Login lub e-mail Hasło   

Wojna

Musiałem do gówniarza dotrzeć jasnym, zdecydowanym przekazem. I nie ma, że boli. Niech boli.
Wyświetlenia: 2.493 Zamieszczono 10/03/2011
Miałem nadzieję, że uda mi się tego uniknąć. Tak, wiedziałem, że może nie być łatwo, bo Kuba ma charakter. Jest twardy. W którejś z pierwszych klas szkoły podstawowej otrzymał dyplom “za zasługi”, których już nie pomnę, ale zakończenie wpisu siedzi mi w głowie: “ I za to, że nie jesteś tchórzem”.

Przyznam, że nieco mnie ten, odbiegający od szkolnych standardów, wpis, zdumiał. Nie bardzo go rozumiałem. Musiałem sprawę, dyskretnie, wyjasnić. I wychowawca syna opowiedział mi, w rzeczy samej, niewiarygodną historię. Gówniarz zachował się, w pewnej sytuacji tak, że kopara mi opadła. I byłem cholernie dumny i cholernie szczęśliwy.
Ale nigdy nie rozmawiałem z nim o tym. On nigdy mi nic nie powiedział. A ja, szanując jego prywatność, nigdy do sprawy nie nawiązałem.
…..................................................................................................................................................................................................................................

W ostatnich miesiącach, tak od jesieni ub. roku, zaczął się zjazd po równi pochyłej i “ostra jazda, na krawędzi, bez trzymanki...” Skończyła się pasja kolarstwa górskiego, wspinaczka skałkowa, kajakarstwo. Skończyła się też nauka. Bo nagle wszystko okazało sie głupie i bez sensu. I wszyscy stali się głupcami. A, że cokolwiek w życiu robił, robił to z pasją i “do spodu”, aktualne “zaineresowania” realizował tak samo. Z pasją i “do spodu”. Zakochał się, po raz pierwszy, do szaleństwa i w nocy “wychodził” z domu. Przez okno. Chlał, nie jakieś śmieszne browary, tylko “smirnoffa”. Do utraty przytomności. Nie palił skrętów tylko “camel’e”. A co? Jak szaleć to szaleć... Nie uznawał i nie uznaje półśrodków. W niczym.

I bardzo szybko, wśród mieszkających w okolicy młodych Polaków i Szkotów, stał się “gwiazdą”, swojakiem, “cool” gościem. Kimś.

Kiedy zorientowałem się, że moje z nim rozmowy nic nie dają, przyznam, złapałem wqurwa. Wielkiego. Tyle, że on, sam w sobie, jest równie głupi jak wielki. I niczego nie rozwiązuje. Więc trwał krótko. Na szczęście.

Wiedziałem, że muszę to przerwać. Przerwać radykalnie. Ale i jasno, z otwartą przyłbicą. Uczciwie. Musiałem do gówniarza dotrzeć jasnym, zdecydowanym przekazem. I nie ma, że boli. Niech boli.
…...................................................................................................................................................................................................................................

Spędziliśmy sześć dni w chatynce, nad przepięknym, górskim jeziorem. W porażających okolicznościach przyrody. Mieliśmy czas tylko dla siebie. No i psa, najmądrzejszą istotę w rodzinie...

Kuba wie już, co zrobię, jeśli nie da mi wyboru. I wie, że nie będzie od tego, co postanowiłem, odwołania. Bo wie też, że jak u mnie klamka zapadnie, to nie ma siły, żeby to zmienić. Tak, tak. Nie, nie. I nie ma zmiłuj.
…....................................................................................................................................................................................................................................

Mam jednak nadzieję, że “straszny los” Go nie dotknie. Przypomniałem mu historię, która zdarzyła się w wiele lat temu. Był zdumiony, że o niej wiem. I, że byłem z Niego dumny. I, że do dumy tej miałem tytuł. Bo on zachował się wspaniale. Nie wiem, czy stać by mnie było na to co On zrobił.
To wówczas był wielki, to wówczas był “cool” gościem, to wówczas był “Kimś”. Bo są sytuacje, kiedy powiedzenie “nie”, wbrew i na przekór mają wartość. Wielką wartość. Ale tylko wówczas gdy za słowem idą czyny. Inaczej sa kłamstwem, nikczemnością, tchórzostwem.

A przecież, Synu, “ nie jesteś tchórzem”. I nigdy nie uciekałeś przed nikim. Nie uciekaj więc przed sobą. Bo przed sobą uciec się nie da.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1706
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 994
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1262
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 946
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1115
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 507
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 845
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 639
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 956
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1169
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 769
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1050
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 806
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  10/03/2011

Jak wyrósł Ci orzeł to kury z niego na rosół nie będzie !

Jak go nadkruszyć ? Tak żeby nie złamać. Ot co?

  Freeman,  10/03/2011

Oglądam życie z pozycji tak jakby Kuby - nie chcę, aby ktoś mnie kontrolował, o tym co u mnie słychać naprawdę lepiej wiedzą przyjaciele niż rodzice:)
I jak się na to wszytko patrzę, to mam nadzieję, że moje dzieci będą spokojniejsze ode mnie - bo jak nie, to chyba zawałem się to skończy.

Pozdrawiam

Darku!
W takim razie zdrowia życzę:-)
I, dalibóg, nie o żadną inwigilację tu idzie...

Grzegorzu...a właśnie wczoraj miałam zapytać jak ci poszło z młodym Chwastem... a tu proszę, odpowiedź i to jaka:) Pozdrawia serdecznie i trzymam kciuki za Młodego i twoje metody wychowawcze! Oby nie bolały...

Walczymy Skalny Kwiecie, walczymy. Do ostatniego tchu. Mojego lub jego...:-)

Czasami niestety musi zaboleć. Niewiadomo tylko kogo bardziej...karcącego, czy karconego. Grzegorzu wiele wytrwałości, odporności, cierpliwości i miłości Tobie życzę, bo będą Ci niezmiernie potrzebne. Powodzenia :)

Damy radę:-)

Od siebie uciekają tylko tchórze,ale i tak ich cienie gonią...,być sobą,a udawać siebie to wielkie różnice.Pozdrawiam artykuł pełen zadumy,polecam tym wszystkim ,co innych pouczają,wskazówki dają jak żyć,a od prawdy uciekają,jak diabeł od święconej wody...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska