnie, wyjaśniłem mechanizm, motywację producenta. A Ty jeśli nie masz ochoty na te produkty, które oferuje r ...  wyświetl więcej

Mireczku! Idź na niepasteryzowane "z kija"... Dobrze robi, na wszystko:-)

Nie omieszkam, tym bardziej, że dzień dla mnie koszmarny :(

Tak się składa, że mam własny ogródek, małe pole, sad, kury, wędzarnie i gąsiorki z domowym winem malinowym. Jak najbardziej realne i tanie.

Starą taktyką na ustanawianie odpowiednich cen ,jest stopniowe pogarszanie jakości wyrobu.Nie ważne czy przez zaniżanie wkładu droższych surowców,ich podmianę,tańszą -gorszą technologię...itp. zabiegi. W między czasie również podnoszenie ceny, korzystając z każdego pretekstu.A gdy już zapomnimy jak toto owo smakowało,wyglądało,działało itd. wraca się na pewien czas do pierwotnych receptur, w nowej ...  wyświetl więcej

Nikt mi nie wmówi, że najlepsze nie jest niepasteryzowane z "kija"! A kto śmie powiedzieć, że jest istnieje jakoweś lepsze od czeskiego "powaźana" tego pozywam na ubitą ziemię:-)

Bez odrobiny chemii i technologii, groziłby nam wszystkim głód, przy tej ilości ludności na świecie. Jednak zdaje mi się, że każdy producent patrzy tylko na zyski, a jeśli patrzy na jakość, to i spogląda na zagraniczne rynki. Przykre, ale trzeba mieć zdrowie, żeby spożywać naszą żywność.

Panie kolego Barkarz, coraz bardziej Cię lubię ;)
Pijesz piwo z mojego ulubionego browaru Amber i masz całkiem podobne poglądy do moich na niektóre sprawy.

Dużo racji masz Mirku pisząc o technologii żywności, jednak Jotko49 napisał starą i smutną prawdę po stopniowym pogarszaniu jakości towaru.

Ja ze swojej strony mogę powiedzieć tylko, że klasyczne żarówki są najzdrowsze, n

...  wyświetl więcej

najważniejsze, to nie nabierać się na haczyk zwany "zdrowa" żywność.
trzeba umieć samemu ocenić co jest zdrowe,a czego należy unikać ;)
to nie jest aż takie trudne...

  ulmed,  07/03/2011

Ja też, jak Włóczykij, wolę trzymać z Tobą. Technologie stosowane w produkcji żywności, to jest smutna bajka. Kiedyś babcia utłukła wanilii do ciasteczek waniliowych, teraz, nowocześnie, sypnie cukru wanilinowego.

Niby to samo...Jedzonko z fabryki; szafa z zapachami. To nic. Wielka szafa z samymi smakami, to jest coś.
Naturalnie występujące w mleku bakterie kwasu mlekowego utrzymują

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska