Login lub e-mail Hasło   

Instytut im. Księdza Piotra Skargi

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://morsmores.wordpress.com/2011/03/0(...)more-63
Pewnego dnia zadzwoniłem do domu starszej kobiety (to zawsze są starsze kobiety) z obowiązkiem doręczenia przesyłki nadanej przez Instytut im. Księdza Piotra Skargi , któ...
Wyświetlenia: 12.544 Zamieszczono 06/03/2011

 

 

 

Pewnego dnia zadzwoniłem do domu starszej kobiety (to zawsze są starsze kobiety) z obowiązkiem doręczenia przesyłki nadanej przez Instytut im. Księdza Piotra Skargi, którego właścicielem jest ks. Tadeusz Rydzyk,  odnoszący spore sukcesy przedsiębiorca branży naiwność a kasa. Stanęła przede mną i – kiedy spostrzegła trzymaną przeze mnie kopertę z krzyżem i słowami: Nie wstydzę się Jezusa – warknęła groźnie: Nie chcę tej przesyłki, dzwoniłam do Instytutu, aby mi nie przysyłali już niczego, bo nie jestem w stanie dawać im żadnych pieniędzy. Wytłumaczyłem jej, że nie mam z Rydzykiem nic wspólnego, ja tylko pocztę roznoszę. Wtedy spokojnie powiedziała o tym, że nękają jej sumienie co miesiąc żądając pieniędzy na instytut, a ona zachorowała, przez co niemal cała emerytura pokrywa leki i zabiegi rehabilitacyjne. Postanowiła dodzwonić się na antenę Radia Maryja, jednak ja wątpię, żeby przyniosło to jakiekolwiek efekty. Do dziś, po kilku miesiącach od tamtego dnia, regularnie przesyłkę do niej adresowaną odkładam na stos tych listów, które opisuję odmowa przyjęcia.

Podobne artykuły


72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27433
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65948
78
komentarze: 36 | wyświetlenia: 32494
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10840
30
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5576
30
komentarze: 33 | wyświetlenia: 7665
31
komentarze: 119 | wyświetlenia: 9144
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6947
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 9655
386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 414379
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26742
51
komentarze: 57 | wyświetlenia: 38435
48
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6428
104
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49383
28
komentarze: 10 | wyświetlenia: 8117
 
Autor
Artykuł



  tired  (www),  06/03/2011

Właśnie przeczytałem :) Myślę, że poruszony tu i na blogu (mniemam, że Twoim) jest bardzo ważny do zaprezentowania szerokiemu gronu społeczeństwa. Dobija mnie w artykule z Twojego odnośnika to, że ja te medaliki doręczam jako listonosz... Takie zdarzenia są przykładem na to, że Rydzyk to przedsiębiorca wykorzystujący naiwność starszych ludzi!!!

Niestety, nie moim, co stwierdzam z olbrzymim żalem. Ale ma gość talent do opisu takich właśnie aspektów rzeczywistości.

Co do reszty, wykonujesz swoją pracę, nikt bezpośrednio od tego nie umiera. Chociaż rozumiem uczucia, cieszę się że ja w pracy nie przeżywam takich rozterek.

>Takie zdarzenia są przykładem na to, że Rydzyk to przedsiębiorca wykorzystujący naiwność starszych ludzi!!!<
Czy aby na pewno tylko starszych?

  tired  (www),  06/03/2011

Masz rację, nie dotyczy to wyłącznie starszych osób. Ja po prostu szukałem epitetu.
Z ciekawości - jesteś wierzący?
Pytanie to nie odgrywa większej roli, ale z perspektywy zapamiętywanych statystyk chciałbym to wiedzieć.

Lewak, ateista, a do tego jeszcze antyklerykał. ;)
Btw. mogłeś się tego dowiedzieć klikając na mój nick.

  tired  (www),  06/03/2011

Kliknąłem i widzę, że stanowczo wypowiadasz słowa, które PEWNI LUDZIE podsumowują jednym małym, pięknym słowem: "heretyk". W takim wypadku pozdrawiam, bo i ja mam Tamtego... Tego... No wiesz, kogo... Między heretyckimi pośladkami!

P.S.: Myślisz, że się dadzą sprowokować?

Jeśli powiedzą "heretyk", znaczy że są nieukami o bardzo malutkich rozumkach. Heretykiem byłbym, gdybym:
- wierzył
- wierzył w Boga tożsamego z ich Bogiem (bogami)
- odrzucał część ich dogmatów lub wprowadzał własne

A prowokować dają się tylko takie właśnie durnie, niestety. Z drugiej strony, oznacza to (szacuję na wyczucie) tak z 90% siły żywej przeciwnika. Dobrze to czy źle, zdecyduj sam. :))

  tired  (www),  06/03/2011

Tu masz rację. Powodem moich prowokacji jest właśnie durnota tych ludzi. Wyobraź sobie taką scenę:
Niedziela, festiwal w Jarocinie. Wchodzę do kościoła w trakcie mszy. Staję pośrodku świątyni na wprost grzmiącego z ambony księdza. Unoszę rękę i pokazuję wyciągnięty środkowy palec... Nikt siedzący na przedzie nie był świadom, co zaszło, ale z tylnych rzędów ktoś nazwał mnie właśnie heretykie ...  wyświetl więcej

A bezbożnikiem nie nazywali? Bo do tego określenia, to dopiero ciekawe rzeczy mógłbym dopisać. :)

Swoją drogą, z tą demonstracją w kościele, to jesteś człowiekiem

- odważnym, lub
- głupim, lub
- niedoinformowanym.

Kodeks karny mówi jednoznacznie:
"Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub mi

...  wyświetl więcej

  tired  (www),  06/03/2011

Opcję wybrałbym inną niż wymienione - jestem z zamiłowania prowokatorem, uwielbiam przekraczać granice; wiem ile często ryzykuję. Do głupich osób nie należę, niedoinformowanie również wyeliminuję (moja dziewczyna studiuje prawo), lecz co do odwagi... Nie chcę tego roztrząsać, bo wejdziemy na temat filozofii.

Nie o to mi chodziło, raczej o to, czy warto ryzykować? Bo chyba nie zaprzeczysz, że ryzyko istniało? I to zarówno na konsekwencje prawne, jak i prozaiczny wpierdol.
Przecież jest tyle prostszych sposobów darcia łacha z fanatyków. Ci ludzie są en masse tak prymitywni, że sami generują niezliczone okazje i powody.
Wspomnij "Krzyżowców z Przedmieścia".
Choćby to [ http://goo.gl/Kxf0F ], śmieszy, prowokuje, i to nie tylko miłośników erpegów.

  tired  (www),  07/03/2011

Często spotykam się z pytaniem: "czy warto ryzykować?" Odpowiedź jest czysto subiektywna, ponad to moje imperatywy dalece odbiegają od powszechnie uznawanych i poważanych. Jestem gotów zmierzyć się z konsekwencjami własnego postępowania, przerabiałem to wielokrotnie. Mimo to wiem, o co Ci chodzi. To zwyczajnie nasze priorytety się różnią.

A filmik świetny! Nie widziałem go wcześniej, chociaż tęsknota za prowadzeniem młotka jest czasami niemożliwa do wytrzymania. Pozdrawiam!

Spoko, priorytety rzecz święta, i piszę to (prawie) poważnie. Powodzenia w następnych prowokacjach, choć może warto spróbować nieco subtelniejszych. Bo jednak środkowy palec jest taki brutalnie jednoznaczny w przekazie, nie pozostawia miejsca na niuanse interpretacji, na godziny rozmyślań o tym, o co do diabła chodziło temu gościowi? :))

Może coś w tym stylu? [ http://goo.gl/W6pe4 ] To by się dopiero ludziska dziwowali. ;))

Jest jeden zasadniczy problem. Instytut Piotra Skargi nie ma nic wspólnego z o. T. Rydzykiem. Każdy kto ma podstawową umiejętność googlowania jest w stanie to wytropić. Cały artykuł oparty jest na błędntm założeniu i jest klasycznym strzałem kulą w płot. Teraz wypadałoby przeprosić o. Rydzyka za to przekłamanie. .

  tired  (www),  07/03/2011

Panie Dariuszu, ma Pan rację. Nie zweryfikowałem informacji, których byłem pewien. Z niechęcią, ale jednak ojca Rydzyka przepraszam za to niesłuszne powiązanie z Instytutem. Mimo to postanawiam nie usuwać tekstu, ponieważ porusza on ważną kwestię, którą poznać powinien każdy.
Dziękuję za ten komentarz!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska