Login lub e-mail Hasło   

OFE - globalny przekręt światowej finansjery

„Balcerowicz w tej sprawie jest (dla mnie) człowiekiem kompletnie niewiarygodnym”.
Wyświetlenia: 3.909 Zamieszczono 10/03/2011

Rząd podjął decyzje w sprawie OFE. Teraz sejm, senat, itd. Balcerowicz się burzy i zapowiada jakaś tam księgę… białą chyba, zupełnie nie zgadzając się z decyzjami rządu. Ja zaś, jeśli nie jestem zwolennikiem rządu w tej sprawie, ani niczyim zwolennikiem z paru powodów i trudno mi sprecyzować jakiś konkretny, jedynie słuszny pogląd w tej sprawie, to jestem zdeklarowanym przeciwnikiem koncepcji Balcerowicza. Ktoś powie: „co się wtrącasz, jeśli nie masz nic do powiedzenia?”, to ja mu odpowiem: „właśnie dlatego może jestem bardziej obiektywny, bo tylko patrzę z boku”.

Mam zawsze spore trudności ze zrozumieniem „specyficznego języka” w jakim komunikuje się z opinią publiczną Waldemar Pawlak. Być może dlatego, że werbalizm nie jest jego najmocniejszą stroną. Dzisiaj jednak dość jasno (o dziwo) przedstawił opinię na temat zaangażowania Balcerowicza w sprawę OFE. Opinię, którą od dawna posiadam, a on ją konkretnie przedstawił: „Balcerowicz w tej sprawie jest (dla mnie) człowiekiem kompletnie niewiarygodnym”. Przypomniał Pawlak i słusznie, reformę Balcerowicza z początków transformacji, kiedy to ogromna (w owym czasie) grupa ludzi oszczędzających np. na mieszkania, na skutek hiperinflacji, przeliczania oszczędności itp., za pieniądze o wartości niemal całego mieszkania jednego dnia, na drogi dzień mogli co najwyżej (albo i nie) kupić sobie rower.  Jakże niewielu z nas chce dzisiaj o tym pamiętać. A przecież nie można o tym zapomina, tak po prostu.

Działania Balcerowicza były w tamtym czasie być może nawet konieczne, choć zdaniem wielu zbyt radykalne, jednak we wszystkich działaniach prof. Balcerowicza jedna cecha była znamienna, podmiotem w jego działaniach nigdy nie był człowiek. Zawsze natomiast pieniądz. Nie inaczej jest też z jego obroną OFE. Nie liczy się człowiek, tylko obrót kapitałem. Niektórzy fachowcy twierdzą, że słabość koncepcji Balcerowicza polega na tym, że w ogóle nie przedstawia on wyliczeń, choćby jakichś szacunkowych, wielkości przyszłych emerytur. Powód jest oczywisty, nie może takich wyliczeń podąć. Emerytura z OFE może by wyższa, niższa, a może jej nie być wcale. Takie są prawa rynku, niestety. Jedyne stwierdzenia jakie w tej sprawie pada z ust Balcerowicza jest takie, ze w dłuższej perspektywie czasowej OFE muszą przynieść zysk. Jednak te „muszą”, ma się nijak do zdania poprzedniego, czyli: „takie są prawa rynku”. Z uporem maniaka wracam do sytuacji na światowych giełdach z przełomu 2008/2009 (cz też z przełomu rok później – nie pamiętam dokładnie), gdy spadki na giełdach sięgały (przekraczały) 20 %. Jakże „miło” się o tym zapomina, no… pomija milczeniem.

Ciekawy jestem co by było, gdyby państwa np. Unii nie mogły setkami miliardów dolarów wesprzeć sektora bankowego, który jest dysponentem OFE. Nie mogłyby, bo społeczeństwa tych państw nie wyraziłyby zgody na finansowanie oszustów i utracjuszy. Ktoś powie: „społeczeństwa musiałyby się zgodzić, bo chodzi przecież o ich emerytury. Koszty więc ratowania ich emerytur ponosiły (np. w przypadku wspomnianego ratowania sektora bankowego we wspomnianym okresie) całe społeczeństwa. I tu się kłania „solidarność pokoleniowa”, która tak bardzo nie podoba się zwolennikom rozwiązań Balcerowicza: „Jak chodzi o moją (przyszłą) emeryturę, to państwo musi wspomagać OFE, ale jak ja mam dzisiaj płacić do ZUS, na emeryturę sąsiada z przeciwka, to wara od moich pieniędzy!”. Hipokryzja pełną gębą. Tymczasem, gdyby dzisiejsi emeryci w UE, razem z resztą społeczeństw nie ponieśli kosztów ratowania banków, te do dzisiaj nie wyszłyby z potężnych kłopotów a wiele z nich by upadło. I nikt nie pytał (nie pytałby) jaki interes mają w tym emeryci. Przecież oni, z tymi bankami mają tyle wspólnego, co bieżące rachunki bankowe. Bieżące, nie oszczędnościowe czy kredytowe, jak reszta społeczeństwa. Oczywiście emeryt w UE też ma kredyt i oszczędności, ale skala jest… Balcerowicz ma to gdzieś. „Trzeba obracać kapitałem, a zysk na pewno będzie”. Ciąć wydatki socjalne, przywileje, nie dawać podwyżki nauczycielom, itp. Przywileje należy ciąć, jak najbardziej. Wydatki socjalne również. Ale dlaczego on tego skutecznie nie zrobił w latach 1997-2001? Odpowiedź jest prosta: bo wtedy rządził. A zabieranie pieniędzy wtedy, kiedy się rządzi, lub chce rządzić, ma się nijak do zabierania, kiedy nic go to nie kosztuje”.

Chociaż wydatki socjalne są bardzo denerwujące, nie da się dzisiaj tak po prostu je wyciąć lub drastycznie ograniczyć. Szczególnie w naszym kraju i również dzięki działaniom Balcerowicza w czasie jego urzędowania. Gdyby chcieć go dziś posłuchać, favele, czyli slumsy w Rio de Janeiro, to były mały pikuś w porównaniu z tym, co mielibyśmy w Polsce. Podobnie rzecz się ma z przywilejami. Związki Zawodowe, na skutek działań wszystkich kolejnych rządów, w szczególności AWS i PIS, są w Polsce niesłychanie silne i mogłoby to przynieść opłakane skutki. Zarówno więc wydatki specjalne, jak i przywileje należy redukował stopniowo, choć, absolutnie koniecznie.

Czy Balcerowicz o tym wszystkim nie wie? Wie! Wie lepiej, iż my wszyscy razem wzięci, w końcu w dziedzinie ekonomii nie jest ułomkiem. Broni jednak OFE jak niepodległości, bo… ma w tym interes. I nie chodzi mi tutaj o kasę, bo tego nie wiem za bardzo (choć podobno gdzieś tam doradza), ale o interes moralny. Był bowiem naczelnym w Polsce orędownikiem i promotorem wprowadzenia OFE.

Dał się wciągnąć w tryby machiny pod nazwą Transnarodowa kampania na rzecz reformy zabezpieczenia społecznego”. Zresztą wciągnęły go do tego Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, które wcześniej również do tego pomysłu zostały wciągnięte i stały się jego głównymi propagatorami. Opisał to swojej książce „Prywatyzacja emerytur. Transnarodowa kampania na rzecz reformy zabezpieczenia społecznego”, amerykański profesor Mitchell A. Orenstein. Pokazał w niej mechanizmy wprowadzania OFE m.in. w Polsce. Pisze o tym prof. Leokadia Orężak. Na przykładzie Chile, korporacje finansowe przekonały się, że można na tym świetnie zarabiać. Potem szło już tylko lepiej, kolosalne środki na szkolenia decydentów, parlamentarzystów i przedstawicieli rządów przynosiły pożądane efekty. Było tym łatwiej, że główni propagatorzy prywatyzacji emerytur, BŚ i MFW, byli tez decydentami w sprawach udzielania pomocy finansowej takim krajom jak Argentyna czy Europa Środkowa. To był zwyczajny szantaż: udzielimy Argentynie pożyczki 40 mlnd $ (potężny kryzys’ 92) jak sprywatyzuje system emerytalny, głownie idzie tu o odpowiedniki polskiego II filara czyli OFE i odpowiednio wysokich środków przymusowych, wpłacanych na ten właśnie filar (żyłę, może żyłkę, ale jednak, złota dla korporacji). Aby wesprzeć wprowadzanie reform, konieczna była pożyczka, rzecz jasna BŚ, w wysokości 320 mln$. Nie inaczej było w innych krajach w tym w Polsce.

W Polsce rozpatrywano kilka wariantów reformy. Wybrano koncepcję, której opracowanie sponsorował BŚ. Na czele Biura Pełnomocnika Rządu ds. Reformy Systemu Zabezpieczenia Społecznego stanął człowiek oddelegowany przez BŚ. Na przeforsowanie reformy w Polsce wg opracowania BŚ przeznaczone gigantyczne pieniądze. M.in. na „szkolenia” parlamentarzystów (wycieczki do Ameryki Łacińskiej, itp.), związkowców, członków elity politycznej.

Słowenia np. oparła się przed reformą emerytalną w wydaniu BŚ. Korea Pd. Polska niestety nie. Balcerowicz musi więc ratować swoją… reputację(?)

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1582
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1202
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 838
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 947
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 871
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 760
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  ...,  10/03/2011

Szanowny Andrzeju!
1. Leszek Balcerowicz założył Fundację Obywatelskiego Rozwoju, której DARCZYŃCAMI są trzy podmioty prowadzące OFE: ING, BZ WBK i Generali. Chodzi tutaj o zwykły interes! Do tego, jednym z inicjatorów powstania OFE w czasach reformy emerytalnej rządu Buzka był właśnie Leszek Balcerowicz - ówczesny wicepremier i szef finansów. Broni swego.
2. "Jego" reforma - słynny ...  wyświetl więcej

Niestety Szwagrze, ale ja też... zmieniłem o nim zdanie. Tak to jest jak się zbytnio wierzy w autiorytety. Przyznam,z dopiero na początku jego zaangażonania się w obronę OFE zacząłem nabierac podejrzeń. I również zacząłem poznawac "oblicze jego geniuszu".
Ciekawe co będzie dalej. Niesposób teraz z tego chorego OFE się wycofac. Bułgaria próbowała je zlikwidowac, ale Bank Światowy i MFW zagro ...  wyświetl więcej

  ...,  10/03/2011

OFE jest nabijaniem kabzy finansjerze i tyle. Obracaja tymi pieniędzmi i żyją jak królowie. Ale przyznać trzeba - Leszek Balcerowicz jest konsekwetny; działa w imieniu finansjery od poczatku. Kłopot z nim polega na tym, że mówi jak klasyczny liberał a robi coś innego. Skomplikowana materia ekonomiczna powoduje, że część ludzi wyraźnie się gubi w tym.
Gdy Balcerowicz powołuje się na autoryte ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  12/03/2011

Jak Cię czytam Szwagrze, to Tusk na tle tych światowych spekulantów wydaje się bardzo malutki. Szkoda jednak, że nie chce bronić polskich emerytów i zreformować OFE, narzucić im ograniczenia. On chce pozostawić wszystko jak jest, fundusze będą działać tak jak dotychczas, czyli źle jak mówi sam Tusk, ale nic z tym nie robi. Chce im tylko ograniczyć dopływ gotówki, bo sam jej potrzebuje.

A ja od lat 80 mówiłem " Balcerowicz to zbrodniarz " a Lepper dodał "musi odejść" Ja również uważam że powinien stanąć nie tylko przed TS, moim zdaniem za samobójcze śmierci polskich rolników powinien siedzieć, no ale nasza prokuratura z urzędu to ściga tylko bezdomnych z dworca za mówienie prawdy, morderców takich jak Jaruzelski czy Balcerowicz a ostatnio i następnego prezydenta za śmierć w Smoleńsku daje rekomendacje stawiania na pomniki

Całkiem się zgodzę z artykułem, niestety i ja tak myślę

Dlaczego "niestety" Tomaszu? "Niestety" to powinien sobie Balcerowicz wdrukować w swój "genialny" umysł.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska