Login lub e-mail Hasło   

nie bójmy się ludzi..

Czy strach przed ludźmi jest uzasadniony? Kto ustanawia zasady i granice, czego mamy się bać, a czego nie?
Wyświetlenia: 1.530 Zamieszczono 26/03/2011

Czy można powiedzieć, że ten, kto wstydzi się nowych ludzi, lub odrzucenia jest tchórzem?

Wydaje mi się, że wewnętrzną odwagę ma każdy.. Zależy to po prostu od przyzwyczajeń, od rzeczy, które często zostały nam wmówione przez rodziców i otoczenie..  Obserwując małe dzieci, które nie boją sie podejść do rówieśnika na placu zabaw i spytać, czy nie chce się z nimi bawić możemy stwierdzić, że maluchy są niezwykle odważne..

Czy strach przed ludźmi jest uzasadniony?

Strach na pewno pojawia się w późniejszych latach, kiedy wiemy, jakie konsekwencje możemy ponieść nie bojąc się niektórych rzeczy. Czy aby odważny człowiek narażony jest na więcej przykrości poprzez to, że będzie umiał obronić swojego zdania, pójść w nocy na spacer, czy wyznać swoje skrywane uczucia przed osobą, która traktuje tę znajomość nie znacząco? Czy aby na pewno złe przyjęcie, czy odrzucenie możemy zaliczyć do porażki? A może to normalne, ze w życiu musimy ponosić jakieś klęski? Tylko czy możemy nazwać to klęską, czy może zwycięstwem nad samym sobą poprzez odwagę? Może nie tyle odwagę, co umiejętność wyrażenia własnych uczuć, zdań wbrew innym..

Kto ustanawia zasady i granice, czego mamy się bać, a czego nie?

 Czy nie ludzie, którzy boją się wszystkiego dookoła a świat mają za 'wielką machinę zła’? Strach 'zainstalowali' w nas rodzice, i otoczenie, kiedy dorastaliśmy.. Mówili nam że to, to i to jest złe a to żeby do kogoś podejść przedstawić się i porozmawiać, czy pocieszyć przypadkową osobę którą widzimy siedzącą i płacząca gdzieś na ławce w parku jest prawie że nienormalne, że gdybyśmy tak zrobili w oczach ludzi uważani bylibyśmy za niemalże dziwnych. Tylko czy aby ludzkie jest przejście obok cierpienia drugiej osoby tylko przez własny wstyd czy strach? Mówią nam, że każdy człowiek na wstępnie jest ZŁY! taaak.. Oczywiście.. a świat jest okrutny..

Nasze życie,  budują od najmłodszych lat właśnie rodzice i ludzie, których spotykamy na swojej drodze, czy media.. A gdybyśmy tak oderwali się od tego wszystkiego, uwierzyli w ludzi i w dobro tego świata?

Na obecną chwile nie wiem, czy odważyłabym się podejść do nieznanej osoby i ja pocieszyć.. A jednak o ty pisze.. Wiem, że kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy idąc ulica i widząc osobę, która uśmiecha się do mnie bez konkretnego powodu nie tylko odwzajemnię jej przyjemny gest, ale także podejdę i po prostu sie przedstawię.

Na swojej drodze pragnę poznać jak najwięcej pozytywnych ludzi, którzy nie będą bali się drugiej osoby, którzy utwierdzą mnie w przekonaniu, że strach przed innymi niekiedy jest rzeczą złudną.. Wszyscy jesteśmy ludźmi.. Wbrew pozorom podobnymi, ale to już inny temat.. 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1597
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1182
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1199
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 762
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 461
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1032
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 995
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





W moim przypadku było akurat dokładnie odwrotnie, od zawsze lubiłem ludzi i im ufałem, ale zawiodłem się tysiąc razy i mój pogląd drastycznie się zmienił. Nie jestem już taki otwarty jak kiedyś, moje podejście nie jest z założenia pozytywne, raczej sceptyczne. Nie podoba mi się wszechobecna ludzka znieczulica i odcinanie się od społeczeństwa, ale obawiam się, że próby pocieszenia nieznanej osoby c ...  wyświetl więcej

  emkaa,  26/03/2011

Boimy się sytuacji nieznanych, bezpiecznie czujemy się gdy podobne zdarzenie już miało miejsce. Dlatego nasze doświadczenia są ważne, kreują nasze zachowania, mają wpływ także na nasze otoczenie... Należy być otwartym na innych, udzielać im kredytu zaufania. Ale czy pełnego, tak od razu? Czy zasada ograniczonego zaufania jest czymś złym? Ja tak nie sądzę.

  Kamila Wu  (www),  26/03/2011

Również tak nie sądzę, myślę, że wręcz przeciwnie..
Z tym, że ludzie często nie przyjmują tej możliwości, na samym początku często osoba, która poznamy gdzieś na ulicy jest potencjalnie przynajmniej dziwna.. że nam się przedstawiła, że się uśmiechnęła..

Jeśli odczuwasz w sobie potrzebę kontaktu z wieloma osobami, to łam schematy i zacznij poznawać spontanicznie ludzi - to na pewno nie jet złe, a że przez niektórych zostaniesz uznana za dziwną osobę, czy wręcz wariatkę to już trudno - z tym się musisz pogodzić. Jeżeli potrafisz być otwarta na ludzi bezwarunkowo to możesz tylko na tym zyskiwać. W innym wypadku może być ci często nieswojo, nieprzyje ...  wyświetl więcej

Ale generalnie w kontakcie nawet z najbliższą tobie osobą możesz odczuwać jakiś brak... Nie da się przekazać drugiej osobie tego wszystkiego, co można było przekazać swojej ulubionej maskotce w dzieciństwie... - brakuje tej bezpośredniości kontaktu i jej pełni... Ta głupia maskotka zawsze wiedziała o tobie więcej niż wtedy i później jakikolwiek człowiek....



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska