Login lub e-mail Hasło   

AMELIA

Młoda, piękna paryżanka. Pewnego dnia wpada na zwariowany pomysł. Chce uszczęśliwić ludzi na swój własny-nietypowy sposób... czyli mój pogląd na Amelię.
Wyświetlenia: 1.270 Zamieszczono 17/03/2011

 

                  Amelia to młoda kobieta, która lekko odstaje od reszty. Wyróżnia ją przede wszystkim samotność. Gdy była mała jej ojciec (lekarz) wykrył u niej wadę serca. Matka uczyła ją w domu, przez co Amelia miała ograniczony kontakt z rówieśnikami. Pewnego dnia matka ginie w wypadku i dziewczyna dorasta jedynie pod opieką ojca. Kilka lat później widzimy Amelię usamodzielnioną, z własnym mieszkaniem oraz pracą kelnerki w jednym z paryskich kawiarni. Jej życie kręci się wokół pracy gdyż dalej nie ma przyjaciół. Pewnego dnia przypadkiem w swej łazience znajduje pudełeczko. Postanawia odnaleźć właściciela… i tu właśnie zaczyna jej się przygoda. Amelia pragnie zacząć uszczęśliwiać innych. Nie odnosi się z tym, po prostu pomaga uporządkować życie innym. Ta rola nie jest łatwa dla Amelii gdyż musi ona włamywać się do mieszkań, podkradać cudze listy, wykraść krasnala ogrodowego i połączyć pewną parę…

Taka konwencja życia napawa do mnie przemyśleń. Gdyby część społeczeństwa przyjęła postawę Amelii, jaki byśmy mieli świat? Każdego dnia kogoś uszczęśliwiamy bądź unieszczęśliwiamy. Z mojej perspektywy tego drugiego jest więcej w naszym życiu, ponieważ łatwiej jest zranić niż przeprosić. Łatwiej powiedzieć „nie” niżeli wypracować kompromis. Wszystko jest nastawione na nasze własne „Ja”. Czasem nawet bliskich nie chcemy, nie potrafimy uszczęśliwić, a co dopiero obcych ludzi.

Tok myślowy Amelii jest bardzo niecodzienny, co idzie zauważyć w filmie. Jest ona tam bardzo kukiełkowata, odosobniona. Jej misja uszczęśliwiania innych płynie z samotności, lecz ona sama też jest szczęśliwa widząc uśmiechy innych. Amelia może stać się symbolem bezinteresowności, który każdy z nas powinien w sobie posiadać. Bardzo polecam ten film ludziom, którzy są egoistami. Zobaczą, że dawanie radości innym jest wielkim darem… i ta radość do nas powróci. Do Amelii  powróciła… (zakończenie filmu)

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 778
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 840
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 840
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 183
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 597
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 669
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1230
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1406
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1344
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 892
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 635
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 752
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 399
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 516
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 657
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Młoda? Zapewne. Czy piękna? Rzecz gustu.Jak dla mnie sympatyczna....na zdjęciu.....

  ,  17/03/2011

Mam trochę odmienny punkt widzenia po obejrzeniu filmu. Nie chciałbym, aby społeczeństwo przyjmowało postawę bohaterki filmu, ponieważ uszczęśliwianie na siłę nie ma sensu i prowadzi najczęściej do sytuacji bycia wykorzystanym. Od Amelii można przejąć zdrowy dystans do otaczającego nas świata, rzeczy materialnych, zwolnienia tempa życia, autorefleksji. Film warto obejrzeć, ponieważ zapada w pamięci mimo upływu kilku lat.

Hm ciekawe spostrzeżenie;) Przemyślę to. Chociaż trzeba zaznaczyć, że Amelia robi to tak by oni nie wiedzieli, że ich uszczęśliwia. Jest w tym anonimowa wiec o wykorzystaniu chyba nie ma mowy. Zależy jak kto na to patrzy;)
Pozdrawiam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska