Login lub e-mail Hasło   

Wicca znaczy mądra kobieta

„czarodziejka śmierci, demon rozkładu (…) całą swą istotą dążyła do tego, co wstrętne” - O. Mirbeau, Ogród udręczeń
Wyświetlenia: 5.579 Zamieszczono 17/02/2011

          Kojarzą nam się z miotłami, wiekimi, czarnymi kapeluszami, szatańskim śmiechem i upiornym wyglądem. Za dnia normalne kobiety, nocą diabelskie siostry. Czarownica jest panią samej siebie. Posądzano je o śmierć nowo narodzonych dzieci i zwierząt, roślinności, zadawanie bólu ludziom i zwierzętom. Każde zło, chorobę czy zjawisko pogodowe przypisywano właśnie im wierząc że jest rzuconą klątwą.
Mało kto wie, że tak naprawdę żyły zgodnie z zasadami religii Wicca. Jest to rodzaj celtyckiej magii religijnej które nie postrzega Bóstwa, jak to w innych religiach, jako osoby oddalonej ale jako będącej w nas i w otaczającej nas naturze. Wicca jest religią Czarownic, jest religią radości, kultu i więzi z naturą. Księżyc stał się Boginią a słońce Bogiem, rytaulnego obchodzenia pełni Księżyca i zjawisk atmosferycznych.
Etyka wiccańska opiera się przede wszystkim na czynieniu magii w taki sposób by nie szkodzić innym.

"An it harm none, do what ye will"

Co przetłumaczone na język polski, brzmi dokładnie:
Jeśli nie krzywdzi to nikogo, czyńcie, co chcecie.

"Religia, magia i mądrość jednoczą się dla nas w światopoglądzie
 i filozofii życia, którą nazywamy Czarownictwem, Drogą Wiccan."

Fundamentalną zasadą jest Prawo Potrójnego Oddziaływania - wszystko co uczynisz powraca do Ciebie potrójnie wzmocnione, zarówno w przypadku złych i dobrych uczynków.
To tyle o religii Czarownic. Jak widać machina inkwizycyjna stworzyła błędny obraz wierzeń i obrzędów Czarostwa.
Więc czym się zajmowały czarownice?
Magią.

"Otwórz drzwi:
magia jest tu, pod czajnikiem,
w sznurowadle...
I w wietrze za drzwiami, śpiewającym dla Ciebie."

A ich Magia to wiara w zapanowanie nad siłami natury przy użyciu własnej energii, współpraca z nią uzupełniona dodatkowo mocami ciał i przedmiotów.Magia jest naturalna jak ziemia, woda powietrze i ogień. Jest w trawie, Słońcu, Księżycu i kamieniach.

"Magia właśnie wkroczyła w Twoje życie, bez względu na to, czy sobie to uświadamiasz, czy nie.
 Jeśli poczujesz ją choćby przez chwilę, staniesz się już zupełnie inną osobą.
Zauważysz, że zwykłe przedmioty lśnią jak gwiazdy, a filiżanki i spodeczki ożywają.
Potem dojdziesz do wniosku, że wszystko to, czemu poświęcasz czas - powodzenie, związek, kariera, rodzina, pieniądze - jest naprawdę ważne tylko wtedy, kiedy jest wypełnione tą magiczną wartością."

"Im większą mocą dysponujemy, tym więcej mamy w sobie miłości (gdyż zanikają nasze lęki), im więcej miłości mamy w sobie, tym większa jest nasza moc (gdyż wzrasta ufność)."           

 

Potrafiły leczyć wykorzystując właściwości ziół, roślin, kadzideł i olejków, kamieni i magicznych przedmiotów. Potrafiły interpretować roślinność, sny,ogień i dym, obserwowały naturę i zjawiska atmosfetyczne. Wykorzystywały numerologię i runy,magię drzew, świec i moc żywiołów. Spirtyzm i Szamanizm.Wiedza ta była przekazywana między sobą.Bywało i tak, że  srogo karały. Jednak bardziej skupiały się na lecznictwie i udoskonalaniu własnych mocy i energii, również poprzez medytacje.
Używały noża w kształcie sierpu, ale nie do rozcinania zwierząt i dzieci, jak myślano lecz do ścinania ziół, wycinania symboli na świecach i rzeźbienia. Dźwiękiem dzwonka wysyłały w kosmos energię rzucanego zaklęcia. A miotły? Czy rzeczywiście na nich latały? Być może i tak ale przede wszystkim używały ich do zamiatania negatywnej energii z domu. Do tego jeszcze flety oczyszczające pomieszczenie ze złej energii, kryształowe kule, kociołki, kadzielnice, naszyjniki własnoręcznej roboty, róźdżki oraz podstawa - Księga Cieni, w których spisywały swoją wiedzę i  zaklęcia. Świętowały Esbaty i Sabaty. Kilkanaście razy w roku spotykały się w miejscach wybranych przez siebie i tam we własnym zamkniętym gronie, niedostępnym dla nikogo wzmacniały swoją siłę, wzywały moce i czerpały energię z natury.
Ezoteryka dawniej i dziś jest dla wybranych. Poruszyłam temat nieudowodniony, odrzucany przez naukę. I nie mówę tu tylko o Czarownicach ale i o energii, ziołolecznictwie,okultyzmie, magii, wróżeniu czy praktykach duchowych. Dawniej spalano Czarownice na stosie, dziś choć forma pogardy uległa zmianie, stosunek do duchowego przekraczania granic i magii się nie zmienił.



Miejscem, w którym spłonął prawdopodobnie ostatni stos w Polsce i - jak wynika ze źródeł historycznych - jeden z ostatnich w Europie, okrzyknięto Doruchów. To właśnie w tej małej miejscowości, położonej niedaleko Ostrzeszowa (województwo wielkopolskie), 230 lat temu rozegrał się dramat 14 kobiet posądzonych o rzucanie czarów. Wszystko zaczęło się od bólu w palcu żony jednego z trzech ówczesnych dziedziców Doruchowa, niejakiego Stokowskiego. Kobietę - przypuszczanie w wyniku zakażenia - rozbolał palec. Zaczęły jej się także skręcać włosy na głowie w tak zwany kołtun, co wynikało najprawdopodobniej z zaniedbania podstawowych czynności higienicznych. Przyczyniło się to do zachorowania dziedziczki na chorobę zwaną wówczas postrzałem. Wezwana znachorka już od progu zaczęła krzyczeć, że "cioty, czyli czarownice zadały kołtuna, a Dobra najpierwsza". Rozpoczęto więc poszukiwania owych czarownic. Znaleziono je wśród 14 mieszkanek Doruchowa i okolicznych wiosek. Na jedną z rzekomych czarownic podejrzenie padło tylko dlatego, że dobrze jej się powodziło - można wnioskować, że za dobrze jak na ówczesne realia. Jako następną wytypowano wdowę, której niedawno umarła córka. Stwierdzono, że dziecko zmarło po zadaniu czarów przez matkę. Kolejną wskazaną była dziewczyna, która pasała bydło we dworze. Dla zabawy puszczała liście na wietrze, a potem je przydeptywała , twierdząc, że to myszy. W ciągu jednej nocy pojmano siedem kobiet i zamknięto w spichlerzu. Niedługo potem dowieziono kolejnych siedem. Wszystkim postawiono zarzut spółkowania z diabłem, z którym miały się z nim spotykać na Łysej Górze. W sprawie nieszczęsnych niewiast wstawił się miejscowy proboszcz, ksiądz Józef Możdżanowski. Kiedy nic nie wskórał u dziedzica, postanowił udać się do samego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Na działania proboszcza dziedzic zareagował przyspieszeniem procesu, który odbywał się w majestacie prawa. Prowadząc przesłuchania wzorowano się na instrukcji przygotowanej na zamówienie papieża Innocentego VIII. Najpierw była próba wody, będąca pozostałością średniowiecznych ordaliów. Kobiety związano powrozem i zanurzano w stawie. Jeśli przez dwie minuty utrzymały się na wodzie, oznaczało to, że są czarownicami. Wierzono bowiem, że czarownice nie toną, ponieważ czysta woda je odrzuca. Żadna z podejrzanych nie utonęła. W tym momencie wsadzono je do drewnianych beczek, w których spędziły kilka dni i sprowadzono kata, sąd z Grabowa oraz kilku zakonników. Wiadomo, że kobiety miały związane ręce od tyłu i wysunięte przez otwór w beczce, tak aby nie mogły się ruszać. Pętle było mocno zaciśnięte, by sprawić dodatkowy ból. Ponadto podejrzane o czary były także rozciągane na dużym kole od wozu. Trzy z nich nie przeżyły, a pozostałe nie miały możliwości nie przyznać się do konszachtów z szatanem, zostały więc decyzją sądu skazane na śmierć przez spalenie na stosie; wspomnieć należy, że przesłuchania starano się przeprowadzać w taki sposób, by każda odpowiedź obciążała oskarżonego. Brutalny wyrok wykonano 15 sierpnia 1775 roku w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Asystowało przy nim trzech księży zakonnych. Był to prawdopodobnie ostatni stos, który zapłonął w Polsce. Spłonęło na nim jedenaście niewinnych kobiet.

Podobne artykuły


19
komentarze: 1 | wyświetlenia: 15667
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44092
102
komentarze: 89 | wyświetlenia: 16162
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27157
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11768
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7133
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19393
31
komentarze: 143 | wyświetlenia: 16681
31
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5262
31
komentarze: 119 | wyświetlenia: 9060
30
komentarze: 33 | wyświetlenia: 7586
28
komentarze: 46 | wyświetlenia: 2673
27
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3681
26
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3484
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





>Feudalną zasadą jest Prawo Potrójnego Oddziaływania ...<
Mniemam że chodziło o zasadę FUNDAMENTALNĄ? :)

Źródło inspiracji do tego tekstu to Gardner czy bardziej Margaret Murray?

  Strzyga  (www),  17/02/2011

:) już poprawione.. W większości Gardner ale również wieloletnia fascynacja tematem i praktykowanie :)

Praktykowanie "tradycyjne", z odwołaniem do bóstw celtyckich, czy jakoś przeniesione na rodzimą tradycję?
Pardon za wścibstwo, zainteresowanie tematem zostało mi po lekturze "Białej bogini" R. Gravesa.

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Praktykuję w zaciszu domowym. Bez mioteł i przywoływania Bogini ale za to z kamieniami, świecami, kadzidłami i olejkami. Daleko mi jeszcze do prawdziwej Czarownicy :)

Dzięki za odpowiedź. Przyznam jednak, że zawsze kojarzyłem wicca z kultem szeroko rozumianej natury, co nieco nie współgra mi z praktykami w domowym zaciszu. No ale ja patrzę zdecydowanie z boku, nigdy nie zagłębiałem się w doktrynalne zawiłości. :)
Masz mój głos, za przypomnienie o polowaniach na czarownice, to bardzo ciemne karty naszej historii, nie powinno się o tym zapominać.

Piotrze, praktykowanie w zaciszu nazywa się Wicca Solitary:)

@Skalny Kwiat
Dziękuję za wyjaśnienie. Ja zdecydowanie niemagiczny jestem, kontakt z tematyką mam mocno pośredni, poprzez literaturę i częściowo przez religioznawstwo - moją niespełnioną miłość. ;)

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Pisząc w zaciszu domowym miałam na myśli to,że nie moje praktyki odbywają sie "po cichutku". Nie rozpalam ognisk, nie latam na Łysą Górę, nie mówię o tym co robię nikomu. Jak najbardziej korzystam z nartury i jej darów. Wicca to nie tylko bieganie po lesie, To szukanie magii i energii dookoła siebie. Dziękuję za głos.

Strzygo, to mój prezent dla ciebie, Witchy Sister...

Diablica Pięknolica

Czarownica

Kobieta

Spójrz na mnie – moje włosy rosną poza mną
wejrzyj we wnętrze zawieszonej w próżni
spójrz na mnie – mój przenikliwy wzrok przeszywa na wskroś
wejrzyj we wnętrze zawieszonej w próżni
spójrz na mnie – moje usta prawdę niechcianą przekazują
wej

...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Skalny Kwiecie, dziękuję Ci za wiersz równie piękny jak poprzedni. Jesteś cudowną kobietą!!! Wspaniałą poetką!!! Poczaruję w Twojej intencji :-)

A ja w twojej... połączymy się jutro energetycznym przekazem...

Piękny tekst - choć rzucający i cień, bo przypominający jednocześnie tragiczne skutki kołtuństwa wynikające - tak mniemam - przede wszystkim z męskiego strachu przed tajemną kobiecością, swoistą "innością" tej płci, której do dziś my, mężczyźnie, nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Może właśnie dlatego jest to dla nas nieodgadnione, bo usiłujemy rozumieć, zamiast odczuwać?

  Strzyga  (www),  17/02/2011

I od zawsze ludzie boją się tego co niezrozumiałe.

  Ivi,  17/02/2011

Świetny artykuł!!!! Czytałam z zapartym tchem!!!

No wiesz, na Łysą Górę nie masz tak znów daleko. :D

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Dziękuję pięknie :)

  Strzyga  (www),  17/02/2011

A na Łysą Górę jednak mam daleko a i w porządną miotłę też się JESZCZE nie zaopatrzyłam :)

  Ivi,  17/02/2011

a wiesz zawsze byłam cienka z geografii:D
uczyłam się tylko tego co mnie interesowało wiec na Łysą Górę nie trafiłabym :DDDD

Ja latam na Radunię, Księżycową Górę :)

  Ivi,  17/02/2011

ooo to jest w Beskidzie Niskim więc nie daleko:DDD można iść pieszo hahah

Boso ale w ostrogach, pieszo lecz z miotłą w ręku. :D

http://goo.gl/R676

  Ivi,  17/02/2011

Piotrek w moim wypadku zamiast miotły będzie muzyka;DDDD

Biorąc pod uwagę kontekst, powinna to być kocia muzyka. :D

  Ivi,  17/02/2011

jak wyjadę z wokalem to i kocia będzie

To może ja Asfalta Kota podrzucę na wieczorne serenady.. jest czarny - dodatkowy plus ;)

  Ivi,  17/02/2011

ok będzie mi pasował do koloru paznokci:D tzn lakieru:DDD

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Ja z Eire, więc ma trochę daleko :-)

  Ivi,  17/02/2011

ja chyba sobie usypię jakiś własny górowy kopiec hehehehe:DDDDDDD

Jeśli Eire == Irlandia, to masz tam "trochę" ciekawsze obiekty z punktu widzenia wicca, co nie? :)

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Jest parę ciekawych obiektów...choć nie do końca jeszcze zbadałam pod tym kątem. Właściwie badać dopiero zaczynam. Ale przyznaję że czasem staję tu w miejscach, gdzie czuć Czarostwo całym sercem...np w tych pięknych lasach, tak mrocznych i gęstych, gdzie można spotkać ruiny maleńkich kamiennych chatek...wyobraźnia wtedy działa :-)

  Strzyga  (www),  17/02/2011

nazbieramy nas trzynaście i usypiemy razem, szybciej i wyżej a potem Sabat! :)

  Ivi,  17/02/2011

ooooooo no i gitez:DDDDDD ja załatwię koty i miotły:D

  Noemi*,  17/02/2011

O! widzę że trochę nas tu jest, co planujecie na jutrzejszą pełnię "Siostrzyce"?...

Pusta okolica.Grzmoty i błyskawice.Trzy czarownice wchodzą

PIERWSZA CZAROWNICA
Rychłoż się zejdziem znów przy blasku
Błyskawic i piorunów trzasku?

DRUGA CZAROWNICA
Gdy bitwa owdzie wrząca
Dociągnie się do końca.

  Ivi,  17/02/2011

Piotrek Ty mnie zadziwiasz:DD
Na jutrzejszy dzień makijaż wyszczuplający twarz:DDDDDlol

Czyżbyś planował swój udział w tym wydarzeniu?

Zadziwić kobietę Makbetem - bezcenne. ;)

@ noemi90
ZTCP to w sabatach brał udział mężczyzna. Ale na ten temat niech się wypowiedzą lepsi znawcy niż ja. :)

  Ivi,  17/02/2011

Ty mnie dziś wyjątkowo często zadziwiasz
Nie wiem jak to zniesie moje biedne serce

Tylko dziś? ;)
Co do serca, to wcale go nie szanujesz, narażasz je na kontakt z jakimiś romantycznymi wyrobami itp. To bardzo, bardzo niezdrowo. :P

  Noemi*,  17/02/2011

@daekweter: nazywał się Bahomet, tylko wyglądał mało przystojnie, bo miał głowę "starego capa", ale cała reszta była ok.

On po prostu lubi zadawać się z czarownicami... popatrz Strzygo, jak nas wiele wyszło na przeciw... Pełnia, pełnia Luny srebrzysto-lśniącej...
"Niech powietrze muzykę w nas łowi, póki okazujemy szacunek zerkającemu zaczepnie Księżycowi" (Thomas Middleton)

  Ivi,  17/02/2011

woli się zadawać niż sprzeciwiać:)
mądry chłopczyk

>nazywał się Behemot<
Ładnie, tak melodyjnie brzmi.

>tylko wyglądał mało przystojnie, bo miał głowę "starego capa"<
Mogę rozważyć zapuszczenie brody na na tę okoliczność. :)

>ale cała reszta była ok.<
Znaczy że serce miał dobre? :D

  Ivi,  17/02/2011

nie doczekam tej pełni
zaraz zejdę ze śmiechu ahah

  Noemi*,  17/02/2011

A ja może polecę na zakupy i zahaczę o kosmetyczkę...(:-)

Nie zapomnij miotły, złotego sierpa i kielicha. Pewnie i tak o czymś istotnym zapomniałem napisać. :D

A ty o sobie nie zapomnij... już my zadbamy o resztę... w tany pójdziemy, oj będzie się działo... nawet nick Darkwater na tę okoliczność pasuje... chyba nie zrejteruje, jak myślicie dziewczyny?

  Noemi*,  17/02/2011

Oczywiście zapomniałeś( jak to facet), że najbliższą przyjaciółką kobiety jest złota karta kredytowa...

@Skalny Kwiat
No na Ślęży w zasadzie jeszcze nigdy nie byłem, widziałem tylko z drogi. Swoją drogą, skryta w mgielno-chmurnych oparach wygląda nieziemsko. No i sam fakt że okolica wkoło niej jest raczej płaska, też robi wrażenie.
Co do obrzędów, ja jako ateista mogę co najwyżej z pozycji naukowych obserwować zabawę, w sumie musi to być ciekawe widowisko. :D

@ noemi90
T

...  wyświetl więcej

Znam takiego ateistę... przyznaje sam, ze moja bajka jest fascynująca... wystarczy :), niech sobie będzie ateistą mnie to nie przeszkadza...
A kobiece obrzędy na Raduni się odbywały... na Ślęży takie, w których cały świat wiedźmiński mógł celebrować. Ślęża to góra Słońca - męska energia :)
Ceremonie Księżycowe to kobieca sprawka...

Wiesz, w sumie to bardzo zbliżona opinia do mojej. Fascynujące rzeczy, te kulty i religie, a wicca dodatkowo ciekawa, jak dla mnie, ze względu na celtyckie korzenie. Ja jako fan literatury fantasy, niejako z definicji lubię również arturiańskie legendy, a te bez Celtów i ich wierzeń nie istnieją. No i podoba mi się idea przedchrześcijańskiej, paneuropejskiej religii, nawet jeśli dotychczas nie udało się dowieść jej istnienia. :)

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Ekwipunek ze sobą trzeba wielki nosić, oj wielki...że już nie wspomnę o czarnych kotach, które wszędzie towarzyszą:-)

Już sobie przypomniałem - trzeba przytargać ze sobą kociołek, jak znam życie to z brązu zapewne. :D

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Nie ważne z czego, ważne żeby był wielki, ciężki i usmolony od ognia :-)

Wielki, ciężki, usmolony kocioł - to wyjaśnia parę spraw w kwestii lęków egzystencjalnych poczciwych chrześcijan. ;D

  Ivi,  17/02/2011

To Piotrek będzie go na górę taszczył. Ja się boję że mnie poszczyknie:D

To wy nie starego capa potrzebujecie, tylko jakiegoś młodego osiłka, który te wszystkie kociołki, miotły i kosmetyczki na górę wtarga. :P :D

  Ivi,  17/02/2011

i prostownicę!!!!

I wielkie lustro, nie zapomnijcie o zwierciadle dla księżniczek!! :P

Kwalifikujesz się "Piotrusiu" ;) No i po górach lubisz brykać!

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Koniecznie prostownicę. A lustro...hmmmm....przyda się...choć my nie księżniczki, my WIEDŹMY :D

Przeglądamy się w strumieniach i źródłach :) Lustro można ostatecznie wykorzystać zamiast szklanej kuli...

@ Skalny Kwiat
Jako stary cap to i może, w sumie świat bez golenia byłby lepszym miejscem. :)
Ale młodym osiłkiem wnoszącym zwierciadła na górskie szczyty to ja się niestety nie czuję. Że o kociołkach nie wspomnę. :D

  Ivi,  17/02/2011

Trudno:D nas jest więcej wiec nie fikaj:P

Przewrotna bestia ;) Nada się...

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Bierzemy. Jak nie po dobroci to siłą! :)

Ej no, nie robi się takich rzeczy kotu! Capowi zresztą też nie. No co wy dziewczynki? Gdzie mnie wleczecie?! Co ma znaczyć ten kociołek nad ogniskiem?! Dziewczynki ...

Nie miaucz, mężczyzno... i do capa i do kota ci daleko...

„Ni pies to, ni wydra, coś na kształt świdra” :D
Nie kot - to rozumiem, ale że nawet nie cap?zapewne więc jednak osioł. Miauczący - dodajmy. Dziw nad dziwami. :D

  Noemi*,  17/02/2011

@darkwater: Odwagi! musisz być twardy, nie "miętki"...

  Ivi,  17/02/2011

hehe zejdę ze świata z usmiechem na twarzy zaraz aahahahahhaaah
nie mogę juz

To wszystko sprawka oddziaływania Pełni... ludzie jacyś rozdrażnieni... dziwne pomysły mają... prawda Strzygo? Tak pięknie to opisałaś w swoim artykule "Pełnia" :)

Ciągną mnie z lustrem na grzbiecie na szczyt gdzie czeka na mnie kociołek, jedna stwierdza że osioł ze mnie, druga narzeka że za twardy czy za miękki jestem, a trzecia szaleńczo się śmieje. Faktycznie, strofy pana Wiliama bledną w porównaniu z tą wizją. :D
No ale trzy czarownice są, jak tego kanon i Bogini wymagają. ;)

  Ivi,  17/02/2011

wlasnie też dziś czytałam ten artykuł:DD i stąd mój pomysł na wyszczuplający twarz makijaż jutro:)))

I love Isis - Ra Ra Ra

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Tak Kochana, Księżyc już na nas działa...na nas akurat dość wesoło :-)

  Ivi,  17/02/2011

jest bardzo miło ale zmykam do spania:D
nie wiem czy uda się mi zasnąć ale warto spróbować:)
niech moc będzie z Wami!

So mote it be!

  Ivi,  17/02/2011

dokładnie
zniewolimy go wzrokiem na początek:D

  Strzyga  (www),  17/02/2011

A jak już wtaszczy nasz kociołek to potem coś będzie trzeba wrzucić do tego kociołka :)

Oj nie nie nie koleżanko, może i osioł ze mnie, ale nie głupi. Kociołek wniesiecie sobie same, a potem wrócicie po wodę ze źródła u podnóża góry. A jak już sobie parę razy przebiegniecie górę w tę i z powrotem, to wówczas porozmawiamy o tym, kto i co do tego kociołka będzie wkładał. :D :P

A dla miłośników poezji i natury a la Wicca zapraszam do Wersetów Podróżnych - nawet Słowiańska Wiara poprosiła o przedruk na ich główna stronę :)
http://eiba.pl/2z9z

Cytat zapodam o czarostwie - Scott Cunningham i David Harrington:
" Rzemiosło to zatem coś więcej niż rękodzieło artystyczne. To więź z samym sobą; to drogocenne narzędzie, z pomocą którego możemy naprawić własne życie."

Miłego wieczoru:)

Nie pamiętam w tej chwili dokładnie tekstu, więc będzie bez cytatu, ale w "Mitach greckich" Gravesa jest fragment o tym, że w czasach epoki brązu i wcześniejszych, każdy rzemieślnik był de facto magiem, a wytworzenie każdego przedmiotu, rytuałem.

  Strzyga  (www),  17/02/2011


Posłuchaj wiedźmy, ja ci opowiem
Co czarownice w ciemności kryły
Przez mroczne wieki pełne rozpaczy.
Czas nadszedł, byśmy to wyjawiły(...)
To Wyznanie Wiary zaczerpnięte ze zbioru pogańskich rytuałów "Liber Umbrarum " :-)

Zaczynam lubić faceta...
Piotrze, zdałam sobie trud przetłumaczenia tego wiersza... myślę że ci się spodoba, jak i reszcie towarzystwa tutaj...

The Stolen Child Yeats'a

Dziecko wykradzione

Gdzie skaliste zbocze Sleuth Wood
pochyla się nad jeziorną tonią,
wyspa, listowiem przybrana czeka…
Tam trzepot żurawich skrzydeł
zaspane szczury wodne

...  wyświetl więcej

Piękny, choć nie potrafiłbym odpowiedzieć na pytanie, co mi się w nim konkretnie podoba. Może za jakiś czas osiągnę satori. :)
Dziękuję za tłumaczenie, smutny jest los ludzi bez dobrej znajomości języka Cywilizacji.

  Strzyga  (www),  17/02/2011

Dobranoc...

Dobranoc.
Do poduszki: http://goo.gl/4MqiB
:)

  ,  17/02/2011

Wielokrotnie bywałem na Ślęży, z racji bliskości zamieszkania. Dla mnie jest rzeczą oczywistą i wyczuwalną, że działają tam bardzo silne energie. Wiccę praktykuję w zaciszu od kilku lat. Należy pamiętac jednakowoż o tym, jak łatwo można z niej zrobić miecz obosieczny- jak łatwo jest zejść na drogę zła i czarnej magii (chociaż tak naprawdę pojęcia takie jak biała i czarna magia nie są adekwatne- ma ...  wyświetl więcej

Ja preferuję Radunię, z racji mojej kobiecości... ale ten sam masyw i cudowne energie... Dobranocka.

  hussair  (www),  18/02/2011

Conan z Cymerii przeżył namiętne chwile z czarownicą. Gdy żar opadł, wiedźma przystąpiła do innych zabiegów - skrytobójczych. Ale... ja też bym zaryzykował:). Czarownice mają coś w sobie!
A poważniej: nastała epoka oczyszczania pięknych sfer życia i człowieczeństwa z nalotu trucizny, fałszu i nagonki, który to nalot czyniły elity religijno-naukowych manipulatorów. Cieszę się, że w takich czasach odnowy i otrzeźwienia żyję.

No to jest na co najmniej dwóch ucieszonych. :D
Co do filmów z czarownicami w tle, polecam gorąco "Mgły Avalonu", albo książkę na której oparto film pod tym samym tytułem.

Natomiast sformułowanie "elity religijno-naukowych manipulatorów" nie podoba mi się bardzo, ale to naprawdę BARDZO. Czy byłbyś uprzejmy wyjaśnić co miałeś na myśli?

  w84u6  (www),  18/02/2011

Chodzi Ci o ten łącznik pomiędzy religijno i naukowych? czy manipulatorów? Ten łącznik to poważna niezręczność ;)

@w84u6
Dokładnie, właśnie o ten łącznik chodzi. To że ktoś widzi we mnie (cynicznego?) manipulatora jakoś przeżyję, ale upychanie w jednej grupie z religantami, to zbyt wiele jak na moje słabe serce.

@ hussair
Napisz jakiś tekst o tym, co masz do zarzucenia nauce i naukowcom, czy też ogólniej ludziom o materialistycznym światopoglądzie. Może być ciekawa dyskusja, tematyką jestem dość zainteresowany.

  ,  18/02/2011

Moim zdaniem chodzi o manipulatorów związanych z kościołem katolickim, który rozpoczyna swoją agresywną inodktrynację już praktycznie od wieku niemowlęcego.
moim zdaniem człowiek sam powinien sobie wybierać religię, kiedy do niej dorośnie, a nie na siłę chodzić na nią już od pierwsze klasy podstawowej i być odfajkowany jako katolik żeby zwiększyć kościelne grono tępych owieczek.
A św ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  18/02/2011

darkwater - po pierwsze, poszukam filmu, który polecasz:). Po drugie, naturalnie, Crna_Zvezda poszedł tropem; wszak niejeden zielarz czy po prostu człowiek CHORY poszedł na stos albo pod kołek jako DIABEŁ, tylko dlatego, że nauki ówczesnych kapłanów i profesorów koszmarnie ograniczały przestrzeń pojmowania świata. Niekoniecznie też szerzyły tolerancję. Ani miłość. Zabijanie w imię religii to już t ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  18/02/2011

Skalny Kwiat... wiersze wypływają z Ciebie łatwiej, obficiej niż ze mnie żarty...
Zadziwiające. Frapujące.
Cudowne.

W tym roku w Noc Świętojańską na Ślęży odbędzie się kolejny Zlot Ludzi Nowej Ery, organizowany przez red. Zagórskiego. Będę tam, zapraszam, może się spotkamy i pogadamy. W 2003 byłem na Zjeżdzie Szamanów i Wróżek w Białych Błotach- było cudownie i czarownie!!!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska