Login lub e-mail Hasło   

Rewolucja genetyczna.

Zabawa w Pana Boga nie musi, ale może skończyć się tragicznie.
Wyświetlenia: 11.010 Zamieszczono 11/03/2011

 

Już około miliarda hektarów na naszym globie zajmują plantację gatunków roślin zmienionych genetycznie. Mimo ciągłego braku zaufania Polaków do tego typu żywności, w naszym kraju także uprawia się genetycznie modyfikowane gatunki.  

Jeszcze dziesięć lat temu opowieści o możliwościach modyfikacji genetycznej na taką skalę wywoływały by co najwyżej uśmieszek politowania. Dziś wiele, zwłaszcza rozwijających się  krajów, w tym Polska, są miejscem uprawy gatunków nie do końca naturalnych.

Taka roślinność nie różni się od tej w pełni stworzonej przez naturę. Modyfikowane ziemniaki, kukurydza, pomidory, soja, wyglądają identycznie, lecz są znacznie lepsze od swoich „naturalnych” wspólbraci. Mają bowiem wprowadzone geny, które czynią je bardziej odpornymi na choroby, a uprawy są znacznie bardziej wydajne. Prawie 40% światowych zbiorów jest traconych z powodu ataku insektów, grzybów, a także przez to, że zbyt szybko ulegają zepsuciu. Wprowadzanie tego typu zmian na poziomie genetycznym pozwala rozwiązać ten problem. 

Jak wyglądają mechanizmy.

W laboratorium za pomocą specjalnych nośników wprowadza się wybrany gen do genomu, czyli zestawu genów modyfikowanej rośliny. Gdy zostanie tam umieszczony na stałe, będzie przekazywany dalszym pokoleniom. Produkowane w ten sposób są np. odmiany ziemniaków, które zawierają więcej skrobi lub kukurydza, która jest w pełni odporna na działanie szkodników.

Tak stworzone odmiany są następnie wykorzystywane przez człowieka w rolnictwie. Zalety przewyższają wady. Przede wszystkim, gatunki te są bardziej odporne na niekorzystne warunki uprawy. Dzięki temu niwelowane są straty w rolnictwie. To z kolei pomaga zwalczyć narastające problemy związane ze wzrostem populacji ludzi.

Rok 2010 był wyjątkowy. Międzynarodowy Instytut Propagowania Upraw Biotechnologicznych (ang. International Service for the Acquisition of Agri-biotech Applications - ISAAA) - ogłosił, że rośliny GMO zajmują już ponad jeden miliard hektarów. Oznacza to wyjątkowy sukces tego typu rolnictwa. Prawie połowa państw, które przodują w uprawie GMO to kraje rozwijające się. Co jednak najbardziej cieszy ISAAA to fakt, że modyfikowane genetycznie gatunki stały się popularne wśród małych i średnich gospodarstw rolnych. To oznacza, że jest to atrakcyjna technologia, przede wszystkim dla najbardziej ubogich państw. To budzi nadzieje na zwalczenie problemu biedy i głodu na Ziemi. 

Polska produkuje mniej niż 100 tys. hektarów genetycznie modyfikowanej kukurydzy, ale również przyczynia się do tego globalnego sukcesu. Większość  obywateli naszego kraju uważa, że nie spożywa tego typu żywności, rzeczywistość jednak jest  inna. Spożywamy ją i jak się okazuje, szkodzi nam mniej niż np. mięso zwierząt karmionych antybiotykami. 


Czołowym producentem modyfikowanych gatunków są Stany Zjednoczone, Brazylia, Chiny i Indie. W ciągu piętnastu lat od wprowadzenie gatunków GMO do rolnictwa, ich uprawa wzrosła ponad 87-krotnie. „Nikt nie spodziewał się takiego wyniku. Okazuje się, że rolnictwo wspomagane genetycznie zostanie z nami na stałe” – komentują panowie z  ISAAA.

Klonowanie zwierząt jest techniką pozwalającą rozmnażać osobniki poprzez wszczepianie materiału genetycznego dorosłego osobnika do komórki jajowej, a nie drogą płciową. Otrzymuje się dzięki temu osobniki identyczne co do wyposażenia genetycznego (genotypu). Naturalnym klonem w przyrodzie są bliźniaki jednojajowe. 

Naukowcy na całym świecie klonują myszy, byki, próbują poprzez klonowanie pomóc w odtwarzaniu ginących gatunków. Najbardziej ważnym z ekonomicznego punktu widzenia zastosowaniem klonowania byłoby uzyskiwanie kopii "doskonałych" (np. wysokomlecznych, wysokomięsnych, o bardzo dobrej jakości wełny) zwierząt gospodarskich. 

W czeskim Brnie powstał nawet bank tkanek, w którym można zdeponować za niewielka opłatą komórki ulubionego psa lub kota. Właściciele sądzą, że gdy ich pupil zdechnie, będzie go można "odtworzyć". Nie będzie identyczny, ale zawsze to jakaś pociecha.

Fundamentalnym argumentem zwolenników jest to, że żywność modyfikowano przez stulecia poprzez odpowiedni dobór. To co modyfikowano całymi latami, dziś po prostu można to zrobić znacznie szybciej w laboratorium.  

To jednak punkt widzenia zwolenników GMO.


Argumenty za i przeciw

Nasz rząd informuje, że kraje, które zdecydowały się zakazać uprawy GMO mają kłopoty, bo narażają się na konflikt z Komisją Europejską i Światową organizacją Handlu, która może nałożyć na nie kary finansowe. 
- My w nowej ustawie staraliśmy się połączyć wodę z ogniem. Z jednej strony możliwe będą uprawy, a z drugiej tworzenie stref wolnych od GMO na poziomie lokalnym - tyle rzeczniczka ministra ochrony środowiska.

GMO budzi emocje i dzieli naukowców. Eksperci Komitetu Ochrony Przyrody Polskiej PAN oświadczyli, że wyrażają zdziwienie tym, że Polska zaangażowała się w legalizację upraw GMO. Naukowcy ostrzegają, że konsekwencje "uwolnienia" GMO mogą być gorsze niż jesteśmy w stanie to przewidzieć na obecnym etapie. Powołują się na badania z lat 90. prowadzone na Uniwersytecie w Edynburgu, które wykazały, że ziemniaki poddane modyfikacjom genetycznym szkodzą mszycom i większości innych owadów. Szczury karmione tymi ziemniakami przez dłuższy czas miały problemy z układem odpornościowym i rozwojem innych organów wewnętrznych.

We Francji opublikowano niedawno wyniki badań Wydziału Biologii Molekularnej Uniwersytetu w Caen, które jednoznacznie wskazały na szkodliwość GMO - zatrucia, poronienia, problemy z płodnością wśród pracowników plantacji modyfikowanych roślin w Ameryce Południowej, ich rozmiar miał, jak to określono wręcz "epidemiologiczny" charakter.

Czy GMO naprawdę szkodzi?

Przeciwnego zdania są naukowcy z Komitetu Biotechnologii przy PAN, którzy uważają, że ustawa proponuje optymalne rozwiązanie. Twierdzą, że nie ma żadnych weryfikowalnych danych naukowych wykazujących szkodliwość dla ludzi lub środowiska zastosowania inżynierii genetycznej.  Przy czym podkreślają konieczność regulacji zgodnych z normami międzynarodowymi i interesem naszej gospodarki narodowej.

GMO szansą i zagrożeniem.

Gdzie leży prawda. Chyba nikt dzisiaj nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie.

Z jednej strony wszelkie nowości zawsze w historii spotykały się oporem części społeczeństwa i z perspektywy dzisiejszej budzą uśmiech politowania. Kiedy w 1825 roku uruchomiono linię kolei łączącą Stockton z Darlington w Wielkiej Brytanii, wielu poważnych naukowców twierdziło, że przy szybkości 45 km/godz ludzie będą umierać poprzez uduszenie.

Papież Grzegorz XVI był przeciw budowie kolei w Państwie Kościelnym, miał nawet powiedzieć "drogi żelazne drogami do piekła".

Samochody budziły ogromne emocje. Urządzano demonstracje i pikiety, domagano się zakazu ich używania. Podobnie było z z lampami gazowymi, a potem z elektrycznością, która wzbudzała strach i przerażenie. Wszystko co nie znane budzi lęk.

Z drugiej jednak znane są liczne przypadki w naszej historii, gdzie lekceważono zasady bezpieczeństwa. Przykładem DDT - pestycyd, który przez długie lata uznawano za rewelację, a okazał się bardzo szkodliwy dla środowiska naturalnego. Kolejnym przykładem to wywołane " radosną ", a nie przemyślaną ludzką działalnością w zakresie ingerencji w środowisko naturalne. W Australii dzikie króliki w liczbie 24 zostały sprowadzone z Europy w 1859 r. przez pewnego farmera mieszkającego w stanie Wiktoria jako zwierzyna łowna. W niedługim czasie rozmnożyły się do tego stopnia, że stały się plagą dla ochrony przed którą wzniesiono płot odgradzający najbardziej zaludnioną wschodnią część Australii.

Przykładów leków i chemikalii , które miały być absolutnie bezpieczne, a okazały się wręcz groźne dla życia znalazłoby się setki.

Na domiar złego oprócz zwykłych zaniedbań dochodzi jeszcze czynnik chciwości dotykający firmy specjalizujące się w produkcji GMO, farmaceutyków, chemikalii, którzy korumpują ekspertów dla osiągnięcia zysku, bez oglądania się na ludzkie zdrowie i życie. 

Tak czy inaczej nie uda się zatrzymać genetycznej rewolucji, tak jak motoryzacji, energetyki jądrowej, informatyki i wielu innych dziedzin. Oby tylko chciwość i głupota nie wygrała z rozsądkiem. Wtedy można nad tym po prostu nie zapanować. Zabawa w Pana Boga nie musi, ale może skończyć się tragicznie.

Podobne artykuły


10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1914
108
komentarze: 32 | wyświetlenia: 55744
53
komentarze: 68 | wyświetlenia: 29234
53
komentarze: 55 | wyświetlenia: 30246
49
komentarze: 27 | wyświetlenia: 60736
48
komentarze: 18 | wyświetlenia: 62659
38
komentarze: 51 | wyświetlenia: 20821
36
komentarze: 29 | wyświetlenia: 26163
35
komentarze: 9 | wyświetlenia: 26128
34
komentarze: 36 | wyświetlenia: 19424
33
komentarze: 22 | wyświetlenia: 24997
31
komentarze: 12 | wyświetlenia: 24590
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  11/03/2011

Swistak nie nazwę cię idiotą, ani nawet kretynem. Jestem oszczędny w komplementach. Patent to nic innego jak ochrona prawa wynagrodzenia twórcy do ewentualnego wynagrodzenia za jego wysiłek. Właścicielem patentu może być osoba prywatna, zespół ludzi, mała, średnia firma jak i duży koncern. Podlega prawom handlowym. Może być kupowany, sprzedawany, można go przekazać lub dostać w spadku. Można mieć ...  wyświetl więcej

szczera prawda swistak

jak wiadomo zboża są wiatropylne, więc rodzime odmiany mogą się krzyżować ze zbożami genetycznie modyfikowanymi.
Jeżeli jest dwóch rolników i obaj mają koło siebie pola z takimi samymi zbożami to te rośliny będą się krzyżować i w skutek czego ten rolnik co miał zboża rodzime ma teraz GMO które uprawia nielegalni i podlega karze (grzywnie) i jest tego nieświado

...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: Wiem że nie lubisz słuchać poleceń i rozkazów, ale poszperaj sobie ot chociażby o takiej firmie koncernie jakim jest Monsanto. A dopiero potem odmawiaj komuś czci i rozumu.

Świetnie napisany tekst - z ogromną kulturą, stonowany, skłaniający do spokojnej refleksji.

GMO - jako podstawa tzw. "zielonej rewolucji" - ma być podstawą rozwiązania problemów z wyżywieniem wzrastającej ciągle ludności globu. Uważam, że zasadniczym problemem nie jest brak żywności, a raczej sposób jej dystrybucji i marnowanie olbrzymich jej ilości. A zasadniczym powodem wprowadzania GMO

...  wyświetl więcej

Szanuję wysiłek autora by zachowac równowagę w ocenie zjawiska, chciałbym jednak wtrącic swoje 3 grosze.
Moim zdaniem nie można GMO traktować jednolicie. Każda zmiana genetyczna niesie bowiem ze sobą inne następstwa. I nie ma tak wielkiego znaczenia czy zmiana wprowadzana jest w sposób "naturalny" przez krzyżowanie odmian czy "sztuczny" przez łączenie cech sprawdzonych wcześniej w jednej ze ...  wyświetl więcej

Całkowicie się zgadzam z panem. Nie mam zaufania do ekspertów opłacanych przez firmy zainteresowane wprowadzaniem tego typu produktów na rynek. Ich badania powinny być przynajmniej weryfikowane przez niezależne ośrodki przed otrzymaniem certyfikatów.

  mugol  (www),  11/03/2011

HS ! Może napiszesz jak Twoi sponsorzy wcisnęli do żywności aspartam !

Dostaję wynagrodzenie w aspartamie. Kilka ciężarówek dziennie. W zaufaniu ( komu, jak komu, ale tobie przecież mogę ) ci powiem, że potem w nocy wlewam to do sieci wodociągowej, rano piszę artykuły i tak w kółko.

@HS
Altruizyna, lej altruizynę w te wodociągi! :))

Mugol w zaufaniu ci powiem, że za tym wszystkim stoi cały gang. To bardzo niebezpieczni i bezwzględni ludzie. Możesz ich łatwo zdemaskować. Tylko mnie nie sypnij:
http://www.youtube.com/watch?v(...)related

  marian R,  11/03/2011

Powiedzcie mi moi drodzy cóż to takiego "chipsy?" Od ilu lat na naszych oczach rodzice kupują je dzieciom, bo te je lubią. Moim zdaniem takiego rodzica należało by zamknąć do więzienia za zabijanie swoich dzieci, a jednak nic się z tym nie robi prawda? Popatrzmy na wagę ludzi w USA, Szwecji....sam kiedyś usiadłem w Irlandii w Mc. Donalds ...siedzę i patrzę, patrzę i liczę. Wiecie co stwierdziłem? ...  wyświetl więcej

  pirx,  11/03/2011

A ja nie mam nic przeciwko organizmom transgenicznym. W tym artykule nie ma żadnego sensownego argumentu przeciwko nim. Poza straszeniem jakimiś strasznymi konsekwencjami.

Kto dzisiaj wie jakie mogą być konsekwencje w przyszłości wyhodowania nowych gatunków roślin i zwierząt. Głupi australijski dziki królik jest tego przykładem. Australia nie mogła sobie poradzić z tym problemem przez lata. Dopiero w roku 1950 władze zastosowały zarażenie królików specjalnym wirusem, dzięki czemu królicza populacja zmniejszyła się z 600 do 100 mln sztuk.
Biologia i botanika t ...  wyświetl więcej

  pirx,  12/03/2011

Zgadzam się, że biologia to skomplikowany mechanizm powiązań. Ale chyba nie aż tak bardzo by nie dało się go zrozumieć. Jeśli nie będzie się badać owych skomplikowanych zależności, to nigdy się ich nie zrozumie.
Gdyby ktoś wcześniej nie przestał wątpić w samorództwo życia, to do dziś nie mielibyśmy pewnie pojęcia o wirusach i króliki pewnie do tej pory pozjadałyby Australijczyków. Pozdrawiam;)

Jestem gorącym zwolennikiem edukacji i badań naukowych. To one powinny mieć priotytet przed zbrojeniami. Przyszłość to nauka i edukacja. Za odkrycie owadobójczej roli DDT (1939) P.H. Müller otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny w 1948. Zdawało się, że złapaliśmy Pana Boga za nogi. Problem szkodników miał być rozwiązany raz na zawsze. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej sk ...  wyświetl więcej

@HS
Moim skromnym zdaniem, nieco zbyt płynnie przechodzisz od toksycznych chemikaliów (DDT), które spożywane przez człowieka szkodzą, do GMO, które jednak na zupełnie czym innym polega, a zagrożenia są, jak dotychczas, bardzo teoretyczne.

  swistak  (www),  13/03/2011

Czytałam co poniektóre komentarze...nie zamierzałam się odzywać, ale raczej trudno mi było się powstrzymać - panowie prawiący sobie złośliwości w stylu "idiotów, psów do bud przykutych, latającej głupoty" może dacie sobie na wstrzymanie i zastanowicie się nad negatywnym wydźwiękiem jakie wasze słowa niosą?
Miłego dnia wszystkim życzę i kontemplacji słów "mądrość i erudycja" w kontekście eioba... a administracji bardziej fortunnych wyborów na cytaty "komentarz dnia".

@Skalny Kwiat
Wyboru dokonuje automat, na podstawie ilości plusów jakie zebrał komentarz w dniu swojego zamieszczenia.

Aha... supercybinteligencja, którą zaprogramował człowiek... dzięki Piotrku za wyjaśnienie... ;)
W takim razie wypada mi tylko współczuć tym, którzy plusują komentarze, w których jeden drugiemu ubliża, bez zastanowienia się nad konsekwencjami takowegoż kliknięcia...

Proszę bardzo, polecam się na przyszłość. :)
Gwoli ścisłości jednak, ten mechanizm niewiele ma wspólnego z inteligencją. Główną cechą inteligentnego mechanizmu jest uczenie się, tutaj mamy tylko zestaw sztywno zakodowanych, niezmiennych reguł. Swoją drogą, temat sztucznej inteligencji jest naprawdę fascynujący.

  pirx,  13/03/2011

Jeśli organizm sam z siebie będzie odporny na szkodniki, dzięki inżynierii genetycznej, nie będzie potrzebował żadnej chemicznej ochrony. Czyż nie o to nam chodzi?
Uważam, że w genetyce drzemie ogromny potencjał. Wprost niewyobrażalny. Jest to nauka będąca w powijakach. Ale sądzę, że z czasem to ona właśnie rozwiąże wiele naszych problemów. Nie tylko żywieniowych ale i zdrowotnych. Pewnie stworzy inne, ale tak jest ze wszystkim.

Zabronimy pszczołom, czy trzmielom, wstępu na plantację gmo?

Ależ Andrzeju, skąd pomysł że roślina modyfikowana musi być "płodna"?
Brak możliwości rozmnażania takich roślin, leży zarówno w interesie producenta, któremu zależy na corocznej sprzedaży ziarna lub sadzonek, jak i w interesie rolnika, z uwagi na zanik pożądanych cech w kolejnych pokoleniach roślin.

  pirx,  12/05/2011

Organizm 'genetycznie modyfikowany" to bardzo pojemne określenie. Rasowy piesek też jest genetycznie modyfikowany. Wszak hodowcy tak krzyżowali między sobą pieski, by osiągnąć pożądany rezultat. Ciekawe, czy Andrzej F. ma coś przeciwko takim organizmom i ich płodności.

>Ciekawe, czy Andrzej F. ma coś przeciwko takim organizmom i ich płodności.<
Pewnie nie, o ile nie mają do nich dostępu pszczoły i trzmiele. ;)

  pirx,  12/05/2011

Przeciwko organizmom transgenicznym, słyszałem tylko jeden sensowny argument- przeniesienie owej "transgenicznej" cechy na dzikiego krewniaka. Nie jest to proste ale podobno możliwe. Chociaż nie jest to proste. Gdyż nie jest łatwo "zmusić' taki sztucznie zaimplementowany gen by zaczął działać., wtedy gdy tego chcemy. Nie jest też proste by ta cecha była dziedziczona itp. I dlatego uważam, ze przeciwnicy GMO sieją panikę.

Akurat ciebie nie podejrzewałbym o bycie Głosem Rozsądku. Cóż - przyjemnie się rozczarowałem. :)

  w84u6  (www),  12/05/2011

To uboczna zaleta rzetelnej dyskusji Piotrze, ludzie zaczynają czytać ;) i ku swemu zaskoczeniu odkrywają, że ktoś ich dyma. To założenie dotyczy, naturalnie ludzi... niegłupich. ;)

OK - dołożę starań, by być mniej flejmogennym, a bardziej rzeczowym. :)
Niby nic, a jednak cieszy.

  pirx,  12/05/2011

Wydaje mi się, ze genetyka mocno może naruszyć interesy koncernów chemicznych. Na przykład może doprowadzić do drastycznego obniżenia sprzedaży środków ochrony roślin. Wszak skoro można by spowodować by roślina sama broniła się przed szkodnikiem, to czemu tego nie zrobić? Można by pewnie zwiększyć wydajność z hektara. A to pewnie też zaczepia czyjeś interesy. Ale dzięki temu można produkować żywno ...  wyświetl więcej

>Wydaje mi się, ze genetyka mocno może naruszyć interesy koncernów chemicznych.<
Z silnym naciskiem na "wydaje się" w tym przypadku. Albowiem:

>Na przykład może doprowadzić do drastycznego obniżenia sprzedaży środków ochrony roślin. Wszak skoro można by spowodować by roślina sama broniła się przed szkodnikiem, to czemu tego nie zrobić?<
Jeśli chodzi o "top", to są

...  wyświetl więcej

większość odmian upraw genetycznie modyfikowanych posiada mechanizm produkcji własnych środków owadobójczych. Szkodnik, który spróbuje takiej rośliny ginie od produkowanej przez nią toksyny, która zabija go perforując mu żołądek. W niedługim czasie pszczoły wyginą calkowicie. (http://forum.pomorska.pl/kukur(...)t34337/)

Andrzej F.
Pomijając to, że pszczoła nie jest dla rośliny szkodnikiem, to łosiek którego linkujesz, nie zadał sobie trudu poinformowania, skąd zaczerpnął był głoszone przez siebie "mądrości".

Apetytu nie poprawia nam fakt, że spożywamy tę samą toksynę. Firmy biotechnologiczne z kolei zapewniają nas, że ów pestycyd, tak zwana toksyna Bt, jest bezpieczna, zaś nasz żołądek szybko ją trawi, dlatego absolutnie nie szkodzi ludziom i innym ssakom. Cóż, badania mówią co innego.

Jakie badania, misiaczku?

  pirx,  12/05/2011

W każdym razie dziwi mnie opór przed roślinami i zwierzętami transgenicznymi. Ponieważ zalety są oczywiste, albo przynajmniej wydają się być oczywiste. Zagrożenia pewnie jakieś są. Ale te są zawsze jakieś.
Moim zdaniem, jeśli takie organizmy szybciej by rosły, bardziej byłyby odporne na choroby, wymagały mniejszego nawożenia, czy środków ochrony, to takie zalety przewyższają ewentualne zagr ...  wyświetl więcej

Wyjaśniam; wprowadzenie upraw GMO poza oczywistymi korzyściami dla rolników może oznaczać koniec upraw roslin owadopylnych - owoców i jarzyn, stanowiących znaczną część naszej diety. NIE BEDZIE MIAŁ KTO ZAPYLAĆ!!! pszczoły już są na wymarciu.

  pirx,  12/05/2011

Ale pszczół nie zabija GMO! Tylko choroba.

Sprawdź czy masz rację, lepiej by było gdybym to ja sie mylił.

@Andrzej F.
Znam ten tekst, nie ma w nim nic, co usprawiedliwiałoby twoje alarmistyczne brednie. Zacytuj fragment o który ci chodzi, albo STFU.

@pirx

>W każdym razie dziwi mnie opór przed roślinami i zwierzętami transgenicznymi.<
Strach przed Nieznanym, przed Nowym, przed Innym. To takie ludzkie.

>Ponieważ zalety są oczywiste, albo przynajmniej wydają

...  wyświetl więcej

  pirx,  12/05/2011

Andrzej F
A w jaki sposób GMO ma niby zabijać pszczoły? W tv oglądałem program o chorobie pszczół, która z roku na rok, coraz bardziej się rozprzestrzenia i faktycznie sieje spustoszenie wśród pszczół. Ale ona nie ma nic wspólnego z GMO.

Wybacz ale w kwestii rozmnażania roślin jesteś chyba prawiczkiem?

  caramba ,  24/02/2014

@pirx: herbicydy - jakie enzymy je rozkładają i jaki maja wpływa na komórki, błonę komórkowa(czasami piszą tak że można zrozumieć, że to zwiększona ilość skrobi). Choroby to samo. Dlaczego trujące rośliny nie są atakowane przez pasożyty i choroby, dlaczego ich nie wcinasz?

@pirx: Jeżeli można zmodyfikować roślinę (np. ziemniaka) aby mogła być odporna na szkodnika (stonkę ziemniaczaną), to równie dobrze można zmodyfikować stonkę aby wsuwała zmodyfikowane ziemniaki. Można to też zawsze wytłumaczyć tym że ewolucja nie da się oszukać i tak w kółko i w kółko .... można napędzać kasę dla patentowanych kanciarzy.

Polecam film "Dom" ("Home")...

  Uroda Wdziek  (www),  25/03/2011

Ciekawe!

ciekawe to jest co za "baran" daje minusy bez zastanowienia ;-)

@Dariachol: To jest szympans po procedurze GMO

  pirx,  12/05/2011

Ludzie! Żadna roślina nie chce być zjadana. Każda produkuje toksyny. Od milionów lat trwa wyścig zbrojeń między zjadanymi, a zjadającymi. Człowiek ze swoimi opryskami nie robi nic innego niż natura. Tylko w mniej subtelny sposób. Wjeżdża na pole i wybija wszystko, co nie ucieka. Natomiast roślinka transgeniczna tylko nie pozwoliłaby się zjeść. Zabiłaby, bądź nie pozwoliła się zjeść, tylko swojemu wrogowi.

@pirx: Jeżeli po zjedzeniu paru kęsów roślinki przez szkodnika, roślinka zabiłaby szkodnika, to jaka jest gwarancja że nie zabiłaby człowieka. Być może w dalszej perspektywie jest włączenie do obowiązkowego kalendarza szczepień wprowadzanie szczepionek ułatwiających trawienie produktów GMO

(http://www.greenpeace.org/pola(...)dowiska)
Pie...olę, idę kupić zapas miodu.

znowu ta żałosna łacina:((

Tak konkretnie to angielski, ale jak na łosia i tak nieźle ci poszło zgadywanie. :)

(FUD-Scottish slang term meaning pussy, vagina, muff, cunt)
...dla mnie "łacina"

  pirx,  13/05/2011

FUD (ang. Fear, Uncertainty, Doubt – strach, niepewność, wątpliwość) – strategia ograniczenia zdolności zajmowania rynku przez konkurenta polegająca na podawaniu w mediach lub bezpośrednio klientom nieprawdziwych lub niejasnych informacji o nim i jego produktach. Zakłada, że nawet jeśli ktoś wie, że informacje te są nieprawdziwe, to jego przekonania zostaną zachwiane, co automatycznie działa na k ...  wyświetl więcej

No i sam widzisz jak trzeba uważać na obce -niejednoznaczne-skróty!!!
Nikt pewny swoich racji nie musi się wstydzić rodzimego języka.

@pirx
>... naprawdę groźne organizmy nie zostały wyprodukowane w laboratoriach ...<
IMO zanadto się rozpędziłeś we wnioskowaniu. W rozwój broni biologicznych "wpompowano" miliardy dolarów, rubli, funtów i wiele innych walut. Więc z pewnością za te pieniądze "coś" wyhodowano, bardziej zjadliwe formy wąglika, ospy czy dżumy.

@A.F.
Może załóżmy jednak, że jestem Szkotem. ;)

  pirx,  13/05/2011

Ty darkwater normalnie mnie cenzurujesz. Ale masz rację. Mnie jednak chodzi o to, że wykorzystując prosta selekcję naturalną, poprzez nadużywanie, bądź niewłaściwe wykorzystanie antybiotyków, wyhodowano zjadliwe szczepy bakterii. Z którymi jest kłopot. Bez użycia wysokonakładowych technologii i badań. Ot, taki efekt uboczny dobrodziejstwa jakim są antybiotyki. A przecież nikt nie postuluje zaprzes ...  wyświetl więcej

Przecież nie zaprzeczyłem temu co piszesz, polemizuję jedynie z twierdzeniem, że to w szpitalach "wyhodowano" groźniejsze szczepu bakterii czy wirusów, niż w laboratoriach tworzących broń biologiczną. Bo tak właśnie można było zrozumieć twój poprzedni komentarz.

Jest bardzo mała szansa, że ślepa mutacja da efekt bardziej zjadliwy, niż staranna selekcja zarazków pod kątem maksymalizacji okr

...  wyświetl więcej

  pirx,  13/05/2011

Panie Piotrze ja się nie spieram. I przyznam, że z tym szpitalem to ssałem z palucha. Jednak fakt faktem, ze wyselekcjonowano takie lekooporne bakterie. I powtarzam tu za audycją radiową, ze uczyniono tak dość beztrosko szafując antybiotykami. A po drugie, pacjenci często nie przeprowadzają kuracji do końca, co powoduje powstawanie lekooporności.
Pocieszający jest fakt, ze bakterie będące o ...  wyświetl więcej

>Panie Piotrze ...<
Oj dałbyś spokój. Ani zabawne, ani merytoryczne.

Co do reszty, jak napisałem, ja również nie widziałem nic konkretniejszego niż artykuł prasowy czy audycja radiowa. A z modyfikowaną genetycznie soją, ma to doprawdy niewielki związek. ;)

  pirx,  13/05/2011

Może niewielki. Pewnie żaden. Moim zdaniem taki sam jak argumenty przeciwników owej zmodyfikowanej soi.

Problem z debatami nad tym czy GMO szkodzi czy nie jest taki, że z reguły wszystko w jakimś stopniu szkodzi. Pewna ilość witaminy A może poważnie zaszkodzić, mała ilość trucizny może być korzystna. Rzadna roslina ani żadne zwierzę nie chce być zjedzone i ostatnie o czym mogłoby marzyć, to być dla kogoś smacznym i zdrowym kąskiem. Zdrowie też nie jest niczym absolutnym, do pewnego wieku większość l ...  wyświetl więcej

  Amadeusz  (www),  08/06/2011

Ciekawe co tak na prawdę jemy. Ostatnie doniesienia z Niemiec nie zachęcają do jedzenia czegokolwiek :(

szczera prawda swistak

jak wiadomo zboża są wiatropylne, więc rodzime odmiany mogą się krzyżować ze zbożami genetycznie modyfikowanymi.
Jeżeli jest dwóch rolników i obaj mają koło siebie pola z takimi samymi zbożami to te rośliny będą się krzyżować i w skutek czego ten rolnik co miał zboża rodzime ma teraz GMO które uprawia nielegalni i podlega karze (grzywnie) i jest tego nieświado

...  wyświetl więcej

szczera prawda swistak

jak wiadomo zboża są wiatropylne, więc rodzime odmiany mogą się krzyżować ze zbożami genetycznie modyfikowanymi.
Jeżeli jest dwóch rolników i obaj mają koło siebie pola z takimi samymi zbożami to te rośliny będą się krzyżować i w skutek czego ten rolnik co miał zboża rodzime ma teraz GMO które uprawia nielegalni i podlega karze (grzywnie) i jest tego nieświado

...  wyświetl więcej

szczera prawda swistak

jak wiadomo zboża są wiatropylne, więc rodzime odmiany mogą się krzyżować ze zbożami genetycznie modyfikowanymi.
Jeżeli jest dwóch rolników i obaj mają koło siebie pola z takimi samymi zbożami to te rośliny będą się krzyżować i w skutek czego ten rolnik co miał zboża rodzime ma teraz GMO które uprawia nielegalni i podlega karze (grzywnie) i jest tego nieświado

...  wyświetl więcej

szczera prawda swistak

jak wiadomo zboża są wiatropylne, więc rodzime odmiany mogą się krzyżować ze zbożami genetycznie modyfikowanymi.
Jeżeli jest dwóch rolników i obaj mają koło siebie pola z takimi samymi zbożami to te rośliny będą się krzyżować i w skutek czego ten rolnik co miał zboża rodzime ma teraz GMO które uprawia nielegalni i podlega karze (grzywnie) i jest tego nieświado

...  wyświetl więcej

  ulmed,  11/12/2011

Dodam link, na temat; http://eiba.pl/1vd7n

  heretyk7  (www),  21/01/2014

to że człowiek robił sekcje genów od czasów kiedy już tworzył grupy jest nie zaprzeczalny jednak za duża ingerencja i dna roślin i nie tylko może spowdawać żę w naszym dna mogą wystapić mutację ktore nie koniecznie będą dobrę dla naszego organizmu lub też zmiany przy odporności jesli maja atybiotyki w sobie np zwierzeta
nie mówiąć juz o tym ze mogą sie mieszać z takie zwierzeta i rosliny

Szanowny Panie Hamilton Starszy,
Artykuł tendencyjny. Niby jedni mówią tak, a drudzy tak, ale po to są niby naukowcy, żeby się sprzeczali, a tu niby czas leci i jeść coś trzeba. Zapomniał Pan dodać, że metoda włączania jakiegoś genu, czy grupy genów jest o tyle "ideologicznie poprawna", że bierze się tysiąc roślin, lub zwierząt i w większości przypadków 999 organizmów dostaje raka i umiera, ...  wyświetl więcej

  moloton  (www),  19/01/2016

Ja osobiście nie jestem przeciw, wciąż brak jednoznacznych badań. Natomiast wiele modyfikacji nie tylko ułatwia ale wręcz umożliwia uprawy w niegościnnych rejonach świata.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska