Login lub e-mail Hasło   

Słowa Mają Moc!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.olenderek.com
Zapewne nie raz słyszałeś, że słowa mają moc. Oczywiście jest to prawda. Pomijając fakt, że można nimi wywołać w drugiej osobie SERIO bardzo dużo reakcji, no to jest kilka podstaw
Wyświetlenia: 5.646 Zamieszczono 22/03/2011

SŁOWA MAJĄ MOC

Słowa, ot zwykłe wyrazy, którymi posługujemy się żeby budować zdania. W końcu nie

bez powodu jesteśmy najbardziej rozwiniętym gatunkiem na Ziemi. Pewnie cała nasza cywilizacja powstała dlatego, że potrafimy się sprawnie porozumiewać. Ale mimo wszystko, do perfekcji wciąż większości daleko. Nie mówię tutaj, o błędach ortograficznych (które swoją drogą przybierają na sile) czy gramatycznych. Chodzi o strukturę. Tą neuro-lingwistyczną.

 

Czego się dowiesz? A otóż, nie wszystko jest tak oczywiste jakim się wydaje. Głównie z powodu tego, że ludzie nieświadomie łączą niektóre słowa z określonym działaniem, albo mają w swojej rzeczywistości określone schematy, stereotypy. Wszystko to przyspiesza funkcjonowanie, ale czasem może prowadzić do fatalnych pomyłek.

Sprawdźmy prosty wyrazik "nie"

 Często się mówi, że podświadomość w ogóle go nie zauważa, albo przyjmuje do wiadomości dużo wolniej. Czyli analogicznie, jeśli chcemy coś zakomunikować najlepiej używać zdań 'pozytywnych". Innymi słowy sensowniej powiedzieć znajomemu "uspokój się" niż "nie denerwuj się!", bo w tym drugim wypadku może się okazać, że właśnie będzie brał zamach zaciśniętą pięścią, żeby wyładować - na Tobie - polecenie 'denerwuj się'.
To wiąże się zresztą od razu z dosyć ciekawym sposobem działania, o którym jeszcze nie wszyscy wiedzą.
Otóż według badań przeprowadzanych przez psychologów i innych ludzi badających nasze mózgi, aby czemuś zaprzeczyć trzeba najpierw to zobaczyć. Ratując się przykładem, ostatnio w zasadzie dosyć popularnym, (pewnie wcale nie dlatego, że był w Incepcji):
"Nie myśl teraz o różowych słoniach" – reakcja większości ludzi będzie wyglądała tak:

  1. Najpierw tworzę sobie obraz różowych słoni (żeby wiedzieć, czemu mają zaprzeczyć)

  2. Teraz je negują (no bo dostali takie polecenie)
    W efekcie, mamy dwie myśli wywołane jednym poleceniem.
    Praktyczne zastosowanie tego jest bardzo proste. Mówiąc "ale ja wcale nie jestem głupi" komunikujesz w pierwszej kolejności coś zupełnie innego. Jak możesz to wykorzystać w inny sposób? To pozostawiam Twojej kreatywności od razu polecając Ci najserdeczniej swój inny artykuł

 

Co mamy dalej? A niech będzie wyraz "spróbuj"

 Tutaj dopiero są jaja. Wszyscy nauczyciele, trenerzy, czy chociażby zwykli "dawacze dobrych rad", których poznałem do tej pory kiedy próbowali (i tutaj to jest dobre słowo;)) zmotywować do czynności. Rozwiązania zadania, wykonania ćwiczenia – cokolwiek – sugerowali żeby spróbować. Właśnie, nie żeby rozwiązać, tylko żeby spróbować rozwiązać. Tak jak by komuś zależało na próbowaniu. Wyobraź sobie sytuację, że masz spróbować chodzić. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że PRÓBUJESZ chodzić. I teraz zastanów się co widziałeś, bo obstawiam, że albo się potknąłeś, albo podpierałeś się na wszystkim czym mogłeś. Jeśli jeszcze nie wiesz, że masz wyobraźnię, to poproś kogoś innego, żeby sobie wyobraził że "próbuje otworzyć okno" – a potem możesz zapytać, czy je otworzył.
Dlaczego tak się dzieje? Znowu wchodzi kodowanie informacji. Otóż 'zrobienie' oznacza tylko i wyłącznie 'zrobienie', a próba to mniej więcej 'rozpoczęcie'+'porażka'. Są to subtelne różnice pomiędzy słowami, które z pozoru oznaczają to samo. Tutaj zahaczamy już o budzenie emocji słowami, ale ten temat chcę zostawić dla Ciebie na inny artykuł, dlatego przechodź dalej.

Warto pamiętać, też o presupozycjach i magicznym słówku 'ale'. Te dwa są oczywiste, więc nieco krócej, a ewentualne pytanie zawsze możesz zadać. Zaczynając, od tego drugiego:

Wiadomo, że komplement zbudowany w sposób "jesteś śliczna, ale masz rozmazany makijaż" przestaje być tak naprawdę komplementem,  a stwierdzenie "spieprzyłeś to, ale zrobiłeś postęp" będzie łatwiejsze do przełknięcia, niż to samo powiedziane odwrotnie. Dlaczego? Tutaj wychodzi ciekawa właściwość słowa 'ale'. Otóż jego główną własnością jest wymazywanie tego co było przed nim i chodzi tutaj o wymazywanie znaczenia na poziomie podświadomym, czyli tym gdzie budzą się emocje. Innym ciekawym wyrazem jest spójnik 'i'. On z kolei cechuje się tym - jak to spójnik - że łączy dwie części zdania w jedną całość. Czyli w momencie zgodzenia się na jego jedną część, automatycznie zgadzamy się na kolejną i vice versa. Tutaj znowu zastosowanie zostawię dla Twojej kreatywności, ale podpowiem że ma to olbrzymie znaczenie w perswazji, a więc i w uświadamianiu ludzi co jest dla nich lepsze.

Obiecałem również, że napiszę o presupozycji. A że zawsze wywiązuje się z zawartych umów zamierzam i tutaj napisać wszystko co Ci się może przydać. Presupozycja jest... założeniem. Założeniem, że coś istnieje, że coś jest. Po co? Żeby szybciej się komunikować. Można komuś powiedzieć, że "We Francji utonęły dzieci". Tym samym większość ludzi będzie już wiedziała, że:

  • istnieje Francja

  • we Francji jest woda;

  • we Francji są dzieci... Albo przynajmniej były zanim utonęły

  • francuskie dzieci nie potrafią pływać

  • Osoba, od która to powiedziała, ma pojęcie o Francji

Jest to mechanizm całkowicie podświadomy, automatyczny i korzystamy z niego praktycznie przy każdej rozmowie. Stąd wydaje Ci się, że jest taki oczywisty. A dlaczego mamy w swojej percepcji taką zdolność? Jak napisałem, żeby sprawniej się komunikować. Można Zosi (która, załóżmy nigdy nie słyszała o Francji) powiedzieć to zdanie i będzie miała już pewien obraz tego państwa, mimo że wcześniej nie miała pojęcia, że ono istnieje. Bez tego, trzeba by powiedzieć, każdy punkt oddzielnie bo inaczej zdanie byłoby dla Zosi zupełnie bez sensu... A warto zauważyć, że komputerom programiści właśnie w ten sposób muszą podawać informacje, przez co ich praca czasem bywa niewygodna.

 

Jeśli artykuł dał Ci dodatkową wiedzę, to sprawdź też inne na mojej stronie

Wiesz już gdzie wcześniej popełniałeś błędy? Pochwal się których miejscach teraz będzie Ci łatwiej się komunikować:)

Podobne artykuły


22
komentarze: 2 | wyświetlenia: 15464
36
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6673
31
komentarze: 34 | wyświetlenia: 6666
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1689
26
komentarze: 36 | wyświetlenia: 4344
23
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2524
23
komentarze: 57 | wyświetlenia: 5579
16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1178
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 29803
26
komentarze: 35 | wyświetlenia: 5079
26
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4188
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 773
12
komentarze: 22 | wyświetlenia: 31395
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 10069
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 34601
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Gdy powiem mężowi żeby nie zapomniał czegoś kupić to zazwyczaj zapomina. Jak powiem mu: pamiętaj żeby coś kupić to zawsze pamięta. Pożyteczny artykuł. Serdecznie pozdrawiam :)

Tak... to słówko "nie" należałoby wyrzucić sprzed czasownika! Plusujemy :)

Byłbym ostrożny z wyrzucaniem. Słówko "nie" bardzo często może nam się przydać :)

Np. "nie psoć" rzucone w relacji z kobietą często sprawia, że dzieją się rzeczy niesłychane ;p

Tomaszu masz rację, ale w tym momencie nie poprawiamy komunikacji, tylko zaczynamy manipulować innym człowiekiem. My kobiety też mogłybyśmy wykorzystać słowo „nie”. Można powiedzieć np. „Mężu nie daj mi całej wypłaty” ;)

Tutaj to o czym wspomniałem - różnica intencji.

Niemal każdy człowiek lubi psocić - trzeba być naprawdę nudnym by tego nie lubić :p Nakłaniaj mnie do psot, a będę przeszczęśliwy i sprawisz mi tym radość, jeśli Cię wcześniej polubię. Skoro tak, czuję się w pełni spójnie z nakłanianiem ku temu drugiej strony.

Z drugiej strony nie wiem, czy tak samo cieszyłoby Cię, gdyby Twój mąż chci

...  wyświetl więcej

Zgadza się. Właśnie na to chciałam zwrócić uwagę. Człowiek to taka dziwna istota, która mając odpowiednie narzędzia, będzie manipulować innymi, żeby tylko osiągnąć swój cel. Nie twierdzę że wszyscy to robią, ale większość niestety tak ma.

Słyszałaś o Efekcie Pigmaliona? :)

Obiło mi się o uszy ;)

Naprawdę coś w tym jest.

  Strzyga  (www),  22/03/2011

Fajny artykuł. Plusuję równiez :)

  kenai,  23/03/2011

Z tym "nie" to duże uproszczenie. Sprawa nie jest taka prosta jak się specom od NLP, marketingu bezpośredniego, czy innego coachingu wydaje. Przykładowo, zdanie: "nigdy nie zapomnę" jest mocniejszy niż "zawsze będę pamiętał", czy też by pozostać w trybie dokonanym - "na zawsze zapamiętam."

Język to naprawdę bardzo skomplikowane narzędzie komunikacji, jednak przez większość czasu posługujem

...  wyświetl więcej

  Michał  (www),  23/03/2011

Dzięki za uwagę kenai :) Zawsze to miło zbierać opinie (szczególnie te konstruktywne). Kiedy zanurzę się w temacie "nie" jeszcze bardziej, to chętnie zamieszczę całego arta na ten temat, skoro mówisz, że przypadkiem zahaczyłem o wierzchołek góry lodowej ;)
(Być może nawet zwrócę się do Ciebie po więcej informacji)

Reszcie zwykłych czytających jak i tym odważniejszym - komentującym - również serdeczne dzięki i cieszę się, że Ci się podoba artykuł :)

  kenai,  23/03/2011

Ja jestem świeżo po lekturze książki o języku reklamy J.Bralczyk : "Język na sprzedaż".
Polecam jako przykład szczególnie dogłębnej analizy, które elementy języka mogą mieć perswazyjne znaczenie i dlaczego :)

super, warty przeczytania :D
czytałam kiedyś podobny artykuł w "Charakterach" :)
ten- równie ciekawy

Co prawda praktyka czyni mistrza, ALE chociaż bycie NIEkwestionowanym mistrzem słowa wymaga WCALE NIE tak małego wysiłku, trzeba PRÓBOWAĆ. Jest tylko jeden problem... każdy człowiek może to samo wyrażenie zrozumieć na swój niepowtarzalny sposób i ciężko będzie do końca przewidzieć reakcję na dane wyrażenie.

  Michał  (www),  24/03/2011

Trafna uwaga, powiedział bym nawet, że masz sporo racji. Słowa słowami, ale kultura, wychowanie i otoczenie też swoje robi - każdy ma inny sposób postrzegania tego samego. Ale jest kilka cech wspólnych. Próba, może równie dobrze oznaczać tylko zaczęcie działania. Choć z tego co wiem, częściej się mówi "że ktoś spróbował.. I mu nie wyszło" niż "spróbował i zrobił".
Niemniej "trzeba próbować" ...  wyświetl więcej

czyżby fascynacja książką Andrzeja Batko o językowych technikach manipulacji?

Era Batko już kilka lat temu dobiegła końca. Facet przez to jak potraktował NLP jako naukę jest znacząco nielubiany przez samch twórców tego narzędzia - Richarda Bandlera i Johna Grindera. To właśnie przez Batko NLP kojarzy się z manipulacją, a manipulacja to w naszym języku określenie bardzo mocno nacechowane pejoratywnie. Nigdzie za granicą poza Polską NLP nie ma podobnie negatywnego wydźwięku. ...  wyświetl więcej

  Michał  (www),  25/03/2011

Koniec końców - ani razu nie używam w tym arcie słowa ''manipulacja'' ;) Jeśli Tobie się tylko z nią kojarzy to wyjaśniam, że chodziło raczej o to, żeby poprawić jakość komunikacji.
(ukryta nadzieja: nauczyciel który przypadkowo specjalizuje się w niszczeniu młodych ludzi dowie się, że można ich w równie łatwy sposób budować, np. zamieniając ze sobą strony zdania z "ale" :D)

Nie słowa mają moc, lecz emocje, które wzbudzają. Poza tym, słowo „nie” wywołuje sprzeczność w zdaniu „nie denerwuj się”, bo pozostawia pytanie „po co?”, "jak?" Z kolei „uspokój się” wywołuje naturalną skłonność. Dlatego to tak działa.

Dokładnie - nasz umysł podąża za stanem emocjonalnym, które słowa wywołują. Warto o tym pamiętać :)

  fela,  25/03/2011

Mysli rowniez maja moc:)
W moim przypadku czasem dzialaja odwrotnie ,np pomyslalam sobie ze juz dawno nie bylam chora i o ironio losu! na drugi dzien wysoka temperatura ,kompletny rozklad.
Lub pomysle sobie ze np . udalo mi sie w tym tygodniu malo wydac a za chwilke dostaje w sklepie glupawki i nakupuje ponad norme .

Słowo to groźniejsza od atomu bron,kto ja włada -klękajcie narody,wiedzieli o tym kapłani pogańscy,a współcześni na nim robią kasę lepsza niz politycy obiecując gruszki na wierzbie....a słowo stało się ciałem i zamieszkało... ble ble

  Michał  (www),  26/03/2011

A co powiesz o Gandhim?;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska